FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 20843 razy ¬
 
ROZRYWKA | Zjawiska niewyjaśnione, nauka i historia
Synestezja 
[powiadom znajomego]    
Autor "Synestezja"   
 
denedra
 Wysłana - 16 maj 2007 08:55       
 
Przeniesiona przez xami z działu 'Zjawiska niewyjaśnione'. | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Czy twierdzenia niektórych osób, jakoby potrafiły smakować kształty, widzieć smaki i słyszeć kolory, są oznakami zjawisk paranormalnych, czy raczej sztuczka ich umysłu?

Wrażenie było bardzo rzeczywiste. Wręcz namacalnie wyczuwał chłodny kształt zaokrąglonej powierzchni, idealnie gładkiej, niczym nieskazitelna kryształowa kolumna. Chociaż Michael Watson wiedział, że w pobliżu nie znajduje się żaden przedmiot, nie mógł się pozbyć tego odczucia. Nieodparcie realne wrażenie powstające w jego mózgu nie było niczym nowym - zdarzało mu się za każdym razem, ilekroć poczuł w ustach chłodny, gorzko-słodki smak mięty. Niezwykłe zdolności Michaela Watsona zbadał amerykański neuropsycholog Richard E. Cytowic. Zgodnie z jednym z oszacowań, sensorycznych doznań podobnych do tych, które ujawniły się u Watsona, doświadcza jedna osoba na 25 tys. Podręczniki specjalistyczne określają takie zdolności jako synestezję; rodzaj współdziałania zmysłów, w wyniku którego człowiek nią obdarzony odbiera rzeczywistość dużo pełniej niż zwykły śmiertelnik.

Rewia zmysłów.

W umyśle Watsona bez udziału jego woli odbywa się wymiana wrażeń między zmysłem dotyku i smaku. Zarejestrowano już jednak wiele innych odmian synestezji. Kolejna z osób badanych przez Cytowica twierdzi, że potrafi odczuwać smak słów, oraz że nawet bardzo subtelne różnice w pisowni są wyczuwalne zmysłem smaku. Wypowiedź ta cytuje amerykańskie pismo "Psyche": "Niektóre słowa dostarczają mi pełni wrażeń - mają Imię Lori, smakuje jak gumka do wycierania, natomiast Laurie ma smak raczej cytrynowy". Większość osób obdarzonych zdolnością synestezji odczuwa interakcję między zmysłami słuchu i wzroku. Zjawisko to nazywane jest "barwnym słyszeniem". Człowiek ukrywający się pod pseudonimem "S", badany przez rosyjskiego psychologa Aleksandra Lurię, opowiedział o pierwszym przypadku, kiedy zauważył owo zjawisko u siebie. Zdarzyło się to jeszcze w dzieciństwie, gdy uczono go słów hebrajskiej modlitwy. "Słowa przybierały postać kłębów pary lub nieregularnych plam... -relacjonował "S" - niektóre dźwięki do tej pory wywołują u mnie ten sam obraz". Naukowcy z Cambridge wysunęli tezę, że ta forma synestezji być może jest tak częsta, że dotyczy jednej osoby na 2 tys. Ponieważ zjawisko nie wywołuje żadnych dokuczliwych skutków, możliwe, że wokół nas żyja tysiące osób o podobnych zdolnościach, które nigdy nie szukały medycznej porady w kwestii swych odczuć międzyzmysłowych. O istnieniu synestezji wiemy od dawna, jednak niewielu jest psychologów, którzy postanowili poświęcić się metodycznym badaniom w tej dziedzinie. Psycholodzy wychowani na wzorcach nauki akademickiej nie czują się zbyt pewnie w obliczu zjawiskom które nie daje się łatwo zbadać metodami klasycznymi. Jest jeszcze inny powód takiej niechęci: wiele osób, które stwierdziły u siebie zdolność synestezji, mówi o towarzyszących jej zjawiskach paranormalnych - jasnowidzeniu, psychokinezie i darze uzdrawiania.

Prawdziwy fenomen?

Sceptyczni naukowcy dyskredytują zjawisko synestezji jako świadczące nie tyle o nadnaturalnych zmysłach, co raczej o wybujałej fantazji. Osoby zainteresowane utrzymują jednak, że ich międzyzmysłowe doświadczenia są równie rzeczywiste, jak wszelkie inne. U osób z barwnym słyszeniem kolory zwykle pojawiają się przed oczami w tej samej chwili, w której dźwięki trafiają do uszu. Barwy nie mają pozoru wyobrażeń, lecz zdają się istnieć niezależnie od odbiorcy. Nierzadko powstaje wrażenie, że kolory przesuwają się na tle przeźroczystego ekranu, tuż przed oczyma. Towarzyszą one wszelkim wrażeniom słuchowym przez całe życie i pewnym dźwiękom zawsze odpowiadają te same barwy.

Takie same wyniki.

Przypatrzmy się przypadkowi człowieka obdarzonego synestezją "audiomotoryczną", opisanemu przez Richarda E. Cytowica. Jest to jedna z najbardziej osobliwych odmian zjawiska, polegająca na tym, że człowiek zmuszony jest przyjmować rozmaite pozycje ciała odpowiednio do słyszanych dźwięków. Badany reagował zarówno na mowę, jak i na odgłosy przypadkowe. Co dziwniejsze, powtórne wykonanie badań wiele lat później dało dokładnie takie same wyniki - badany idealnie powtarzał identyczne pozy, słysząc odpowiednie dźwięki i słowa. Mimo że opisywane doświadczenia niektórym wydają się komiczne, zwykłym ludziom trudno sobie wyobrazić, czym może być synestezja. Powodem jest niezwykle realistyczna natura owych doznań, zbliżona nieco do odmiennych stanów świadomości. Większość z nas dopiero po zażyciu narkotyków mogłaby dostrzec zaledwie niejasny przebłysk światła, w którym na co dzień żyją synestetycy.

Świat psychodeliczny.


Powszechnie znaną substancją wywołują wrażenie synestezji jest LSD. Osoby, które zażywały inne narkotyki, takie jak meskalina i psylocybina, również opowiadają o doznaniach międzyzmysłowych; prowadzi do nich także nałogowe zażywanie haszyszu. Jednak synestezja wywołana narkotykami jest krótkotrwała i towarzyszy jej oderwanie od rzeczywistości. Mimo to wiele wrażeń powstałych pod wpływem LSD w dużym stopniu przypomina opowieści o synestezji naturalnej. Związek między LSD a synestezją potwierdziły testy laboratoryjne. Już w latach 30-tych Heinrich Kluver prowadził na Uniwersytecie Kalifornijskim badania nad halucynacjami wzrokowymi osób o zdolności barwnego słyszenia. Na podstawie rozmów Kluver zidentyfikował cztery rodziny obrazków, do których można było zaklasyfikować wszystkie rodzaje halucynacji. Były to krzyżyki i wzory przypominające plaster miodu; pajęczyna; tunel i stożki oraz spirale. Prawie 40 lat później grupę badaczy z Uniwersytetu Kalifornijskiego przeszkolono pod kątem rozpoznawania owych stałych schematów. Gdy badaczom w kontrolowanych warunkach podano LSD, za pomocą wzorca ustalonego przez Kluvera potrafili skategoryzować niemal wszystkie doznane halucynacje. Można stąd wysnuć wniosek, że synestezję naturalną oraz halucynacje narkotyczne wywołuje ten sam mechanizm. Co ciekawe, schematy opisane przez Kluvera często pojawiają się w sztuce. Dostrzec je można już na prehistorycznych malowidłach skalnych, które - jak się obecnie uważa - mogły być inspirowane działaniem roślin halucynogennych. Stwierdzono ponadto, że te same wzory często występują jako zapowiedź doświadczeń mistycznych, śmierci klinicznej lub przeżycia eksterioryzacji.

Inne światy?


Nic dziwnego, że związek synestezji ze wspomnianymi schematami oraz z odmiennymi stanami świadomości skłonił wielu badaczy do spekulacji na temat możliwości istnienia innego, duchowego wymiaru, który w pewnych warunkach daje o sobie znać w rzeczywistości fizycznej. Coraz więcej naukowców jest teraz skłonnych uznać, że skoro nasze mózgi sa zdolne do doznań natury duchowej, to być może cały wszechświat przenika niezwykła duchowa esencja. Osoby o zdolnościach synestetycznych potwierdzają, że najbardziej intensywnym doznaniom towarzyszą przeczucia zdarzeń przyszłych oraz wrażenie opuszczania ciała, tak jakby żyli w dwóch światach jednocześnie. Czy to możliwe, aby synestetycy byli w jakiś sposób "podłączeni" do innej rzeczywistości?

Przyczyny naturalne.


Nauka akademicka nie jest gotowa przyjąć żadnej myśli zabarwionej dawką mistycyzmu. W książce "Rhe Man Who Tasted Shapes" (Człowiek, który kosztował dźwięki) Cytowic ostrzega przed nadawaniem synestetycznym schematom wzrokowym jakiegokolwiek znaczenia duchowego. Uważa on, że kształty te są w szczególny sposób wyróżnione z uwagi na konstrukcję ludzkiego mózgu, chociaż trudno powiedzieć na czym miałaby polegać ich rola. Mimo uporczywego ignorowania przypuszczeń o rzeczywistości transcendentalnej, naukowcy wciąż nie znają źródła synestezji, kiedyś uważano, że barwne słyszenie jest wynikiem wychowania - kiedy np. synestetyk jako dziecko uczył się alfabetu za pomocą kolorowych klocków z literami. Wnikliwe badania wykluczyły jednak te hipotezę. Równie chybiony wydaje się pogląd, jakoby barwne słyszenie opierało się na skojarzeniach. Wprawdzie takie wyrazy, jak np. "niebo" lub :ogień" mają oczywiste kolokacje kolorystyczne, w żaden sposób nie da się jednak wyjaśnić współzależności między innymi słowami a konkretnymi kolorami, którą odczuwają synestetycy. Obecnie niektórzy naukowcy skłaniają się ku poglądowi, że synestezja jest przekazywana dziedzicznie. Z rodziny synestetyków pochodził np. znany rosyjski pisarz Wladimir Nabokow. Matka rozumiała go doskonale, gdy jako dziecko skarżył się, że jego klocki z literami sa pomalowane na niewłaściwe kolory. Pojąwszy za żonę synestetyczkę, Nabokow spłodził syna Dimitra, który także był synestetykiem.

Cecha dziedziczna?

Opisując swój dar, w 1962 roku Wladimir Nabokow wspomniał, że zdolność synestezji u jego syna była jakby mieszaniną zdolności jego i żony. Na przykład litera "M" pisarzowi kojarzyła się z kolorem różowym, jego żonie z niebieskim, natomiast ich syn widział ją w żywej purpurze. Oprócz potwierdzenia niezaprzeczalnego podłoża genetycznego synestezji, wielu psychologów wysuwa teorię, że może być ona rodzajem pozostałości ze szczególnego stanu umysłu, który charakteryzuje wczesne dzieciństwo. Przypuszcza się, że wszelkie zdolności synestetyczne właściwe są każdemu noworodkowi. Amerykańska psycholog Daphne Maurer wyjaśnia, że zmysły małego dziecka "nie są jeszcze dostatecznie wyodrębnione i pozostają przez pewien czas przemieszane, tworząc synestetyczny galimatias". Wiadomo również od dawna, że to dzieci właśnie są wyjątkowo podatne na przeżycia natury paranormalnej, takie jak chociażby wspomnienia z poprzedniego życia, jasnowidzenie lub wywieranie wpływu na przedmioty siłą umysłu. Czy można by zatem przyjąć teorię, że w dzieciństwie nasze umysły nie są tak ograniczone prawami natury? Że wtedy jeszcze jesteśmy w stanie jasno postrzegać rzeczywistość inna od naszej? Ostatnie badania mózgu u synestetyków, przeprowadzone za pomocą najnowocześniejszego sprzętu, zdają się potwierdzać tę teorię. W przeciwieństwie do innych ludzi, osoby obdarzone zdolnością barwnego słyszenia w odpowiedzi na słyszane dźwięki wykazują zwiększoną aktywność kory mózgowej odpowiedzialnej za wrażenia wzrokowe. Sugerowałoby to, że doświadczanie zjawiska synestezji może wynikać z pewnej formy połączenia między pewnymi formy połączenia między pewnymi obszarami mózgu, które zazwyczaj są rozdzielone.

W poszukiwaniu teorii.

Wydaje się, że wciąż jeszcze za wcześnie jest na to, aby jednoznacznie stwierdzić, co z powyższych faktów wynika dla naszej wiedzy o ludzkim umyśle. Jeśli naukowcom uda się w końcu ustalić, co naprawdę jest powodem owej niezwykłej komunikacji pomiędzy zmysłami i dlaczego większość z nas traci zdolność "uniwersalnego" postrzegania wraz z wkroczeniem w wiek dorosły, być może osiągniemy dzięki temu pełniejszy wgląd w naturę zarówno naszej świadomości, jak i postrzeganej przez nas rzeczywistości.

kompozycje pełne barw.

Wielu kompozytorów przy tworzeniu utworów muzycznych stara się wywołać wrażenie kolorów, nikt jednak nie wie, ilu z nich jest prawdziwymi synestetykami. W swej apokaliptycznej fantazji "Kwartet końca czasów" współczesny twórca francuski Olivier Messiaen użył czegoś, co sam określił jako "kaskady akordów błękitno-pomarańczowych". Do komponowania "kolorowej muzyki" zainspirował go widok barwnych witraży w katedrze. Również elementy twórczości rosyjskiego kompozytora Aleksandra Skriabina wykazywały oznaki synestezji. Jedna z partii utworu "Prometeusz - poemat ognia" rozpisana jest na "organy barwne". Zamiast wydawać dźwięki, instrument zalewa słuchaczy kolorowym światłem. Różnym nutom przypisane były różne kolory. Skriabin sam skonstruował owe niezwykłe organy, które miały odzwierciedlać barwny pojawiające się w jego umyśle pod wpływem dźwięków. Pod koniec kompozycji instrument miał rozświetlić widownię białym światłem, "tak jasnym, że aż bolesnym dla oczu".

niezwykłe uzdolnienia.

W książce "Synestezja" zamieszczono zbiór esejów pod redakcją Simona Baron-Cohena i Johna E. Harrisona. W jednym z nich dr Richard Cytowic prezentuje cechy charakterystyczne dla zjawiska synestezji: kobiety są 2,5 razy bardziej podatne na synestezję niż mężczyźni. Większość synestetyków cechuje leworęczność; choć wielu synestetyków cechuje ponadprzeciętny iloraz inteligencji, wielu z nich ma kłopoty w operowaniu liczbami oraz w odróżnianiu prawej strony od lewej; zdolność synestezji towarzyszy wyższa niż przeciętna zdolność zapamiętywania słów - często przypominanie sobie materiału jest osiągane dzięki kojarzeniu z kolorami; synestezja występuje w parze ze znakomitą pamięcią przestrzenną, m. in. z perfekcyjnym zapamiętywaniem rozmieszczenia przedmiotów; około 17% synestetyków wykazuje podatność na doznania paranormalne, takie jak deja vu, sny prorocze lub wyczuwanie obcej obecności, gdy nikogo nie ma w pobliżu. Jedna z badanych kobiet twierdziła, jakoby została uprowadzona przez kosmitów i przeniesiona do ich pojazdu, gdzie uprawiali z nią seks, przez co nie była już nigdy zdolna do normalnych kontaktów z mężczyznami.

FAKTY - odmienne stany świadomości.

Badania nad pracą mózgu wykazał, że synestezja przypomina wiele innych zjawisk, z których wszystkie maja coś wspólnego z odmiennymi stanami świadomości. Stanem najbardziej pokrewnym synestezji jest padaczka skroniowa. Stan padaczki skroniowej pojawia się wówczas, gdy grupy komórek nerwowych w mózgu generują nieprawidłowe wyładowani elektryczne w obszarze płatu skroniowego w lewej półkuli mózgu. Atakom towarzyszą zwykle złudzenia wzrokowe i słuchowe, doświadczenia opuszczania ciała, przeczucia zdarzeń przyszłych oraz wszechogarniające poczucie "ekstazy religijnej". W niektórych przypadkach padaczki skroniowej obserwuje się także szczególną interakcję pamięci, emocji i zmysłów, niezwykle zbliżoną w charakterze do doznań synestezji. Zastanawiający jednak jest fakt, że wszelkie paranormalne doznania wywołane padaczką skroniową są wynikiem patologicznego funkcjonowania mózgu, spowodowanego na przykład nowotworem, podczas gdy synestezja naturalna nie jest zwykle łączona z żadną dysfunkcją układu nerwowego.






obszary mózgu odpowiedzialne za synestezję

[kopalniawiedzy.pl/m/foto_extra/1164303700_150781.jpeg]

wklejam link coś z foyką nie wchodzi
kopalniawiedzy.pl
cidernet.pl

Zmieniony przez - denedra w dniu 2007-05-16 08:57:41

Zmieniony przez - denedra w dniu 2007-05-16 08:59:28
______________________________
 
Mówię tylko do tych
Którzy chcą mnie słuchać
Ci, którzy nie chcą
Nie obchodzą mnie

 
hallucyon
 Wysłana - 16 maj 2007 11:04      [zgłoszenie naruszenia]

Nauka akademicka nie jest gotowa przyjąć żadnej myśli zabarwionej dawką mistycyzmu.

bo nauka z zalozenia opiera sie na rozumowym poznawaniu rzeczywistosci
zawsze mnie smieszylo, ze wyznawcy zjawisk paranaturalnych tak usilnie chca, by nauka je uznala i oburzaja sie, gdy kolejne ich pseudonaukowe hipotezy zostaja oddalone jako rozumowo sprzeczne, niedorzeczne, itp.
jesli ja bym wierzyl w istnienie zdolnosci ponadnormalnych, zjawisk paranaturalnych, itp., mialbym w dupie, ze sceptycy temu zaprzeczaja
to tak jak z wiara w katolickiego, islamskiego, itp., boga - jesli w niego wierzysz, nie obchodzi cie, ze nie da sie udowodnic jego istnienia
po prostu twoja wiara i wewnetrzne przekonanie o jego istnieniu sa wystarczajace, by mu oddawac czesc

Zmieniony przez - hallucyon w dniu 2007-05-16 11:05:27

 
denedra
 Wysłana - 16 maj 2007 11:17      [zgłoszenie naruszenia]

bo wiara w definicji za wiki
"...W religoznawstwie natomiast polega na przyjęciu istnienia lub nie istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt..."
_______________________________
 
Mówię tylko do tych
Którzy chcą mnie słuchać
Ci, którzy nie chcą
Nie obchodzą mnie

 
hallucyon
 Wysłana - 16 maj 2007 11:28      [zgłoszenie naruszenia]

wiki to kiepskie zrodlo cytowan
w religioznawstwie nie ma miejsca na wiare, bo religioznawstwo (1) jest nauka i (2) nie zajmuje sie problemem istnienia bostw
religioznawstwo jest nauka o religiach, kulturach z nimi zwiazanych, ich wplywie na relacje spoleczne, itp.

domyslam sie jednak co miales/-as na mysli i zgadzam sie z tym: wiara nie idzie w parze z nauka
dlatego dziwi mnie to, z jakim uporem godnym maniaka wierzacy w zjawiska nadnaturalnego chca je upchac w nauke

 
denedra
 Wysłana - 16 maj 2007 11:31      [zgłoszenie naruszenia]

ciesze się że zrozumiałeś
w linkach najprędzej znaleźć coś w wiki

wiara nie szuka potwierdzeń
bo ich nie potrzebuje


Zmieniony przez - denedra w dniu 2007-05-16 11:31:53
_______________________________
 
Mówię tylko do tych
Którzy chcą mnie słuchać
Ci, którzy nie chcą
Nie obchodzą mnie

 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 17 maj 2007 07:20      [zgłoszenie naruszenia]

"zawsze mnie smieszylo, ze wyznawcy zjawisk paranaturalnych tak usilnie chca, by nauka je uznala i oburzaja sie, gdy kolejne ich pseudonaukowe hipotezy zostaja oddalone jako rozumowo sprzeczne, niedorzeczne, itp."

To fakt, jeśli jest się o czymś przekonanym, to podważania sceptyków nie robią żadnego wrażenia. Niestety żeby być przekonanym, nie wystarczy wierzyć.....


"Nauka akademicka nie jest gotowa przyjąć żadnej myśli zabarwionej dawką mistycyzmu."

Problem w tym że naukowcy chcieliby badać moce umysłu lub zjawiska mistyczne z dystansu - a to się nie da. Jeśli chcesz badać doznania mistyczne to nie możesz być obserwatorem, musisz być zaangażowany. Tu nie da się dochodzić teoretycznie istnienia takich czy innych aspektów.

I druga kwestia: osoby wierzące we wszchmoc i wszechwiedzę nauki, same się niestety ograniczają.


"wiara nie szuka potwierdzeń, bo ich nie potrzebuje"

Wiara nie szuka potwierdzeń, BO ICH NIE MA Gdyby wiara miała potwierdzenia, to nikt by nie wierzył, a wiedział .
_______________________________
 
Namaste!

 
denedra
 Wysłana - 17 maj 2007 08:36      [zgłoszenie naruszenia]

Wiara nie szuka potwierdzeń, BO ICH NIE MA Gdyby wiara miała potwierdzenia, to nikt by nie wierzył, a wiedział

bardzo dobrze to ująłeś
tylko
że temat wiary to już zupełnie inna bajka niekoniecznie w tym temacie

a co do Synestezji
nie wim czy to dar czy przekleństwo
w każdym razie ciekawe i chyba ubogacające
choc mnogość wrażeń może być męcząca i trudna do przekazania innym
_______________________________
 
Mówię tylko do tych
Którzy chcą mnie słuchać
Ci, którzy nie chcą
Nie obchodzą mnie

 
tomasn
 Wysłana - 2 czerwiec 2007 18:10      [zgłoszenie naruszenia]

Zjawiska paranormalne są tylko dlatego paranormalnymi ze nauka do tej pory nie jest w stanie ich wyjaśnić i w związku z tym "naukowcy "udają że ich nie ma.Ale wiem że przyjdzie taki czas i to juz niedługo że większośc zjawisk uznawanych za paranormalne zostanie racjonalnie wyjaśniona ,a "naukowcy "którzy je ignorowali będą mieli bardzo gorzką pigułkę do przełknięcia.A co do synestezji to osobiście znam taką osobę i ta osoba wcale nie uznaje tego za przekleństwo.

Zmieniony przez - tomasn w dniu 2007-06-02 18:12:04

 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 3 czerwiec 2007 12:00      [zgłoszenie naruszenia]

A co w popieprzeniu mózgu jest paranormalnego?
_______________________________
 
Bądź silny, o człowieku! Pożądaj, raduj się wszystkimi rzeczami
zmysłów i uniesienia: nie bój się, że jakikolwiek bóg wyprze się ciebie za to.
ZAPRASZAM: [www.olokk.pl] // [www.bng-studio.pl]
[www.facebook.com/olokk]

 
jestem A.
 Wysłana - 17 czerwiec 2009 10:35      [zgłoszenie naruszenia]

hah, niedawno czytałam o synestezji dość obszerny artykuł, niestety nie podam źródła bo nawet nie pamiętam gdzie, ale fakt faktem zwrócił moja uwagę, na cos co juz od dłuższego czasu wydawało mi się z jednej strony całkowicie naturalne a jednocześnie troche dziwne.
Otóż widze liczby i litery a właściwie całe słowa w kolorach.
Każda liczba ma swój określony kolor, który nie zmienia się od lat. Potrafie zapamiętać świetnie numery telefonów, kwoty pieniędzy - opłat, i inne tego typu sprawy bo kolory które przyporządkowane sa danej liczbie układają się w konkretne wzory.
Jeśli jakiś kolor podświadomie nie pasuje mi do schematu wcześniej poznanego, zapamiętanego staram sie znaleźć najlepiej pasujący i zwykle mam rację.
Podobnie rzecz ma się do imion, słów...

 
Klejcun
Win Dizel
 Wysłana - 17 czerwiec 2009 11:28      [zgłoszenie naruszenia]

tomasn, walisz typowymi stereotypami ludzi, ktorym tak naparwde nie zalezy na wyjasnianiu czegokolwiek, tylko na podniecaniu sie w nieskonczonosc niewyjasnionym
p.s. jak tam leczenie ?
_______________________________
 
Nie piszczie do mnie nic na PW bo nie sprawdzam tego maila.

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Synestezja

Strony: 1 2