FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 9564 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Zjawiska niewyjaśnione, nauka i historia
Samozapłon 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Samozapłon"   
 
Angel...
 Wysłana - 5 maj 2007 19:46       
 
Przeniesiona przez xami z działu 'Zjawiska niewyjaśnione'. | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI



19 lutego 1888 wezwano doktora J.Mackenzie Bootha na strych stajni na ulicy Constitution.Znalazł tam zwęglone zwłoki ok.65-letniego gościa.Spłonęła prawie cała tkanka mięśniowa, pod nią widoczne były wypalone kości.Podłoga spaliła się, a zwłoki spoczywały tylko na zwęglonej desce.Mężczyzna widziany był poprzedniego wieczoru, kiedy z butelką i lampą szedł na strych.Początkowo przypuszczano, że przewrócił on lampę i spalił się odurzony alkoholem oraz dymem (Booth opisuje "starego żołnierza" jako pijaka).Zauważono jednak, że lampa wypaliła się wkrótce po tym, jak facet wszedł na strych, a ogień wybuchł dopiero w nocy.Poza tym na sztychu, zamieszczonym w British Medical Journalz 21 kwietnia 1888 r.(wg fotografii tej sceny), można zauważyć, iż belki wokół niego pozostały nienaruszone.Spalona twarz zachowała cechy pozwalające na identyfikację.Ten fakt i "swobodne ułożenie ciała" świadczą wg Bootha o tym, że nie rozegrała się tu "z pewnością walka na śmierć i życie".

W 32 rozdziale powieści karola Dickensa Bleak House William Guppt i Tony Weevle znajdują nieżywego łajdaka Krooka.Pozostała z niego tylko kupka popiołu.Pokój wypełniony jest "obrzydliwą sadzą", sprzęty pokryte odrażającą "żółtą mazią". Nazwijcie śmierć jak chcecie...możecie ją przypisać komu tylko chcecie, albo powiedzcie, że mógłby się tak czy inaczej od niej uchronić, ale i tak pozostaje to ta sama śmierć-przyrodzona, zakorzeniona, powstała w zepsutych sokach występnego ciała i tylko w nich- samozapalenie i żaden inny z rodzajów śmierci, jakich można doświadczyć.

Przez długi czas wierzono, że w pewnych warunkach ludzkie ciało może ulec samozapaleniu, a płomienie buchają z taką siłą, iż po kilku min.z ofiary pozostaje tylko kupka popiołu.Ta wiara- traktowana przez wielu jako przesąd- przetrwała stulecia i opeirała się na wierze w boski odwet.
"Umierają poprzez tchnienie Boga i połykani są przez jego oddech"
- napisano w Księdze Hioba.Te pełne grozy obrazy były bardzo rozpowszechnione w XVIII i XIX w.Także Karol Dickens zaascynowany był tym tematem i badał nawet "jako sędzia" zjawisko samozapalenia.Znał on prawie wszysykie wczesne źródła i opisy takich wydarzeń.

Doktor Irving Bentley był emerytowanym lekarzem. Mieszkał na parterze domu w Coudersport w Pensylwanii.Rano 5 grudnia 1955r.inkasent Don Gosnell udał się do piwnicy, aby odczytać stan licznika.Unosił się w niej "błękitny dym o specyficznym zapachu".Nagle zauważył na podłodze popiół.Zwrócił uwagę na fakt, że nikt nie odpowiedział na jego powitanie i postanowił poszukać starszego pana.W sypialni B.nie było dymu, ani żadnego śladu jego obecności.Gosnell udał się do łazienki.W podłodze wypalona była duża dziura-widoczne były legary i rury.Na skraju otworu zobaczył "spaloną prawie do wys.kolana nogę, jak u manekina.Dłużej nie mogłem na to patrzeć!".Gosnell uciekł z budynku.

Po pewnej kobiecie, wdowie, pozostały również tylko same nogi.Zmarła ona 29 stycznia 1958r.

Dowody fotogr.przedstawiające niezwykłe przypadki śmierci w wyniku spalenia są niezwykle rzadkie i trudno dostępne nawet dla badacza.Foto przedst.resztki 85- letniej damy, która cieszyła się do momentu śmierci dobrym zdrowiem.W listopadzie 19963r. spłonęła.Przypadek ten badał dr D.J.Gee.Ponieważ ciało było prawie całkowicie zwęglone, przyjęto hipotezę, że ofiara znajdowała się w stanie podwyższonej palności i zapaliła się od żaru lub spadającej iskry.

Twierdzenie, że człowiek może sam się zapalić, jest absurdalne-tak Jak wszystko, co wiemy o samozapaleniu.
Cechą wszystkich przypadków samozapalenia jest niezwykła szybkość, z jaką rozprzestrzenia się ogień.Wiele ofiar widziało na krótko przed tym, jak ogień wyłonił się z nicości.Włoski chirurg Battaglio relacjonuje śmierć księdza Bartholi w Filetto, w 1789 roku.Mieszkał on u swego szwagra i w momencie wypadku był w swoim pokoju.Nagle usłyszano jego krzyk.Gdy pospieszono z pomocą, leżał na podłodze ogarnięty bladymi, gasnącymi już płomieniami.Bertholi miał na głowie płócienną czapkę.Ubranie spłonęło, a czapeczka pozostała nienaruszona.Skóra w miejscach przykrytych czapką nie spaliła się, oddzieliła się jednak od mięśni i zwisała w strzępach.

Ponieważ zmarłych z powodu samozapalenia często odnajdywano w pozycji siedzącej, jak gdyby zostali zaskoczeni, niektórzy autorzy wnioskują, że ogień musiał rozprzestrzeniać się z niezwykłą szybkością.W artykule na temat samozapalenia, autorstwa Rona Willi, zamieszczonym w "Info Journal 8" (1972) przytoczono przykład wywierający ogromne wrażenie.W 1960 roku podczas samozapalenia ogień rozprzestrzenia się z gwałtowną siłą.Powstający żar wystarcza, aby unicestwić nawet kości ofiary.W przeciwieństwie do tego, spalenie zwłok w krematorium trwa bardzo długo-i tylko ciało ulega spaleniu na popiół.

W 1960 r.w spalonym samochodzie (w pobliżu Pikeville w Kentucky) odnaleziono zwłoki 5 osób.Policja stwierdziła: "Siedzieli, jak gdyby właśnie wsiedli.Można było przypuszczać, że próbowali uciec, ale im się nie udało".

Kolejną cechą samozapalenia jest powstająca przy tej okazji ekstremalnie wysoka temperatura.Zwykle ciało ludzkie bardzo trudno podpalić.Ludzie, którzy giną w ogniu, mają najczęściej tylko częściowe lub powierzchowne obrażenia.Rozpad człowieka na popiól, co do tego experci są zgodni, może nastąpić tylko w wyjątkowo wysokiej temp.Ogień musi być dodatkowo podsycany materiałem palnym i palić się przez kilka godzin.Mimo to w krematoriach pozostą jednak spalone kości.Doktor Krogman, znany lekarz i antropolog z Uniwersytetu w Pensylwanii, badał przyczyny i przebieg wypadków śmiertelnych spowodowanych spaleniem.Zajmował się także śmiercią pani Reeser.Według jego obserwacji nawet kości zwłok palanych w krematorium przez 8 god.w temp.1110°C nie wykazują śladów rozkładu.Kości ulegają rozkładowi dopiero w temp.1650°C.Willis wspomina o śmierci 40-letniego Leona Eveille'a, który został w swoim zamkniętym samochodzie: 17 czerwca 1971 r. pod Arcis-sur-Aube (Francja).Żar rozpuścił szybę w oknie.Zwykle samochody ulegają spaleniu w tem.7oo°C, tu jednak musiała wynosić co najmniej 1ooo°C, ponieważ dopiero wtedy topi się szkło.

Niektórzy z patologów byli zdania, że w pewnych warunkach ludzkie ciało wytwarza gaz, który może się zapalić w zetknięciu z tlenem.Wybitny uczony Karl von Reichenbach pisał na przykład o "transpiracji podczas gnicia" ludzkiego ciała.Ale Liebig nie znalazł żadnego dowodu na istnienie takiego gazu, ani u zdrowych, ani u chorych osób, ani nawet w gnijących zwłokach".Dixon Mann i W. A. Brend relacjonują w "Forensic medicine and toxicology" (1914) przypadek otyłego mężczyzny, który zmarł w 2 godz.po przywiezieniu do szpitala Guy w Londynie.Następnego dnia ciało było silnie obrzmiałe.Skóra była niezwykle rozdęta i wypełniona gazem.Gdy ją nacięto, wydostał się gaz i spłonął podobnym płomieniem jak wodór.Gdyby mężczyzna zmarł w domu w pobliżu ognia, badacze stwierdziliby kolejny zagadkowy przypadek "samospalenia".

Ale gazy tego rodzaju stałyby się śmiertelną trucizną dla organizmu.Ofiara byłaby ciężko chora lub martwa.Z reguły jednak nie zdarza się tak, a nawet wręcz odwrotnie.Ofiary krótko przed śmiercią były jeszcze zdrowe.Hipoteza o trującym gazie nie usprawiedliwia także faktu, że ubranie pozostało często nienaruszone.Alternatywą teorii choroby Jest hipoteza, że samozapalenie polega na organicznych lub innych zakłóceniach funkcjonowanta organizmu.Ivan Sanderson i Vincent Gaddis rozważali strukturę fosfagenów w tkance mięśniowej, szczególnie witaminy B10, która odgrywa istotną roi w zaopatrzeniu ciała w energię.Fachowy artykuł w "Applied Tryphology" (grudnień 1957) zawiera następujący ciekawy dział:

"Fosfagen to chemiczny związek o charakterze endotermicznym, tak jak nitrogliceryna. Bez wątpienia występuje on w tkance niektórych osób, które się niewiele poruszają, w takiej koncentracji, że umożliwia zapalenie się ciała.Gdy zostaną podpalone, mogą w sprzyjających warunkach spłonąć.Jak wilgotny proch."

Inna teoria odpowiedzialnością za tragiczne incydenty obarcza pole magnetyczne Ziemi.Podobno największa liczba przypadków samospaleń miała miejsce w dniach najwyższego natężenia pola magnetycznego.Wydaje się, że ważny jest też stan psychiczny ofiary i stan fizjologiczny jej ciała.Samotna, prowadząca siedzący tryb życia osoba, niesprawna w wyniku choroby czy kalectwa, będąca w rozpaczy, strachu albo depresji-oto opis statystycznej ofiary samospaleń.Zakłócony metabolizm i zachwianie równowagi psychicznej w normalnych warunkach mogłyby przejść niezauważone.Jeżeli jednak wzrosła właśnie aktywność słoneczna, a burze magnetyczne spowodowały wzrost natężenia pola magnetycznego w miejscu, gdzie ofiara przebywa-nieodwracalną reakcję może zapoczątkować jedna przysłowiowa iskra.





Badacze ustalili dotychczas następujące charakterystyczne cechy samospaleń:

1. Nagłość występowania
Wiele ofiar widziano dosłownie na kilka minut przed spłonięciem i zdawało się, że są zupełnie zdrowe.
2. Niezwykła intensywność żaru
Obrócenie ciała w popiół wymaga bardzo wysokiej temperatury-w krematoriach kości spalają się w temperaturze 1500 stopni Celsjusza i trwa to około ośmiu godzin.
3. Nie rozprzestrzenianie się ognia
Zwęglone ciała znajdowano w niespalonym łóżku, siedzące na krześle, często lekko tylko nadpalonym.Co jednak najbardziej niepojęte-w nietkniętym ubraniu.
4. Brak jakichkolwiek prób ratowania się przez ofiary
Płonący ludzie nie krzyczą, nie próbują walczyć z ogniem.Muszą więc znajdować się w stanie uśpienia lub oszołomienia, co jest prawdopodobnie pierwszym etapem całego procesu.Mull Daily Mail z 6 stycznia 1905 roku relacjonuje przypadek Elizabeth Clarke.Kobieta ta paliła się jak żywa pochodnia, lecz nie była w stanie wydobyć z siebie głosu.Gdy ją uratowano, nie wiedziała, co się z nią działo.

Ofiary to najczęściej osoby:

1. przygnębione albo
2. samotne (nie zawsze) albo
3. zaniedbane (też nie zawsze) albo
4. zastraszone albo
5. nerwowe i gniewne albo
6. chorowite
7. mało ruchliwe, a nawet
8. małe dzieci

Źródło: [paranormal.fm.interia.pl/]

Zmieniony przez - Angel... w dniu 2007-05-05 19:47:05

Znawca -
 
om
 Wysłana - 5 maj 2007 19:51      [zgłoszenie naruszenia]

nie chce mi sie czytac calego..
zbadano zawartosc butelki ?
zbadano krew, i czy poziom alkoholu we krwi odpowiadal ilosci zawartej w butelce? i czy byl to etanol
zbadano probki poszczegolnych tkanek i porownanio stopien ich uszkodzenia?


bo pierwsze co mi przychodzi do glowy i zgadza sie z tym co przeczytalem to spożycie butelki kwasu siarkowego

Zmieniony przez - om w dniu 2007-05-05 20:00:32

 
Angel...
 Wysłana - 5 maj 2007 20:22      [zgłoszenie naruszenia]

kto normalny chlal by kwas siarkowy?

Znawca -
 
Dearth
haksior%-)
 Wysłana - 5 maj 2007 20:27      [zgłoszenie naruszenia]

ogladalem o tym film... bodajze z National Geographic/Discovery, pt "Ofiary samozaplonu"
Przedstawiono tam wiele takich przypadkow, ze podczas snu osoby zaczynaly sie "palic". Pamietam tez jeden z przypadkow, w ktorym gosc mial cos w kieszeni podczas jazdy samochodem... to cos sie zapalilo - kolor niebieskawy
_______________________________
 
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech
:-)
... i koze z nosa <yes>

 
om
 Wysłana - 5 maj 2007 23:15      [zgłoszenie naruszenia]

kto normalny chlal by kwas siarkowy?
denat byl alkoholikiem, mogl byc w stanie delirium t. i pomylic butelki (mogl miec bimber i w takich samych butelkach cos innego), albo poprostu z braku alku sprobowac czegos innego
mogl kupic zanieszczyszczony 'alkohol'
ktos mogl mu podrzucic kwas
mogl probowac popelnic samobojstwo

to sa normalne przypuszczenia ktore powinno rozwiac sledztwo, sekcja zwłok wizja lokalna i badanie dowodow rzeczowych

 
Methos
 Wysłana - 6 maj 2007 10:50      [zgłoszenie naruszenia]

tez chciałem załozyc takie temat...

jak bede miał czas to troszke tu dopisze

 
Klejcun
Win Dizel
 Wysłana - 6 maj 2007 11:36      [zgłoszenie naruszenia]

gdzies czytalem ze to jakas mutacja jednej komorki, w ktorej nastepuje reakcja jadrowa jak wbombie atomowej
_______________________________
 
Nie piszczie do mnie nic na PW bo nie sprawdzam tego maila.

 
Methos
 Wysłana - 6 maj 2007 12:33      [zgłoszenie naruszenia]



Własnie efekt reakcji łańcuchowej uszkodzonych mitochondriów jest jedną z tez powstawania samozapłonu.

Wszystko wydarzyło się w styczniu 1980 r, Oficer policji - John Haymer - został wezwany do zwęglonych zwłok w Gwent w Walii.
W domu panowała wyższa niż normalnie temperatura, powietrze było niezwykle wilgotne, a światlo miało pomarańczowy kolor. Na dywanie leżała kupka snieżnobiałego popiołu, z której wystawała zwęglona czaszka. Tylko tyle pozostało po 73-letnim Henrym Thomasie.
W mieszkaniu spalił się tylko fotel, na którym siedział Henry. Dziwny kolor światla wział się stad, że wszystko w pokoju pokryte było tłustym osadem, efektem parowania ludzkiego mięsa. Ślady ognia widoczne były jedynie wokół szczatków. Jak ciało zawierajace 45 litrów wody mogło spalić się na popiół, nie zapalajac przy tym pobliskich przedmiotów ? I skad w ogóle wział się ogień ?
Najpoważniejszy argument przemawiajacy za tym, iż był to samozapłon, to to, że nawet w krematorium ciało nie ulega całkowitemu spopieleniu. Pozostałe po spaleniu kości mieli się w tzw. kremulatorze. Dopiero wtedy pozostaje pył, ale nie biały, tylko szary. Kolor popiołu, który pozostał z Henry'ego był snieżnobiały, więc temperatura była znacznie wyższa niż 900 C, panujace w krematorium. Aby zmienić ludzkie ciało w popiół potrzebna jest temperatura 2500 C. Przeciętny pożar nie przekracza 200 C.
John Heymer przyjał założenie, że samoistne zapalenie rozpoczyna się w środku ciała. Na tej podstawie wysnuł wniosek, że energia potrzebna do tego procesu dostarczana jest dzięki naturalnym nośnikom energii w organiźmie.


1 - W komórkach znajduja się mitochondria, które zaopatruja w energię całe ciało, wywołujac mikroskopowe procesy chemiczne.

2 - Kiedy jedna z mitochondriów jest uszkodzona, może zgromadzić w sobie zbyt wiele energii i spowodować wybuch tlenu i wodoru.

3 - Najbliższe mitochondria pod wpływem miniwybuchu przejmuja część energii i również wybuchaja. Rozpoczyna się reakcja łancuchowa.

4 - Pod wpływem minieksplozji komórka również wybucha i powstaje kolejna reakcja łancuchowa.

5 - Coraz wiecej komórek ulega zniszczeniu. W parę chwil mięsnie, narzady wewnętrzne i pozostałe tkanki ulegaja spaleniu. Pozostaje tylko kupka popiołu.

 
denedra
 Wysłana - 15 maj 2007 08:47      [zgłoszenie naruszenia]

mała analiza





i jeszcze jedna fotka




cidernet.pl



Zmieniony przez - denedra w dniu 2007-05-15 08:48:58
_______________________________
 
Mówię tylko do tych
Którzy chcą mnie słuchać
Ci, którzy nie chcą
Nie obchodzą mnie

 
Lady_A
 Wysłana - 19 czerwiec 2007 14:31      [zgłoszenie naruszenia]

Samozapłon to pseudo mojego znajomego, który w kłotni z kumplem oblał benzyną i podpalił go na warsztatach w zawodówce

 
KamilBTM
 Wysłana - 19 czerwiec 2007 23:39      [zgłoszenie naruszenia]

No to fajnego masz znajomego

Zmieniony przez - KamilBTM w dniu 2007-06-19 23:39:52

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Samozapłon

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: Odontomachus | "Gay Bobm" i Pentagon? | Czy Człowiek może mieć zdolności samoregeneracji własnych organów? | Czy gryfy istniały? | Wir Oregoński | SMOKI | Etruskowie | Telepatia, jak to się je? | Kamienne dyski w Chinach | Starszy brat a inteligencja | Siedem razy dostał piorunem | niewiem jak temat nazwac %-) wazne | Inka w Norwegii - archeologiczna zagadka sprzed 1000 lat | Incydent w Roswell - nowe fakty | Dwumetrowy potwór terroryzuje wrocławian | Jak to sie nazywa? | buty do biegania | boe | plecak | przepisanie ziemi rolnej koszty | kingkong | lukasz2 | rafi | wykrywacz | sprinter | sebasket | erohus | erohaus | praCA DYPLOMOWA | cebul | moralny | sexomat | ilu facetów naraz | zero | Biznes

 
Polecamy: KSW | Komputery | Nauka

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2014 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0