FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 1837 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Rozmyślanie ... 
[powiadom znajomego]    
Autor "Rozmyślanie ..."   
 
Fana
 Wysłana - 25 sierpień 2004 16:45        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Chcialbym podzielci sie z Wami moimi dziesiejszymi spostrzezeniami. Mianowicie bylem dzisiaj na pogrzebie - osoby teoretycznie dosc bliskiej(rodzony brat babci od strony matki), ale mnie praktycznie nieznanej. Pamietam Go jedynie z wczesnego dziecisnstwa, ale to tez tylko w jednej sytuacji. Siedzialem w kosciole, patrztrzalem na placzaca zone i probujacego powstrzymac lzy syna i naszla mnie taka refleksja ... po co zyjemy, tworzymy cos skoro i tak umrzemy i wszyscy o tym co stworzylismy zapomna? Zona Tego czlowiek miala wylew, miala praktycznie niewladna prawe strone ciala, syn chodzil na studia gdyz chcial zarabiac. Czlowiek na ktorego bylem pogrzebie strasznie harowal. Pracowal na trzy zmiany, dodatkowo musial zajmowac sie domem, syn studiowal musial sie uczyc, dodatkowo mial tez prace dorywcza wiec nie mial czasu. I co mu przyszlo z tej pracy? Z tego, ze chcial, aby syn sie wyksztalcil, zeby zarobic i wyslac wkoncu zone na masaze, rehabilitacje ... zeby chociaz czesciowo odzyskala mozliwosc wladania prawa strona ... Wlasnie co mu przyszlo? Smierc ... smierc za to cale staranie, za wszystko co chcial zrobic dla rodziny, dla zony, dla syna. A nie bylo clzowiekiem starym - mial bodajze 57 lat. Tak samo inni ludzie, ktorzy sie staraja cos zrobic - chociazby studiuja i pojda w sobote troszeczke sie pobawic po ciezkim tygodniu. A tam taki s****ysyn, ktory tylko szuka zaczepki dzgnie go nozem. Student umrze chociaz nic nie zrobil. Takich przykladow mozna podawac wiele ...
Wiec dlaczego tak jest? Ludzie dobrzy ktorzy robia co moga nagle umieraja, albo ktos ich zabija ... A taki*****, ktore cale pieniadze przepija, nie daje nic na zycie dodatkowo bije zone, dzieci zyje ... nic mu sie nie dzieje. Zabojca, zlodziej, pospolity przestepca tez sobie zyje bez zadnego zmartwienia, zadnej tragedi - sielanka.
Dodatkowo to zdarzenie zmusilo mnie do refleksji nad sensem zycia. Po co robic cokolwiek, po co sie starac, uczyc, zarabiac skoro i tak umrzemy w najmniej oczekiwanym momencie. Nic nam z tego wszystkiego nie przyjdzie, nauka nic nie da, pieniadze nic nie dadza, wladza nic nie da ... i tak umrzemy po co sie starac??
Echhh ... ja czasami niczego nie rozumiem

Nasuwaja mi sie ty slowa pewnego utowru: "Czasem myśle czy to wszsytko ma sens ... czy warto się silić, tworzyc nowy wers ..."

Zmieniony przez - Fana w dniu 2004-08-25 16:56:24

Specjalista -
 
Ventinari
 Wysłana - 25 sierpień 2004 16:58      [zgłoszenie naruszenia]

Nie no ****a
Żyjesz albo dzisiejszym dniem albo pracujesz nad sobą na zapas bo nie wiesz co Cię czeka w przyszłości.A żyjemy po to żeby <to z perspektywy wierzącego> żeby spotkać się ze stwórcą.A życie to próba która pokaże czy jesteśmy tego warci.A jak nie to do piekła
A z perspektywy niewiernego żyjesz bo jesteś na ziemi po to aby przedłużyć gatunek ludzki
A jedną z koncepcji istnienia człowieka jest tworzenie i czynienie dobra aby Ci co po tobie będą żyć nie żałowali że wogule istnieją.
****a co ja ******le do*****a Wacława


Zmieniony przez - Ventinari w dniu 2004-08-25 17:02:01

 
AvP
 Wysłana - 25 sierpień 2004 18:15      [zgłoszenie naruszenia]

Rzeczywiście nie zaciekawa sytuacja...pytania które zadałeś do łatwych nie należą ale przerabiałem już podobne jakiś czas temu( warto troszke "pofilozofować"). Nie będe tutaj się rozpisywał na temat swoich głębszych przemyśleń, bo niektóre z moich poglądów są dość drastyczne... dodam tylko tyle że cały ten "świat" to busz a większość ludzi bardzo często zachowuje się jak zwierzęta...a co jest najlepsze na takie zachowanie? Te pytanie jest indywidualne dla każdego z nas.
Przechodząc jednak do szczegółów:
1) Po co żyje człowiek?
I znowu idywidualność...ja do życia podchodze jak do gry- jesteś pionkiem na szachownicy a w jaki sposób poprowadzisz rozgrywke- tak skończysz. Natomiast dlaczego egzystuje..z jakiego powodu- biologicznie bardzo prosta odpowiedź: urodziłeś się, przeminiesz, umrzesz- naturalna kolej rzeczy; jeżeli jednak zastanowimy się głębiej, pod względem własnych odczuć i emocji, to nie możemy liczyć na prostą odpowiedź. Ja oprócz "gry" traktuje ludzki żywot jako "szanse".., szanse na poprawe bądź też "udoskonalenie" własnego JA.
2) Po co zarabiasz?
Narazie nie pracuje- aczkolwiek pieniędzy mi nie brak[wiadomo... dobrzy rodzice]. Po ukończonych studiach prawdopodobnie będe wydawał pieniądze na własne zainteresowania i pasje(rodziny nie planuje zakładać)- takie upiększenie własnego życia.
3) Po co to wszystko[wykształcenie, pieniądze i inne] skoro i tak umrzesz?
Uhm, śmierć - naturalna kolej rzeczy. Nie uznaje jej za koniec jednak za nowy epizod. Umrze każdy z nas...prędzej czy później-nie ma nad czym tak rozpaczać bo jak głosi pewne przesłanie " Kto się pojawił na Ziemi- musi stąd odejść". Sytuacja jak napisałeś..dopiero się komplikuje gdy "głowa rodziny" odejdzie a nikt inny nie jest w stanie zapewnić bytu pozostałym osobom.

_______________________________
 
"Niszcz wrogów- łącz przyjemność z pożytecznym"

 
atina
 Wysłana - 25 sierpień 2004 18:21      [zgłoszenie naruszenia]

Też stosunkowo niedawno byłam na pogrzebie mojego wujka. Zostawił na świecie żonę i dwójkę małych dzieci. Choć świat im legł w gruzach żyją dalej, a ich mąż i ojciec żyje w ich sercach, w ich pamięci... Człowiek umiera, ale zostawia po sobie na ziemi trwały ślad. Myślę, że każdy jest w stanie oddać życie dla dobra własnych dzieci, dlatego też wiele osób haruje ponad siły. Taki mamy kraj, który nie daje dobrych perpektyw na przyszłość. A dlaczego gina dobrzy ludzie, a źli dalej szkodzą na tym świecie? Tego nikt chyba nie wie. Jedyne pocieszenie, że tym Dobrym, którzy już odeszli jest o wiele lepiej tam "na górze"..

 
AvP
 Wysłana - 25 sierpień 2004 19:30      [zgłoszenie naruszenia]

Współczucia oczywiście dla wszystkich osób które straciły bliskich[ a tych mało nie jest]- sytuacja taka na pewno nie należy do najłatwiejszych...czasem może być trudna do "przyswojenia", zwłaszcza że odeszła osoba do której byliśmy bardzo blisko przywiązani.
Ludzie...owszem pozostawiają po sobie coś więcej niż nadwątloną materię która nieustannie przechodzi ku końcowi...zostawiają- o ile mają komu ją przekazać( do czego wcześniej nawiązała koleżanka)...jezeli jesteś w życiu sam a bliscy tobie ludzie odeszli-wtedy "usuwasz" się razem z "pozostałościami" a nieustanny czas zaciera niczym "gumka" jakiekolwiek ślady twojej egzystencjii- przykre ale prawdziwe.
_______________________________
 
"Niszcz wrogów- łącz przyjemność z pożytecznym"

 
atina
 Wysłana - 25 sierpień 2004 19:50      [zgłoszenie naruszenia]

Nawiązujać do wypowiedzi mojego poprzednika, uważam, że własnie człowiek największy ślad pozostawia w sercach innych i nie to co osiągnelismy sami dla siebie (dom, wysokie stanowisko, ekstra samochód itp.) świadczą o tym, jak przeżylismy życie, a to ile osób będzie nas ciepło wspominać za 10,20... lat. Dlatego zakładamy rodziny, nawiązujemy przyjaźnie, pomagamy innym.. Może i moje myślenie nie jest "nowoczesne", ale myślę, że łatwiej umiera się człowiekowi, który żył szczęśliwie, pozostawia coś po sobie, po prostu czuje się spełniony... Myślę, że bardziej świadomość śmierci boli tych, którzy pozostają tu na ziemi, niż tego kto odchodzi... Gdzieś czytałam, że moment tuż przed śmiercią jest dla człowieka chwilą, w której wyjaśniają się wszelkie wątpliwości, następuje taki stan umysły, gdy już nie ma żadnych zmartwień, znajduje się odpowiedzi na wszelkie pytania...Może ta chwila wynagradza tej osobie całe cierpienie związane ze śmiercią.

 
AvP
 Wysłana - 25 sierpień 2004 20:08      [zgłoszenie naruszenia]

Atina- zgadzam się z twoją wypowiedzią w 100%...żyjemy dla naszych bliskich, przyjaciół( tych prawdziwych) i osób które naprawde kochamy- to nie zaprzeczalny fakt.
Jednak czasami jest zupełnie inaczej: często człowiek traci przyjaźnie( niby te "prawdziwe" a tu nagle klapa) a najblizsze mu osoby dawno odeszły, poza tym jest samotnikiem, który z określonych względów nie założył rodziny. Umiera...I co wtedy? Czy ktoś o nim zachowa pamięć?
Odnośnie strefy materializmu dodam tylko tyle że "pogoń za pieniędzmi" jest wielkim nieporozumieniem- fakt, każdy musi je mieć aby przeżyć, ale nie powinny być nigdy sensem życia i ja tego nie napisałem iż obchodzi mnie jedynie kasa...nie dla niej będe żył, poza tym nie brakuje mi jej.
_______________________________
 
"Niszcz wrogów- łącz przyjemność z pożytecznym"

 
atina
 Wysłana - 25 sierpień 2004 20:14      [zgłoszenie naruszenia]

AvP o tych bez ludziach rodzin, pozbawionych przyjaciół mało kto pamięta... wystarczy zobaczyć ile na cmentarzach jest zapomnianych grobów, uważam, że to przygnębiajacy widok... i myślę, że nie którym powinien on dać wiele do myślenia nad tym, co naprawdę jest w życiu ważne.
P.S. Sog za postrzeganie wartości..

 
mosay
 Wysłana - 25 sierpień 2004 20:18      [zgłoszenie naruszenia]

ta... narodziny, zycie smierc.. natura.
ale nie to boli. boli glupota, nardziny nie chciane, zycie puste i szare, smierc bezsensowna. To boli, podgryza wiare w sens tego wszystkiego... czasem motywuje, czesto przygniata. I zawsze zmusza do zadawnia sobie pytan. Trzeba tylko znalezc srodek, metode w tym szalenstwie... z atina i avp zgadzam sie w pelni... z tym ze szczescie pojmowane jako mozliwosc zycia, dzielenia sie zyciem z druga osoba, doswiadczania bliskosci i budowanie wiezi przygniata codziennosc, panoszacy sie materializm i... i tu wlasnie jestesmy. podobno smierc trzeba zropzumiec, zaakceptowac, oswoic, im szybciej sie to stanie tym lepiej... dla wszystkich... smierc, tylko jaką smierc?
_______________________________
 
na emeryturze %)

Znawca -
 
AvP
 Wysłana - 25 sierpień 2004 20:25      [zgłoszenie naruszenia]

Wielkie dzięki za uznanie ..Sogacza odbije jutro[ dzisiaj coś się "kroi" jak klimam na 'oceń wypowiedź"]
A jescze cosik nawiąże do tematu...hmmm fakt, ludzie pamiętają[ przyjaciele, rodzina itp.] ale za jakieś 500lat..nie wiele po nas zostanie- może nagrobek i potomkowie...ale to już nie będzie to samo, gdyż nie znali nas osobiście. Cóż zrobić..brutalna rzeczywistość.
_______________________________
 
"Niszcz wrogów- łącz przyjemność z pożytecznym"

 
stodolar
 Wysłana - 27 sierpień 2004 23:42      [zgłoszenie naruszenia]

Dlatego trzeba tak żyć, żeby pozostawić po sobie pamiątkę.
Nie materialną, ta przeminie. W sercach ludzkich wyryć o sobie pamięć.
Pewien bardzo mądry człowiek powiedział: "człowiek jest tyle wart, ile siebie może dać innym".
Jeszcze jedna myśl o życiu i śmierci: gdy się rodzisz to płaczesz podczas gdy wokół się śmieją, przeżyj tak życie, żebyś się cieszył umierając, podczas gdy wokół będą płakać.

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Rozmyślanie ...

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: Do ateistów i niewierzących... | Testy psychologiczne | zawód - kapłan | Nowa Era Ziemii | jak poomuc | Trening Motywacji | Czy celibat powinien być zniesiony? | KONIEC MILCZENIA | Co jest z tymi przykazaniami? | Wojna psychologiczna | psychomanipulacja | A.de Mello: "Przebudzenie", "Śpiew ptaka"... | Postawicie diagnoze. Meczy mnie to. | Hipomania, Mania etc ;-) | Nieśmiertelność | Spotkanie z Bogiem | ciekawe | wiedza | iwona radziszewska | Basti Nestor Dziękujemy Panie Donaldzie | Basti Nestor Dziękujemy Panie Donaldzie | clk | rubik | Basti Nestor Dziękujemy Panie Donaldzie | nagi peryskop | rak | Grown ups 2 | wyniki konkursu | fit wyniki | rafałek | Lukasz | urodziny dziewczyny | zgadnij | hurtowa pomoc | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0