Kilka 2 tygodnie temu poznalem starsza kobiete. Ma 37 lat, ja 25. Poznalismy sie jak wlepiala mi mandat . Spotklismy sie kilka razy. Podczas ostatniego spotkania wypilismy troche za duzo i doszlo do miedzy nami do sexu. Ona chce sie spotykac( nie do konca oficialnie) Nie jest mezatka ani nie ma dzieci. W sumie decyzje juz podjalem ale jestem ciekawy waszego zdania. C byscie zrobili w takiej sytuacji
______________________________
szczęśliwy, zakochany, zajęty......
90% odpowiedzi to bedzie poka foto w tym moja :D:D
a tak serio to jzu byl keidys podobny temat choc tam tez sie nawiazywalo do matek kolezeanek/swoich partnerek
ale ogolnie wiekszosc byla na tak zwlaszcza jesli to Ci odpowiada i ma to byc tylko taka glebsza znajomosc :D bez powaznego zwiazku
_______________________________
WybrzydzoSS....... nie dupiSS
""Nastepny fifaraka sie znalazl, straznik teksasu ****a silesia figter i nieugiety prze ****""
[www.famewear.pl]
powodzenia
wino im starsze tym lepiej smakuje, a kobieta im starsza tym madrzejsza
a tak serio to od kiedy wiek ma znaczenie? liczy sie co innego, ona sie podoba Tobie, Ty jej, wiec nie ma problemu
Ona jest szanowana Pani Milicjant Ma super cialo i ubiera sie jak na soczysta dwudziestke przystalo Jesli chodzi o zdjecie to nie ma szans. Traktoje to powaznie wiec nie bede wklejal fotek bo swiat jest maly......
_______________________________
szczęśliwy, zakochany, zajęty......
e tam mały świat jest ogromny,ja to bym sie nei zastanawial zawsze to nie bedziesz musial dmuchac w balonik na trasiea jak wyglada jak mowisz to poprostu w totka trafiles
_______________________________
Dla pewnego swego nie ma żadnych granic.
Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania - przeczytaj naszą politykę cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję.