FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 55821 razy ¬
 
ROZRYWKA | Polityka
Stracone pokolenie ? 
[powiadom znajomego]    
Autor "Stracone pokolenie ?"   
 
Daer
 Wysłana - 18 wrzesień 2011 15:38      [zgłoszenie naruszenia]

Restauracje zwykle pracują cały dzień. Przeważnie jest to 10 do 14 godzin. System jest 2 dni pracy, dwa wolne. Zdarza się, że można pracować 3-4 dni pod rząd, ale to już jest zdecydowanie za długo na pracownika (zwykle tak bywa gdy ktoś nie może pracować i trzeba znaleźć zastępstwo). Po kilku takich tygodniach jest już ciężko. Dlatego średnio pracuje się 15 dni w miesiącu. Ciężko by ktoś przez 5 lat pracował po 20- 22 dni w miesiącu.
Szczególnie jeśli jeszcze oprócz pracy ktoś studiuje i ma inne obowiązki.


No to właśnie pisałem, że manipulujesz danymi, by wyszło na Twoje. Zamiast porównywać miesięczne zarobki piszesz tylko o zarobku w 2-3 dni czy 15 dni pomijając to wszystko co wyżej napisałeś, a więc że te 15 dni to właściwie miesięczny zarobek.
Do tego nie podajesz wartości uśrednionych, piszesz na zasadzie "bywało że można było zarobić", byleby wyszło na Twoje. Pomijasz np. fakt większego i łatwiejszego zarabiania w sezonie turystycznym, nie wiadomo czy wspominasz najlepsze miesiące czy najgorsze czy w ogóle jakie.

Zapomniałeś o jednej podstawowej rzeczy. Żyjemy w społeczeństwie i decyzje jednych ludzi mają wpływ na życie innych, czy to się komuś podoba, czy nie. Nawet te najgłupsze. Czy to w życiu prywatnym czy to decyzje o polityce państwa.

To gdzie kto pracuje i za ile to nie Twoja sprawa o ile nie narusza prawa. Nijak się ma to ile zarabia kasjer w fastfoodzie do tego kto rządzi w kraju.

Jeśli ktoś wybiera mi rząd który obiecał mu, że obniży podatki, a potem okazuje się że podatki rosną, to w myśl twojej opinii żeby pozwolić żyć innym powinienem nie płacić tych podatków w takim wymiarze jakie są.

Wciskasz mi w usta coś czego nie pisałem. Jest prawo, prawnie jesteś zobowiązany do płacenia podatków. Możesz je krytykować, ale płacić musisz. Masz prawo uczestniczyć w wyborze rządzących i musisz się pogodzić z tym, że Twoi kandydaci nie dostaną się do koryta.
W fastfoodach jeść nie musisz, pracować nie musisz, więc jak nie ma przymusu i nie to wpływu na Ciebie to Tobie nic do tego kto tam i za ile pracuje.

Jeśli ktoś swoim postępowaniem bierze kredyt, który go przerasta i podbija cenę kredytu do sum wziętych z kosmosu, to inni chcąc wziąć kredyt muszą ponosić konsekwencje czyichś decyzji.
Gdy ludzie godzą się na wolontariat w pracy, to ich decyzje odbijają się i na tych co tego nie chcą.


Nikt Cię nie zmusza do brania kredytów ani do wolontariatu, więc znowu dorabiasz ideologie.
Normalne mechanizmy wolnorynkowe są dobre, są sprawiedliwe. Więcej ludzi chce kupić truskawki to truskawki drożeją. Sztuczna ingerencja w cenę truskawek w obronie przed zbyt dużymi cenami nie jest dobrym rozwiązaniem. A dopiero takie metody ingerencji w rynek by zlikwidowały "problemy", które Ty widzisz.
Ja za problem uważam owe ingerencje, nie naturalne mechanizmy. Ty odwrotnie.

Chętnie bym nie chciał ponosić konsekwencji czyichś decyzji. Ale niestety tak się nie da, bo ten świat jest tak skonstruowany, do tego stopnia to jest uzależnione od siebie, że decyzje pierwszych ludzi, którzy postanowili zejść z drzewa mają wpływ na to, jak wygląda życie dzisiaj.

W ogóle strasznie narzekasz. Cały czas, wszystko źle. W zasadzie jest mi to dość obce podejście.
_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Specjalista -
 
minner
SZPIEG
 Wysłana - 19 wrzesień 2011 07:43      [zgłoszenie naruszenia]

Kapitalizm w "polskim" wydaniu

[wiadomosci.onet.pl/regionalne/opole/stracili-restauracje-i-wyjechali-do-wloch-zawinili,1,4852644,region-wiadomosc.html]

Właściciele jednej z opolskich restauracji mieli problem z uzyskaniem różnego rodzaju pozwoleń, więc wyjechali do Włoch. Zdaniem radnego PiS Patryka Jakiego - to wina urzędu miasta - donosi Radio Opole.

W Opolu zamknięto restaurację którą prowadziło polsko-włoskie małżeństwo.

Radny Opola z ramienia Prawa i Sprawiedliowści Patryk Jaki twierdzi że restauratorzy przez kilka lat nie mogli uzyskać koncesji na alkohol, pomimo, że wszystkie lokale w otoczeniu już ją mają. Radny PiS twierdzi również, że polsko-włoskie małżeństwo nie uzyskało również zgody na ogródek oraz nasyłano na nich różnego rodzaju kontrole. Patryk Jaki zadał więc publicznie pytanie jak w Opolu traktowani są przedsiębiorcy - informuje Radio Opole.

Restauratorzy mieli być skonfliktowani ze wspólnotą mieszkaniową budynku, w którym mieścił się lokal. Z kolei sanepid nie wydał zgody na gotowanie w restauracyjnej kuchni, ponieważ nie miała ona odpowiedniej klimatyzacji.

Rzecznik prezydenta Opola, Alina Pawlicka-Mamczura, potwierdza, że małżeństwo wielokrotnie prosiło o pomoc w swoich problemach i urzędnicy zrobili wszystko co w ich mocy, jednak dobrej woli nie wyrazili mieszkańcy wspólnoty - usłyszeliśmy w Radio Opole.

Radny Patryk Jaki zapowiedział już zmianę ramowego planu kontroli komisji rewizyjnej rady miasta i zbadanie sprawy.
_______________________________
 
"Only the deads will see the end of war"
MODERATOR MILITARIÓW od 2007 :-)
INSOMNIA 2013

Ekspert -
 
wojtek90
 Wysłana - 20 wrzesień 2011 13:16      [zgłoszenie naruszenia]

Dobry tekst z ktorym sie w wielu punktach zgadzam, moze kogos zainteresuje
[wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,To-nie-jest-kraj-dla-mlodych-ludzi,wid,13801443,wiadomosc_prasa.html]


Zmieniony przez - wojtek90 w dniu 2011-09-20 13:16:58
_______________________________
 
argh

 
ziemon
LADY
 Wysłana - 20 wrzesień 2011 13:59      [zgłoszenie naruszenia]

dobre
choć stylistyka ziemkiewicza mnie razi...

Zmieniony przez - ziemon w dniu 2011-09-20 14:00:24
_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
minner
SZPIEG
 Wysłana - 20 wrzesień 2011 14:03      [zgłoszenie naruszenia]

Z tymi grupami zawodowymi niestety w PL jest to patologia, przez co ceny tych "specjalistów" są dosyć spore. Np. koszty geodety, prawnika. Dobrze by było to trochę "poluzować" i dać wejść "nowym" ludziom. Niestety ale jak widać po działaniach kolejnych rządów nikomu nie zależy na zmianie tego

Kolejny argument że "klasa polityczna" ma głęboko gdzieś obywateli...
_______________________________
 
"Only the deads will see the end of war"
MODERATOR MILITARIÓW od 2007 :-)
INSOMNIA 2013

Ekspert -
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 20 wrzesień 2011 14:04      [zgłoszenie naruszenia]

Specjalista -
 
minner
SZPIEG
 Wysłana - 27 wrzesień 2011 08:23      [zgłoszenie naruszenia]

[interia360.pl/polska/artykul/podatek-katastralny,48616]

I nowinka, podatek urbanistyczny...
[biznes.interia.pl/wiadomosci/news/gminy-chca-nowych-oplat-dla-mieszkancow,1669923]

Niech ich wszystkich szlag trafi. Nigdy tu się człowiek nie dorobi jak będą tak naparzać podatkami w ludzi.
_______________________________
 
"Only the deads will see the end of war"
MODERATOR MILITARIÓW od 2007 :-)
INSOMNIA 2013

Ekspert -
 
robson_888
 Wysłana - 27 wrzesień 2011 08:58      [zgłoszenie naruszenia]

to się rzeczoznawcy obłowią
_______________________________
 
"Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty,
tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego"

 
Kawkaz
 Wysłana - 1 październik 2011 16:29      [zgłoszenie naruszenia]

Nie będę się więcej na ten temat już wypowiadał, bo mi się nie chce.


No to właśnie pisałem, że manipulujesz danymi, by wyszło na Twoje. Zamiast porównywać miesięczne zarobki piszesz tylko o zarobku w 2-3 dni czy 15 dni pomijając to wszystko co wyżej napisałeś, a więc że te 15 dni to właściwie miesięczny zarobek.
Do tego nie podajesz wartości uśrednionych, piszesz na zasadzie "bywało że można było zarobić", byleby wyszło na Twoje. Pomijasz np. fakt większego i łatwiejszego zarabiania w sezonie turystycznym, nie wiadomo czy wspominasz najlepsze miesiące czy najgorsze czy w ogóle jakie.


Daer przestań strugać wariata za przeproszeniem. Sam pracujesz w gastronomii, no powiedzmy, przynajmniej tak twierdzisz. Czyli powinieneś wiedzieć jak to tam wygląda.

I to nie ja manipuluje, tylko ty odwracasz kota ogonem i rżniesz głupiego jakbyś niby nie wiedział, że zwykle każdy lokal jest czynny 10-14 godzin.

Nie trzeba być też zbytnio bystrym, aby wiedzieć, że 5 zł za godzinę razy 170 godzin to daje 850 zł. Podzielić na 3 to jest niecałe 300 zł.
Dobry pracownik w dobrym lokalu spokojnie jest w stanie to zrobić.

Widocznie po za kejefsem który ty nazywasz "restauracją", to wydaje się że nigdzie nie byłeś. Restauracja KFC i MC Donalds
Jak to można restauracją nazwać, skoro tam nie ma sztućców. No chyba, że któryś pracownik z domu przyniesie
Papierowe kubki, plastikowe tacki na których leżą papiery i plastikowe sztućce gdy poprosisz. Pełna samoobsługa po odejściu od kasy.
Te tacki nawet nie są myte, tylko są na nich papiery zmieniane, albo i nie.

To jest obrzydliwe, ktoś na tą tackę kasłał, charkał, kichał, smarkał, wycierał sobie gębę i nos w serwetkę i kładł na tą tackę.
Cholera wie ilu ludzi tak dziennie tam robi i ilu ma różne choroby i syfy. I tam w tym brudzie ludzie jedzą.
Ktoś sobie dłubał w dupie, potrzymał się za jajca gdy był w kiblu, potem tą tackę odkłada swoimi brudnymi łapami.

A wy to potem dajecie do ponownego użycia bez mycia i tak cały czas

Jak ty to możesz nazywać restauracją, to ja nie wiem, no ale skoro tak twierdzisz, to ja nie mam serca by ci odmówić tej radości

[i.wp.pl/a/f/jpeg/20596/RHC_KFC_k.jpeg]
Wg mnie KFC ma tyle wspólnego z restauracją, co ta buda z KFC

To gdzie kto pracuje i za ile to nie Twoja sprawa o ile nie narusza prawa. Nijak się ma to ile zarabia kasjer w fastfoodzie do tego kto rządzi w kraju.

No tu to pojechałeś po bandzie i to równo. Wcale rządzący nie mają wpływu na zarobki, a podatki i zarobki wcale nie wpływają na decyzje ludzi głosujących.
Chyba że ja czegoś nie wiem.
Może istotne jest tylko kto liczy głosy

Wciskasz mi w usta coś czego nie pisałem. Jest prawo, prawnie jesteś zobowiązany do płacenia podatków. Możesz je krytykować, ale płacić musisz. Masz prawo uczestniczyć w wyborze rządzących i musisz się pogodzić z tym, że Twoi kandydaci nie dostaną się do koryta.
W fastfoodach jeść nie musisz, pracować nie musisz, więc jak nie ma przymusu i nie to wpływu na Ciebie to Tobie nic do tego kto tam i za ile pracuje.


No jak ci wciskam? Sam napisałeś mniej więcej coś takiego:
"Aby żyć po swojemu i dać żyć i decydować po swojemu innym"
Tak?

To ja sam sobie narzuciłem podatki, prawo i rząd? Nie
To są decyzje innych ludzi. I ci ludzie chcą mnie zmusić do płacenia czegoś czego nie chcę. Czyli nie dają mi żyć po mojemu.
Tak?
Więc o co chodzi?
Jak się inni odczepią ode mnie, ja też się odczepię od nich.
Ale jak ktoś swoim głosowaniem wybiera mi rząd którego ja nie chcę, to ja się od takiego kogoś nie odczepię, bo mi narobił brudów wbrew mojej woli.

Nikt Cię nie zmusza do brania kredytów ani do wolontariatu, więc znowu dorabiasz ideologie.
Normalne mechanizmy wolnorynkowe są dobre, są sprawiedliwe. Więcej ludzi chce kupić truskawki to truskawki drożeją. Sztuczna ingerencja w cenę truskawek w obronie przed zbyt dużymi cenami nie jest dobrym rozwiązaniem. A dopiero takie metody ingerencji w rynek by zlikwidowały "problemy", które Ty widzisz.
Ja za problem uważam owe ingerencje, nie naturalne mechanizmy. Ty odwrotnie.


Znowu odwracasz kota ogonem. Wciskasz mi coś czego nie napisałem i jeszcze twierdzisz, że to ja tak robię.

Tylko zwróciłem uwagę na fakt, że ktoś bezmyślnie pracując za darmo, oraz bezmyślnie biorąc kredyt swoimi decyzjami wpływa na moje życie.

Nie napisałem tutaj o żadnych mechanizmach blokujących wolny rynek. Dorobiłeś sobie teorię i wciskasz, że ja tak twierdzę.

No jeśli ludzie pracują za darmo, to logiczne jest, że są po za konkurencją, doprowadzają do zmniejszenia płac itd. I taki wolontariusz wpływa na moje zarobki.
Właśnie poprzez zaburzenie układu podaż - popyt.

Podobnie jest z głupimi kredytami. Ludzie polecieli kupować mieszkania, więc naturalnie ceny wzrosły. Jak był popyt na mieszkania, to zwiększyła się oferta kredytowa. Większa dostępność kredytów zwiększyła ceny mieszkań i tak w kółko.

Doszło do granicy, że na głupie mieszkanie czyli, trochę metali, plastiku i sterty kamieni i piachu trzeba płacić 30 lat (a żywotność budynku mieszkalnego teraz szacowana jest na 50-60 lat).

Więcej ceny mieszkań nie wzrosną bo ludzie nie są w stanie zapłacić. Ot tak na dzień dobry stali się niewolnikami banku na 30 lat, i do momentu spłaty ostatniej raty kredytu mieszkanie nie jest ich.
I w sumie to mi to rybka, ja się bardzo cieszę, że niewolnictwo do polski powróciło.

Tylko ludzie swoim zachowaniem wstrzymali moja decyzję o mieszkaniu. Bo muszę czekać aż przestaną spłacać kredyty i ten system się zawali, albo wyjechać z tego kraju.

To wg ciebie skoro ludzkie decyzje wpływają na moje życie, zwykle negatywnie. To ja mam im jeszcze bardziej pozwalać decydować o tym co będzie?

No chyba to jakieś jaja są.

[interia360.pl/polska/artykul/podatek-katastralny,48616]

I nowinka, podatek urbanistyczny...
[biznes.interia.pl/wiadomosci/news/gminy-chca-nowych-oplat-dla-mieszkancow,1669923]


Albo to.
Czyja to jest decyzja jak nie innych ludzi. Marsjanie z kosmosu ją przywieźli?

Kto wybierał rząd?

I dalej twierdzisz, że należy innym dawać decydować i się do nich nie przypiepszać?

Zmieniony przez - Kawkaz w dniu 2011-10-01 16:50:29

Znawca -
 
Daer
 Wysłana - 1 październik 2011 23:17      [zgłoszenie naruszenia]

Nie będę się więcej na ten temat już wypowiadał, bo mi się nie chce.

To po co piszesz post na parę ekranów?

I to nie ja manipuluje, tylko ty odwracasz kota ogonem i rżniesz głupiego jakbyś niby nie wiedział, że zwykle każdy lokal jest czynny 10-14 godzin.
Nie trzeba być też zbytnio bystrym, aby wiedzieć, że 5 zł za godzinę razy 170 godzin to daje 850 zł. Podzielić na 3 to jest niecałe 300 zł.
Dobry pracownik w dobrym lokalu spokojnie jest w stanie to zrobić.


Znowu to robisz. Nic nie pisałem o zarobkach 5zł na godzinę. Pisałem, że jak zaczynałem pracę to zarabiałem na rękę powyżej dwóch tysięcy miesięcznie, nie czułem się przemęczony, bawiłem się dobrze. Robiłem to z wyboru, robiłem to legalnie. Jakbym miał zarabiać 850 zł to bym nawet tam nie zaczął pracy. Byłem zwykłym kasjerem.
Ty potem wyskoczyłeś że to żadne pieniądze i zacząłeś manipulować danymi.

Widocznie po za kejefsem który ty nazywasz "restauracją", to wydaje się że nigdzie nie byłeś. <tutaj parę akapitów zbędnego mądrzenia się> Jak ty to możesz nazywać restauracją, to ja nie wiem

Zachowujesz się jak jakiś dzieciak - irracjonalnie, widać kupę niezdrowych emocji. Czy ja piszę, że w takim macu jest obsługa kelnerska, jest szatnia, są sztućce?
Jest zdrowe jedzenie, jest śmieciowe jedzenie - ale wszystko to jedzenie. Można krytykować, że tego i tego nie powinno się jeść, ale nikt nie mówi, że to nie jest jedzenie. Są samochody lepsze, są gorsze. Z bajerami, bez bajerów. Ale to wszystko samochody.
Jest hotel jednogwiazdkowy, jest też Hotel Emirates Palace -> ale jedno i drugie to hotel.
Nikt nie porównuje dwóch samochodów tylko dlatego, że to samochody. Porównuje się samochody w poszczególnych kategoriach. Tak samo jest z hotelami. Tak samo i z restauracjami.

Nie wiem skąd te emocje.

No tu to pojechałeś po bandzie i to równo. Wcale rządzący nie mają wpływu na zarobki, a podatki i zarobki wcale nie wpływają na decyzje ludzi głosujących.
Chyba że ja czegoś nie wiem.


A gdzie ja niby coś takiego napisałem? Czytaj ze zrozumieniem.

To ja sam sobie narzuciłem podatki, prawo i rząd? Nie
To są decyzje innych ludzi. I ci ludzie chcą mnie zmusić do płacenia czegoś czego nie chcę. Czyli nie dają mi żyć po mojemu.
Tak?
Więc o co chodzi?
Jak się inni odczepią ode mnie, ja też się odczepię od nich.
Ale jak ktoś swoim głosowaniem wybiera mi rząd którego ja nie chcę, to ja się od takiego kogoś nie odczepię, bo mi narobił brudów wbrew mojej woli.


No tak, bo wiesz jak taki kasjer z maca głosował? Może nie popierał tego rządu, który tak Cię okrada? To czy ktoś pracuje za 300 zł czy za 5000 zł NIE PRZESĄDZA o głosowaniu na określoną partię. I w takiej sytuacji zwyczajnie bredzisz obwiniając ludzi skłonnych pracować za niskie stawki za wybieranie rządów, które Ci nie odpowiadają.

Tylko zwróciłem uwagę na fakt, że ktoś bezmyślnie pracując za darmo, oraz bezmyślnie biorąc kredyt swoimi decyzjami wpływa na moje życie.

No to pytam: jak wpływa? Udowodnij, konkretnie, bez lania wody, bez odwracania kota ogonem. Jak Kryśka ze spożywczego, która kupiła sobie mieszkanie na kredyt wpływa na Twoje życie? Inaczej niż poprzez to, że jest częścią rynku, kształtuje podaż i popyt? Bo o tym piszesz, że normalne, naturalne, zdrowe, sprawiedliwe mechanizmu są złe.

No jeśli ludzie pracują za darmo, to logiczne jest, że są po za konkurencją, doprowadzają do zmniejszenia płac itd. I taki wolontariusz wpływa na moje zarobki.
Właśnie poprzez zaburzenie układu podaż - popyt.


Nie zaburzają. To tak działa. I tak ma działać. Ty możesz tylko albo biadolić po forum, jaka to z Ciebie ofiara systemu, albo próbować zakazać takich praktyk -> i tutaj pojawiają się ingerencje w wolny rynek, którym się przeciwstawiam.

Podobnie jest z głupimi kredytami. Ludzie polecieli kupować mieszkania, więc naturalnie ceny wzrosły. Jak był popyt na mieszkania, to zwiększyła się oferta kredytowa. Większa dostępność kredytów zwiększyła ceny mieszkań i tak w kółko.

Normalne, prawidłowe i słuszne. Tak ma być.

Więcej ceny mieszkań nie wzrosną bo ludzie nie są w stanie zapłacić. Ot tak na dzień dobry stali się niewolnikami banku na 30 lat, i do momentu spłaty ostatniej raty kredytu mieszkanie nie jest ich.
I w sumie to mi to rybka, ja się bardzo cieszę, że niewolnictwo do polski powróciło.


No dokładnie. Na tym polega wolność wyboru.

Tylko ludzie swoim zachowaniem wstrzymali moja decyzję o mieszkaniu. Bo muszę czekać aż przestaną spłacać kredyty i ten system się zawali, albo wyjechać z tego kraju.

Ojej, jakie to straszne. Jak chcesz kupić truskawki w sezonie i okazują się droższe niż poza sezonem też tak biadolisz? Że głupi ludzie kupują truskawki w sezonie i sztucznie ich ceny zawyżają?

Albo to.
Czyja to jest decyzja jak nie innych ludzi. Marsjanie z kosmosu ją przywieźli?


To co kto robi ze swoim życiem to jedno, jak głosuje to drugie, a co robią rządzący to trzecie.

Kto wybierał rząd?

Rozumiem, że naruszyłeś konstytucyjne prawo tajności głosowania i wiesz kto wybrał rząd? Pewnie kredyciarze i pracujący za darmo albo półdarmo?

Zmieniony przez - Daer w dniu 2011-10-01 23:19:52
_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 50 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Stracone pokolenie ?

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50