FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 1510 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Prawo i Ekonomia
Reforma finansów 
[powiadom znajomego]    
Autor "Reforma finansów"   
 
Daer
 Wysłana - 13 luty 2006 10:49        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Teraz może być interesującą, jeżeli chodzi o finanse państwa, więc zawczasu zakładam temat i zachęcam do dyskusji.
W każdy razie jest ciekawie Szczerze mówiąc nie wiem czy się śmiać czy płakać.

Edit:
Zajarzałem na forum gazety.pl i już wiem: ani śmiech, ani płacz, tylko przerażenie. Przeraża mnie to co widzę..

No i może podam swoje zdanie: jak głosowanie pójdzie nie po myśli PiSu, to rząd powinien podać się do dymisji i powinny być nowe wybory (o tej możliwości pisałem już wcześniej, po samych wyborach). A jak nie nowe wybory, to rządy mniejszościowe PO, lub rządy PO i SLD, powodzenia
A na poważniej - trudno napisać coś poważnego o cyrku.

Zmieniony przez - Daer w dniu 2006-02-13 11:13:49
______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Znawca -
 
ferry
 Wysłana - 13 luty 2006 20:09      [zgłoszenie naruszenia]

z przedterminowymi wyborami za około godzinę wszystko będzie jasne

 
Daer
 Wysłana - 13 luty 2006 20:16      [zgłoszenie naruszenia]

Przyznam szczerze, że już zapomniałem o takim wyjściu
_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Znawca -
 
ferry
 Wysłana - 13 luty 2006 22:53      [zgłoszenie naruszenia]

no to nie będzie przedterminowych wyborów, przynajmniej nie tym razem

 
Daer
 Wysłana - 14 luty 2006 02:02      [zgłoszenie naruszenia]

Ale wracając do tematu - naprawdę nikt nie ma nic do powiedzenia w sprawie finansów państwa?
_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Znawca -
 
ciastosz
 Wysłana - 15 luty 2006 22:29      [zgłoszenie naruszenia]

Konkretniej powinienes postawic problem W obecnym momencie to kupa - obcina sie kase na oblsuge dlugu zagranicznego i publicznego. Bedzie nas to sporo kosztowac. Zapowiadana kotwica jzu dzis jest przekroczona o 0,5 mld, a wiekszosc srodkow na wydatki znaleziono poprzez kreatywna ksiegowosc. A tak ogolnie to nic sie specjalnie nie robi...zamiast obnizek obciazen i reform, mamy ogromna dawke redystrybucji...


Zmieniony przez - ciastosz w dniu 2006-02-15 22:35:08
_______________________________
 
prawie jak JDM

[rainbowsunnybeach.sry.pl/]

 
Daer
 Wysłana - 15 luty 2006 22:38      [zgłoszenie naruszenia]

Celowo jest tak niekonkretnie - dzięki temu jest tu miejsce na własne przemyślenia/marzenia/postulaty, na ocenę dotychczasowych działań, na ocenę prjektów zmian, a także na ocenę przyszłych zmian
_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Znawca -
 
ciastosz
 Wysłana - 15 luty 2006 22:48      [zgłoszenie naruszenia]

Poki co nic nie zrobiono na plus, a troche in minus. Gilowska raczej dlugo w rzadzie nie wytrzyma, albo z nia nie wytrzymaja. PiS ma zbyt duzo zapedow socjalistycznych, a panstwo nie ma pieniedzy, szczegolnie reformujace sie panstwo...wiec na razie jestem sceptykiem.
_______________________________
 
prawie jak JDM

[rainbowsunnybeach.sry.pl/]

 
Daer
 Wysłana - 27 luty 2006 13:01      [zgłoszenie naruszenia]

Obszerny wywiad Rzeczypospolitej z Gilowską:

Rz: Czy przedstawione przez panią zmiany w systemie podatkowym to główny cel, o który chce pani walczyć?

ZYTA GILOWSKA: Zmiany, o jakich myślałam, wchodząc pierwszy raz do tego gabinetu, są innego rodzaju niż zmiany, które zdążyłam przygotować na pierwszą podatkową konferencję prasową.

Jakie były te pierwsze, najważniejsze pani pomysły?

Gdy już tu się znalazłam, miałam na uwadze dwie grupy problemów. Po pierwsze, reforma finansów publicznych. To sformułowanie zostało zarezerwowane na określenie najrozmaitszych przedsięwzięć, których bezpośrednim celem jest ograniczanie wydatków. Tak to pojmowali wicepremierzy Kołodko i Hausner. Ja od 12 lat myślę o reformie w inny sposób. Mnie chodzi o reformę instytucjonalną, o nowy kształt organizacyjny sektora finansów publicznych. Jego efektem ma być lepsze zarządzanie oraz sprawniejsze i nowocześniejsze kontrolowanie przepływów finansowych. Celem reformy jest uczynienie finansów publicznych przejrzystymi przez ich skonsolidowanie i przywrócenie państwu kontroli nad nimi.

Czy tej kontroli państwo dziś nie ma?

Obecnie finanse państwa są w dużej mierze niesterowne. Mamy do czynienia z gmatwaniną instytucji i zasad, według których te instytucje funkcjonują. Zaledwie połowa środków publicznych jest widoczna w ustawach i uchwałach budżetowych.

Co z pozostałymi pieniędzmi?

Kiedyś nazywano je środkami pozabudżetowymi, dziś nie mają nazwy, ale problem jest taki sam.

Ale chyba państwo te pieniądze kontroluje?

W dużej mierze nie podlegają one praktycznie żadnej kontroli. Pozostają także poza kontrolą polityczną, sprawowaną przez Sejm, rady gmin, powiatów, sejmiki wojewódzkie.

Czy to oznacza, że jeżeli trafią pod kontrolę ministra finansów, to będą lepiej wydawane?

Te pieniądze powinny być pod kontrolą wszystkich organów władzy publicznej, przede wszystkim parlamentu, rządu, w tym ministra finansów, prezydenta, Najwyższej Izby Kontroli. Dziś finanse publiczne są tak zawiłe, że nawet kontrola parlamentarzystów jest w dużej mierze iluzoryczna. Sama tego doświadczyłam, gdy przez cztery lata byłam wiceprzewodniczącą Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Obserwowałam wtedy takie wydarzenia, jak np. wizyty drugiego wiceprzewodniczącego komisji w jednej z agencji rządowych w celu nakłonienia jej szefów do większych wpłat do budżetu państwa. Trzy takie wizyty zaowocowały kwotą pół miliarda złotych. To jest absurdalna sytuacja.

Dziś już nie trzeba wizyt, wystarczy poprawka senacka do budżetu.

Chodzi o to, aby finanse państwa nie były efektem nieustannych negocjacji, aby były po prostu przejrzyste. Żeby było oczywiste, że np. instytucja, która wpłaca środki do budżetu państwa, nie żąda równocześnie dotacji budżetowych, bo to jest przekładanie pieniędzy z prawej kieszeni do lewej i odwrotnie.

Czyli dla pani reforma finansów publicznych nie oznacza działań oszczędnościowych i prób ograniczenia deficytu?

Reformą są przedsięwzięcia zmieniające instytucje. A system finansów publicznych składa się z instytucji. Chodzi o to, żeby zinwentaryzować ich finanse i poddać je starannej kontroli. Tak, by ich budżety nie były ustalane w trakcie targów przewodniczącego z prezesem agencji, ale by rząd miał wiedzę, jaki poziom przepływów finansowych jest niezbędny, a jaki wynika z wieloletnich przyzwyczajeń.

W jakim czasie może się udać przeprowadzenie tej reformy?

Jak odpowiadają reformatorzy z prawdziwego zdarzenia: albo szybko, albo wcale.

Co to znaczy szybko?

W pierwszym półroczu. Projekt stosownej ustawy opuści ministerstwo w marcu.

Co będzie w tym projekcie?

Wszystko. Zmiana układu instytucjonalnego.

Jak zamierza pani rozwiązać w tej ustawie problem wielkich agencji rządowych?

Nie ma uniwersalnego rozwiązania. Każda z nich jest samoistnym podmiotem sektora finansów publicznych. Niektóre są bardzo potrzebne, choćby z uwagi na konieczność prowadzenia wspólnej polityki rolnej - np. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a inne są schyłkowe i zbędne. Celem ustawy regulacyjnej nie jest decydowanie, która agencja jest do likwidacji. Ustawa ma doprowadzić do ukazywania się faktycznych informacji finansowych o wszystkich agencjach. Wierzę, że dotarcie do pełniejszych danych będzie miało moc wyzwalającą.

ARiMR to instytucja, pod której adresem jest kierowanych najwięcej zarzutów dotyczących marnotrawienia pieniędzy publicznych.

Tak, i to jest drugi powód, dla którego trzeba jak najszybciej uchwalić tę ustawę. Potrzebne jest wdrożenie nowoczesnych rozwiązań w zakresie przepływów środków z UE. Dziś mamy jeszcze okres radosnej improwizacji. Zaczął się w maju 2004 roku jako czas nadziei, że wykorzystamy wszystkie postawione do naszej dyspozycji pieniądze. Jednak rośnie irytacja, że jest zbyt wiele przeszkód na drodze do tego celu. Dodatkowo mamy przeświadczenie, że istotną część barier sami sobie postawiliśmy. Należy zakończyć ten okres dziecięctwa.

Propozycja rozwiązania tego problemu też znajdzie się w tej jednej ustawie o finansach publicznych?

Tak.

Załóżmy, że ustawa zostanie przyjęta w połowie roku. Kiedy będzie można realizować jej zapisy?

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to projekt budżetu państwa będzie przygotowany według nowych reguł.

Czy myśli pani o budżecie zadaniowym?

Oczywiście. Nie można budować budżetu zadaniowego, jeśli nie wiemy, ile mamy pieniędzy, gdzie i na co. To jest absolutnie niezbędny warunek wdrażania budżetu zadaniowego.

Jakie są szanse, że uda się uchwalić ustawę? Czy, jeśli to się nie uda, pani rola tutaj... się skończy?

Tak. Szanse oceniam jako wysokie, ale nie przesadnie. To jest moja czwarta próba przekonania polityków do nowoczesnej regulacji finansów publicznych. Piątej nie będzie.

W jaki sposób ta ustawa regulowałaby kwestię przepływów pieniędzy z Unii czy przejrzystość finansów agencji?

Ustawa pozwalałaby na wieloletnie planowanie budżetu, zwłaszcza w odniesieniu do inwestycji. Centralizowałaby też system kontroli wydatków oraz wprowadziła surowe standardy przejrzystości sprawozdań finansowych. Czyniłaby finanse publiczne jawnymi de facto, a nie tylko de iure. To trudna ustawa, bo jej ostrze skierowane jest przeciwko beneficjentom dzisiejszego systemu, który więcej niż w połowie tkwi w poprzednim ustroju. Czyli przeciwko interesom części urzędników wyższego szczebla oraz wielu środowiskom politycznym. Wzburzy polityków reprezentujących różne lobby, które nie są zainteresowane jawnością finansów.

Czy oprócz tych wizjonerskich planów...

To nie są wizjonerskie plany. Albo w tym roku, albo wcale.
Księżycowy budżet

Przejdźmy do tworzenia budżetu. Pomysły różnych partii na wsparcie rodzin, seniorów i różnych grup zawodowych mogą spowodować, że to będzie budżet księżycowy.

Rząd nie może sobie pozwolić, aby budżet na 2007 rok był księżycowy. Podpisując traktat akcesyjny, przyjęliśmy na siebie poważne zobowiązania. Musimy redukować deficyt tak, by nie przekraczał 3 proc. PKB, ograniczać tempo przyrostu długu publicznego, utrzymywać niską inflację i niewysokie, jak na warunki europejskie, stopy procentowe. Zobowiązaliśmy się też przyjąć wspólną walutę, aczkolwiek na razie nie podajemy, kiedy może to nastąpić. Próby niewywiązywania się z tych ustaleń nie wchodzą w grę, ponieważ narażają na szwank naszą reputację na świecie. Zresztą, byłyby także bardzo kosztowne. Komisja Europejska mogłaby nam poważnie ograniczyć dostęp do funduszy strukturalnych. Jako minister finansów z dużym zadowoleniem konstatuję istnienie naszych zobowiązań traktatowych.

To znaczy, że tylko UE chroni nas przed szaleństwem polityków?

Dlaczego tylko? Członkostwo w UE ogranicza naszą fantazję, ale nie można mówić o szaleństwie. W każdym kraju, pod każdą szerokością geograficzną są politycy, którzy chętnie by porozdawali publiczne pieniądze. Rzecz w tym, żeby nie byli w większości.

Ale może pomówmy o konkretnych i chyba nie do końca przemyślanych pomysłach zwiększenia wydatków. Na przykład projekt ustawy senioralnej jest już znany.

Nic nie wiem o tym, aby rząd wspierał tę ustawę. Jest zbyt kosztowna.

A inne projekty partii tworzących koalicję parlamentarną?

Najpierw musiałabym się z nimi dokładnie zapoznać.

Niektóre są już znane. Na przykład co pani powie o wydłużeniu urlopów macierzyńskich o więcej niż dwa tygodnie?

Zależy, w którym wariancie. Czy jeszcze o tydzień, dwa czy o rok? Ja wiem, że państwo chcieliby znać moje poglądy na wszystkie projekty ustaw, ale ja nie mogę odpowiedzialnie odnosić się do tych, które znam głównie z prasy.
Ile jeszcze można wydać

Proszę zatem powiedzieć, o ile mogłyby w przyszłym roku zwiększyć się wydatki społeczne?

W ogóle nie widzę możliwości wzrostu wydatków społecznych większego, niż to wynika z już przyjętych ustaw. I bez nich będą one wyższe. Na przykład tegoroczna rewaloryzacja rent i emerytur oznacza, że w 2007 roku wydamy na ten cel więcej pieniędzy niż w tym. Dubeltowe becikowe połączone z dodatkowymi zasiłkami socjalnymi dla dzieci wiejskich teraz zostało sfinansowane głównie dzięki większym wpłatom z zysku NBP oraz zmianie zasad rozliczania się z UE, ale to były działania jednorazowe, w następnych latach ich nie będzie. W przyszłym roku pieniądze na te cele będą musiały znaleźć się w regularnych dochodach. A przecież trzeba obniżać koszty pracy, bo dławi nas dramatycznie wysokie bezrobocie i rosnące zniechęcenie prawie półtora miliona wykształconych młodych ludzi, którzy bezskutecznie poszukują pracy. A tu jeszcze awantura o paliwo rolnicze. W tym roku wydamy na nie 650 milionówzłotych i posłowie już szykują kolejną ustawę, która ma utrzymać te dopłaty na wieczność. Tak więc już zwiększyliśmy przyszłoroczne wydatki o kilka miliardów złotych.

Czy w tych kilku miliardach złotych wzrostu wydatków społecznych uwzględniła pani dłuższe urlopy macierzyńskie i ulgi rodzinne?

Dłuższe o dwa tygodnie urlopy macierzyńskie uwzględniłam, natomiast ulgi rodzinne nie. Prace nad konstrukcją ulg jeszcze trwają i nadal poszukujemy rozwiązań nierujnujących budżetu, a równocześnie dobrych dla podatników.

Premier powiedział, że ulga będzie dla wszystkich, nie tylko dla pracujących, czyli nie będą to mogły być odliczenia od podatków, bo niektórzy ich nie płacą.

Jeżeli to nie będzie kwota odliczana od podatku czy od dochodu, to będzie to zasiłek, a nie ulga podatkowa. Przeprowadzamy wyliczenia, ile kosztowałaby ulga podatkowa w różnych wariantach. Mogę powiedzieć, że budżet byłoby stać na zaproponowanie pewnych odliczeń od dochodu, ale głównie dla rodzin wielodzietnych, najlepiej począwszy od trzeciego dziecka w rodzinie.

W sumie przyszłoroczny budżet będzie miał kilka miliardów złotych mniej dochodów z uwagi na zmiany w podatkach i kilka miliardów złotych więcej wydatków. Jak pani chce to zbilansować?

Pozwolę sobie zauważyć, że od przyszłego roku nie będzie np. ulgi remontowej.

Ale przecież te pieniądze pójdą na dopłaty do kredytów hipotecznych.

Dopłaty to nowy program, który będzie się stopniowo rozwijał. Dlatego w pierwszych dwóch latach wydatki będą mniejsze.
Trudny będzie i ten rok

Nie obawia się pani o tegoroczny budżet? Na przykład tego, co zapowiedział nowy minister skarbu: wolniejszej prywatyzacji i mniejszych wpływów budżetowych, które mają być rekompensowane dywidendami?

Nie słyszałam, by któryś minister kwestionował przychody z prywatyzacji zapisane w ustawie budżetowej.

A my słyszeliśmy, że zagrożone są także inne dochody budżetowe. Profesor Wernik uważa, że w ustawie założono zbyt duże przychodypodatkowe, m.in. z akcyzy i VAT. W sumie może brakować nawet ponad 7 miliardów złotych.

Nasi eksperci twierdzą, że nie zmieniliby prognoz. Jednak obszar niepewności istnieje. Po naradach z panią wiceminister Elżbietą Suchocką-Roguską szacuję, że pozycje z większym ryzykiem zamykają się w kwocie około 5 miliardów złotych.

Do tej pory mówiliśmy wyłącznie o planach zwiększenia wydatków i ograniczenia dochodów. Czy ma pani jakieś pomysły na podniesienie dochodów?

Tak, najlepszym polem jest szara strefa. W niektórych regionach kraju sięga ona 30 procent obrotu gospodarczego. Tutaj tkwią potencjalne dochody państwa. To miejsce mordęgi i poniewierki około półtora miliona ludzi pracujących w tej strefie bez jakiejkolwiek ochrony.

I chce pani walczyć z szarą strefą?

A po cóż innego planuję obniżanie składek na ubezpieczenia społeczne? A po co umacniam policję finansową? Dlaczego upieram się przy uproszczeniach w rozliczaniu podatków? Wspólnym celem jest sprzyjanie zatrudnieniu oraz nakierowanie aparatu skarbowego na szarą strefę. Warto pomyśleć, jakie środki tam przepadają i jakie patologie rozkwitają. Teoretycznie sprawa jest prosta - gdyby szara strefa była tylko o jedną trzecią mniejsza, zmalałby wyzysk zatrudnionych w niej pracowników, a państwo dysponowałoby dodatkowymi 40 miliardami złotych.

A podatkowe pomysły Samoobrony, które stały się częścią paktu stabilizacyjnego? To ma być nowy podatek obrotowy, który zastąpi przynajmniej częściowo VAT.

Nie znam tych rozwiązań. Ale według tego, co państwo mówią, są one sprzeczne z dyrektywami europejskimi, nie możemy więc ich wprowadzić. Żaden program rządowy nie może być sprzeczny z prawem europejskim.

Czy to oznacza, że odrzuca pani przynajmniej niektóre ustawy z paktu stabilizacyjnego?

Nie. Ja postrzegam pakt jako pewnego rodzaju rejestr przedsięwzięć. Pakt nie może oznaczać, że ten rejestr zostanie przyjęty w całości, bez żadnych zastrzeżeń, analizy i bez dyskusji. Inaczej parlament byłby zbędny i oznaczałoby to zniesienie procesu legislacyjnego. Wystarczyłoby, że spotka się kilka osób i podejmie decyzję.

Rozmawiali Elżbieta Glapiak i Paweł Jabłoński

_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Znawca -
 
Daer
 Wysłana - 18 marzec 2006 16:58      [zgłoszenie naruszenia]

Myślałem, czy założyć nowy temat, ale uznałem, że to dobre miejsce.
Moża na forum było, ale ja nie widziałem..

[http://www.mniejpodatkow.pl/]

Sprawdźcie i komentujcie.
_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Znawca -
 
VLAD.IV
 Wysłana - 18 marzec 2006 17:26      [zgłoszenie naruszenia]

mnie wychodzi roznica rzedu 100 zl wiec przy okolo 7 tys wydatkow to zadna roznica
_______________________________
 
Sons Of The Gods Today We Shall Die
Open Valhalla's Door
Let The Battle Begin With Swords In The Wind
Hail Gods Of War

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Reforma finansów

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: Reklama telefoniczna | pytanie prawne - dla ambitnych! | Wybór Banku | obraza | Wielka prośba!!! | OFE | Expander? | Konto numerowe | Sterydy + granica = odsiadka? | potrzebne kontakty!! | fundusz agresywny | Prosze o linki lub artykuły. | Obowiązki ojca?? Pomocy | Reformy Ziobry przerażające? | Podatek od szkoleń współfinansowanych z EFS? | papiery wartościowe | power center | w203 | maja bohosiewicz | handel | audi tt | kurfa znów 50 | cima | sex oralny | higiena | elegancki | suplementy erekcja | dyskoteka | expert sex | kontrola wytrysku | fetysze | krawat | dorota | virgin | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0