FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 14630 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Humor
UWAGA - MEGA KAWAŁY!!!!!!!!!! 
Temat zamknięty [powiadom znajomego]    
Autor "UWAGA - MEGA KAWAŁY!!!!!!!!!!"   
 
INSOMNIA
 Wysłana - 29 marzec 2003 16:09        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Trochę tego dużo, ale warto przeczytać!
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z oknami skierowanymi na historyczną Ścianę Płaczu. Każdego dnia kiedy spogląda przez okno, widzi starego Żyda z brodą energicznie się modlącego. Ponieważ z pewnością jest on dobrym tematem na wywiad, dziennikarka udaje się w pobliże ściany i przedstawia się staruszkowi. Zadaje pytanie:
- Przychodzi pan każdego dnia do ściany, od jak dawna Pan to robi i o co się modli?
Mężczyzna odpowiada:
- Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia od 25 lat. Rano modlę się za pokój na świecie i za braterstwo ludzi. Idę do domu, piję filiżankę herbaty, wracam i modlę się o wyeliminowanie chorób i zaraz z ziemi. I o to co bardzo, bardzo ważne, modlę się o pokój i zrozumienie między Izraelczykami i Palestyńczykami.
Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.
- I jak pan czuje się z tym, że przychodzi tutaj każdego dnia przez 25 lat i modli się za te wspaniałe rzeczy? - pyta.
Starszy mężczyzna odpowiada spokojnie:
- Jakbym mówił do ściany...

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxx

Pan dobrze po 50-tce wybrał się do baru na podryw. Tam oczarował młodą 20 latke, upił ją, a następnie zaproponował nie opisane rozkosze. Wyszli więc razem w stronę parku, ona polożyła się na ławecke, a on zdjął jej majteczki i zaczyna posuwać! Panna widzi jego starania ale nic nie czuje zerka i widzi jak koleś pakuje w szpare między deskami w ławce i do niego mówi:
- Ej stary walisz w deche.
- Sie wie! Ja stary ***aka jestem

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxxxxxxx
Pani mówi do dzieci.
- Proszę ułoży zdanie, aby występował w nim dwa razy wyraz 'pięknie'
Wszystkie dzieci ułożyły podobne zdania w stylu:
"Dzisiaj jest piękny dziep bo pięknie świeci słopce."
W kopcu pani dochodzi do Jasia.
- No to może teraz Jasiu przeczyta nam swoje zdanie.
Na to Jasiu.
- Moja siostra wróciła do domu i mówi 'tato, jestem w ciąży', na co mój
Stary odrzekł, 'pięknie, k**wa, pięknie'.

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx

Jasiu - pyta się pani - biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim
zwierzęciem chciałbyś był?
- Wężem.
- A dlaczego?
- Bo leżę i idę ....

* * * *

- Chciałem zamówił dla żony tort urodzinowy
- Ile świeczek?
- 26 - jak zwykle.

* * * *

Przychodzi facet do domu, idzie do kuchni, wyjmuje z lodówki wodę mineralną, trzepie nią, otwiera, woda pryska na wszytkie strony, pije trochę, idzie do pokoju, siada w fotelu, onanizuje się, sperma pryska na wszystkie strony,idzie znów do kuchni, otwiera następną wodę mineralną rozchlapując większoś na podłogę, pije trochę, idzie do pokoju, znów się onanizuje, skopczył, leży w fotelu i mruczy do siebie:
-To jest życie, szampan i dziwki!!!

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxx

Jasiu wklada reke do majteczek Malgosi , mietoli,mietoli i czujac w palcach jakas gestawa ciecz mowi :
- Co Malgosia - okresik.
- Nie rozwolnionko.

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx

"Jestem Kubą Rozpruwaczem.
Dobrze władam pogrzebaczem:
Gdy zagłębię go w twe flaki,
Rychło zeżrą cię robaki!!!
Nieźle również brzytwą władam,
Przy mnie chirurg to wysiada!!
Ładnie z kosą sobie radzę:
Wnet ci w brzuchu ją zasadzę!!!!
Anatomia??? Rzecz nudnawa...
Morfologia - piękna sprawa!!!!!
Wierzaj Kubie... Uwierz, brachu:
Jestem mistrzem w swoim fachu!!
Te jelita!!! Ta wątroba!!
Rozmarzyłem się, choroba...
Ale wiedz, mój przyjacielu:
Mówię ja to nie bez celu!!" -
Tutaj Kuba przerwał mowę,
By obniżyć o połowę
Poziom płynu w swej butelce,
Który lubił wchłaniać wielce
I dokończył opowieści,
Jakże frapującej treści: -
"Wiedz, że ja nie bez powodu
Wizje te przed tobą piętrzę!!!!
Słuchaj głosu humanisty:
LICZY SIĘ CZŁOWIECZE WNĘTRZE!!!!!!!!

Drodzy Pracownicy
Po wnikliwych obserwacjach i wielu skargach od pracowników, zarząd naszej firmy postanowił wprowadzić zakaz używania wulgarnego języka w czasie pracy. Od dzisiaj nie wolno używać w komunikacji wewnątrz firmy słów powszechnie uznawanych za obraźliwe czy wulgarne. Drodzy pracownicy, musicie zdawać sobie sprawę, że bardzo często macie do czynienia z osobami o wiele wrażliwszymi od siebie i używając dość swobodnego języka możecie kogoś urazić czy spowodować u niego nieodwracalne zmiany psychiczne. Ten typ języka nie będzie już tolerowany, a kto się nie zastosuje do tego zarządzenia poniesie surowe konsekwencje.
Aby ułatwić wszystkim "przejście" na akceptowalny dla wrażliwych uszu język zarząd przygotował podręczną listę zwrotów zamiennych pod nazwą: "LEPIEJ POWIEDZ..."
Zwroty zostały tak opracowane, że sprawna wymiana pomysłów i informacji będzie możliwa bez straty czasu i wysokiej efektywności komunikacji.
A oto przygotowana na podstawie wnikliwych obserwacji rozmów pracowników lista:

LEPIEJ POWIEDZ: Być może mógłbym dzisiaj zostać po godzinach.
ZAMIAST: Czyś ty och**ał? Co ja k**wa domu nie mam czy co?

LEPIEJ POWIEDZ: Myślę, że w ten sposób nie uda nam się tego zrobić.
ZAMIAST: I tak k**wa do zaj***nia! Całe życie z kretynami!

LEPIEJ POWIEDZ: Rzeczywiście???
ZAMIAST: Srałeś dzisiaj???

LEPIEJ POWIEDZ: Może powinieneś jeszcze to sprawdzić...
ZAMIAST: No i weź tu k***a tłumacz debilowi...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie uczestniczę w realizacji tego projektu.
ZAMIAST: A ch*j mnie to obchodzi!

LEPIEJ POWIEDZ: Hmmm... To bardzo interesujące...
ZAMIAST: Co ty pier***lisz?

LEPIEJ POWIEDZ: Nie jestem do końca przekonany czy to będzie działać?
ZAMIAST: To gówno nawet nie drygnie!

LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujemy to jakoś rozplanować...
ZAMIAST: I k***a dopier teraz mi o tym mówisz?

LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznany ze sprawą...
ZAMIAST: Jak zwykle był zajęty trzymaniem głowy w czyjejś dupie!

LEPIEJ POWIEDZ: Przepraszam Pana...
ZAMIAST: I ch**j ci w dupę...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie jesteś zadowolony z tego?
ZAMIAST: Pocałuj mnie w dupę!

LEPIEJ POWIEDZ: Jestem w tej chwili zawalony robotą...
ZAMIAST: I co k***a jeszcze mam zrobić? Mam płacone na godzinę...

LEPIEJ POWIEDZ: Sądzę że mnie nie rozumiesz...
ZAMIAST: Wsadź sobie coś w odbyt!

LEPIEJ POWIEDZ: Lubię wyzwania...
ZAMIAST: Poszukaj sobie kogoś głupszego od siebie do czarnej roboty...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie za bardzo mogę ci w tej chwili pomóc.
ZAMIAST: Poj***ło cię? Frajera szukasz?

LEPIEJ POWIEDZ: Aaaaaa teraz wiem...
ZAMIAST: Lepiej zrób mi loda, bo tłumaczyć to nie potrafisz...

LEPIEJ POWIEDZ: On jest nieco niedelikatny
ZAMIAST: To po prostu je**ny *****!!!

LEPIEJ POWIEDZ: Ona jest agresywną i przebojową osobą.
ZAMIAST: To suka jakich mało!

LEPIEJ POWIEDZ: Mógłbyś więcej poćwiczyć robienie tego.
ZAMIAST: Przecież ty ku**a nia masz zielonego pojęcia jak to się robi!

Z góry dziękujemy za zastosowanie się do powyższego zarządzenia i życzymy miłej atmosfery w komunikowaniu się ze współpracownikami, mając nadzieję że nasz drobny wkład w postaci przygotowanej listy przyczyni się do zwiększenia efektywności pracy i usprawnienia komunikacji.

Jeszcze raz dziękujemy
Departament Kadr

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxx

Nostalgiczna tęsknota za jesienią w obliczu nadchodzącej wiosny wyzwala przeróżne wyznania, nawet okraszone porcją poezji... Posłuchajmy w skupieniu..
Czasami... Kiedy płaczesz... Nikt nie zauważa Twoich łez...

Czasami... Kiedy jesteś zmartwiony... Nikt nie widzi twojego bólu...

Czasami... Kiedy jesteś szczęśliwy... Nikt nie widzi Twojej radości...

Ale wszyscy potrafią doskonale zauważyć i na długo zapamiętać gdy jeden, jedyny raz...
NIECHCĄCY PIERDNIESZ W TOWARZYSTWIE...

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Adam - nudny i ma małego
Adrian - zazwyczaj krępy i ogląda kreskówki
Albert - uroczy i śmieszny, ale pedał
Aleksander - ładnie i mądrze mówi, łasy na łapówki
Alfons - o ****a!
Alfred - onanista
Andrzej - wie, co dobre w życiu, jada Wieprzmaki

Anatol - od urodzenia łysy i w pinglach, szuja
Arkadiusz - myśli, że wszyscy go lubią, a jest na odwrót
Arnold - mięczak i ciota
Artur - koleżeński, sympatyczny, pomaga innym, totalny frajer
Benedykt - lamus okropny, pewnie ksiądz
Błażej - dziecinny i nudny, jeździ maluchem
Bogdan - typowy Polaczek - lubi wypić i dać komuś po mordzie
Bogusław - twardy s****iel, dupy się do niego kleją
Bronisław - lamus
Cezary - w****iający i dziecinny, ma głupie imię
Czesław - inteligentny typ, fajnie mieć go za kumpla, jak już się przyzwyczaisz do tego*****owego imienia
Daniel - uroczy gość, sypia tylko z facetami
Darek- dealuje narkotykami i nosi kradzione ubrania
Dominik - grubas, który ciągle je cukierki i czekoladę, sra w kiblu
Edward - chciałby dużo poruchać, ale mu się nie uda, bo jest frajerem
Eugeniusz - wstydliwy
Ernest - pociągający na pierwszy rzut oka, ale straszna ciota
Eryk - marszczy freda regularnie
Feliks - chodzi na dziwki i ma wielkiego pytona
Filip - cichy gość, ciągle tnie na komputerze
Franek - cichy i śmieszny, łatwo się uzależnia od narkotyków
Fryderyk - IQ 80, ciągle siedzi na siłowni, jada śniadanie w McDonalds
Gabriel - wariat, strasznie pobożny
Grzegorz - pocieszny i pogodny, mieszka na wsi (idzie Grześ przez wieś)
Hilary - lubi dupy z małymi cyckami i chodzi w pinglach
Henryk - szlachetny i cnotliwy, ma słabość do najtańszych jaboli
Ignacy - rzadkie imię i zacne, inteligentny typ, pedofil
Idelfons - bez komentarza
Jacek - wstydliwy i spokojny, śmierdzą mu nogi
Jan - samotnik, lubi torturować zwierzęta
Jarek - spokojny gość, dobry kumpel, lubi poruchać starsze panie
Jeremi - chuligan i ćpun
Joachim - żyd jak z Kuriera wycięty
Kacper - bardzo seksowny i mega-pozer
Karol - spoko kumpel, świetnie gra w piłkę
Kazimierz - lubi poruchać, ale niestety dziewczyny mają go za przypała
Klemens - czytaj "frajer"
Konrad - każdemu może skopać dupę
Kuba - Kuba też
Lech - bucowaty wąszacz
Leon - łysy i pedał
Leszek - stale i wytrwale dąży do sukcesu, pracowity, ma słabość do dzieci
Lucjan - panienka przebrana za chłopaka
Łukasz - geniusz komputerowy, fałszywy tatuaż
Maciej - spokojny i poważny, pierdzi przy paniach
Marek - cichy i grzeczny, ale jak się na***ie, to wszystko rozpierdala
Marcin - przystojny i elokwentny, często ostrzy sobie Pinokia
Marian - szarmancki, dowcipny, w nocy lubi wyjąć sąsiadowi kwara z samochodu
Mariusz - ma miłą mamę i kolekcję dmuchanych lalek do dymania
Mateusz - usportowiony, silny, szybki, pedał
Maurycy - lubi strzelić minetę
Michał - przystojny, ale straszna sknera
Mieczysław - jeździ kradzioną furą i wali w mordę (także dziewczyny)
Mikołaj - wieczny myśliwy, nigdy nie rucha
Mirosław - dresiarz z przedmieścia, ciągle na***any
Miłosz - strasznie miły gość, ale nigdy sobie nie poruchał i pewnie nie porucha
Norbert - czytaj "bloker"
Oskar - dobre imię dla psa
Olgierd - miły i uczuciowy, wyruchałby ci siostrę
Pankracy - nikt się tak nie nazywa, ten wyraz znalazł się tu przez pomyłkę
Patryk - bardzo chciałby sobie poruchać, więc ciągle pokazuje obcym ludziom ****a
Paweł - mądry i przystojny, dużo rucha i opowiada potem kumplom
Piotr - spokojny i miły, dzieczyny przy nim zawsze czują się jak dziewice
Przemysław - pyskaty s****iel, nigdy się nie zamyka
Radek - zimny s****iel wśród kumpli, pantofel dal dziewczyn
Rafał - wysoki, przystojny, dobrze zaraboa i wszystko wydaje na dziwki
Roman - arogancki buc, kiepski w łóżku a myśli, że jest ogierem
Rudolf - ma rodziców w Niemczech i pałę z matematyki
Ryszard - równy chłop i dobry kumpel, nieźle potrfi się na***ać
Sebastian - ma małe jajca i żadnych przyjaciół
Sergiusz - spokojny i miły, mamisynek, rucha tylko "na zwierzaka"
Seweryn - szuja
Sławek - barman, który więcej wypija, niż serwuje i oszukuje w rachunkach
Stanisław - przystojny, światowy, dużo podrużuje, mało rucha
Sylwester - lubi poruchać, ale raz do roku
Szymon - śmierdzący kudłacz, zawsze wisi kumplom kasę
Tadeusz - wesoły, pogodny, mięczak
Teodor - ma myśli samobujcze
Tomasz - dużo imprezuje, zna mnóstwo ludzi i wszyskim wisi kasę
Tycjan - wysoki i inteligentny, oszwabi cię i nawet się nie połapiesz
Tytus - trochę s****iel, ale dupy go lubią
Waldek - zarozumiały i obrażalski, ciągle siedzi w kryminale
Wiktor - Rusek, jak się patrzy
Wilhelm - myśli, że zdobędzie wszystkie dupy, a nigdy nie porucha
Włodek - patrz Zenek
Wojciech - cicha woda, duży pyton
Zbyszek - słodki i potulny, pedał
Zdzisek - cichy, z wąsem, mieszka w małym miasteczku
Zenek - cieciu
Zygmunt - lubi wypić browara lub dziesięć (browarów)

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxx

Taxówka została wezwana na imrezę. Z imprezki wybiega facet, prosi taxiaża o otworzenie bagażnika po czym saczyna pytać:
- Czy zmieści się tu skrzynka piwa?
- Tak-odpowiada taxówkarz.
- A dwa litry wódki? - pyta się imprezowicz.
- Oczywiście - odpowiada taxówkarz.
- A talerz kanapek, dwa śledziki, słoiczek ogórków kiszonych?
- Wszystko proszę pana - mówi taxiarz.
- A wielki kawałek tortu?
- Wszy-ściu-sień-ko - mówi wyraźnie podirytowany tą rozmową.
-W takim razie błłłe

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxx

Jedzie facet bez nóg na wózku po ulicy. Podbiega do niego dresik i pyta się:
- Siemasz stary ! Chcesz kupić adidaski ?
Kaleka w krzyk:
- Co ty gówniarzu jeden - nie widzisz ze ja nie mam nóg?? Co ty sobie myślisz !! Czemu się nabijasz z kaleki !
Ruszył kółkami i pojechał na posterunek Policji i tam mówi do dyżurnego:
- Tutaj obok posterunku jeden łepek się ze mnie nabijał i pytał się czy nie chce kupić adidasków !
Gliniarz na to:
- Wie Pan co! Trzeba było go kopnąć w dupę !!
Biedny kaleka złamany zupełnie pojechał do baru. Kupił setkę wypił a barman się pyta:
- To co ? Może na druga nóżkę ??
Całkowicie złamany kaleka bez nóg pojechał na swoim wózku do domu i skarży się żonie jaki on biedny a żona mówi:
- Nic się nie martw ! Zrobię ci kawę - to postawi cię na nogi !!!!

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxx

Wielki żeś, kurna, zamęt uczynił nam w głowie
Tą niespodzianą wpadką w czeskim Harachowie.
"Leć Adam 300 metrów" - tłum naszych skandował
a gdzieś ty w drugim skoku, kurna, wylądował?!
Przy obcych kibicach taki obciach, kurna,
To gorsze niżby Polskę odrzuciła Unia!
Był z nami Prezydent, wyczuwasz to chyba
On też się tamtej nocy już nie napił piwa!
A jeszcze to pogłębia nasze przygnębienie
Żeśmy Hanawalda nie sięgli kamieniem.
Jak dzieci pyrgaliśmy kulkami ze śniegu
Zamiast go brukowcem trafić na rozbiegu.
Przynajmniej by nerwy człek mógł wyładować
A tak musieliśmy pociąg demolować.
Więc w dennych nastrojach do rodzin wracamy
I już cię od dzisiaj, kurna, mniej kochamy!
Ten tren podpisali, niech dobrze policzę,
Jo, Zenek i Hubert - wkurzeni kibice.

Post scriptum:
Wygrasz Puchar Świata,
Krótka nasza mowa -
Zaczniemy na rękach
Nosić cię od nowa!

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz komentują zawody w "rżnięciu" panienek.
Jako pierwszy wchodzi Rosjanin.
D. Szpakowski: Pierwsza panienka, druga, trzecia... szesnasta i niestety... Rosjanin nie wytrzymał kondycyjnie.
W. Szaranowicz: Następnie witamy Niemca - pierwsza, druga trzecia... czterdziesta i Niemiec stracił przytomność.
D. Szpakowski: Teraz zawodnik z Hiszpanii zwany Szybki Lopez - pierwsza, druga, trzecia, setna, dwusetna, prawa trybuna, lewa trybuna...
...Włodek *******lamy!!!!!!

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Jedzie Arab przez pustynie z żoną do lekarza. Arab oczywiście na wielbłądzie żona 50m za nim na piechotę. Jada tak już 3 dni i w pewnym momencie arab nagle staje odwraca się i pyta żony:
- Masz czarny mazak ???
- Nieeeee..
- To śmigaj do domu po mazak !
Po sześciu dniach zmizerniała żona powraca do swego wybrańca..
- Masz !!!
- Mam, mam, a biały masz ???
- Nieeee, nieee maaam..
- To jazda po biały mazak!
Znów mija sześc. dni, wraca..

- Masz !!!
- Mam, mam.
- To narysuj mi na plecach szachownice..
- ???!!!
- Nooo !
Mija chwila arab pyta:
- Narysowałaś ?
- Tak, narysowałam..
- Proporcjonalną, dokładną ?
- No pewnie..
- To podrap mnie w A4..

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Leci facet samolotem i strasznie mu się zachciało siusiać. Idzie wiec do kibelka, męski zajęty wiec wchodzi do damskiego. Usiadł, zrobił swoje i nagle spostrzegł trzy klawisze oznaczone FA, AA i ATR. Myśli, cholera spróbuje co mi tam, hmm FA to pewnie "Fresh Air". Nacisnął
no i rzeczywiście świeżutkie powietrze. No to kolejny klawisz AA, hmm... AA to pewnie "Aromatic Air". Wcisnął i rzeczywiście pięknie zapachniało.. Jeszcze został ATR. Hmm... myśli, myśli i nic nie może wymyślić. W końcu nie wytrzymał i nacisnął. Nagle straszny ból,
pociemniało mu w oczach i stracił przytomność. Obudził się w szpitalu.
Stoi nad nim doktor i mówi:
- Co pan robił w damskiej ubikacji to się domyślam, ale po cholerę pan wciskał ATR - "Automatic Tampon Remover " !!?

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxx

Młody ksiądz przyjechał do swojej nowej parafii. Ma wygłosić pierwsze kazanie. Poprosił starego księdza, żeby go pobłogosławił przed tym. Ten mu, żeby się nie martwił i wszystko będzie OK. Stary proboszcz powiedział też, że on ma zawsze najlepsze kazania jak sobie strzeli setę przed msza. To młody wykoncypował, ze skoro taki stary ksiądz wali setę, to on sobie
walnie trzy sety. Jak pomyślał tak i zrobił. Po kazaniu przychodzi do proboszcza i pyta, jak poszło.
- Generalnie to było całkiem nieźle, z paroma tylko nieścisłościami. Jak zaczynasz kazanie nie mów "Cześć", tylko "Niech będzie pochwalony", pod krzyżem Jezusa nie stały ku*** tylko nierządnice... aha! I Jezus umarł ukrzyżowany, a nie za****** toporkami przez Indian...

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

PAN TADEUSZ
XIV KSIĘGA - PRAWO JAZDY

Natenczas na dziedziniec "Polonez" się wtoczył.
Stanął. Prychnął. Zafukał. Pod dwór się potoczył.

Wysiadł z niego pan młody. Każda polska dusza
Domyśla się, że chodzi tu o Tadeusza.

Teraz zamknął swe cudo, poklepał dwa razy,
Już do domu miał ruszać, gdy nadszedł Gerwazy

Wraz z piękną Telimeną, Hrabią, Podkomorzym,
Który spojrzał, wóz zoczył i jak gdyby ożył.

- Duże toto! Wymaga w prowadzeniu wprawy -
Rzekł i spytał niezręcznie: - Grat prosto z naprawy?

- Ehę! jęknął Tadeusz nieco rozeźlony.
- Skrzynię biegów zmieniłem, dwie felgi, opony

I podłogę co nieco zniszczoną przez deszcze...
Spojrzał w niebo i dodał: - A Bóg wie, co jeszcze...

- I ja wiem! - Telimena bąknęła zmieszana.
- Założę się, że nowe: przeguby, membrana...-

Urwała, bo Protazy zbliżył się w ukłonach
I rzekł z lekkim podziwem: - O, pani szkolona!

- Tak! - na to Telimena. - Kiedyś w Petersburku
Dostałam "Prawo Jazdy". Mam je gdzieś... tam... w biurku...

To prawda. Miała takież (z maleńką notatką,
Że jeździć jej nie wolno, jeśli już to taczką).

- To przejedź-że się aśćka! poprosił Gerwazy.
Nie trzeba tyło damie powtarzać dwa razy;

Zbliżyła się do wozu nieznacznie pobladła,
Otworzyła drzwi śmiało i z rozmachem siadła.

Już myślano, że będzie zapuszczał motory,
Lecz rozległ się dźwięk inny - trzeszczały motory,

- Popchnijcie! - zawołała. - Znów nici z silnika!
Popchnęli z całej siły, Hrabia się potykał,

Głośno jęknął: "O Jezu!". Podkomorzy stary
Zostawił jeden trzewik na dnie jakiejś szpary,

Gerwazy, ból w korzonkach czujący od roku,
Też nie został się z tyłu - dotrzymywał kroku.

Minęły dwie minuty, potem pięć minęło,
Pchali jeszcze przez chwilę. Nagle coś rąbnęło.

Rozsypały się szyby, odpadły dwa koła
I rozległ się krzyk dziki: - Panowie! Stodoła!

Za późno.Hrabia zmęczon przycupnął na kole
I rzekł z gorzką ironią: - Jesteśmy w stodole!

Po czym dodał szmelc kopiąc elegancka nogą:
- I cóż z tego zostało? Siedzenia z podłogą?

Gerwazy, który zemdlał z silnego wrażenia,
Teraz usiadł i spytał: - Gdzie jest Telimena?

- Tu-m ja, mój Gerwazeńku! - zawołała dama.
- Tu, na tylnym fotelu. Nie wyjdę stąd sama!

Później nawet i służba długo rozprawiała
Że gdyby Telimena za kółkiem siedziała,

To może by się sprawa inaczej skończyła.
"Polonez" byłby cały, stodoła by była...

Ale chyba widocznie tak się stał musiało.
Tadeusz, jak grzecznemu człekowi przystało,

Nie zgłosił do urzędu o zniszczeniu mienia,
Dlatego nikt do dzisiaj nie wszczął dochodzenia.

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Mąż uszczypnął żonę w pośladek i zażartował:
- Gdybyś to trochę ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć twoich wyszczuplających majtek.
Potem uszczypnął ją w piersi i powiedział:
- A gdybyś to ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć wszystkich twoich stanikow.
Oburzona kobieta łapie męża za penisa i krzyczy:
- A gdybyś to ujędrnił, to moglibyśmy się pozbyć ogrodnika, listonosza, hydraulika i twojego brata!!!

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx

Joe i John byli bliźniakami (jednojajowymi). Joe miał starą rozsypującą się łódkę którą trzymał wyłącznie dla siebie. Tyle tylko, że pewnego dnia pożyczył ją grupce mieszczuchów, którzy po prostu ją zatopili. Joe spędził więc calutki dzień próbując ocalić jak największą ilość rzeczy z wraku i nie miał pojęcia co działo się w tym czasie w mieście.
A działo się całkiem sporo...
Nagle zmarła żona jego brata. Kiedy więc wrócił na brzeg, zaglądnął do małego sklepu spożywczego. Tam jedna ze starszych sasiadek pomyliła go z Johnem i powiedziała:
- Słyszałam o twojej stracie, musisz się czuć okropnie...
Na co Joe odpowiedział (myśląc, że mówiła o łódce):
- Eee, nie. Ani trochę. W sumie jestem nawet zadowolony że się jej pozbyłem. Była od początku starym, zbutwiałym gratem. Cały spód miała zgrzybiały, a do tego smierdziała jak stare zdechłe ryby. Miała paskudną dziurę z tyłu i całkiem sporą szparę z przodu. Za każdym razem kiedy ją używałem, jej dziura się powiększała i ciekła niemiłosiernie. Ale wykończyło ją to, kiedy wypożyczyłem ją tym czterem kolesiom szukającym zabawy. Mówilem im że śmierdzi i nie jest wcale taka dobra. Ale i tak chcieli ją dostac w swoje łapy. Debile chcieli wpakować się wszyscy naraz i ją po prostu przepołowili!
Po tym, starsza pani zemdlała...

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Trzy zakonnice rozmawiają. Pierwsza mówi:
- Wczoraj, gdy sprzątalam biuro księdza, znalazłam tam stos pornosów!
- I co zrobilaś z nimi? - spytały się zakonnice
- Wywaliłam je do śmietnika.
Druga siostra:
- Gdy odkładałam wyprane ubrania księdza do szafy, znalazłam tam
opakowanie przezerwatyw.
- I co zrobiłaś? - spytały sie znów zakonnice.
- Przedziurawiłam je szpilką.
Trzecia siostra zemdlala.
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
W środku nocy mąż budzi żonę. W jednej ręce trzyma szklankę wody, w drugiej dwie aspiryny.
Ż - Na co to?
M - Na ból głowy.
Ż - Ale mnie nie boli głowa.
M - (z uśmieszkiem) Mam cię!!!

Xxxxxxxxxxxxxx

W plemieniu Kaczamanów zachorował wódz. Rada starszych udaje się do szamana po radę.
- Połóżcie wielkiemu wodzowi wątrobę bizona na czole, to wyzdrowieje.
Następnego dnia czarownik pyta:
- I co, pomogło?
- Nie.
- W takim razie połóżcie mu jajka na oczy.
Trzeciego dnia szaman pyta:
- Pomogło?
- Nie, wielki wódz umarł.
- A położyliście mu jajka na oczy?
- Nie... dociągnęliśmy tylko do pępka.
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxx
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxx

Żona w łóżku z kochankiem, wpada maż, straszna awantura, wyrzuca ja z domu, rozwód, tragedia. Ona przyszła do kościoła, modli się:
- Panie Boże, jakbyś mógł cofnąć czas, żeby to się nie zdarzyło, to zrobię co zechcesz...
- Dobrze - odpowiada gromki bas z wysokości sufitu - ale musisz o czymś pamiętać. Zginiesz na morzu!!!
- Dobrze Panie Boże, zgadzam się na te warunki...
PYK! Czas się cofnął, ona znów w łóżku z kochankiem: szybko go wyrzuciła z
domu, wrócił maż, wszystko było Ok, byli bardzo szczęśliwi. Za jakieś pięć lat żona dostaje maila, ze wygrała wycieczkę dookoła świata statkiem pasażerskim. Pamiętając o przestrodze ("zginiesz na morzu") zadzwoniła do firmy turystycznej, ze musi niestety zrezygnować, ponieważ wisi nad nią fatum. Na to człowiek z powyższej firmy tłumaczy jej, ze są szalupy ratunkowe, helikoptery, ze w ogóle ten statek jest taki, ze przy nim titanic
to pikuś. No to kobieta w końcu dała się przekonać i popłynęła. Oczywiście gdy byli na pełnym morzu rozpętała się burza i statek zaczął tonąć. Kobieta, zobaczywszy ze jest w beznadziejnej sytuacji, wznosi modły:
- Boże, zgadzam się za ja powinnam zginąć na morzu, taka była miedzy nami umowa, ale po co ginie wraz ze mną parę tysięcy ludzi???
Gromki bas z nieba odpowiada:
- Ja was ku...., pięć lat zbierałem!!!

Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Pewnego dnia zajączej złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!!! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakis czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem: Sto ch..ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mówi:
- Poproszę setke. Tfu! (spluwa na podłogę) Pieprzony matiz....
Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
- Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! Pieprzony matiz...
Barman zdziwiony nalał setkę. Facet wychylił i mówi:
- Jeszcze jedna setka. Tfu! ***any matiz...
Barman mu nalewa i pyta:
- Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za każdym razem pan spluwa i przeklina jakiegoś matiza?

- Wie pan co? - mówi kierowca - Zakopałem się w zaspie 30-tonową Scanią i ni chu-chu nie mogę wyjechać. Podjeżdża matiziak, wysiada kierowca i mówi, że mnie wyciągnie. Ja mu na to: "panie, jak mnie pan wyciągniesz tym matizem, to ja panu ze szczęścia laskę zrobię!".
- TFU! ********ny MATIZ!!!
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Do żołnierzy ONZ, którzy byli na misji w Afryce przyjechał generał na wizytację. O 8 rano zwołał wszystkich na apel po czym pyta swoich żołnierzy:
- Moi żołnierze, Wódkę macie?
Na to żołnierze:
- Mamy!
- Żarcie macie?
- Mamy!
- A jak u was z sexem?
- No mamy wielbłąda!
No i generał pojechał, ale za tydzień znów apel i sytuacja się powtarza:
- Moi żołnierze, Wódkę macie?
- Mamy!
- Żarcie macie?
- Mamy!
- A jak u was z sexem?
- No mamy wielbłąda!
Po czym znów pojechał, ale nie dawała mu spokoju sprawa, jak oni radzą sobie z tym wielbłądem, postanowił pojechać jeszcze raz aby zbadać sprawę osobiście. Tak wiec o 8 znów zwołał apel i pyta swoich żołnierzy:
- Moi żołnierze, Wódkę macie?
- Mamy!
- Żarcie macie?
- Mamy!
- A jak u was z sexem?
- No mamy wielbłąda!
Na to generał mówi do jednego z żołnierzy:
- Żołnierzu pokażcie mi tego wielbłąda!
Żołnierz zaprowadził go przed stodole, w której stal wielbłąd, a generał do niego mówi:
- To wy tu żołnierzu na mnie zaczekajcie a ja wejdę i obejrzę tego waszego wielbłąda!
Po piętnastu minutach generał wychodzi ze stodoły zapinając rozporek i mówi do żołnierza:
- W porządku ten wasz wielbłąd tylko ma trochę dupę koścista!
Na to żołnierz mu odpowiada:
- Dupę koścista może i ma, ale do burdelu się na nim dojedzie!!!

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx
Pozdrawiam
Fidel C
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx


to be, k****, or not to be?

Znawca -
 
extreme14
 Wysłana - 29 marzec 2003 19:09      [zgłoszenie naruszenia]



!!!!!!!!!!! SFD RULEZ !!!!!!!!!!!
Niech Masa i Siła będą z Tobą
SiŁoWnIa To MóJ DrUgI DoM


Znawca -
 
INSOMNIA
 Wysłana - 29 marzec 2003 19:28      [zgłoszenie naruszenia]

sog i czekam na więcej ...

Każda chwila jest dobra na ...

Znawca -
 
xHERMANx
 Wysłana - 29 marzec 2003 20:44      [zgłoszenie naruszenia]

dobre

 
GB
 Wysłana - 30 marzec 2003 14:37      [zgłoszenie naruszenia]


A Pan widzial jego starania
I bylo to dobre.
I rzekl tedy Pan do niego:
"Dobrze czyni sluga moj Fidel"
I w Swej laskawosci obdarzyl go SOG-iem


Specjalista -
 
bread
CHAM I KUTAS
 Wysłana - 9 styczeń 2010 02:35      [zgłoszenie naruszenia]

przychodzi baba do lekarza a tam archeolog
_______________________________
 
ŚMIERĆ FRAJEROM!

SzToCh

Ekspert -
 
jack.1
walker
 Wysłana - 9 styczeń 2010 02:44      [zgłoszenie naruszenia]


_______________________________
 
Zapraszam na skoki narciarskie.

Ekspert -
 
WaSaBi
 Wysłana - 9 styczeń 2010 02:57      [zgłoszenie naruszenia]

macie kierva soga!
nie cxzytalem bo nie umje
pisac tez nie
suka z przedszkola wolala mnie seksualnie wykozystac niz czytanke zapodac

_______________________________
 
why so serious?

Specjalista -
 
bread
CHAM I KUTAS
 Wysłana - 9 styczeń 2010 10:32      [zgłoszenie naruszenia]

WaSaBi, twoją edukacją to się chyba woźny zajmował
_______________________________
 
ŚMIERĆ FRAJEROM!

SzToCh

Ekspert -
 
WaSaBi
 Wysłana - 9 styczeń 2010 10:36      [zgłoszenie naruszenia]

tez wykozystac

still got it
_______________________________
 
why so serious?

Specjalista -
 
Kamson
Wisła Kraków
 Wysłana - 9 styczeń 2010 10:42       [zgłoszenie naruszenia]

po***alo sie wam cos?
_______________________________
 
Inso 2014

Ekspert -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


 
Przegląd tygodnia | Temat zamknięty

UWAGA - MEGA KAWAŁY!!!!!!!!!!

Warto przeczytać: Kot WRC %-) | Spier****** z tego kraju %-) | check this out..its hilarious! | Diesel XXX Party, | ufo | Sami zobaczcie | RoofBall | Ostatnio dodane zdjecie N K vol.2 %-) - najpierw zdjęcie na forum później link !!!! | punkowcy%-) | Wojewódzki i Figurski | PIMP | Rozne smieszne sytuacje | Coffe Creamer %-) | Kot bierze typiare na hiszpana | Najlepszy Iluzjonista swiata | Tak sie pracuje na budowie | laski | piękne kobiety | ole ole ole ole | cycki | dieta na masę | informatyk | rozrywka | Imprezy | Problemy | Zagadki | bar | big brother | amazonki | zdjęcia plaża | facebook | znane polki | stringi | die antwoord | Biznes

 
Polecamy: KSW | Komputery | Nauka

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2014 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0