FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 7386 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Prawo i Ekonomia
Rodziny patologiczne. Jak rozwiązać dany problem? 
[powiadom znajomego]    
Autor "Rodziny patologiczne. Jak rozwiązać dany problem?"   
 
jakryc
ZASŁUŻONY
 Wysłana - 18 styczeń 2006 15:28        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Byłem wczoraj w pewnej rodzinie.

Oto, co tam zastałem:
mieszkanie na poddaszu, na górę trzeba wejść po drewnianych, wąskich schodach.
W mieszkaniu ciemno, zimno i brudno, chociaż nie była to typowa melina.

Matka+babka+piątka dzieci+ojciec (chwilowo nieobecny).

Matka, lat 32, pierwsze dziecko urodziła w wieku 16 lat, najmłodsze dziecko ma kilka miesięcy.

Rodzina dobrze mi znana, istniejący problem alkoholowy (zarówno o ojca, jak i u matki), często awantury i pijackie ekscesy.
Oboje rodzice bez wykształcenia.

Za powodu braku perspekty, braku moźliwości godnego, normalnego życia, z tych dzieci najprawdopodobniej wyrosną takie same lumpy, jak z ich rodziców.

Te dzieci będą miały swoje dzieci w wieku 15 lat, albo i szybciej, nie mają szans na normalną edukację (jak wiadomo nie ma nic za darmo) i powstaje błędne koło...



I moje pytanie: jak rozwiązać ten problem?
Jakie rozwiązania systemowe wprowadzić, żeby dać szanse tym dzieciom, które już się urodziły i zapobiec urodzeniu kolejnej piątki (a może i więcej, bo przecież kobieta ma dopiero 32 lata)?

Znawca -
 
curf
 Wysłana - 18 styczeń 2006 17:03      [zgłoszenie naruszenia]

Chwalebne masz intencje, ale materia to bardzo trudna, skomplikowana i niejednokrotnie - niewdzięczna
Samodzielnie raczej niewiele zdziałasz. Podstawowym krokiem jest kontakt z Pomocą Społeczną. Być może jest im znana sytuacja rodziny - wówczas poczują się bardziej zdopingowani do wnikliwszej i bardziej operatywnej działalności. A jeśli nie - to tym bardziej powinni o tym wiedzieć.
_______________________________
 
PROSZĘ NIE ZWRACAĆ SIĘ DO MNIE MAILEM O WYKONANIE GRAFIKI :-)

Specjalista -
 
jakryc
ZASŁUŻONY
 Wysłana - 19 styczeń 2006 09:05      [zgłoszenie naruszenia]

samodzielnie, to ja wiem, ze nic nie zdziałam

zastanawiam się teoretycznie, jak takie problemy rozwiązać systemowo.

bo opieka społeczna jest tylko od tego, żeby dala ciuchy i kasę na wódkę (upsss, na węgiel).

Znawca -
 
curf
 Wysłana - 19 styczeń 2006 22:14      [zgłoszenie naruszenia]

"Troszkę" upraszczasz sprawę. Wszędzie (w opiece społ także) pracują ludzie, a to że ludzie są różni to stwierdzenie banalne, ale jakże trafne.
Nie należy a priori zakładać, że opieka społ. jest "be" - trzeba raczej starać się, by jej przedstawiciele czuli czyjś oddech na karku (tak na wszelki wypadek) i by dołozyli należytych starań, aby tej rodzinie pomóc.
_______________________________
 
PROSZĘ NIE ZWRACAĆ SIĘ DO MNIE MAILEM O WYKONANIE GRAFIKI :-)

Specjalista -
 
jakryc
ZASŁUŻONY
 Wysłana - 19 styczeń 2006 23:17      [zgłoszenie naruszenia]

zgadza się, ale opieka "jest be" bo tak łatwiej.

wiem, że stapam po grząskim i nieprzyjemnym gruncie, wyrażam się niezbyt poprawnie...ale...

co zrobić, żeby z tej piątki dzieci nie wyrosły takie same lumpy jak z rodziców?
zeby każde z tych dzieci nie miało kolejnej piątki dzieci (pierwsze w wieku 16 lat lub wcześniej)?

ale mnie naszło

Znawca -
 
curf
 Wysłana - 19 styczeń 2006 23:26      [zgłoszenie naruszenia]

Ja osobiście cenię taką postawę - niestety, nie jest zbyt powszechna

Powtórzę - zacząć trzeba jednak od tej opieki - odpowiednio "sprzedając" tam sprawę (np z wyimaginowanym tekstem, że lokalna prasa lub TV ma w planie realizację serii reportaży z wykorzystaniem tego przpadku - niech czują, że ktoś może im się przyglądać).
Ponadto - coraz więcej jest różnych stowarzyszeń grupujących wolontariuszy zajmujących sie także podobnymi sytuacjami. Może akurat gdzieś w pobliżu coś takiego by się znalazło?

_______________________________
 
PROSZĘ NIE ZWRACAĆ SIĘ DO MNIE MAILEM O WYKONANIE GRAFIKI :-)

Specjalista -
 
jakryc
ZASŁUŻONY
 Wysłana - 19 styczeń 2006 23:34      [zgłoszenie naruszenia]

"Ponadto - coraz więcej jest różnych stowarzyszeń grupujących wolontariuszy zajmujących sie także podobnymi sytuacjami. Może akurat gdzieś w pobliżu coś takiego by się znalazło? " - hy, wiem, bo sam działam w takich stowarzyszeniach, a kolejne sam zakładam nie ma jak społeczeństwo obywatelskie.

zostawmy na razie działalność lokalną i zastanówmy się, co można zrobić odgórnie?
jakie rozwiązania wprowadzić, żeby zapobiegac takim sytuacjom?

obecne plany "elity" rządzącej (np. becikowe) mogą tylko zwiększyć tego typu patologie...

Znawca -
 
curf
 Wysłana - 19 styczeń 2006 23:39      [zgłoszenie naruszenia]

hmmmm... problematyka na tyle złożona, że nie podejmuje się analizować jej w tym miejscu (zresztą nie dysponuję wiedzą ani żadnymi materiałami, które uprawniałyby mnie do postulowania określonych rozwiązań)
_______________________________
 
PROSZĘ NIE ZWRACAĆ SIĘ DO MNIE MAILEM O WYKONANIE GRAFIKI :-)

Specjalista -
 
jakryc
ZASŁUŻONY
 Wysłana - 19 styczeń 2006 23:43      [zgłoszenie naruszenia]

to Cię pociesze

wg mnie nie ma rozwiązania takiego problemu.
chyba, że jakaś Orwell'owska wizja odbierania dzieci i utworzenia z nich robotów.

tak to już jest, że bieda zazwyczaj jest dziedziczna.
tak, jak wielodzietność.
a im większe zacofanie, tym większa bieda.

Znawca -
 
curf
 Wysłana - 19 styczeń 2006 23:47      [zgłoszenie naruszenia]

Aż takiego czarnowidztwa bym nie zaprezentował, ale bez wątpienia proces do ograniczenia tego typu zjawisk może być BAAAARDZO długi - dzisiejsza scena polityczna utwierdza mnie w tym przekonaniu
_______________________________
 
PROSZĘ NIE ZWRACAĆ SIĘ DO MNIE MAILEM O WYKONANIE GRAFIKI :-)

Specjalista -
 
coraMietka
 Wysłana - 20 styczeń 2006 08:52       [zgłoszenie naruszenia]

Sytuacja niewątpliwie ciężka..
chociaż nie patowa (na szczęście)
rozwiązanie też najbanalniejsze z banalnych nie będzie
na pewno wymaga od Ciebie zdolności psychologicznych na poziomie nieco większym niż od przysłowiowego "słonia w składzie porcelany"..
Powtórze za curfem: ludzie o aspiracjach trochę wyższych niż zainteresowanie wyłącznie swoja osobą i (ewentualnie) tym, co kilka metrów od ich szanownego zadu, zasługują na wprost proporcjonalny do swojej postawy szacunek. Tobie, jakryc, jak najbardziej sie on z tego miejsca należy
A teraz do rzeczy..
Chciałabym zapytać, czy Twoja pomoc tej rodzinie jest w jakiś sposób 'odgórnie' ograniczona? Chodzi mi ściślej o to, czy Twoja działalność jest zbliżona jeżeli o zakres operacyjny chodzi do kuratora, czy to cos wiecej? Czy masz lub możesz mieć trwały kontakt z tymi dziecmi? (mam na mysli blizszy kontakt, nieograniczony i nieoficjalny)
Jesli tak, to być moze właśnie tedy droga?
Bycie z tymi dzieciakami (na miarę czasowych mozliwości oczywiście) i wdrażanie im stopniowo pewnych mozliwości wydostania się z tego 'zakletego kregu' zdeterminowanego przez rodzine. Może wystarczy im po prostu powiedzieć i przekonać (co z reguły nie jest najprostsze), ze pomimo okoliczności, czeka ich jeszcze wiele dobrego w życiu, jeśli tylko wykażą wieksza inicjatywę i że ZAWSZE (bez względu na porę i okoliczności) bedą miały oparcie w Tobie- jedna osoba, jak na poczatej przy takiej rodzinie, to dla takich dzieciaków, przypuszczam, jak cały swiat..
Może one czekaja na jakis "bodziec" z zewnatrz i zwyczajne wsparcie?
Najstarsze z dzieci, jak napisałeś, musi mieć teraz około 16 lat, wiec to juz nie przedszkole.
Mysle, że z takim młodym człowiekiem mozna juz całkiem powaznie o zyciu pogadac. Niewykluczone, że reszta rodzeństwa zechce z niego/niej poźniej wziąść przykład. Pytanie teraz, jaki ten przykład będzie?

Konkludując:
Nie bierz za dużo na siebie, na swoja odpowiedzialność. Działaj i rób tyle, ile mozesz i nie miej do siebie wyrzutów, jesli nie wszystko się uda szczęśliwie załatwić- w końcu jakby nie było też jestes tylko człowiekiem i zapewne masz swoje własne problemy. To, że w ogole przejąłes sie losem tej rodziny to juz jest dużo i mysle, że czas sam bedzie Ci podsuwał mozliwości rozwiązania albo przynajmniej pomocy w tym wypadku.


pozdrawiam

_______________________________
 

Przybywam w pokoju !

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia

Rodziny patologiczne. Jak rozwiązać dany problem?

Warto przeczytać: sprzedaż allegro | Czarny rynek | czas naprawy | prosze o pomoc | Kasa za zalozenie dzialalnosci gospodarczej. | Jak dostać sie na liste KRD?? | SEKURYTYZACJA - TRANSAKCJE___HELP !!! | umowa zlecenie | co moze grozic za przemyt? | gra na giełdzie | Gwarancja producenta | wlasna dzialanosc vs umowa-zlecenie | Charakterystyka nauk prawnych w ramach prawoznawstwa | pomoc przy zakladaniu spółki | Sposoby finansowania ochrony środowiska | problem... | łaskotki | magic | architektura | socjopata | bmw e46 | jak skasowac post | ekonometria | polskie produkty | amor long love | urlop | krzysztof bosak | mały wibrator | david91 kobieta | renata dancewicz nago | toyota prius | king kong | nie goli nóg | podatek z zagrnicy | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0