Stany zjednoczone... można podziwiać jak do niemal doskonałości opanowały sztukę wciskania ludziom kitu o swojej wspaniałomyślności.
Bo czy to nie jest genialne że kraj który w sekundę zamordował 70 tys cywilów dziś uważany jest za głównego obrońce praw człowieka na świecie o takim poważaniu w organizacjach pokojowych. A już arcydziełem globalnej propagandy był atak i okupacja Iraku. Chodziło tylko i wyłącznie o położenie ręki na zapasach ropy które jak dobrze wiemy skończą się za około 40 lat na całym świecie. Nie było żadnej broni biologicznej nie było żadnego zagrożenia chodziło o jedno a dokładnie o kasę. Proamerykańska propaganda w mediach zrobiła ludziom kaszankę z mózgu do tego stopnia że nawet jak się już okazało że Bush kłamał to z tą informacją nic się nie stało... Ja bez problemu mogę napisać Rosja=USA tylko że Ci drudzy mają lepszy public relations.
______________________________
Ludzie typują RomanZawodowiec wygrywa
Jak najbardziej się zgadzam z autorem . Niestety nadal masa ludzi uważa USA ,za idealne państwo z którego trzeba brać przykład ,bo oni tyle dobrego dla świata robią .Zajmijmy się Europą i tutaj umacniajmy swoją pozycję ,a nie pchajmy się w stronę Stanów .
niby tak.. ale gdybym mogl legalnie pracowac i zyc w USA szczerze mnie to .....
no właśnie większość to .... bo życie w stanach to bajka dla wielu obywateli trzeciego i drugiego świata(Polska) tylko że każda utopia musi mieć swój koniec a stany przez swoją politykę albo skolonizują cały świat albo znikną z jego mapy. A że USA my i nasza praca u nich potrzebna nie jest pokazują to bardzo wyrażnie... jak zawsze Polska szuka sojuszników nie tam gdzie powinna.
_______________________________
Ludzie typują RomanZawodowiec wygrywa
,,Bo czy to nie jest genialne że kraj który w sekundę zamordował 70 tys cywilów dziś uważany jest za głównego obrońce praw człowieka na świecie o takim poważaniu w organizacjach pokojowych. "
Zapewne chodzi Ci o II wojnę światową. Wiesz ilu ludzi zginęło w bitwie o Iwo Jime? O taką niezbyt dużą wysepkę. Teraz wyobraź sobie ile było by ofiar inwazji na Japonię bez bomby atomowej.
Tyle razy o tym było pisane, a ludzie nadal wierzą w spiskowe teorie dziejów, że np. amerykanie zaatakowali samych siebie rozpoczynając II wojne światową i że WTC to jedna wielka fikcja a Bin Laden to agent CIA
Zauważyłem, że ostatnio stała się moda aby jak najbardziej ,,wyżyć" się na USA. Akcje w mediach typu ,,aresztujcie Busha", zamknąć Guantanamo, a w mediach prawie nic się nie mówi łamaniu praw człowieka w Chinach o ich Laogai/o morderstwach obrońców praw człowieka w Rosji, a o Korei północnej nie wspomnę.
,,Chodziło tylko i wyłącznie o położenie ręki na zapasach ropy które jak dobrze wiemy skończą się za około 40 lat na całym świecie. "
Własne poglądy uważasz za fakty, a to znaczy ze nie mamy o czym dyskutować. Nie ma mowy o dyskusji jeśli "argumentami" są kłamstwa, wiec eot.
Dla ścisłości:
Światowe wydobycie ropy naftowej w latach 2004-2008 wynosiło ok. 73 mln baryłek dziennie[1] (ok. 3,5 mld ton rocznie). Najwięksi producenci pokrywają 73% światowego wydobycia i są to:
Kraj Wydobycie
(w milionach ton rocznie)
Arabia Saudyjska
395
Rosja
380
USA
295
Iran
181
Chiny
170
Meksyk
165
Norwegia
165
Wenezuela
140
Wielka Brytania
115
Irak
115
[pl.wikipedia.org/wiki/Ropa_naftowa#Wydobycie_ropy_naftowej]
Jak widać - nie licząc Stanów, od Iraku więcej ropy wydobywa jeszcze 8 innych państw, a jakoś USA ich nie atakują.
A taki na przykład Afganistan nie ma ropy, a został zaatakowany.
Plus te bajki o irackich partyzantach. Jeden człowiek wysadza się w powietrze zabijając kilkudziesięciu Irakijczyków i kilku Amerykanów, ale według niektórych ludzi to nie terrorysta ale partyzant i porównują ich do żołnierzy AK
Talibowie oczywiście też są partyzantami. Porywają i zabiją ludzi tylko dlatego że są niewierni i nie chodzi mi tu o żołnierzy, ale o dziennikarzy i wolontariuszy ONZ. Plus oczywiście są oni bardzo religijni. Prawdziwi muzułmanie, ale fakt że Koran zabrania narkotyków im nie przeszkadza w narkobiznesie
PS Autorze poczytaj trochę o dyktaturze Husajna, o przyczynach i skutkach wojny w Iraku i proszę tylko nie te z lewica.pl
Zmieniony przez - Otokonoko w dniu 2010-02-07 10:29:33
Jakwidać - nie licząc Stanów, od Iraku więcej ropy wydobywa jeszcze 8 innych państw, a jakoś USA ich nie atakują.
A taki na przykład Afganistan nie ma ropy, a został zaatakowany.
Fakt jest taki, że głównym argumentem USA, UK oraz pozostałych sojuszników uzasadniającym inwazję na Irak, było rzekome posiadanie przez ten kraj broni chemicznej i biologicznej i niebezpieczeństwo z tego wynikające. Jak stanowiły niezależne raporty tej broni w Iraku nie znaleziono, a nikt się z tego nie wytłumaczył, ani konsekwencji nie poniósł.
Prawdą jest również, że wszystkie kolejne ekipy rządzące w Polsce od SLD przez PiS kończąc na PO są ślepo w USA wpatrzone, co nam wychodzi bokiem. Bo jakie niby mamy korzyści z wojny w Iraku, czy Afganistanie? Ja ich nie widzę. My uważamy się za wielkiego sojusznika USA, a oni najzwyczajniej w świecie mają nas gdzieś. Już kiedyś przytaczałem ten cytat: "Przyjaciół trzeba szukać blisko, a wrogów daleko". Wielu naszych polityków działa jednak odwrotnie.
Roman poczytaj sobie poważne opracowania naukowców a nie jakieś prasowe wypociny jednego czy drugiego dziennikarza. Otokonoko ma ode mnie soga.
i co jak poczytam te opracowania to mam zmienić mój pogląd co do nieuzasadnionego ataku USA na Irak???(bo co starczy ropy na 10 lat dłuzej np ) :) Smieszny jesteś i Ty i ten
Otokonoko. Aha Otokonoko dopatrzył się rażących sprzeczności w islamie ... popatrz sobie najpierw na swoje wyznanie i jakie tam są sprzeczności zanim innych będziesz pouczał.
Zmieniony przez - ROMANZAWOD w dniu 2010-02-07 13:20:22
_______________________________
Ludzie typują RomanZawodowiec wygrywa
Zgadzam się z skowix'em .Nie miejmy USA za naszych świetnych sojuszników ,bo tak na prawdę mają nas w dupie .Utrzymujmy dobre stosunki z państwami europejskimi.Dla mnie jedynym plusem tego ,że nasi żołnierze są w Iraku i Afganistanie jest jakieś doświadczenie którego nabędą (chociaż połowa i tak odejdzie na emeryturę przez traumę po wojnie).