FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 51770 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Humor
SUPER DOWCIPY 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "SUPER DOWCIPY"   
 
[)@IVI!@/V
 Wysłana - 10 listopad 2002 23:03        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Do siostry przełożonej przybiega zakonnica:
- Siostro, siostro, zgwałcili mnie!
- Niech siostra zje pół cytryny.
- A czy to pomoże?
- Nie pomoże, ale zejdzie siostrze z twarzy ten lubieżny uśmiech.

Jezus zstępuje na ziemię. Idzie na imprezę.
Wchodzi i mówi:
Mam wam coś ważnego do powiedzenia!
- Wyluzuj stary! Masz skręta.
Jezus się zaciąga. Pierwszy mach, drugi mach, trzeci mach.
Jezus znów zaczyna swoje:
-Mam wam coś ważnego do powiedzenia! Nazywam się Jezus Chrystus
- I o to chodzi, stary!

Siedzi Pan Jezus przed krzyżem i pali fajki.
Podbiega apostoł:
- Jezu ... turyści!
Jezus gasi szybko papierosa, rozkłada ręce i mówi:
- Przybijaj!

Wyszedł Jezus z łodzi i zaczął chodzić po wodzie. Widząc to jeden z apostołów pyta się:
- Czy ja tez mogę tak chodzić?
- Oczywiście - mówi Jezus;
Apostoł wychodzi z łodzi, ale zaczyna się topić.
Na to Jezus:
- Po palach idioto, po palach.

Lekcja religii.... Dzieci siedzą cicho.... Siostra jest ostra....
Siostra zakonna się pyta:
- Kochane dzieci, co to jest:
Skacze po drzewach, zbiera orzechy i ma rude futerko ?
Dzieci myślą, myślą.....
Jasiu się zgłasza:
- Proszę siostry, na 99% jest to wiewiórka, ale zaraz nam siostra powie, że to Pan Jezus.

Gra ksiądz z Zakonnicą w golfa. Za***iście im się gra, ksiądz po kolei rozwala pierwszy, drugi, trzeci dołek. Przy czwartym nie trafia i odruchowo:
- O ****a, chybiłem.
Zakonnica się popatrzała, ale nic nie mówi; udaje, że nie usłyszała. Piąty dołek - ksiądz nie trafia i znowu:
- O ****a, chybiłem
Zakonnica zmieszana tym, że ksiądz tak klnie, pomyślała sobie: " no cóż, każdemu się może zdarzyć" Szósty dołek - ksiądz chybia i
- O ****a, chybiłem"
Zakonnica nie wytrzymała i wyjeżdża do niego z tekstem, że jak to on na jego stanowisku tak się zachowuje, grozi mu, że jeśli nie przestanie to zgłosi to biskupowi.
Siódmy dołek - chybia:
- O ****a, chybiłem.
Na to zakonnica w****iona:
- Niech księdza następnym razem piorun strzeli.
Ósmy dołek - ksiądz chybia. Przypomina sobie groźbę. Ugryzł się w język.
Dziewiąty dołek - to samo, opanował się.
Dziesiąty - chybia już nie może i na całą parę
- O ****a, chybiłem.
Nad polem golfowym zbierają się burzowe chmury. Nagle wielki trask ***ud piorun strzelił ******lna w zakonnicę. Ksiądz się patrzy w niebo, a tam głos:
- O! ****a chybiłem!

Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca, ale nie ma dużego wyboru, więc siada koło księdza. Ksiądz niezadowolony, bo pijak "wonie" alkoholem, a jednej kieszeni wystaje mu butelka, z drugiej papierosy. Pijak wyjmuje gazetę i czyta. Po chwili zwraca się do księdza z pytaniem:
- Może mi ksiądz powiedzieć, co powoduje artretyzm? Co jest przyczyna tej choroby?
Ksiądz pomyślał: "teraz mu dam, powiem mu kazanie!"
- Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie nałogowca, to artretyzm pewny!
Pijak pokiwał ze zdziwieniem głową, zakrył się gazeta i czyta dalej. Po chwili jednak księdzu głupio się zrobiło, że tak z góry potraktował bliźniego, więc zaczyna go przepraszać.
- Przepraszam, wiem że tak nie powinienem, a jak długo pan ma ten artretyzm?"
- Kto? Ja? - dziwi się pijak - ja nie mam. Właśnie czytam, ze papież ma!


Przychodzi pewnego razu młody chłopak do spowiedzi i mówi:
- Proszę księdza, popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem młodą dziewczynę.
- To nie jest grzech - odpowiada ksiądz - ty ją wprowadziłeś w dorosłe życie.
Przychodzi po raz kolejny (po pewnym czasie) i mówi:
- Proszę księdza, popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem staruszkę.
- To nie jest grzech - odpowiada ksiądz - ty jej przypomniałeś młode lata.
Przychodzi po raz kolejny (po pewnym czasie) i mówi:
- Proszę księdza. popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem księdza z sąsiedniej parafii.
- To jest grzech, bo tu jest twoja parafia.

Pewien ksiądz, chciał aby parafianie więcej dawali na tacę.
Myślał, myślał, aż wykombinował. Zawołał do siebie Jasia i mówi :
- Jasiu, podczas mszy wejdziesz na dach kościoła i jak usłyszysz słowa :
"Bóg chce pieniędzy" to zaczniesz po nim jeździć taczką.
- Dobrze - odparł Jasio i wlazł na dach kościoła z taczką. Rozpoczęła się msza, w końcu doszło do zbierania pieniędzy na tacę, a ksiądz w tym momencie mówi :
- Bóg chce pieniędzy.
Jasio wtedy zaczął jeździć po dachu taczką, a że dach był nierówny i z blachy, wydawał z siebie dźwięk jakby grzmotów i piorunów. Przestraszeni ludzie zaczęli dawać więcej na tacę, a ksiądz
- Bóg chce więcej pieniędzy.
I Jasio znowu zaczął jeździć. Ludzie zaczęli więcej dawać, a ksiądz :
- Bóg chce jeszcze więcej pieniędzy.
A tu cisza. No to ksiądz :
- Bóg chce duuuużo więcej pieniędzy.
I znów cisza. Nagle wychyla się Jasio.
- Proszę księdza, kółko się od***ało.

Młody i niedoświadczony ksiądz spowiada kobietę. Kobieta
wyznaje wszystkie grzechy i na końcu mówi:
- I robiłam TO po francusku.
Ksiądz nie wie jaką wymierzyć pokutę, leci więc do starszego i pyta:
- Bracie, ile się daje za robienie tego po francusku"
-Wiesz, ja daję milion ale się targuj.

Spotykają się dwaj księża, starzy znajomi z seminarium.
Jeden przyjeżdża najnowszym modelem forda, drugi maluchem.
- Słuchaj, jak to jest, parafie mamy mniej więcej jednakowe, ludzie tak samo bogaci, więc jak to jest, że ty masz forda, a ja tylko malucha?
- A jak zbierasz na tacę?
- No, normalnie. Chodzę, podstawiam każdemu i mówię "Co łaska..."
- Widzisz, bo ja podstawiam każdemu i mówię: "Co? Łaska?!"


Dziadek spowiada się w kościele. Ksiądz udzielił mu już rozgrzeszenia i puka w konfesjonał:
- O, k...., ale mnie ksiądz przestraszył!

Ksiądz, chodząc po kolędzie w dużym bloku, zadzwonił do drzwi młodego małżeństwa. Z drugiej strony słyszy słodki głosik kobiety:
- Czy to ty, aniołku?!
- Nie, ale jestem z tej samej firmy!


Czym się różni policjant od księdza?
- Ksiądz mówi "Pan z wami", a policjant "Pan z nami"


Dlaczego ksiądz powinien zawsze brać prysznic w szortach?
- By nie spoglądać z góry na bezrobotnego!


Pewnego razu, będąc na rybach ksiądz złapał Złotą Rybkę. Oczywiście rybka zaproponowała mu spełnienie trzech życzeń.
- Po pierwsze, chcę mieć dużo kobiet i żeby mnie uwielbiały.
Rybka coś tam po cichu pomamrotała i nagle ksiądz został otoczony kobietami.
- Po drugie, chcę być obrzydliwie bogaty.
Nie minęła chwila, jak wokół księdza pojawiły się góry bogactw.
- Po trzecie, po trzecie,....
- No pospiesz się, bo wyschnę - poganiała księdza rybka.
- Dobra, po trzecie chcę mieć dużo kobiet, być obrzydliwie bogaty i nic nie robić.
- I z powrotem jest księdzem.


Statek po długim rejsie zawija do portu i cała załoga jak jeden mąż leci prosto z pokładu do konfesjonału.
Podchodzi pierwszy z załogi :
- Proszę księdza zgrzeszyłem. Rżnąłem Wiewiórę."
Ksiądz lekko zdziwiony zadał pokutę i czeka na następnego.
Następny mówi dokładnie to samo :
- Proszę księdza zgrzeszyłem. Rżnąłem Wiewiórę."
Pokuta jest taka sama. Następny znów to samo i tak po kolei wszyscy.
Podchodzi ostatni. Ksiądz już lekko zmęczony monotonią tej spowiedzi pyta :
- Ty też rżnąłeś Wiewiórę ?.
Na to marynarz :
- Nie, to ja jestem Wiewióra.


Wchodzi do fryzjera ksiądz. Teg go przystrzygł i mówi:
- Od duchownych nie biorę zapłaty !
Na drugi dzień ksiądz przysłał mu paczkę kubańskich cygar.
Następnego dnia do fryzjera przyszedł pastor. Fryzjer zrobił swoje i mówi:
- U mnie duchowni nie płacą.
Wieczorem pastor przysłał mu wspaniały koniak.
Trzeciego dnia zjawił się u fryzjera rabin. Fryzjer przystrzygł to, co u rabina. Przystrzyc można (pejsy i broda nie mogą był przycinane) po czym powiedział o panującej w jego zakładzie zasadzie. Na drugi dzień rabin przysłał do niego
Swojego kolegę - rabina.


- Wiesz co się stało wczoraj w kościele? Stasiek zasnął podczas kazania, a kiedy Ksiądz zbierający ofiarę na tacę podszedł i szturchnął go, ten podskoczył i wrzasnął: "Miesieczny!".


Pewna kobieta, spowiadając się mówi do księdza:
- Proszę księdza, siedem razy zdradziłam swego męża...
- Oj, piekło, córko, piekło ! - odpowiada ksiądz.
- Nie piekło, ino swędziało...


U spowiedzi:
- Proszę księdza, opowiedziałem dowcip antypaństwowy, zgrzeszyłem.
Ksiądz milczy, więc spowiadający się kontynuuje:
- Opowiedziałem brzydki dowcip o Wałęsie.
Ksiądz nadal milczy.
- Czy ksiądz mnie słyszy ?
- Słyszę, ale wciąż czekam na ten dowcip.

Pociąg gwałtownie zahamował na stacji i młoda dziewczyna z rozpędem wpadła na księdza .
- Tak szybko stanął ...- tłumaczy się.
-Ależ skąd moja droga, to był klucz od plebanii.


Stary proboszcz musiał wyjechać do Watykanu, co by troszkę popić ze swoim kumplem papieżem, przed wyjazdem daje instrukcje młodemu wikaremu :
- Jak przyjdą kwy się spowiadać to pamiętaj, że za każdy numerek daj im 10 zdrowasiek.
Proboszcz pojechał , przyszedł czas spowiedzi, przychodzą kwy do spowiedzi. Spowiada się jedna, druga, wikary daje im te zdrowaśki. W końcu jedna spowiada się i mówi:
- Ciągnęłam laskę.
Wikary zastanawia się, jaka to pokuta za taki grzech, leci na plebanie do młodego ministranta i się pyta :
- Ty młody, co proboszcz dawał za ciągniecie laski ??
- Jak to co, snikersa ))))


Obiad w domu dla zakonnic (plebanii, czy jak mu tam):
- Siostry, dziś na obiad marchewka!
- Hurra!
- Ale krojona!
- eeeee....


Wchodzą dwie zakonnice do mięsnego:
- Poproszę parówkę!
Towarzyszka odciąga kupującą na bok:
- Kup trzy, jedną zjemy!


Cztery zakonnice stanęły wreszcie u bram Raju i Św. Piotr pyta pierwszą z nich
- Czy dotykałaś *****a moje dziecko?
- Tak Św., Piotrze, ale tylko paluszkiem...
- Wiec zamocz paluszek w wiadereczku z woda święconą i przechodź przez bramę
Święty Piotr pyta drugą z nich:
- A czy ty również dotykałaś *****a?
- O tak!!! Św. Piotrze i to cala ręką .......
- To włóż rękę do wiadra z święconą woda i wchodź do Raju
I nagle czwarta w kolejce zakonnica wyrywa się przed trzecia i krzyczy:
- Święty Piotrze!!! Święty Piotrze!!! Ja nie przepłukam w wodzie święconej gardła jeżeli ta przede mną
zamoczy w niej cala dupę...


Rzecz dzieje się w Stanach. Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie, a w samochodzie siedzą trzy zakonnice. Niebieski mówi do prowadzącej:
- Jechała siostra za wolno.
Zakonnica:
- Przecież minimalna prędkość jest 22 mph.
- To jest autostrada i minimalna prędkość to 65 mph, a 22 to numer drogi.
Policjant patrzy jeszcze na tylne siedzenie, gdzie dwie pozostałe zakonnice całe blade telepią się ze strachu jak głupie i pyta:
- A im co się stało???
- Bo widzi pan, panie władzo. Właśnie zjechałyśmy z drogi nr 125.


Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
- Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
- Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na całe mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
- Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładną łazienkę z muszlą klozetową, z kafelkami i z wanna! - mówi inne dziecko.
- Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - blaga ksiądz.
Na to wstaje trzecie dziecko:
- Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem....
- Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
- ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla się ... i wyciąga słomę z dupy, bo my taki siennik mamy.


Jezus i Św. Jan poszli do burdelu na dziwki. Ale późno już było i została tylko jedna wolna. No to myślą, co tu robić - razem nie chcą. Po kolei. Tylko, kto pierwszy? Więc św. Jan mówi:
- Rzućmy kośćmi.
Dobra. Św. Jan miesza, miesza, rzuca - wypada szóstka. No to juz się cieszy, że będzie pierwszy. Teraz Jezus. Miesza, miesza tymi kośćmi, rzuca i wypada siódemka. A Św. Jan mówi: Jezus, my tu
przyszliśmy poruchać, a nie czynić cuda....


All my life - PSX !

Ekspert -
 
[)@IVI!@/V
 Wysłana - 10 listopad 2002 23:23      [zgłoszenie naruszenia]



ale do dupy ze nie moge czesto odpowiadac....:(

All my life - PSX !

Ekspert -
 
jagnik
 Wysłana - 10 listopad 2002 23:31      [zgłoszenie naruszenia]

sog

"Jezeli moj przeciwnik nie zna BJJ to moze byc nawet potworem a ja i tak go pokonam"
-Murilo Bustamante

Specjalista -
 
INSOMNIA
 Wysłana - 11 listopad 2002 02:37      [zgłoszenie naruszenia]

Sogacz :)

Znawca -
 
INSOMNIA
 Wysłana - 11 listopad 2002 09:41      [zgłoszenie naruszenia]

[)@IVI!@/V o quwa ile kawalow masz soga chopieee .

__--==PzDrW ThOmAsH==--__
MEMBER OF GOKOU TEAM
.
..
... D B Z R U L E Z Z P

Znawca -
 
xero
 Wysłana - 11 listopad 2002 11:37      [zgłoszenie naruszenia]

sog


 
[)@IVI!@/V
 Wysłana - 12 listopad 2002 10:37      [zgłoszenie naruszenia]

Jak wroce z budy to dorzuce tutaj jesio 2x tyle dowcipow :D

All my life - PSX !

Ekspert -
 
[)@IVI!@/V
 Wysłana - 12 listopad 2002 10:55      [zgłoszenie naruszenia]

Albo jednak dorzuce jeden dowcip z pamieci :)

Jasio do mamy:
- Mamo ja już nie chce braciszka
- Cicho gówniarzu, bedziesz jadł co ci ugotuje!

PS
[)@IVI!@/V = DAMIAN :D



All my life - PSX !

Ekspert -
 
[)@IVI!@/V
 Wysłana - 12 listopad 2002 17:36      [zgłoszenie naruszenia]

KOLEJNA DAWKA HUMORU :)


Dwóch kolesi rozprawiało o rożnych atrakcjach seksualnych w rożnych miejscach świata.
- Słuchaj. A w jednym burdelu w Meksyku robią "numerek z woskiem". Odjazdowe uczucie.
Drugi przy okazji bytności w pobliżu Meksyku zajechał do rzeczonego burdelu. Przywitała go burdelmama.
- Co Pan sobie życzy?
- Słyszałem, że można u Was "numerek z woskiem"
- Aaaa! Pan koneser. Zapraszamy.
Dostał kreoleczkę. Cud dziewczynka. W dodatku pieprzyła się chętnie i ostro. Koleś rżnął ją cały dzień i noc, aż już całkiem bez siły zległ na
łóżku. Ani ręką, ani nogą, ani niczym innym już nie miał siły ruszyć. Panienka wyszła na korytarz i zawołała meksykanina. Przyszedł facet
wielki jak góra, same mięśnie. Sombrero na głowie, a w każdej dłoni trzyma kamień wielki jak głaz. I tymi kamieniami - sru!!! kolesia po
jajach. Aż mu wosk uszami poszedł.


Pyta facet w kiosku:
- czy są gumy?
- do żucia?
- proszę pani do żucia to daje bez gumy.


Facet bije rekord w ciupcianiu. Rzecz się odbywa na stadionie. Kamery, komisja, kibice.
Przyprowadzają pierwszych 100 panienek. Facet posuwa.
Przyprowadzają następnych 100 panienek. Facet posuwa.
Kolejne 100. Facet posuwa i przy 98 mówi: "Już nie mogę"
A stadion ryczy:
IM - PO - TENT!!! IM - PO - TENT!!!


Idą dwa penisy przez pustynie.
Upał jak czort... jeden zaczyna zostawać coraz bardziej w tyle... w końcu krzyczy do tego pierwszego:
- Zaaaaaczekaj!
- Co jest? - pyta tamten.
- Strasz..... strasznie sssssieeee zgrzaaaałem!
- To se golf łamago ściągnij !!! - odpowiada pierwszy.


Płyną sobie trzy plemniki i rozmawiają:
- Wiecie, jak to ja zapłodnię tą komórkę to powstanie taki pakerek i przystojniak jakiego jeszcze nie widzieliście...
- Jak to ja zapłodnię to powstanie romantyk, może nie tak piękny, ale za to wrażliwy...
Na to trzeci odpowiada,
- Panowie, nie ma co się ekscytować... jesteśmy dopiero w przełyku...


Ostatnie słowa tarzana?
Co za ****a naoliwiła lianę?


Przychodzi ojciec do domu, a tu córka z wibratorem w garści zabawia się całkiem ostro.
- dziecko! co ty robisz!
- no co? mam swoje potrzeby, a od tego nie złapię aids i w ciążę nie zajdę.
Następnego dnia córka wraca do domu, a tu ojciec siedzi przy stole, na którym stoi pół litra, dwa kieliszki i przed tym drugim kieliszkiem
tańcuje włączony wibrator.
- ojcze! co robisz?
- a co? nie mogę się z zięciem napić?


- Jakie są dwa podstawowe położenia włącznika w wibratorze?
- "**** ON" i "**** OFF"


Przyszła nowa nauczycielka geografii. Weszła do klasy, ale uczniowie olewali ją. Palili papierosy, pili piwo, klęli i w ogóle pluli na tablice. Próbowała przywołać ich do porządku uderzając dziennikiem w stół, krzycząc, ale na nic się to nie zdało. załamana poszła do dyrektora.
A dyrektor:
- koleżanka nie ma pedagogicznego podejścia do uczniów. ja pokażę jak się z nimi postępuje.
wszedł do klasy i wrzasnął:
- czołem s****ysyny!
- czołem panie dyrektorze.
- dziś wy tępe*****e będę wam napierdalał o wciskaniu kondona na globus!
- co to ****a jest ten globus?
- właśnie od tego zaczniemy!


Biegł Tarzan przez las i nagle tak niefortunnie zawadził o drzewo, że odpadła mu ręka. Pomyślał sobie "a jeszcze mam drugą, jakoś to będzie" i pobiegł dalej. Niestety miał pecha, bo nadział się na wystający patyk i wypłynęło mu oko. Znowu pomyślał "jeszcze widzę, nie jest źle" i ruszył w dalszą drogę. Niestety po jakimś czasie wpadł w sidła i oberwało mu interes. Pomyślał "nie jest dobrze, miałem go tylko jednego, musze coś zaradzić". Udał się do szamana po pomoc. Ten zrobił obdukcję i zamiast ludzkiej ręki przyszył mu rękę goryla, zamiast ludzkiego oka wstawił oko sokoła, a że nie miał nic innego pod ręka to zamiast interesu przyszył mu trąbę małego słonia i kazał za miesiąc zgłosić się na przegląd.
Po umówionym czasie zgłosił się Tarzan i opowiedział:
"Wiesz szamanie, zadowolony jestem z tej nowej ręki. W prawdzie trochę owłosiona, ale taka chwytna i silna. Podobnie z okiem - rewelacyjne. Wypatruje małą myszkę z dwóch kilometrów. Jedynie z tą trąbą mam problem, bo mi ciągle pcha liście do dupy!.


Rozmawiają dwaj koledzy:
- Kto cię tak pobił? - pyta jeden, widząc podbite oko kumpla.
- ach, żona - odpowiada drugi.
- jak to? przecież ona taka drobna, malutka, jak mogła ci tak podbić oko?
- bo uderzyła mnie mrożonym kurczakiem.....
- kurczakiem??
- no, było tak: widzę, jak żona się schyla i wyjmuje cos z zamrażalnika. widzę jak kreci tyłeczkiem, no to normalnie nie wytrzymałem... sukienka do góry... i... zaczynam. a ona jak mnie nie zdzieli przez łeb mrożonym kurczakiem....
- ale w czym problem? - pyta kumpel. - żona od tylu nie lubi czy jak??
- lubi, lubi... ale nie w supermarkecie


Rozprawa w sądzie. Ginekolog zabił Cygankę. Pytają go o motyw.
"Proszę Wysokiego Sądu. Wróciłem do domu z pracy. Miałem wyjątkowo ciężki dzień. Odebrałem 4 porody. Miałem 8 pacjentek w przychodni. 2 staruszkom podwiązałem macicę. Wykonałem 3 defloracje. Kiedy wreszcie usiadłem spokojnie w fotelu, przy kawce, z gazetką, zapaliłem papierosa, nagle słyszę dzwonek do drzwi. Otwieram, a w drzwiach stoi Cyganka i mówi: Za stówę mogę panu cipę pokazać."


Ląduje dwóch obcych na stacji benzynowej, wysiadają i podchodzą do dystrybutora paliwa. Jeden się pyta:
- Ej stary! Nie wiesz jak dolecieć do najbliższego miasta?
Dystrybutor odpowiada ciszą.....
- Stary zadałem ci pytanie, mam cię pociągnąć z lasera żebyś mi odpowiedział?
Drugi obcy ma wątpliwości:
- Zostaw go, to jest twardziel.
- Twardziel? Jak go z lasera pociągnę to zobaczymy. Odpowiadaj!!!
Dystrybutor odpowiada ciszą.....
Ufok zniecierpliwiony strzela z lasera w automat. Cała okolica w promieniu 500 metrów wybucha, pojazd UFO zniszczony, a obcy leżą w polu kukurydzy kilometr dalej.
- O ****a, skąd wiedziałeś że to jest twardziel?
- Jakbyś się 2 razy ****em owinął i wsadził sobie w ucho to też byś był
twardzielem.


Wychodzi baba ze sklepu, w rękach siaty z zakupami. Przed sklepem dorwał ją exhibicjonista, rozpiął płaszcz i się okazał. Babina się
zapatrzyła na delikwenta i:
- O Jezu. Jajek zapomniałam kupić


Idzie dwóch facetów ulicą. Z naprzeciwka idą dwie kobiety, niezbyt ciężkich obyczajów.
Facet do faceta:
- O, patrz, idzie ta, której nie mogłem przebić błony dziewiczej.
Kobieta do koleżanki:
- O, patrz, idzie ten kretyn, co chciał mnie posuwać przez majtki...


W aptece nieśmiały facet doczekał w kolejce swojej pory i mówi cicho:
- Proszę pani, czy ja dostanę prezerwatywy?
Farmaceutka odwraca się i krzyczy na zaplecze:
- Eeee, Heniek!!! Mamy tu gdzieś prezerwatywy?!!
- Mamy!
Facet (cicho):
- To ja poproszę jedną.
- Heniek! Przynieś tu jedną prezerwatywę!!!
Facet czerwony jak burak wyciąga z kieszeni stówę, rzuca na ladę, chwyta kondoma i usiłuje wyjść.
- Eee! Panie! Reszta dla pana za tą prezerwatywę, którą pan kupił!!!
Facet nie wytrzymał, wyszedł na środek apteki i wrzasnął:
- Ludzie!!! IDĘ SIĘ ******LIĆ!!!


Facio postanowił pojechać do miasta się rozerwać. Wsiada do taksówki, kierowcą której jest młoda dziewczyna.
- Poproszę mnie zawieźć do najtańszego burdelu w mieście.
- Już pan w nim jest!!!



Zmarła Salcia i trafiła do nieba.
Pyta Pana Boga:
- Boże chciałabym znaleźć Icka.
- Salciu, Icków tu mamy 20 milionów daj bliższe dane.
- Icek Szlangbaum.
- Salciu, Icków Szlangbaumów mamy z 10 milionów.
- On miał żonę Salcie.
- No już lepiej, ale tych jest z pięć milionów.
- A, miał jeszcze syna Mosze.
- Już bliżej , ale takich Icków dalej jest około 100 tysięcy. Powiedz może, co powiedział przed śmiercią.
- Salcia myśli, myśli ..... A powiedział, że jak go zdradzę, to się w grobie przewróci.
- Trzeba było od razu. ICEEEEK WIATRACZEEEEK, CHODZ DO MNIE.


Samolot, awaria, zakonnica na pokładzie. Wszyscy dostali spadochrony i skaczą i wszyscy by wyskoczyli, ale zakonnica się boi i w drzwiach zaparta stoi. Został tylko pilot, nawigator i biedna przestraszona zakonnica w drzwiach zdecydować na skok się nie może.
Pilot do nawigatora:
- Pchniemy ją?
Nawigator patrząc na zegary w kabinie:
- A zdążymy???


Pewna para pojechała w podroż poślubną pociągiem. Byli biedni, nie mieli na sypialny tylko na kuszetkę. Z nimi w wagonie byli jeszcze inni
ludzie, więc para ustaliła tajny szyfr miłosny. Jak będzie im się chciało kochać, będą mówili "chodźmy zjeść pomarańczkę" no i tak co chwila jedno do drugiego mówiło:
- Chodź kochanie, zjemy pomarańczkę. Włazili więc na górne łóżko w kuszetce i konsumowali małżeństwo.
Po iluś razach odzywa się pasażer z dołu:
- Bardzo państwa przepraszam, że ośmielam się zwrócić uwagę, ale czy mogliby państwo kulturalniej jeść te pomarańcze? Strasznie sok na mnie pryska!


Dwóch pedofilów przygląda się dzieciakom dokazującym w piaskownicy.
- Niezła ta czterolatka, co?
- Stary, a aka ona była 2 lata temu!


Dlaczego monsuny dostają imiona kobiet?
- Bo najpierw są cieple i wilgotne,
- a później zabierają domy i samochody


Podczas normalnego współżycia małżeńskiego występują trzy etapy seksu.
Pierwszy to tak zwany SEKS DOMOWY, podczas którego stosunki nowożeńców odbywają się często i w rożnych miejscach, np. w kuchni, w gościnnym, na podłodze, w wannie itd.
Następnie przychodzi etap zwany SEKSEM SYPIALNIANYM podczas, którego stosunki płciowe odbywają się regularnie i jak sama nazwa wskazuje w sypialni.
Z czasem, nieubłaganie pojawia się trzeci etap zwany SEKSEM PRZEDPOKOJOWYM. Podczas tego etapu małżonkowie mijają się
sporadycznie w przedpokoju mówiąc: "Pieprz się!"


W szpitalu wariatów w jednej z sal rozlega się potworny wrzask. Wpada lekarz dyżurny i pyta się, co się dzieje.
Jeden z kuracjuszy odpowiada:
- A bo myśmy założyli kółko atomistyczne.
- To świetnie, ale dlaczego Kowalski się tak wydziera?
- Bo on został wybrany atomem.
- I co z tego?
- Bo my mu teraz jądro rozbijamy.


Na bezludnej wyspie rozbili się ludzie, 4 facetów (Brytyjczyk, Polak, Rusek, Francuz) i jedna kobitka...
I Ci kolesie zastanawiają się kto pierwszy ja przeleci...
No to Rusek mówi:
- ja jestem z mocarstwa atomowego, wiec to ja pierwszy powinienem to zrobić...
Francuz na to:
- Ja pochodzę z ojczyzny miłości, wiec to ja powinienem być tym pierwszym...
Natomiast Brytyjczyk mówi do nich:
- Jesteśmy na wyspie, Wielka Brytania jest królową wysp, wiec to ja powinienem być pierwszy
A w tym czasie Polak wychodzi z krzaków i mówi:
- No panowie, który następny ?


Dwie kobiety grają w golfa. W pewnym momencie jedna z nich posyła piłeczkę w kierunku grupki mężczyzn. Jeden z nich, najwyraźniej trafiony, zgina się w pół i pada na murawę. Zmieszana kobieta podbiega do swojej ofiary i zaczyna go przepraszać.
- Nic się nie stało - odpowiada słabym głosem mężczyzna. - Za kilka minut mi przejdzie.
Kobieta jednak postanawia ulżyć mu w cierpieniu. Rozsuwa rozporek w spodniach mężczyzny, wsuwa rękę i rozpoczyna masaż.
- Jak pan się teraz czuje? - pyta po chwili.
- Wspaniale - odpowiada mężczyzna. - Ciągle tylko boli mnie trochę to kolano, w które dostałem piłeczką.


Czerwony Kapturek miał iść do babci i chcąc przechytrzyć wilka, żeby się z nim nie szarpać, założył żółty kapturek. Idzie przez las. Wypada wilk, patrzy i z zawiedziona mina mówi:
- Cześć Żółty Kapturku, nie widziałeś gdzieś Czerwonego Kapturka?
- Nieeeee, wilku, nie widziałem...
- Noooo to szkoda.
I spoko, wilk zostawił go w spokoju.
Na drugi dzień, w ramach przezorności, Czerwony Kapturek założył zielony kapturek i sytuacja się powtórzyła:
- Cześć Zielony Kapturku, nie widziałeś gdzieś Czerwonego Kapturka?
- Nieeeee, wilku, nie widziałem...
- Noooo to szkoda.
Na następny dzień Czerwony Kapturek założył niebieski kapturek. Z lasu wyskoczył wilk i go zjadł.
Jaki z tego morał?.
Żaden kapturek nie chroni w 100%.

All my life - PSX !

Ekspert -
 
xero
 Wysłana - 12 listopad 2002 18:12      [zgłoszenie naruszenia]

dobje dobje

 
INSOMNIA
 Wysłana - 12 listopad 2002 18:29      [zgłoszenie naruszenia]

Wielki sog dla ciebie!!!!
są za***iste !!!!!

"Grunt to swoboda, rozrywka, i wygoda"

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 10 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

SUPER DOWCIPY

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
 
Warto przeczytać: Beatbox | wóz transmisyjny TV TRWAM | śmieszne rozmowy przez telefon | Listy małżonków | Instrukcja obsługi magnetowidu | dawka humoru :) | Oda do Leppera | Najlepsze parodie w sieci | giErrki ;) | WYWIAD Z CZŁOWIEKIEM-REKLAMĄ -Mocne%-) | kilka kawałów | jaja jak berety | lol? | Kup Beret! | "Asereje", "Wyginam ciało" w operowych polskich wersjach %-) | Yucko the Clown | kilinskiego | w krzywym zwierciadlewitaj święty mikołaju | julia pietrucha | chamskie rasistowskie i antysemickie | maclaz | kruszyna69 | kamila zmuda | skala wszechświata | Trzepiecińska | trening 6x w tygodniu | monika nago | straż pożarna | psp | pieta w rzezbie | zapomnieć | jak zapomnieć | kurwy umysłowe | playoby | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0