FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 3460 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Motoryzacja
Restauracja starego merca 
[powiadom znajomego]    
Autor "Restauracja starego merca"   
 
Duncanlove
 Wysłana - 2 styczeń 2011 16:17        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Na początku napisze że o temacie nie mam zielonego pojęcia i sprawdzam z ciekawości.

Jechałem ostatnio swoim samochodem i minął mnie MB 115. Po prostu zakochałem się w nim. Sprawdziłem allegro i znalazłem np. coś takiego
[otomoto.pl/mercedes-benz-w123-w115-w-115-114-240-100-orgina-C16603112.html]

Jak wygląda doprowadzanie takiego samochodu do porządku? Zdaje sobie sprawe że trzeba troche włożyć, pomalować, koła zmienieć i pewnie sporo w środku. Ile coś takiego może kosztować? Czy da się takie auto używać na codzień? Jak z częściami i ich cenami? Czy normalny mechanik będzie wiedział jak się do niego zabrać? Czy taka restauracja to po prostu kupienie części i oddanie komuś kto sie zna plus poprawienie wyglądu?

 
skowyrny
BARTCZAK
 Wysłana - 2 styczeń 2011 18:00      [zgłoszenie naruszenia]

Takie odrestaurowanie samochodu to kupa pieniędzy, cierpliwości i przede wszystkim WIEDZY. Takimi rzeczami zajmują się pasjonaci, którzy o marce/modelu wiedzą wszystko. Jeżeli chciałbyś to zrobić dobrze, to trzeba wyciągać silnik, wybebeszyć, naprawić blachę, usunąć korozję, pomalować co już będzie samo w sobie b.dużym kosztem. Potem remont silnika, być może potrzebna będzie nowa instalacja elektryki... Jeżeli jesteś napalony to pojedź z kimś kto się zna na tego typu samochodach i zobacz jak to wygląda.
_______________________________
 
"kvrwa odszedles i zwierzu odżyl taki ejst fakt wiec wypyerdalaj elo" - Koko

Znawca -
 
Kisielu
 Wysłana - 2 styczeń 2011 20:32      [zgłoszenie naruszenia]

heh, ciekawe ile ta beczka przewiozła spirytusu z Ukrainy..

Zmieniony przez - Kisielu w dniu 2011-01-02 20:33:44

Znawca -
 
kreatyniaż
 Wysłana - 2 styczeń 2011 20:55      [zgłoszenie naruszenia]

Jak wygląda doprowadzanie takiego samochodu do porządku?
koszt ok 10 tysięcy oraz bardzo dużo wolnego czasu






Zdaje sobie sprawe że trzeba troche włożyć, pomalować, koła zmienieć i pewnie sporo w środku.Ile coś takiego może kosztować?
jw


Czy da się takie auto używać na codzień?

jak najbardziej

Jak z częściami i ich cenami?
osobiście mam w123 dostępność cześci eksploatacyjnych do silnika jest dobra,tj filtry,paski,uszczelki gumki oringi pompki klocki itp,gorzej jest z samymi silnikami, i cześciami typu mosty,półosie głowice belki tarczobębny skrzynie,ale wyżej wymienione sie praktycznie nie psują.
silnik jak widzę na zdjęciu jest podobny do mojego 2.2 D
także dużej różnicy nie będzie.najgorzej z elementami wyposażenia typu klamki,kierownice fotele,zamki liczniki i inne pierdoły,w tym temacie najlepiej jest mieć znajomego fanatyka tego modelu który ma swoje prywatne złomowisko konkretnego modelu a takich ludzi jest sporo,wystarczy dobrze poszukać.




Czy normalny mechanik będzie wiedział jak się do niego zabrać?
jak najbardziej,odradzam jednak wizyty u mechaników.ten model to prosta konstrukcja,łatwa w samodzielnej naprawie.



Czy taka restauracja to po prostu kupienie części i oddanie komuś kto sie zna

jeśli masz taki zamiar,to zostaw to auto pasjonatom którzy się tym zajmą samodzielnie




plus poprawienie wyglądu?

co tu poprawiać????!!!

Zmieniony przez - kreatyniaż w dniu 2011-01-02 21:12:04
_______________________________
 
Chcesz to banuj

 
Batman..
 Wysłana - 2 styczeń 2011 21:21      [zgłoszenie naruszenia]

W115 czy W123 to niejest aut, którego nalezy sie bać. Prosta konstrukcja brak elektroniki i niesmiertelna zywotnosc to sa atuty takiego autka. Ja jako wielki miłośnik motoryzacji zawsze w takim przypadku opowiadam o mojej miłości do mustanga. Tak bardzo go kochałem dopóki sie nim nie przejechałem. Czar prysł. Mysle ze w tym wypadku bedzie podobnie. Jak juz chcesz fajnego klasyka luknij Mercedesa W126 albo Jaguara XJ6 3 seria. Co prawda na jaga trzeba ciut wiecej wyłozyc i sa ciutke kaprysne ale kurva mac jazda wszystko rekompensuje. Czego nie mozna powiedziec o W115 gdzie raczej wiekszosc to słabe i stare diesle.

Znawca -
 
Duncanlove
 Wysłana - 2 styczeń 2011 21:27      [zgłoszenie naruszenia]

myślicie że to jest do ogarnięcia jeśli ktoś nigdy w samochodach nie dłubał?

 
skowyrny
BARTCZAK
 Wysłana - 2 styczeń 2011 21:35      [zgłoszenie naruszenia]

Powiem Ci tak. Lubię podłubać przy samochodzie. Kilka usterek naprawiałem sam, a kilku rzeczy zrobić mi się nie udało. Jest to jak na mój gust do zrobienia bo silnik nie jest skomplikowany, ale będzie na pewno potrzebował kogoś kto Ci będzie służył radą i to kogoś kompetentnego, bo o ile wyjęcie silnika to nie jest taki problem, to już remont i złożenie wszystkiego do kupy to już nie jest łatwiutka sprawa. Dam Ci radę. Jak już zaczniesz coś dłubać, to zaopatrz się w aparat. Ja jak nie jestem pewien czy będę pamiętam jak coś było złożone to robię fotki. Bardzo pomaga.

Jeśli chodzi o blachę to sam jej nie ogarniesz. Kiedyś bawiłem się, a raczej próbowałem i jest to sprawa wymagająca umiejętności, sprzętu i przede wszystkim cierpliwości.
_______________________________
 
"kvrwa odszedles i zwierzu odżyl taki ejst fakt wiec wypyerdalaj elo" - Koko

Znawca -
 
Duncanlove
 Wysłana - 2 styczeń 2011 22:35      [zgłoszenie naruszenia]

Batman: w126 to mega ładne samochody, ale nie sądze żeby mnie było stać na jeżdżenie tym a pozatym to 115 mówi "mam taki samochód bo lubie" a ten 126 to tak troche "chciałem sportowy ale tylko na taki mnie stać"

 
hohohohihi
 Wysłana - 2 styczeń 2011 23:35      [zgłoszenie naruszenia]

Nie wiem jak wygląda restauracja samochodu, mogę Ci powiedzieć o motorze. Mój sąsiad restaurował jakieś 7 lat temu w garażu radziecki motor Ural. Nie dość, że posiadał jakąś tam wiedzę na ten temat (miał kiedyś motory, skończył technikum samochodowe), to wydał na to na prawdę sporo kasy. Prowadzi własną firmę także czasu na restaurację motoru miał niewiele. Zajęło mu to równo dwa lata z jakimiś małymi przerwami.
_______________________________
 
"Mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu to i referatu za mało"

 
ZUPERMAN
 Wysłana - 6 styczeń 2011 13:36       [zgłoszenie naruszenia]

Czeka cię dokładnie to samo co tutaj jak planujesz zrobić sam to najwyżej upłynie sporo czasu ale po mału stopniowo zrobisz. Jak nie masz wora kasy na już to oddawanie do odrestaurowania nie wypali, poza tym jak zrobisz sam będziesz 100razy bardziej zadowolony nawet jak nie będzie tak dobrze jak w zakładzie.



[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia

Restauracja starego merca

Warto przeczytać: jak z współwłaściciela samochodu stac sie wlascicielem? | Zarysowany zderzak, jak tanim kosztem usunąć zadrapania? | Mini klimatyzator 12v z allegro. | Zmiany w prawie jazdy - ściema by onet.pl | Mercedes 123 problem ze światłami | kontrolka i łożysko w mundku mk1 94 rok | Auto z za granicy | ekonomiczna jazda fordem 1,8 TD | Wiec sie scigajmy... | Passat CC | Jak uspawnic motorynke | Rozbita Mazda 323 Bg | toyota rav 4 i gen 4x4 | spalanie omega B 2.0 a 2.5 !!@!@!! | Silnik kopci ... | Olej do smażenia zamiast ropy | kosteniuk prymitywne tatuaze | mięśnie | grimm | peklowanie mokre | ankieta masturbacja | ankieta masturbacja 2017 rok | Pompowanie Cipki zdjęcia | z dupki | ryan newman xxx | uniwersytet warszawski | Nastrój arabskiej nocy | ryan newman xxx | singapur | zadania z fizyki po angielsku | OPOWIADANIAmatka syn | OPOWIADANIA matka syn | rudy showup łuków | historyjka | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0