FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 11857 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Polityka
Studia zaoczne i wieczorowe zaniżają poziom szkół wyższych 
[powiadom znajomego]    
Autor "Studia zaoczne i wieczorowe zaniżają poziom szkół wyższych"   
 
Mr_Robin
 Wysłana - 19 luty 2010 19:54        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

W Polsce największym problemem uczelni jest ogromna liczba studentów studiów niestacjonarnych - uważa ekspert ds. szkolnictwa wyższego Jerzy Thieme. Jego zdaniem, to decyduje o niskiej jakości polskich szkół wyższych.

W piątek odbyła się debata o przyszłości szkolnictwa wyższego, którą zorganizował Instytut Lecha Wałęsy w Warszawie.

"W Polsce jest więcej studentów studiów niestacjonarnych (zaocznych i wieczorowych) niż studentów studiów stacjonarnych. Takiej sytuacji nie ma nigdzie na świecie" - powiedział Thieme przedstawiając strategię rozwoju polskich uczelni do 2020 r., którą przygotowało konsorcjum Ernst & Young i Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Jak tłumaczył, fakt, że z wszystkich studiujących (ok. 1,9 mln osób) więcej niż połowa to studenci zaoczni i wieczorowi decyduje o niskiej jakości kształcenia. "To wywołuje szaleństwo weekendowego studiowania: więcej studentów na jednego profesora, 20 godzin nauki pod rząd raz na dwa tygodnie, czyli mniej czasu, bardziej skomasowane studia" - wymieniał Thieme.

"Wiąże się to oczywiście z wielozatrudnieniem nauczycieli akademickich, którzy z tego powodu uczą słabo (...). To jakaś patologia, by jakiś profesor etyki uczył na 13 uczelniach" - dodał ekspert.

Za "niepokojącą informację" Thieme uznał także fakt, że na kierunku takim jak pedagogika na jednego profesora przypada ok. 600 studentów, a na kierunkach takich jak np. prawo czy ekonomia ok. 300. "Jak taki profesor ma uczyć dobrze?" - pytał retorycznie Thieme.

W debacie głos zabrał także prezes Fundacji Rektorów Polskich prof. Jerzy Woźnicki, który zwrócił uwagę, że środowisko akademickie zgadza się z diagnozą, że polskie szkolnictwo wyższe wymaga głębokich reform. "W naszej strategii, sygnowanej m.in. przez KRASP (Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich - PAP), sami oceniamy, że stan szkolnictwa jest niesatysfakcjonujący" - mówił.

Woźnicki zastrzegł jednak, że winę za ten stan nie ponoszą władze polskich uczelni, ale fakt, że po 1989 r. młodzi Polacy masowo rozpoczynali naukę na studiach wyższych. "Ale najbliższa dekada powinna być już dekadą nauki. Niż demograficzny, czyli fakt, że będzie coraz mniej osób w wieku 19-24 lat jest dla nas kolosalną szansą" - ocenił tłumacząc, że w związku z niżem coraz więcej pieniędzy z budżetu państwa będzie przypadało na jednego studenta
W opinii Woźnickiego, naczelną zasadą, którą należy wprowadzić w polityce naukowej państwa, jest zasada stałego zwiększania finansowania szkół wyższych. "16 kwietnia 2008 r. obiecał to premier Donald Tusk. W 2013 r. nakłady na naukę i szkolnictwo wyższe mają wynosić 2 proc. PKB" - przypomniał. Zaznaczył, że należy też czerpać pieniądze ze środków pozabudżetowych, czyli wprowadzić powszechne czesne, które - jak ocenił - mogłoby kosztować każdego studenta ok. 2,5 tys. zł rocznie. "To wymaga wcześniejszego wprowadzenia systemu kredytów i pożyczek studenckich" - dodał.

"Wprowadzenie powszechnego czesnego na uczelniach publicznych jest nierealistyczne" - ocenił prof. Karol Modzelewski, który przypomniał, że wprowadzenie płatnych studiów wymaga zmiany art. 70 polskiej Konstytucji (gwarantującej bezpłatne studia), na co - biorąc pod uwagę obecne polityczne uwarunkowania - nie będzie zgody.

W podobny sposób Modzelewski odniósł się do propozycji Thieme, który mówił o tym, że jakość polskich uczelni poprawiłoby wprowadzenie na wzór Stanów Zjednoczonych rad powierniczych, które rozliczałyby władze uczelni z ich efektywności. Jego zdaniem, to rozwiązanie narusza także zapisaną w konstytucji zasadę autonomii uczelni i z tego powodu jest nierealistyczna.

"Z tych dwóch chmur (chodzi o dwie dyskutowane strategie - PAP), spadnie średni deszcz" - podsumował Modzelewski i zaznaczył, że bez zgody całego środowiska akademickiego nie będzie żadnych reform.

W rozmowie z PAP wiceprezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej prof. Włodzimierz Bolecki powiedział, że najważniejszą sprawą na tym etapie reformowania uczelni jest zgoda, co do tego, że "w polskim szkolnictwie źle się dzieje". "Mam jednak wrażenie, że nie wszyscy w środowisku akademickim się z tym zgadzają, pomimo fatalnych notowań polskich uczelni w międzynarodowych rankingach" - dodał.

Źródło: [praca.gazetaprawna.pl/artykuly/400017,ogromna_liczba_studentow_zaocznych_obniza_jakosc_ksztalcenia.html]

_________________________________________________________________
Jakie rozwiązanie byłoby w takim przypadku najlepsze?


Wg mnie na studiach zaocznych zjazdy powinny sie odbywać w każdą sobote i niedziele, aby nie odbiegać zbytnio programem od studentów dziennych. Podwyższyło by to jakość, jeżeli dodatkowo ekzekwowana by była obecność na zajęciach.
To napewno zniechęciłoby dużo osób, które poszły na studia zaoczne do jakiejś nędznej prywatnej uczelni, nic nie umiejąc i kończąc ją bez problemu z dyplomem. Takie przypadki są chyba największym problemem.

 
prawy 23l
 Wysłana - 19 luty 2010 20:05      [zgłoszenie naruszenia]

Jak ja skończę uważam, że jak najszybciej reformy wprowadzić, aby następni mieli trudniej

Zmieniony przez - prawy 23l w dniu 2010-02-19 20:05:41
_______________________________
 
Mam 23 lata i jestem prawiczkiem i nawet nie macałem i nie całowałem. Nie prowokacja.
JP 100% - jestem prawiczkiem na 100%!
Kobiety lecą na: 1 Niegrzecznych koksów 2 Niegrzecznych normalnych
Anty-koks, niegrzeczni chłopcy i szare bluzy, tylko D&G i Włochy

 
Aanarath
 Wysłana - 19 luty 2010 20:05      [zgłoszenie naruszenia]

Wedlug statystyk wyższy poziom nauczania jest w Indonezji gdzie pewnie ok co 3 mieszkaniec utrzymuje sie z rolnictwa.

Witam w Polsce.

 
Fana
 Wysłana - 19 luty 2010 20:07      [zgłoszenie naruszenia]

Wg mnie na studiach zaocznych zjazdy powinny sie odbywać w każdą sobote i niedziele

Znawca -
 
quasar
 Wysłana - 19 luty 2010 22:32      [zgłoszenie naruszenia]

Najlepsze polskie uniwerki
czyli UW i EJ sa w rankingach w 4 (czwartej!) setce na swiecie,
a tu ktos robi problem z wieczorowych, jakby to bylo najwazniejsze





Zmieniony przez - quasar w dniu 2010-02-19 22:32:50
_______________________________
 
why so serious?

Znawca -
 
elgoff
 Wysłana - 19 luty 2010 22:50      [zgłoszenie naruszenia]

Wg mnie na studiach zaocznych zjazdy powinny sie odbywać w każdą sobote i niedziele, aby nie odbiegać zbytnio programem od studentów dziennych.

Studiowałeś kiedyś zaocznie? Na wymagających kierunkach zjazdy trwają od 8 do 20 - 12h zajęć. Czyli wymagałbyś (już odejmijmy te przerwy) 20h zajęć tygodniowo od studenta zaocznego, gdy tymczasem student dzienny ma ich mniej
_______________________________
 
o0o0o

 
david_xxx
 Wysłana - 19 luty 2010 23:33      [zgłoszenie naruszenia]

moim zdaniem sam tytuł tematu to już nieprawda - studia zaoczne i wieczorowe na uczelniach państwowych typu UW, UWr czy UJ stoją na wysokim poziomie. Imo poziom nauczania (choć w ogóle uśrednianie tu wszystkich uczelni to jak dla mnie bzdura) zaniżają nie tyle studia zaoczne czy wieczorowe co wysyp różnego rodzaju szkół prywatnych, które nie wiem jakim cudem dostają akredytację na nauczanie, a później kształcą magistrów z poziomem wiedzy ogarniętego licealisty.

Poza tym warto zastanowić się dlaczego w Polsce jest tylu studentów zaocznych. Większość tych, których znam woli pracować i studiować zaocznie bo rodzice nie byliby w stanie ich utrzymać na studiach dziennych w innym mieście. Więc mają wybór: albo zostają w rodzinnym mieście i szukają roboty po liceum albo jadą na studia i do pracy do jakiegoś dużego miasta.

"Wg mnie na studiach zaocznych zjazdy powinny sie odbywać w każdą sobote i niedziele, aby nie odbiegać zbytnio programem od studentów dziennych. Podwyższyło by to jakość, jeżeli dodatkowo ekzekwowana by była obecność na zajęciach. "

uwierz mi, na dobrych uczelniach tak jest więc to żadna nowość.

 
Maniek87
 Wysłana - 20 luty 2010 00:05      [zgłoszenie naruszenia]

Jestem studentem zaocznym Akademii Ekonomicznej w Katowicach - uwierz mi... są dni których student stacjonarny nie jest w stanie sobie tego wyobrazić np zajęcia od 8-19 sob oraz nd co tydz.i od rana ekonometria, statystyka, matma finansowa i na deser finanse publiczne..
Nie jesteśmy traktowani ulgowo...
Znajomi ze stacjonarnych zajęcia od 8-11 od 12-17..baja..

Teraz jestem na 4 roku więc zrobiło się bardziej przejrzyście lecz pierwsze trzy lata to była masakra!
_______________________________
 
SFD TEAM.. !!

 
INSOMNIA
 Wysłana - 20 luty 2010 00:08      [zgłoszenie naruszenia]

Doklasnie, problemem sa szkoly prywatne tzw."wyzsze szkoly lansu i bansu" ,ktore baja o to by klient("student") byl szczesliwy czyli uzyskal tytul magistra ,biorac przede wszystkim pod uwage zawartosc jego portfela (klient placi klient wymaga ).

Zmieniony przez - GRoX.pl w dniu 2010-02-20 00:10:17

 
Maniek87
 Wysłana - 20 luty 2010 00:14      [zgłoszenie naruszenia]

zresztą ... - przyszłość zweryfikuje -nooo zakładam 90% ludzi studiujących - nie ważne są oceny , średnia -lecz wiedza którą posiadamy - oraz trzeba ją umieć sprzedać, wykorzystać - bumelant który przeciska się przez kolejne semestry w późniejszym okresie tj, szukania pracy -zostanie rozliczony ( przy zał. braku znajomości )

dziękuję dobranoc,,
_______________________________
 
SFD TEAM.. !!

 
szczypek90
 Wysłana - 20 luty 2010 00:29      [zgłoszenie naruszenia]

Najlepsze polskie uniwerki
czyli UW i EJ sa w rankingach w 4 (czwartej!) setce na swiecie,

kryteriami sa min ilosc wykladowcow-noblistow i ilosc artykulow opublikowanych w czasopismach z listy filadelfijskiej(po angielsku rzecz jasna) dlatego wiekszosc uniwersytetów z USA ma nad Polskimi kolosalna przewagę

problemami realnymi jestniska płaca dla doktorantów,
presja społeczna na posiadanie dyplomu
szczegolnie popularne zdanie"place wiec wymagam" zamiast "place by ode mnie wymagano wlasnej pracy na studiach"
zbyt wiele etatow profesorow, przez co wiele smiesznych szkol ma racje bytu


Jestem studentem zaocznym...Nie jesteśmy traktowani ulgowo...
niestety na uczelniach z czolowki polskich rankingow sudia zaoczne maja strasznie niski poziom w porównaniu do dziennych wiec trudno mi uwierzyc by w szkole raczej ze srodka listy mialo byc inaczej
po pierwsze program jest bardziej okrojony

Zmieniony przez - szczypek90 w dniu 2010-02-20 00:32:47
_______________________________
 
[http://www.szort.pl/ankieta11]

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 17 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Studia zaoczne i wieczorowe zaniżają poziom szkół wyższych

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17
 
Warto przeczytać: Wspólna mądrość polityczna-co to jest? | Wybory do Parlamentu Europejskiego - głosowałeś czy nie? | Kogo wlasciwie wybralismy do parlamentu europejskiego? | Kibolska mentalność wyborców. | 4 lata rządów prawicy | Lewica i prawica w III RP | Czy opodatkować związki religijne? | Jerzy Buzek jak szef Europarlamentu | Gdybym miał władze... | Irlandzkim Targiem? | Po wjechala na mine i chyba odpala lont...? | USA walczy w sieci | Zbigniew Brzeźiński "Wielka Szachownica" | Przyszłość Platformy | Żydzi come back | Odtajnione dokumenty - archiwa | wat czy wsowl | Marko | konstrukcja hiperboli | rihanna | inna | strongzonk | straż graniczna | radish | słodki skurwiel | Paulina | Paulinaa | paula marciniak | małe cycki | małe piersi | duchy | słodki skvrwiel | nipples | pes 2013 | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0