FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 14534 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Nauki Humanistyczne
S.S. Zakon Rycerski III rzeszy - fakty i realia!!! 
[powiadom znajomego]    
Autor "S.S. Zakon Rycerski III rzeszy - fakty i realia!!!"   
 
Methos
 Wysłana - 21 październik 2004 09:37       
 
Przeniesiona przez Predrag z działu 'Historia'. | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Artykuł NAPRAWDĘ WART przeczytania...

SS, czyli Sztafety Ochronne NSDAP, powstały z woli Hitlera w 1925 roku, jako jego gwardia przyboczna. Dla dalszych dziejów formacji momentem przełomowym było objęcie kierownictwa nad nią przez Heinricha Himmlera w 1929 roku. Reichsführer SS Himmler był z wykształcenia agronomem. Metody doboru, które stosował przy hodowli drobiu na swojej kurzej fermie, postanowił zastosować teraz w SS. Przekonany o wyższości rasy aryjskiej, postanowił uczynić z SS elitę. O ile do NSDAP mógł się zapisać każdy, kto nie był Żydem, o tyle do SS przyjmowano jedynie wybranych. Kandydaci do gwardii musieli mieć co najmniej 1,70 metra wzrostu i nordycki wygląd. Co to oznaczało? Jürgen Stroop, SS-Gruppenführer odpowiedzialny m.in. za stłumienie powstania w getcie warszawskim, za ideał Aryjczyka uznawał wysokiego mężczyznę o podłużnej czaszce i wąskim czole, jasnowłosego, niebieskookiego, o jasnej karnacji skóry, pozbawionego owłosienia na ciele - nawet pod pachami, czy w okolicach genitaliów. Tylko przed takimi osobami otwarte były drzwi do SS. Naturalnie sam wygląd nie wystarczał. Wszyscy oficerowie SS i ich żony musieli dowieść czystego aryjskiego pochodzenia aż do 1750 roku, a szeregowi esesmani do 1800 roku. Ponadto od 1 stycznia 1932 roku obowiązywał dekret, na mocy którego wszyscy nieżonaci członkowie SS musieli odtąd uzyskać pozwolenie od Reichsführera SS Himmlera na zawarcie małżeństwa. Badania związane z pozwoleniem na małżeństwo, prowadzone przez Urząd Rasy i Osadnictwa SS (od 1938 roku Główny Urząd Rasy i Osadnictwa SS), obejmowały zdrowie fizyczne i psychiczne kandydatek na żony i ich rodzin oraz cechy rasowe, aby upewnić się co do "nordyckości" kandydatek. Był to zasady eugeniki, której hołdował Himmler. Zarówno esesmani, jak i ich przyszłe żony, musieli dostarczyć dane genealogiczne dla udokumentowania czystości swego pochodzenia aż do piątego pokolenia. W praktyce bywało, że badano drzewo genealogiczne jeszcze dokładniej. W 1943 roku trzem braciom, członkom SS, którzy starali się pozwolenie na zawarcie małżeństwa, dowiedziono, iż mają wśród przodków Żyda urodzonego w 1663 roku. Wobec zmienionych realiów wojennych, zgodzono się warunkowo na zawarcie przez nich małżeństw, z zastrzeżeniem, że ich dzieci nie będą mogły zostać przyjęte do SS.

To wszystko nie wystarczało jednak Himmlerowi. W końcu miał ambicję stworzenia nowej elity, a to oznaczało konieczność przeobrażenia duchowego jej członków. Dlatego Himmler nieustannie powtarzał oficerom SS, że są zakonem rycerzy. W 1935 roku oświadczył, że potrzebuje dziesięciu spokojnych lat, aby SS stało się zakonem. Niestety Hitler nie podarował mu tych dziesięciu spokojnych lat. Tego jednak Himmler nie wiedział, gdy w listopadzie 1933 roku wydzierżawił zamek Wewelsburg, aby przekształcić go w siedzibę SS. Zamek ten miał być czymś na kształt arturiańskiego Camelotu. Centralnym, miejscem w zamku była wielka sala biesiadna z dębowym stołem na dwanaście miejsc, przeznaczonych dla najwyższych dowódców SS. Ściany były przyozdobione herbami owych dowódców (wobec faktu, że część dowódców SS nie posiadała herbów rodowych, Himmler kazał je dla nich sporządzić). Poniżej sali biesiadnej, w okrągłym pomieszczeniu piwnicznym, nazwanym "królestwem umarłych", znajdowała się płytka studnia, gdzie po śmierci rycerza SS miała być palona jego broń. Każda z zamkowych sal dla rycerzy SS upamiętniała jakiegoś germańskiego bohatera i umeblowana była zgodnie z duchem czasów owego bohatera. Sam Himmler mieszkał w apartamentach poświęconych królowi z dynastii saskiej, Henrykowi I Ptasznikowi, który wsławił się sukcesami w walkach z hordami Węgrów. Złośliwi twierdzili, że Himmler uważa się za kolejne wcielenie Henryka I.

Himmler odrzucał chrześcijaństwo i wzywał do powrotu do germańskich tradycji przodków. Próbował tworzyć nowy, germański kult. O chrześcijaństwie Himmler mówił: "Z chrześcijaństwem, tą największą zarazą, jaka mogła się nam przydarzyć, która osłabia nas w każdym konflikcie - musimy skończyć." Zapewne gdy mówił o słabości, miał na myśli takie elementy chrześcijaństwa, jak miłość bliźniego i miłosierdzie. Zapominał przy tym, iż idea rycerstwa i zakony rycerskie, na których tradycję powoływał się tworząc SS, wyrosły na gruncie chrześcijańskim.

Idea elitarnego zakonu rycerskiego, w którą starano się wtłoczyć SS, okazała się być dość nośna. Dawała młodym ludziom wrażenie splendoru związanego z tajnym zakonem wyznającym wiarę, która była skierowana przeciw zasadom burżuazyjnego społeczeństwa chrześcijańskiego. Symbolem przynależności do zakonu była trupia główka i czarny uniform. Z czernią munduru kontrastowały biała koszula (do 1937 roku była brązowa) i białe rękawiczki.

Jednak na przeszkodzie rozwoju zakonu stała formalna podległość SA. Formacji, którą Himmler pogardzał chociażby ze względu na rozpowszechniony wśród kadr SA homoseksualizm. Jednak po krwawej rozprawie z dowódcami SA w 1934 roku, zwanej "nocą długich noży", SS się usamodzielniło. Macki SS wkrótce oplotły policję, a potem zaczęły sięgać w kierunku armii. W maju 1939 roku Himmler uzyskał zgodę na utworzenie pierwszej dywizji bojowej SS. Nazwa Waffen SS, określająca formacje bojowe SS, pojawiła się dopiero w końcu października 1939 roku. Już w czasie kampanii wrześniowej w Polsce esesmani dali się poznać z jak najgorszej strony. Gdy armia postawiła pewnego esesmana przed sądem wojennym za zbrodnie na ludności cywilnej, Himmler musiał interweniować. W październiku 1939 roku oddziały SS wyłączono spod jurysdykcji sądów wojskowych. W tym samym czasie uczyniono wyłom w ideałach rasowych SS. Utworzono bowiem w ramach SS Polizeidivision, której członkowie nie musieli odpowiadać ani fizycznym, ani rasowym standardom SS. Z kolei w maju 1940 roku Himmler uzyskał zgodę Hitlera na tworzenie jednostek bojowych SS z ochotników z Belgii i Holandii. Były to początki rekrutowania do SS obcych narodowości. W wyniku tej polityki, wymuszonej ogromnymi stratami wśród żołnierzy Waffen SS, idea czystości rasowej powoli schodziła na plan dalszy. W 1943 roku do SS zaczęto przyjmować Słowian. Powstał m.in. rosyjski pułk SS złożony z radzieckich jeńców wojennych. A w lutym 1943 roku Hitler wyraził zgodę na werbunek do SS muzułmanów z Bośni i Hercegowiny. Muzułmańskich ochotników było wielu, toteż powstała z nich cała dywizja. Członków tej dywizji wyróżniały szare fezy, na których umieszczone były orzeł ze swastyką oraz trupia główka. Pozwolono im na islamskie praktyki religijne. Himmlerowi bardzo podobał się fakt, że mułłowie obiecywali raj tym członkom dywizji, którzy zginą w walkach.

Ogromne straty wojenne wśród żołnierzy SS brały się z wpajanych im reguł. Tak jak niegdyś w średniowieczu członkom zakonów rycerskich, tak członkom SS wpajano bezwzględne posłuszeństwo wobec rozkazów, dyscyplinę i brawurową odwagę. Oddziały Waffen SS szybko zyskały opinię zaciekłych w ataku, a potem - kiedy losy wojny się odwróciły - nieustępliwych w obronie. W czerwcu 1942 roku, po zabójstwie Heydricha, Himmler powiedział do dowódców SS:
"Nawet jeśli sytuacja jest rozpaczliwa, można tylko oddać życie. Jestem teraz przekonany - tak jak wszyscy - że wedle końcowej analizy inni umrą wcześniej niż my. Wedle tej analizy mamy twardsze czaszki. Mamy lepszą krew, silniejsze serce i lepsze nerwy. Cóż, nasz towarzysz Heydrich, nasz przyjaciel Heydrich już nie żyje, spoczywa w grobie. Teraz całe SS - i mogę was zapewnić, że gdyby żył, powiedziałby dokładnie to samo - będzie kroczyć przy warkocie bębnów i w pełnej zbroi. A jeżeli dosięgnie nas następny cios, będziemy kroczyć wciąż naprzód. I jeżeli zaatakujemy dziesięć razy, to zaatakujemy i jedenasty raz. Dopóki pozostanie ktokolwiek, w kompanii, w plutonie, kto zdoła pociągnąć za spust, nie wszystko będzie stracone."

Jednak ceną za taką postawę, którą oddziały SS zachowywały do końca wojny, były właśnie wysokie straty w ludziach.
Dość długo oficerowie Wehrmachtu okazywali lekceważenie kolegom z SS. Brało się to chociażby z idei elitarności korpusu oficerskiego armii, wynikającej z rzeczywistej wyższości społecznej i intelektualnej. Choć w SS służyła spora grupa arystokratów, to korpus oficerski był tu znacznie bardziej plebejski i egalitarny. Jednak wojenne wyczyny Waffen SS wzbudziły mimowolny podziw wśród oficerów Wehrmachtu, choć nierzadko towarzyszyło mu przerażenie w związku z informacjami o mordach dokonywanych przez oddziały SS zarówno na jeńcach, jak i ludności cywilnej.

Po wojnie uznano SS za organizację zbrodniczą. Jednak nawet współcześnie (wystarczy zajrzeć na niektóre strony internetowe) SS budzi sporo zainteresowania. Czasami połączonego z niezdrową fascynacją. Częściowo także dzięki temu, że Himmler dodał tej organizacji wiele splendoru dzięki odwołaniom do tradycji zakonów rycerskich. Był to jednak najmroczniejszy z zakonów rycerskich w dziejach. Ale nie od dziś wiadomo, że zło posiada swój nieodparty urok i magnetyzm.

 
Crombie
 Wysłana - 21 październik 2004 13:42      [zgłoszenie naruszenia]

SS... formacja znienawidzona i "uwielbiana"...

A o Himmlerze czytałem wiele i śmiało mogę stwierdzić, że jest to osoba zasługująca na wyróznienie wśród generałów III rzeszy, jako ze najbardziej bezwzględny i obrotny wzniósł SS na wyżyny. Wcale tutaj go nie bronię, czy też wywyższam, tylko stwierdzam fakt, ze był niezlym organizatorem (likwidacja SA)
_______________________________
 
MARIO PUZO - "GodFather" - My Bible
mafia.heyah.poSiTiFni.LeFy.Slang.pl - Szef mafii
Ojciec Chrzestny swojej mafii i Blinka
MODERATOR Działu Polityka...;-)

 
Helevorn
 Wysłana - 21 październik 2004 14:35      [zgłoszenie naruszenia]

SOG za dobry artykul (wreszcie cos sie zaczyna dziac w dziale).
_______________________________
 
Były moderator Polityki i Seksu

 
AvP
 Wysłana - 21 październik 2004 14:55      [zgłoszenie naruszenia]

Methos- ciekawe opracowanie tematu

Teraz czas na krótką wypowiedź:

"Zakon rycerski III rzeszy"... hmmm jakoś ideały rycerskie tutaj nie mają miejsca. Faktem jest że SS wprowadzało własne "kryteria" o czym była mowa ( przynajmniej po części) w powyższym tekście.
Ponadto, każdego średniowiecznego przedstawiciela rycerstwa, obowiązywał kodeks...zarówno ten moralny jak i etyczny. Z SS było bardzo podobnie- lecz kodeks którym się kierowali był ściśle podporządkowany nakazom/zakazom i co ważniejsze celom jakie obowiązywały wszystkich członków.
Realnie spoglądając na sprawe- można dostrzec żelazną dyscypline dowódców wobec "podwładnych". Odnośnie celów oraz sposobów ich realizacji są/były moim zdaniem...karygodne. Podsumowując można stwierdzić że ci ludzie byli jak zwierzęta- ich działanie polegało na zorganizowaniu w grupie oraz na bezwzględności; aczkolwiek faktem jest ich skuteczność( zwłaszcza dowódców którzy winni być wzorem dla pozostałych).
Pozdrawiam.

Edit:

Także "sogacz" dla twórcy tematu. Jak napisałem wcześniej- ciekawe ujęcie. Poza tym należy się jako rekompensata w filozofii

Zmieniony przez - AvP w dniu 2004-10-21 14:57:25
_______________________________
 
"Niszcz wrogów- łącz przyjemność z pożytecznym"

 
Crombie
 Wysłana - 21 październik 2004 19:21      [zgłoszenie naruszenia]

Nom, dział cos ostatnimi czasy podupadał i zamierał..
_______________________________
 
MARIO PUZO - "GodFather" - My Bible
mafia.heyah.poSiTiFni.LeFy.Slang.pl - Szef mafii
Ojciec Chrzestny swojej mafii i Blinka
MODERATOR Działu Polityka...;-)

 
Methos
 Wysłana - 21 październik 2004 20:10      [zgłoszenie naruszenia]

dzięki... a dział choć troszkę upadł, trzeba podnieść... bo warto
a chocby i dlatego, że i My wszyscy tworzymy jakąś tam historię..

pozdrawiam.

 
Kacperson
 Wysłana - 21 październik 2004 20:42      [zgłoszenie naruszenia]

wszystko co związane z III Rzeszą jest fascynujące,a ten artykł jest bardzo dobry i oczywiscie SOG...sam chętnie bym powrzcuał różne arty o III Rzeszy,ale nie mam teraz nic ciekawego na kompie,ale dla takich artów zawsze warto odwiedzać ten dział.

A SS faktycznie fascynuje i przyciąga z niezwykłą mocą.Takiego poświęcenia i wiary w swoje idee nei znajdziemy już praktycznie nigdzie indziej.Jednym może i przeszkadzają ich poglądy itp,ale dla mnie to organizacja godna podziwu
_______________________________
 

Zimne lato w chuj

 
Methos
 Wysłana - 22 październik 2004 08:10      [zgłoszenie naruszenia]



Rozwijając dalej temat oddziałów S.S. - mam tylko nadzieję że nie polecę za to do nagrody w stylu "BAN na koncie" za szerzenie treści niezgdonych
z powszednie uchodzącymi za słuszne - gdyż jest to po prostu HISTORIA!!!
I chyba - nie nawet NAPEWNO - warto ją znać... A o tym akurat przeciez się w szkole (polskiej rzynajmniej) rzadko mówi... a szkoda.
Jezeli nie dostanę ostrzezenia to chciałbym dalej rozwijac ten temat..

Poniżej chciał przestawić wykaz dywizji SS biorących udział w II WŚ i krótką ich charaterystykę...

Do najbardziej elitarnych i sfanatyzowanych w siłach zbrojnych III Rzeszy należały dywizje Waffen SS złożone z rdzennych Niemców [łącznie było ich 17], wychowanych w duchu ideologii narodowo-socjalistycznej. Dywizje te wyróżniał szyk wyrazów w nazwie z przesunięciem skrótu "SS" na drugie miejsce po liczebniku porządkowym np. 2. SS-Panzer Division "Das Reich". Bez większego ryzyka można stwierdzić, że były to dywizje "I kategorii".

"II kategorię" tworzyły dywizje formowane z Volksdeutschów i ochotników innych narodowości, z zachowaniem licznej kadry niemieckiej. Dywizje te posługiwały się nazwami rozszerzonymi z dodaniem przymiotnika "ochotnicza", np. 7. Freiwilligen SS-Gebirgs Division "Prinz Eugen". Takich dywizji utworzono łącznie 10.

"III kategoria" to dywizje "w służbie Waffen SS", złożone w zasadzie tylko z obcokrajowców, faszystów z podbitych krajów, gotowych walczyć w niemieckich mundurach. Odsetek Niemców był w nich najmniejszy [do 5%], pełnili funkcje instruktorów i mieli w swym ręku łączność radiową wraz z szyframi. Te dywizje w swych nazwach miały kolejny klucz: po liczebniku porządkowym pojawiał się wyraz "Waffen" np. 15. Waffen-Grenadier Division der SS "Lettland". Dywizji tych było 11.


Szacuje się, że podczas całej wojny w oddziałach Waffen-SS służyło:

-400.000 Niemców z Rzeszy
-137.000 obywateli Europy Zachodniej
-200.000 obywateli Europy Wschodniej
-185.000 Volksdeutschów


Pozdrawiam

 
Crombie
 Wysłana - 22 październik 2004 08:18      [zgłoszenie naruszenia]

Zaden BAN nie poleci masz moje zapewnienie
_______________________________
 
MARIO PUZO - "GodFather" - My Bible
mafia.heyah.poSiTiFni.LeFy.Slang.pl - Szef mafii
Ojciec Chrzestny swojej mafii i Blinka
MODERATOR Działu Polityka...;-)

 
Methos
 Wysłana - 22 październik 2004 08:24      [zgłoszenie naruszenia]



Fakty dotyczące SS i ich działań podczas II WŚ.

W przededniu ataku na Polskę 1 IX 1939 główne siły SS-Verfügungstruppen przedstawiały się następująco:

Leibstandarte SS "Adolf Hitler",
SS-Standarte "Deutschland",
SS-Standarte "Germania",
SS-Standarte "Der Führer",
SS-Nachrichtensturmbann,
SS-Artillerie Regiment,
SS-Aufklärungsabteilung,
SS-Pionieresturmbann.


Wszystkie zostały przydzielone do dywizji Wehrmachtu, w składzie których odbyły swój chrzest bojowy. Podczas kampanii wrześniowej w Polsce, oddziały SS dały się poznać jako dobrze wyszkolone i nieugięte w boju. Gorzej wyglądała sprawa ich kadry dowódczej. W większości byli to młodzi oficerowie nie mający za sobą wojennego doświadczenia. Swoje braki w wyszkoleniu wojskowym kadra oficerska i podoficerska nadrabiała często brawurą i przykładem osobistego męstwa. Wiązało się to jednak z poniesionymi przez SS wysokimi stratami w ludziach i sprzęcie. Warto w tym miejscu nieco uwagi poświęcić SS-Standarte "Germania". W ciągu trzech pierwszych dni wojny jednostka ta wchodząc w skład 14. Armii przebywała w rejonie Gliwic. 4 września przesunięto ją do opuszczonego przez WP Sosnowca. Tam natychmiast włączyła się do akcji aresztowań i egzekucji dokonywanych na Górnym Śląsku przez Einsatzgruppe Streckenbacha. Przy współudziale SS-manów z "Germanii" dokonano m.in. masowych zbrodni w Lasach Panewnickich k/Katowic, gdzie rozstrzelano ponad 150 osób. 7 września pułk przegrupowano do Krakowa, a 11 września do Tarnowa. Następnego dnia podporządkowano "Germanię" dowództwu XXII KPanc. Cały szlak przemarszu pułku na tyłach frontu znaczony był trupami zamordowanych osób cywilnych i jeńców wojennych oraz zgliszczami spalonych wiosek. M.in. w Szczucinie SS-mani zamordowali 40 osób powracających z ewakuacji, w Mielcu 27 Żydów, w Dynowie - wspólnie z żołnierzami Wehrmachtu - 300 osób. Do oddziałów XXII KPanc "Germania" dołączyła w rejonie Jarosławia, następnie ruszyła na Jaworów, a później w kierunku Gródka Jagiellońskiego. W nocy 15/16 września pułk zajmował pozycje we wsiach: Przyłbice, Mużyłowice, Mogiła i Czarnokońce [ok. 10-14 km od Gródka Jagiellońskiego], mając za zadanie zamknięcie drogi na wschód przebijającym się w kierunku Lwowa jednostkom WP Armii "Karpaty". Piękną kartę w historii kampanii wrześniowej zapisali polscy żołnierze 49. pp Strzelców Kresowych z 11. Karpackiej DP płk. dypl. Bronisława Prugara-Ketlinga, którzy w brawurowym nocnym uderzeniu "na bagnety", przeprowadzonym 16 września we wsi Mużyłowice, rozbili sztab i III batalion pułku SS-"Germania". Tylko część SS-manów zdołała uciec porzucając dziesiątki pojazdów, ciągników i cały ciężki sprzęt artyleryjski



Uzasadniając wysokość poniesionych strat Himmler zarzucał generalicji Wehrmachtu rzucanie oddziałów SS na najcięższe odcinki frontu. Wehrmacht bronił się twierdząc, że spowodowali je sami SS-mańscy niedoświadczeni dowódcy. Hitler doskonale orientujący się w tych sporach, na przełomie 1939/40 doprowadził do kompromisu. Armia i SS po długich pertraktacjach uzgodniły powołanie czterech niezależnych dywizji SS, które jedynie w czasie działań bojowych nadal miały podlegać rozkazom OKW.

1 I 1940 Heinrich Himmler wydał oficjalny dekret powołujący do życia nową formację: Waffen-SS [data oficjalnego powołania Waffen SS różni się w źródłach, część z nich podaje także datę 2 III 1940 lub 19 VII tego roku - pierwsze wystąpienie Hitlera, w którym użył tej nazwy, jednak świadczenia emerytalne dla byłych SS-manów liczone są właśnie od 1.I.1940]. Do tego czasu z jednostek biorących udział w kampanii przeciwko Polsce sformowano już [10 X 1939] następujące dywizje:
- SS-Verfügungsdivision - powstała z pułków SS: Germania, Deutschland i Der Führer
- SS-Totenkopf - sformowana z jednostek wartowniczych obozów koncentracyjnych w Dachau, Sachsenhausen, Buchenwaldzie i Mauthausen oraz pułku SS-Heimwehr Danzig, Polizeidivision - sformowana z funkcjonariuszy Ordnungspolizei.

Przed atakiem na Francję wiosną 1940, oddziały Waffen-SS były jeszcze słabe liczebnie i w porównaniu ze 136 dywizjami Wehrmachtu nie była to licząca się nawet na szczeblu taktycznym formacja. Jednak już w pierwszych dniach Kampanii Zachodniej żołnierze SS dali się poznać jako doskonałe, działające niekonwencjonalnie wojsko. 10 maja jako pierwsi do walki weszli SS-mani z LSSAH. Jednostka ta o godz. 5:30 przekroczyła granicę holenderską i atakując z maksymalną prędkością pokonała do godzin południowych ok. 100 km! Pomimo wysadzenia w powietrze przez Holendrów dwóch mostów na rzece Ijssel, SS-mani sforsowali ciężką przeszkodę wodną i zdobyli Hoven.

Tak rozpoczął się "pochód SS na Zachód". Zajęcie Holandii było jedynie "uwerturą" do kolejnych ataków. Celem zasadniczym była oczywiście Francja, która skapitulowała 22 VI 1940. Do tego czasu jednostkom SS udało się rozbić wiele jednostek francuskich i wziąć do niewoli kilkadziesiąt tysięcy jeńców.


Gdyby nie przypadki zbrodni wojennych dokonywanych przez nadgorliwych, fanatycznych SS-manów, można by uznać tę formację za doskonałe wojsko. Prowadzona przez oddziały SS-Totenkopf "dosyć specyficzna" polityka rasowa polegająca na rozstrzeliwaniu czarnoskórych jeńców z francuskich wojsk kolonialnych, w następnych latach wojny znalazła naśladowców we wszystkich jednostkach Waffen-SS. SS-mani podlegający własnym sądom [jako jedyna siła zbrojna Rzeszy], za tego typu "ekscesy" nie byli pociągani do odpowiedzialności. Znamienne jest, że Reichsführer SS Heinrich Himmler "łaskawie darował kary" żołnierzom z LSSAH wymierzone im wcześniej przez wojenny trybunał SS za wymordowanie 65 jeńców brytyjskich. Naczelny zwierzchnik SS zaakceptował argumentację morderców i uznał, że "byli oni wzburzeni zasadzką, w którą wpadł ich ukochany dowódca" ["Sepp" Dietrich]... Sądząc, że zginął spalili pojmanych Anglików w stodole


W październiku 1943 powstała Dywizja Pancerna SS-"Hitlerjugend". W oczach historyków uchodzi za najbardziej sfanatyzowaną jednostkę bojową SS. Gdy w roku 1933 Adolf Hitler przejmował w Niemczech władzę, późniejsi członkowie dywizji HJ mieli zaledwie 7 lat. Tak więc można powiedzieć, że całe ich krótkie życie upłynęło w mundurach, podczas nieustannych zbiórek, przemarszów i musztry. Wkrótce mieli pokazać się jako twardzi, nieugięci żołnierze.

15 X 1943 Himmler specjalnym rozkazem wprowadził w wojskach SS numerację dywizji.

Numer "1" otrzymała oczywiście "gwardia przyboczna" czyli "Leibstandarte SS-Adolf Hitler". Kolejne numery nadawano dywizjom według kolejności ich powstawania. W tym czasie etaty dywizji otrzymały wcześniejsze Legiony i Brygady SS sformowane z obcokrajowców.

14 XII 1943 Sowieci rozpoczęli kolejną zakrojoną na dużą skalę ofensywę. Tym razem zaatakowali niemieckie ugrupowania na Ukrainie. Tempo sowieckiego natarcia było bardzo duże, co w efekcie doprowadziło do okrążenia wielu niemieckich jednostek. W jednym z "kotłów" - pod Czerkasami - znalazły się również związki SS: dywizja "Wiking" i belgijska brygada SS "Wallonien".

Ponosząc ciężkie straty (ok. 60%) jednostki te wyrwały się z kotła. W podobnych tarapatach znalazły się także LSSAH i "Das Reich" otoczone w okolicach Kamieńca Podolskiego. Od niechybnej klęski uratował je kontratak wykonany siłami dywizji pancernych SS "Frundsberg" i "Hohenstaufen". Po wielkich stratach poniesionych przez dywizje SS na wschodzie zostały one wysłane do Europy Zachodniej w celu odnowienia sił.

6 VI 1944 na plażach Normandii wylądowali alianci rozpoczynając operację "Overlord". Pierwszą jednostką Waffen-SS, która starała się z ich oddziałami była dywizja "Hitlerjugend". Gwałtowne uderzenie tej dywizji zaszokowało alianckich dowódców. Anglicy i Amerykanie zdołali powstrzymać dzikie ataki formacji SS tylko dzięki absolutnemu panowaniu w powietrzu. Wkrótce dywizje LSSAH i "Hitlerjugend" połączono w I Korpus Pancerny SS, który zajął pozycje obronne w rejonie Caen. Ataki alianckiego lotnictwa znacznie opóźniły sformowanie II Korpusu Pancernego SS. Utworzono go dopiero w drugiej połowie czerwca z dywizji "Frundsberg", "Hohenstaufen" i "Das Reich". Przez cały czerwiec sześć dywizji SS toczyło niezwykle ciężkie boje mające na celu powstrzymanie anglo-amerykańskich czołówek pancernych i opóźnienie ich marszu w głąb Francji. W tych starciach niemieccy czołgiści górowali nad przeciwnikiem zarówno swoim dużym doświadczeniem jak i sprzętem, którym dysponowali. Do legendy przeszły starcia "Tygrysów" Michaela Wittmanna z angielskimi kolumnami pancernymi. Pomimo, że niemieccy czołgiści dokonywali cudów - szali zwycięstwa nie mogli już przechylić na swoją stronę. Alianci przytłaczali ich swoją przewagą liczebną, panowaniem w powietrzu i doskonałym zaopatrzeniem. Wiele niemieckich jednostek stanęło w polu z braku paliwa. W sierpniu 19 niemieckich dywizji pancernych zamknięto w "worku Falaise". W tym rejonie wyróżniły się polskie pododdziały pancerne z dywizji gen. Maczka. Wiele kolumn pancernych "rozniosły" amerykańskie samoloty. "Worek" na krótki czas zdołały odblokować jednostki II Korpusu Pancernego SS. Uratowało to część okrążonych wojsk przed całkowitą zagładą

W tym samym czasie V SS-Gebirgs Korps uwikłany był w ciężkie walki w Jugosławii. Dywizje górskie SS: 7. "Prinz Eugen" i 13. "Handschar" usiłowały bezskutecznie rozgromić partyzanckie ugrupowania marszałka Tito. Wobec braku sukcesów operacyjnych jednostki te wyładowywały swoją dziką wściekłość na ludności cywilnej. Bałkany stały się miejscem bezprzykładnego okrucieństwa w wykonaniu chorwackich i albańskich SS-manów.

We wrześniu 1944 alianci przystąpili do wykonania operacji "Market-Garden", której celem miało być opanowanie mostów na Renie. Fatalne rozpoznanie doprowadziło do zrzucenia tysięcy spadochroniarzy wprost "na karki" wypoczywających w okolicach Arnhem dywizji pancernych SS: "Hohenstaufen" i "Frundsberg". Tam gdzie spodziewano się "tylko paru dziadków z Volkssturmu" znajdowały się uzbrojone w "Pantery" i "Tygrysy" doborowe oddziały, w walce z którymi spadochroniarze pozbawieni ciężkiego uzbrojenia nie mieli żadnych szans.

16 XII 1944 Niemcy wykonali ostatnią dużą operację zaczepną podczas II wojny światowej: uderzenie z Ardenów. Obok 5. Armii Pancernej gen. Hasso von Manteuffela uderzyła 6. Armia Pancerna SS dowodzona przez SS-Oberstgruppenführera Seppa Dietricha. Osłabionym Niemcom nie pomogły nawet nowe czołgi PzKpfw VI "Tiger II" (Königstiger).


W dniu, w którym Sowieci rozpoczęli "operację berlińską", wojska SS właściwie istniały już tylko w wyobraźni Hitlera. Ze swego bunkra pod Kancelarią Rzeszy, wydawał rozkazy nieistniejącym już dywizjom. Ugrupowanie Felixa Steinera, na które Führer tak bardzo liczył, było jedynie zbieraniną niedobitków z dywizji SS: "Frundsberg", "Wallonien", "Charlemagne" i "Nederland".

Jak na ironię, w ostatnich dniach obrony Berlina, stolicy III Rzeszy bronili głównie SS-mani z formacji cudzoziemskich: Holendrzy, Belgowie i Francuzi. Niemieckich SS-manów było zaledwie 600 [batalion ochrony Reichsführera SS].

Od 25 IV 1945 Berlin był już całkowicie okrążony.

29 IV Sowieci ponosząc ogromne straty dotarli w rejon "dzielnicy rządowej". Następnego dnia natarciem trzech batalionów opanowali broniony przez SS gmach Reichstagu, w którym zginęło ok. 2.500 obrońców. Drugie tyle poddało się Sowietom, przez których zostali... błyskawicznie rozstrzelani.

W tym czasie Adolf Hitler już nie żył. Rosjanie przystąpili do "oczyszczania" okolic Kancelarii Rzeszy z mniejszych oddziałów Volkssturmu i SS - z zasady SS-manów nie brali do niewoli...


Tyle.
Pozdrawiam

 
Methos
 Wysłana - 22 październik 2004 08:39      [zgłoszenie naruszenia]



Pochodzenie cudzoziemskich żołnierzy Waffen-SS

(żródło internet)

Kraj pochodzenia /Liczba/ Jednostki/ Narodowość
_______________________________________________
Albania/ 3 000/ 21 DGór /Albańczycy

Belgia/ 23 000/ 5 DPanc, 27 DGrenPanc/ Flamandowie
....../15 000/ 5 DPanc, 28 DGrenPanc/ Walończycy

Wielka Brytania/ 50 /Wolny Korpus Brytyjski/ Brytyjczycy

Bułgaria/ 200-1000?/ Pułk bułgarski/ Bułgarzy

Chorwacja/ 30 000 / DGór, 13DGór, 23 DGór/ Chorwaci, Bośniacy

Dania /10 000 Freikorps "Danemark", 5 DPanc, 11DGrenPanc Duńczycy

Indie /3 500 /Wolny Legion Hinduski/ Hindusi

Estonia/ 20 000/ 20 DGren/ Estończycy

Finlandia/ 1 000 /Fiński Batalion Ochotniczy/ Finowie

Węgry /15 000? /22 DKaw, 25 DGren, 26 DGren/ Węgrzy

Łotwa/ 39 000 /15 DGren, 19 DGren /Łotysze

Holandia /50 000 /5 DPanc, 23DGrenPanc, 34DGren /Holendrzy

Norwegia /6 000 /5 DPanc, 11DGrenPanc /Norwegowie

Francja /8 000 /33 DGren /Francuzi

Włochy /20 000/ 29 DGren /Włosi

Polska (Galicja)/ 25 000/ 14 DGren /Ukraińcy

ZSRR/ 12 000 /29 DGren, 30 DGren Rosjanie,/ Białorusini
......40 000 - 50 000? /XV Kozacki Korpus Kawalerii SS/ Kozacy
......8 000/ 1. Tatarska Brygada Górska, Osttürkischer Waffen-Verband/ Tatarzy, Azerowie, Turkmeńcy, Kirgizi, Uzbecy

Rumunia /3 000/ 103. pułk niszczycieli czołgów /Rumuni

Serbia /15 000 /7 DGór, 21 DGór, Serbski Legion Ochotniczy /Serbowie,

Hiszpania/ 200-1000? /Hiszpański Batalion Ochotniczy /Hiszpanie

Szwecja /100-130 /5 DPanc, 11DGrenPanc /Szwedzi

Szwajcaria/ 700-800/ 5 DPanc, 11DGrenPanc niemieckojęzyczni/ Szwajcarzy


Oprócz tego w Waffen-SS służyli w niewielkiej liczbie: Słoweńcy, Grecy, Czesi, Litwini, Słowacy oraz Luksemburczycy. Dane nie obejmują volksdeutschów. Terytorium Polski w granicach z 1939 roku

Ponosząc ogromne straty (w kwietniu 1945 było już tylko 580 000 żołnierzy), oddziały Waffen-SS walczyły aż do końca. Mają na koncie wiele zbrodni, z których większość popełniły na froncie wschodnim. Jako część SS, Waffen-SS zostało uznane przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za organizację zbrodniczą.

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

S.S. Zakon Rycerski III rzeszy - fakty i realia!!!

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: [pol] Jakby to zinterpretować? | [his] odpowiedzi do matur... | [pol]Kmicic | [pol]Nad Niemnem | [wos] Z jakimi problemami weszliśmy w XXI wiek? | [pol] wypracowanie... | UWAGA!!!! KONKURS!!! | [konkurs] Filozofia | [konkurs]Patriotyzm | [pol] Proces a Kafka | [pol] poprawna wymowa | [pol] jak pisać wypracowanie maturalne? | sentecje | [pol] wiersze | [pol]Kulturalna Polska | [pol]Wiersz hymn- zadania | petite video xxx | laski fb | Zamroczony | perfumy do | rdza | rdze | przerwa w związku | antc1pizm | antyc1pizm | nieśmiały | tribulon | Mirage | Kulesze | ile kobiet | kghm | libido | 663 | piotr żyła | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0