FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 55820 razy ¬
 
ROZRYWKA | Polityka
Stracone pokolenie ? 
[powiadom znajomego]    
Autor "Stracone pokolenie ?"   
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 14 wrzesień 2011 07:40      [zgłoszenie naruszenia]

Rozmawiamy o tym co jest tu i teraz. O pokoleniu obecnym. Ci którzy od 2005 do teraz wchodzą na rynek pracy. Po studiach itp. Wcześniej było inaczej, było łatwiej. Można było w CV trochę bardziej naściemniać,

dokładnie o tym pisałam 2005 i następne lata na wejście na rynek pracy
widzę Kawkaz że ty masz jakąś tezę i cokolwiek bym nie napisała to starasz się przekręcić tak, żeby ci do tej tezy pasowało....
i o czym ty mówisz że w CV można było wcześniej bardziej naściemniać???

i że wcześniej było łatwiej? dla kogo?
dziś jeśli jesteś studentem lub uczniem w dużym mieście jest xxxx sposobów na dorobienie:
- sklepy i galerie handlowe
- knajpy
- całe IT
- ulotki, reklama, pikniki, imprezy plenerowe
itp itd
Kiedy ja studiowałam nie było POŁOWY nawet tych knajp i sklepów które są teraz w Wawie, jedyna opcja to były korki, dostać dorywczą pracę to był naprawdę wyczyn. A piszę o stolicy a nie mniejszym mieście. Wyjazd za granicę na stypendium czy wymianę - kilka osób na roku po wielkich perypetiach. Teraz każdy jedzie gdzieś do UE na pół roku bo te wymiany są po prostu banalne.

Z mojej perspektywy to obecnym studentom jest DUŻO ŁATWIEJ .

Aczkolwiek fakt, gdybym skończyła studia 5-7 lat wcześniej to złapałabym dużo szybszy pociąg bo była jeszcze większa pustynia.


O ile jeszcze 5 lat temu można było wynająć mieszka (...)
Na rynku pracy są większe wymagania, a pensje stoją.


Jakie stoją?
policz dobrze ile zarabiałeś miesięcznie w 2006 a ile teraz
u mnie wzrost o ponad 100% żeby nie było że nie wiem o czym mówię

i na boga jak piszesz takie rzeczy to chociaż sprawdź wcześniej jakieś dane, wklejam ci z GUS - to naprawdę trwa minutę plus 20sek na wycięcie print screena a przynajmniej wiemy o czym mówimy, bank danych lokalnych, zachęcam do korzystania






Zmieniony przez - ziemon w dniu 2011-09-14 07:41:01
_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
dress
 Wysłana - 14 wrzesień 2011 12:14      [zgłoszenie naruszenia]

Jakie stoją?
policz dobrze ile zarabiałeś miesięcznie w 2006 a ile teraz
u mnie wzrost o ponad 100% żeby nie było że nie wiem o czym mówię


o czym ty gadasz kobieto te wyliczanki gusu to wiesz gdzie se mozesz wsadzic?

hmm jak dobrze policze to w 2006 zarabialem nawet wiecej niz teraz (mniejsze koszty utrzymania)takze mi tu bez takich

Zmieniony przez - dress w dniu 2011-09-14 12:17:23

 
ziemon
LADY
 Wysłana - 14 wrzesień 2011 14:00      [zgłoszenie naruszenia]

słucham - gdzie mogę sobie wsadzić wyliczanki z GUS?

_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
minner
SZPIEG
 Wysłana - 14 wrzesień 2011 14:04      [zgłoszenie naruszenia]

Średnia jest średnią ziemon ale co z tych średnich GUSu skoro tam się wrzuca zarobki prezesów po kilkadziesiąt tys. zł miesięcznie. W dodatku są to kwoty brutto.

Naprawdę przeciętny zarobek takiego "Kowalskiego" jest przynajmniej z 1 tys. zł niższy brutto.

Poza tym trzeba by policzyć ile % wzrosły w tym czasie koszty żywności, utrzymania itd. Ja np. mało kogo znam żeby miał 3,5 tysiaka brutto nawet! No ale ja mieszkam na tzw. prowincji więc biorę to pod uwagę.
_______________________________
 
"Only the deads will see the end of war"
MODERATOR MILITARIÓW od 2007 :-)
INSOMNIA 2013

Ekspert -
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 14 wrzesień 2011 14:25      [zgłoszenie naruszenia]

Mam naprawdę chyba setne deja vu. Nie zliczę ile razy w tym temacie przewija się ten motyw o "kilkudziesięciotysięcznych zarobkach prezesów".
Po pierwsze iluż my mamy tych prezesów? po drugie - który z nich byłby takim kretynem żeby być na umowie o pracę, a już na pewno nie w sektorze prywatnym. Po trzecie sam minner pisałeś że najwyższe podatki czyli 32% płaci w Polsce 2% (słownie DWA procent) osób zatrudnionych. Czyli 2% zatrudnionych zarabia więcej niż 8000 brutto. Gdzie są te kilkudziesięciotysięczne zarobki tłumów. W 37 milionowym kraju to naprawdę nie podbija AŻ TAK stawki.

Poza tym:

Za GUS: Przeciętne wynagrodzenie (przeciętne wynagrodzenie miesięczne w gospodarce narodowej)

Opis metodologiczny
Stosunek sumy wynagrodzeń osobowych brutto, honorariów wypłaconych niektórym grupom pracowników za prace wynikające z umowy o pracę, wypłat z tytułu udziału w zysku do podziału lub z nadwyżki bilansowej w spółdzielniach oraz dodatkowych wynagrodzeń rocznych dla pracowników jednostek sfery budżetowej do przeciętnej liczby zatrudnionych w danym okresie; po wyeliminowaniu osób wykonujących pracę nakładczą oraz zatrudnionych za granicą.



Jak zrobią lepsze oficjalne narzędzie statystyczne do badań trendów lub wymyślą nową dziedzinę nauki, która w lepszy sposób będzie obrazować szerszą rzeczywistość NIŻ TĄ WOKÓŁ WŁASNEJ DUPY to ja się chętnie z tym wszystkim zapoznam.

Jak na razie na konkretne dane pokazujące TRENDY oraz sytuację W WIĘKSZYM SPEKTRUM niż tylko WASZA WIOSKA, OSIEDLE I GRUPA ZNAJOMYCH prezentowane są przez GUS i nie wyskakucie mi proszę z tekstami o wsadzaniu ich sobie gdzieś tam.


Minner - jest z podziałem na regiony ten screen, można też z podziałem na konkretne województwa. Oczywiście że to się różni w poszczególnych okolicach. Bo do jasnej cholery MUSI! Ustrzyki Górne to nie Bydgoszcz, a Suwałki nie Warszawa.
I ja nie twierdzę że u Ciebie wszyscy zarabiają trzy i pół. Opierając się na dostępnych danych oraz własnych obserwacjach twierdzę że pensje NIE STAŁY W MIEJSCU.

Koszty to oczywiście inna sprawa. Też można spojrzeć na trendy. Wg mojej osobistej oceny w pewnym momencie pensje wyprzedziły koszty, ale niestety od około 1-2 lata koszty i ceny wyprzedzają pensje. Tylko to inna dyskusja.

_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
Biały19894
 Wysłana - 14 wrzesień 2011 14:39      [zgłoszenie naruszenia]

Ale przecież to jest upragniony przez wszystkich wolny rynek - tyle dostaje się za wykonaną pracę ile ktoś jest w stanie za nią zapłacić więc nie wiem w czym problem.
_______________________________
 
[www.pajacyk.pl]

 
minner
SZPIEG
 Wysłana - 14 wrzesień 2011 15:03      [zgłoszenie naruszenia]

Ziemon, nie bierzesz pod uwagę w ogóle że obecnie dobre 30% umów są to "śmieciowe" zlecenia, umowy o dzieło itd. tego GUS pewnie nie wlicza, a ten cały syf to kwintesencja zatrudniania w sferze małych i średnich firm prywatnych.

W ogóle tu jest ciekawe NAUKOWY materiał nt. rynku pracy w PL:
[http://www.mrr.gov.pl/rozwoj_regionalny/Ewaluacja_i_analizy/Raporty_o_rozwoju/Raporty_krajowe/Documents/Ekspertyza_Rynek_pracy_20072011.pdf]

Zmieniony przez - minner w dniu 2011-09-14 15:05:12
_______________________________
 
"Only the deads will see the end of war"
MODERATOR MILITARIÓW od 2007 :-)
INSOMNIA 2013

Ekspert -
 
xpander
 Wysłana - 14 wrzesień 2011 15:47      [zgłoszenie naruszenia]

Ale Ci mityczni prezesi też przeważnie nie mają umów, więc ich zarobków też się nie wlicza. Jeśli już są umowy, to tylko zlecenie. Przeważnie jednak wypłaca im się pieniądze bez umowy z tytułu powołania.
Wszystko się zrównuje.

Reszta tak jak ziemon.

Co do samego pokolenia- może i stracone i nie w idealnej sytuacji, ale na pewno lepszej niż pokolenia przed nami. Nieporównywalnie lepszej.
_______________________________
 

Znawca -
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 14 wrzesień 2011 18:53      [zgłoszenie naruszenia]

Minner - ponownie: nie biorę pod uwagę ponieważ nie było o tym mowy i nie o tym była dyskusja. Tak - wielu pracodawców dopóki tylko się da zatrudnia na umowę zlecenie (np. studentów do 26 r ż) i na umowę o dzieło. Tak - te umowy NIE SĄ BRANE POD UWAGĘ w wyliczeniach GUS. Bo z założenia mają charakter doraźny.

Skąd wziąłeś 30%? nie czepiam się, tylko pytam



Co do artykułu z linka - przejrzałam i z chęcią przeczytam, rzeczywiście ciekawe dane i opracowanie. Np. bardzo interesujący wykres 1.3a na str. 6 o trendzie migracyjnym, albo wykres 2 o wskaźniku zatrudnienia. O tym możemy dyskutować, nie ma absolutnie problemu.

dress - Nie wiem czy zauważyłeś że dane są na podstawie GUS?

_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
Daer
 Wysłana - 14 wrzesień 2011 19:39      [zgłoszenie naruszenia]

W takim kfc, gowno zarabia pracownik, kierownik zmiany, aż dopiero na stanowiskach managerskich jakoś to wygląda. A szarakowi się gada jaka to bieda w firmie.

Mylisz pewne sprawy. Nikt nie twierdzi, że to biedna firma. Twierdzę, że gadanie o wyzysku, o gównianych pieniądzach, że spokojnie można by było płacić więcej, bo zyski są milionowe - o, to są głupoty.
AmRest to spółka giełdowa, musi się rozliczać ze swojej działalności w każdym miesiącu. Dochody i wydatki ma jawne. Widać ile dokładnie wydawane jest na wyposażenie, jakie są koszta pracy, etc. Tak więc gadanie o ściemnianiu też możesz sobie darować.
Ba, podaję ten przykład, bo akurat w tym siedzę i widzę jak to wygląda. Wiem jak raportowane są koszty, jakie to koszty, jak to wygląda później w P&L.

Są restaurację bardzo zyskowne, są mało zyskowne i są przynoszące straty, czyli takie, do których de facto się dopłaca. Ale to wszystko jest wpisane w ten biznes, w makroskali opłaca się dopłacać do niektórych lokali. To nie jest tajemnica. Nie wiem więc skąd wniosek, że jak się lokali nie zamyka to widać są dochodowe. Zysk to nie tylko pieniądze.
I tak z milionowych zysków biznes się rozwija - to nie tak, że wszystko idzie na pensje tych i tamtych, pieniądze te są obracane, inwestowane. Powstają nowe lokale i tak dalej.
Stawki pracowników najniższego szczebla są ustalane w zależności od lokalu - jego zyskowności, regionu, w jakim się znajduje. Nie ma stawki uniwersalnej na całą Polskę. Nikomu nie opłaca się podwyższać tej stawki, bo jak za taką stawkę ludzie pracują to widać im to starcza. Prosta sprawa. Rynek kształtuje ceny.

Piszesz jakieś bzdury o kasjerach, przez których ręce przechodzą ogromne pieniądze, których praca przynosi ogromne zyski firmie, a sami dostają za to grosze. A nie bierzesz pod uwagę tej prostej rzeczy, że praca owego kasjera jest warta właśnie te grosze. Że jego rolę z powodzeniem może pełnić setki innych osób. Że nie wymaga ta praca super ekskluzywnych kompetencji. Że praca pojedynczego kasjera nie daje zysku porównywalnego z tym ile pieniędzy przewinie się przez jego ręce. Że wkład własny w rozwój firmy jest praktycznie żadny. Jak jest inaczej to oczywiście zaczyna się rozwój, podwyżki, awanse. Ale dopiero wtedy i to nie dlatego, że ów kasjer miał duże utargi.

To jest punkt gastronomiczny zwany stołówką z wydawką w opakowaniach jednorazowych. Z prawidzwą restauracją niewiele ma to wspólnego.

To że masz jakąś dziwną definicję restauracji to Twoja sprawa.
[en.wikipedia.org/wiki/Types_of_restaurant]
To wszystko restauracje różnego typu.

Zresztą licz się z tym, że wielkie sieciowce w polsce, łącznie z operatorami sieci komórkowych tyle cisną z polaków kasy, że wspomagają swoje główne oddziały tam gdzie bankrutują z powodu konkurencji itp.
Wspomagają, to mało powiedziane.


No to powiedz mi gdzie jest siedziba AmRestu, gdzie jest zarejestrowana, gdzie są te główne oddziały. Dla ułatwienia:
[pl.wikipedia.org/wiki/AmRest_Holdings]

Zmieniony przez - Daer w dniu 2011-09-14 20:01:53
_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 50 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Stracone pokolenie ?

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50