FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 4521 razy ¬
 
ROZRYWKA | Miłość
She plays hard to get... jak to rozegrać ?? 
[powiadom znajomego]    
Autor "She plays hard to get... jak to rozegrać ??"   
 
repo17
 Wysłana - 11 luty 2008 12:00      [zgłoszenie naruszenia]

Całe to wpuszczanie w******lu facetowi, który podbija do naszej panny podsumuje tak . Taka osoba musi byc bardzo niepewna swojego polozenia w zwiazku, skoro kazdy facet podbijajacy do jego kobiety wydaje sie byc potencjalnym zagrozeniem. Przy normalnych kobietach uzyskalibyście efekt odwrotny do zamierzonego-sama by po jakims czasie odeszla, albo wyczuwając w tym waszą slabośc, pozwoliła by na to znowu. Pomijając natrętów o ktorych kobieta mi sama mówi, że się narzucają ja bym nie robil nic, jedynie sam zaczał sie interesowac innymi kobietami. Ktoś pisał, że w zwiazku są cięższe momenty owszem. Co wcale nie znaczy, że za kazdym razem odpowiedzialnośc za zdrade kobiety bierze facet i ze jego obowiazkiem jest pilnowac kobiety.
_______________________________
 
You miss 100% of the shots you don't take - W. Gretzky.

Chuck Norris only misses 30%.

 
ann89
 Wysłana - 11 luty 2008 14:35      [zgłoszenie naruszenia]

jak Kisiol

zresztą, jak chce to niech próbuje. jak będzie zbyt natrętny dziewczyna powie swojemu facetowi i on to zakończy.
przynajmniej ja bym tak zrobiła, na jej miejscu

 
repo17
 Wysłana - 11 luty 2008 14:57      [zgłoszenie naruszenia]

ann89
Zdziwila byś się jak wiele kobiet jest z facetem tylko dlatego że nie chca byc same i chwilowo brak alternatywy, lub jak bardzo chcą żeby ktoś je wywrał mimo że maja faceta, bo źle się czują w aktualnym związku. Mało jest kobiet które potrafią odejśc z wlasnej inicjatywy, jezeli w zwiazku jest jako tako dobrze. Wolą poczeka az trafi sie ktoś lepszy i wtedy mówią że to on ją poderwał, a ona była okej. Do autora jak laska nie daje Ci ewidentnie znac ze nie jest zainteresowana to probuj. Byc może ona tez tkwi w takim zwiazku.
_______________________________
 
You miss 100% of the shots you don't take - W. Gretzky.

Chuck Norris only misses 30%.

 
ann89
 Wysłana - 11 luty 2008 15:05      [zgłoszenie naruszenia]

ann89
Zdziwila byś się jak wiele kobiet jest z facetem tylko dlatego że nie chca byc same i chwilowo brak alternatywy


ciekawe ile wytrzymają w takim "związku"
i co z chłopakiem który (być może) myśli że to cos poważnego :/



 
PolijSter
 Wysłana - 11 luty 2008 16:32      [zgłoszenie naruszenia]

wiecie wszystko sobie mozna wytlumaczyc w jedna lub 2ga strone:)
fakttycznie prawda lezy gdzies po srodku, po co kobieta ma zdradzac (a to juz nie kobieta a suka dla) partnera jak jej dobrze, ja nie wiem.wiem natomiast, ze jak jest do dupy to tak sie dzieje i robi, natomiast kolo ktory nam odbije partnera mysli ze uzyskal extra towar

Zmieniony przez - PolijSter w dniu 2008-02-11 16:32:53
_______________________________
 
uga buga, koko - dżambo

Znawca -
 
WiemTo
 Wysłana - 11 luty 2008 16:39      [zgłoszenie naruszenia]

Zdziwila byś się jak wiele kobiet jest z facetem tylko dlatego że nie chca byc same i chwilowo brak alternatywy, lub jak bardzo chcą żeby ktoś je wywrał mimo że maja faceta, bo źle się czują w aktualnym związku. Mało jest kobiet które potrafią odejśc z wlasnej inicjatywy, jezeli w zwiazku jest jako tako dobrze. Wolą poczeka az trafi sie ktoś lepszy i wtedy mówią że to on ją poderwał, a ona była okej.

I to jest czyste kurevstwo.
Trwanie w związku tylko dlatego, że nie mają kogos innego na oku, dlatego że lepsza wersja się nie przytrafiła tudzież jest poza zasięgiem, a udając, że jest wszystko OK, to nic innego jak szmacenie się.
_______________________________
 
Brothers! Sisters! One day we will be free!

Specjalista -
 
kemesO
Analityk
 Wysłana - 11 luty 2008 16:52      [zgłoszenie naruszenia]

Methos to, że związek przeżywa "gorsze dni" nie znaczy, że partner zaraz mus krzywo zagrać. Jeżeli owe ciche dni, wkvrwienie na partnera mówiąc wprost miałyby to spowodować, to stwierdziłbym, że inwestycja w taką osobą była inwestycją chybioną. Daruj, ale takim dziecinnym zachowaniem mówię stop Raz to przechodziłem i więcej nie mam zamiaru.
Pokrótce to j/Moon, nie chce mi się rozpisywać.
_______________________________
 
zielony

Ekspert -
 
Bushi
 Wysłana - 11 luty 2008 17:33      [zgłoszenie naruszenia]

Zaskoczyl mnie odzew... Troche nieprzyjemnych rzeczy tez co poniektorzy o mnie napisali ,ale o tym zaraz...

"Zdziwila byś się jak wiele kobiet jest z facetem tylko dlatego że nie chca byc same i chwilowo brak alternatywy, lub jak bardzo chcą żeby ktoś je wywrał mimo że maja faceta, bo źle się czują w aktualnym związku" - Owszem, jak napisal ktos wyzej, to szmacenie sie... Ale tak niestety jest !! To przykre,ale co zrobic... Ktos kiedys powiedział o kobietach,ze wola oszukiwac same siebie niz byc samotne...

Do rzeczy: Wcale nie jestem jakis za pewny siebie jak napisal Rodeo, napewno nie w relacjach z kobietami... Jestem poprostu w miare pewny siebie
Generalnie wiekszosc mysli,ze jestem "łajzą", troche mnie to dotknelo bo wrazliwy jestem i to bardzo...Az sie zaczalem zastanawiac czy rzeczywiscie nie odpuscic,ale:

- kto powiedzial,ze ona nie daje mi pewnych znakow ?? (zawsze usmiechamy sie do siebie na korytarzu, chetnie gadamy choc niestety rzadko bo nie mamy okazji. W kazdym razie ona mnie nie unika ! )

- poznalismy sie na imprezie w zasadzie, pilismy piwko podbilem z jakas glupawa bajera itd. Pozniej odnioslem wrazenie,ze oboje mijajac sie na uczelni mamy ochote ze soba pogadac. Natrafila sie okazja... Kilkuminutowa sympatyczna rozmowa i mowie,ze zapomnialem wziac od niej ostatnio numer...A ona spuscila glowe, cos zaczela krecic przez moment i tak jakby zawstydzonym glosem powiedziala,ze ma juz kogos... Nie dala mi tego numeru bo powiedziala,ze wie co jej za to grozi (odebralem to jako ryzyko z***ania zwiazku ,a nie w******l od faceta :) ). Wydawalo mi sie to dziwne, trzymac dziewczyne na takiej smyczy...

Teraz sam sie zastanawiam co robic i mam na to jeszcze z tydzien czasu...

pzdr


PS:Ten link, ktory ktos dal na poczatku zaraz przeczytam.

Zmieniony przez - Bushi w dniu 2008-02-11 17:33:33
_______________________________
 
------------>>> "Hana wa sakuragi, hito wa Bushi"<<<------------

 
VidaL
 Wysłana - 11 luty 2008 17:38      [zgłoszenie naruszenia]

zawsze usmiechamy sie do siebie na korytarzu, chetnie gadamy choc niestety rzadko bo nie mamy okazji. W kazdym razie ona mnie nie unika !


Ale bądźmy poważni, chyba nie uważasz, że takie zachowania jednoznacznie świadczą o tym, że panna na Ciebie leci i chce zakończyć Twój związek.

Z tym numerem tel. to też bym nie przesadzał. Są takie związki, których takie układy to standard. Nie wszyscy zawsze to rozumieją, że można mieć kolegów. Zresztą jak Ty byś się poczuł jakby do Twojej panny nagle zaczął wypisywać gość poznany na dyskotece

Ekspert -
 
R.o.D.e.O
 Wysłana - 11 luty 2008 18:00      [zgłoszenie naruszenia]

A my tu wróżyć nie będziemy:) Sprobuj a sam sie przekonasz;) choć Twoje rozumowanie ze jak Dziewczyna by nic od Ciebie nie chciała to by Cię unikała jest śmieszne;)Ona po prostu może traktować cię jak kolegę. A zresztą kij wie co jej w głowie siedzi. Próbuj! A nuż sie uda:) I tak jesteś bardzo pewny siebie;)

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 8 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

She plays hard to get... jak to rozegrać ??

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8