FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 492607 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Seks
Wiersze erotyczne 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Wiersze erotyczne"   
 
wesolek98
 Wysłana - 23 grudzień 2004 18:33        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Pewnie i tak zostanie przeniesony.

TWOJE DŁONIE

Wyciągnij dłoń Swą silna i smukłą
dłoń pełną nabożnych pocałunków
Wyciągnij dłoń Swoją w kierunku mojej twarzy
i zedrzyj z niej bez litości maskę wstydliwości
Wyciągnij dłoń Swą silną i smukłą
w kierunku mojej duszy
zadając ból
Otwórz wnętrze mego ciała
Dla Siebie
Wyciągnij dłoń Swą silna i pełna ciepła
i zmaż z mych oczu niepewności łzawej ślad
Zadając rany
zmuś dłonie zamknięte do pieszczot cierpliwych
Wyciągnij dłoń Swoja drogą
i otwórz wnętrze Mego serca
------------------------------------------------------------------------

Bezdomni
z niespełnioną pieszczotą,
wśród obojętnych ludzi,
biedniejsi o ławkę pod zielonym drzewem,
którą zabrał mróz,
płonącymi oczami mówimy sobie rzeczy
nieogarnięte słowem ....
Nurzam się w mowie Twych oczu jak trzmiel
kosmaty we wrzosie...
Czuję, jak płoną wargi i spragnione palce rak
Miłych szukają ...
jak bezwolnieje ciało i nie broni oczom Twoim
rozbierać sukien, które dzielą...
Tulisz mnie naga kasztanami źrenic...
Nie zasłaniaj oczu-prosisz!!!
Lecz oczy Moje rozpalone pieszczotą
są jak płomienie ...
Jeżeli ich nie zasłonie, podpale tych ludzi obojętnych....

--------------------------------------------------------------------------
Stoisz przede mną naga w blasku dogasających świec,
nie, nie spuszczaj powiek chcę widzieć w twych oczach ten wstydliwy lęk.
Nie drżyj ma droga, przecież dobrze wiesz...
Chodź.
Zachłannym spojrzeniem zmyję twój wstyd,
dłońmi pokryję brzemienne milczenie,
wpiję usta by zabrać z nich drżenie.
Potem dłońmi jak wąż oplotę twe ciało
W świat rozkoszy zabiorę Cię całą.
Chodź....
Spełnienie w lekkich ruchach ciał.
Objąłem Cię całą wciąż mało.... mało....
Stłumiony krzyk....
Przyśpieszony rytm ....
Bicie serc
i ciepło ogarniające całą duszę mą.
Chodź....
W mroku zgasłej świecy
Widzę Cię wciąż.

--------------------------------------------------------------------------
"..Chciałabym ofiary dla Ciebie, naprawdę ofiary,
bólu potwornego potrzebnego dla Twej rozkoszy...
Czemu nie mogę w objęciach Twych umrzeć
wśród śmiertelnych dreszczów, by poczuć się w Tobie...
Tobą, nakryć mą duszą Twoją duszę jak Ty moje ciało....
całować ją straszliwie i słuchać jej szeptów
.......... a po długiej, długiej chwili wracać z wolna
do siebie... Czemu nie mogę czuć krwi mojej
przelewającej się w Ciebie.

----------------------------------------------------------------------
Pocałunkami pokrywam ciała twego każdy zakątek
by zaznaczyć własność mą bez użycia pieczątek
Rękami masuję ciało przez naturę pięknie skrojone
by jego kształty przez czas nie były naruszone.

Również dbam o wewnętrzne twego ciała tkanki
by wytworzyć w tobie namiętność nimfomanki.

Wszystko to czynię dla utrzymania stanu idealnego
tylko dla właściciela nie obojętnego.

------------------------------------------------------------------

Zanurzcie mnie w niego
jakby różę w dzbanek
po oczy,
po czoło,
po snop włosa jasnego, -
niech mnie opłynie wkoło,
niech się przeze mnie toczy
jak woda całująca
Oceanu Wielkiego.
Niech zginie noc, poranek,
blask księżyca czy słońca,
lecz nich On we mnie wnika
jak skrzypcowa muzyka -
gdy do serca mi dotrze,
będę tym, co najsłodsze,
Nim.

-----------------------------------------------------------------------


Przez gąszcz twych włosów do ust się zakradam,
Co twarzy anielskiej są piękną ozdobą,
Ustami, uszu płatki smakuję,
Całuję Cię dalej za serca namową,
Z gorącej szyi dreszcze zdejmuję,
By na ramionach chwile przystanąć,
I zaraz potem owoce mam w dłoniach,
Nie szczędzę im pieszczot, całusy rozdając,
Aż czuję jak oba wnet dojrzewają,
Błysk w twoim oku przyjemność zdradza,
Gdy brzucha równiną się chytro przechadzam,
Za biodra trzymając ku sobie przyciągam,
Kwiat malwy czerwony i rosą pachnący,
Ku sobie, słodyczą jego skuszony ,
Rozkoszą czas nasze ciała spowija,
Godzina mija jak jedna minuta,
Mocno twe ciało w uścisku otulam i
Słyszę jak suche od żaru usta,
Westchnienia piękna nuta opuszcza.

--------------------------------------------------------------------------

Chciałbym zamienić się w ziemię
Aby piaskiem będąc przesypywać się
Między twoimi palcami.
Chciałbym być powietrzem,
Abyś mogła mną oddychać,
Ja przemykałbym,
Między twoimi ramionami
Wodą będąc,
Gasiłbym twoje najskrytsze pragnienia,
Obmywałbym Twoje nagie ciało
Zamieniając się w dźwięk,
Muzyką pieściłbym uszy Twoje,
Może zamienię się dla Ciebie w łąkę pachnącą latem,
Z szumiącym strumykiem, pięknymi ptakami
Przemykającymi pomiędzy kwiatami ?
A może po prostu zostanę sobą, Twoim mężczyzną, twoją ostoją ?

-----------------------------------------------------------------------

Oddychanie prowadzi mnie do obsesji.
Pochłanianie twojej wszędobylskiej aury
przebarwia ciało w różowo-czerwone, pulsujące żądło.

Jesteś krwią we mnie, sokiem, śliną,
substancją trawiącą, zapachem,
systemem nerwowym, poruszającym gałki oczu i narządy mowy.
Jesteś poranną erekcją wszystkich włosów skóry,
dłonią,
palcami nad którymi nie mam władzy, kiedy chcą dotykać.

Wszystko wokół przybiera obsesyjne kształty.
Tapczan jest łonem, poduszki tworzą biust,
drzwi są jak uda, a kiedy przez nie przechodzę
jestem w Tobie.

Trawa układa się w pukle włosów, więc się kładę na niej,
palce boleśnie wbijam w ziemię,
całuję, kocham, soki tryskam z siebie śliniankami
pobudzonymi nieprzyzwoitym smakiem cytryny.

------------------------------------------------------------------------

Nazywaj mnie kotkiem a wyliżę Ci stopy
Tak w ogóle to uwielbiam cię kochać
do bólu ciągnąć rozwichrzone włosy

Lubię też gryźć
widzieć jak ramiona zwinne
wiją się uciesznie w bólu warkoczyki
i jeszcze i jeszcze splątane oddechem
z ciała instrumentu
skocznej chcą muzyki aż się nie wypełnią
po brzegi po całość po nagość spętaną
w dziką wzroku narośl

Smakiem się upoję i poznam cię smakiem
zadam podniebieniu
wreszcie je zachwycę
i nim światu oddam spiję każdą chwilę.

---------------------------------------------------------------------

Chodź.
Zabiorę Cię na łąkę naszego spełnienia
Jestem spóźnionym motylem,
Kolorowym jak Twoja sukienka
Przysiadłem tylko na chwile,
na płatkach Twego ciała
Upojony ciepłem Twej skóry napiętej
jak struny w skrzypcach świerszcza


Rozchyl swe usta
jak kwiat rozchyla płatki
Pozwól musnąć je skrzydłami


Otwórz
Otwórz ..
Swe wnętrze i pozwól dotknąć.
dotrzeć do słodkiego nektaru
Niech rozkwitnie Twe ciało


Jam Twój motyl spóźniony
Tyś kwiat mój upragniony
Dlatego wciąż nam siebie
tak mało. i mało.

--------------------------------------------------------------
Możesz już spojrzeć w moje oczy- pozwalam,
może właśnie tam w nich znajdziesz odbicie nieba.
Możesz już dotknąć moich dłoni - pozwalam,
może one dadzą Ci słoneczne ciepło.
Możesz już dotknąć mych ust - pozwalam,
może w nich odnajdziesz smak lata....

Ciemna noc...spowiła nasze ciała
Słyszę bicie Twego SERCA Czuje oddech na mym policzku
Możesz już dotknąć mego wnętrza - pozwalam
Może tam odnajdziemy ...SIEBIE...

----------------------------------------------------------------------

Do tej ściany cię przykuje
Takiej czystej białej ściany
To ubranie z ciebie zedrze
Bo przeszkadza ono mi
Potem spójże w twoje oczy
Tak głęboko, prosto w nie
Małą łyżkę wezmę miodu
Wysmaruje całą cię
Twoje piersi będą błyszczeć
Potem zliże go
Będę wielbił twoje ciało
Aż stwardnieją piersi twe
A ty zadrżysz moja miła
W tej ekstazie niczym liść
------------------------------------------------------------

Dotykiem rozpaliłaś me zmysły
całuje Twe usta gorące
dotykiem objęłaś mnie w posiadanie
włosami otulając mą twarz
dotykiem budząc namiętność
oczami chłonąc extazę
otwierając drogę ku zapomnieniu
poddaję się Tobie
bezgranicznie
piersi twe całując
smakując słodycz Twej skóry
opadłem w otchłań zatracenia
explodując kolorami
drżąc z upojenia
oddychając Twym oddechem
całując Twe dłonie
Twą szyję i usta
i oczy
zasypiam utulony Twym dotykiem......
---------------------------------------------------------------

Dotykam Twej skóry gorącej pożądaniem,
dotykam Twych włosów płynących jedwabiem,
dotykam Twych ust karminowych,
lotem motyla osiadając
na Twej piersi,
pieszczotą powolną
budzę twoje zmysły,
dłońmi błądząc po zakątkach Twego ciała,
podpalam ognie w Twych oczach.
Dotykam Twego serca ustami gorejącymi
smakując zapach Twych rąk
biorę Twe ciało w moje ramiona
całując każdy cal Twej skóry
chłonę Twe zroszone potem ciało
zjednoczeni w uścisku pożądania
poddajemy się falom namiętności
wzlatując w feriach rozbłysków
w otchłani barw
tętniącej rytmem extazy
opadamy obłokami
spleceni rozkoszą
zmęczeni słodyczą
zasypiamy smakując nasze oddechy
otulając się ciepłem rozgrzanych ciał
wchodzimy w krainy za mgłą
gdzie nasze ciała nagie
znowu tańczą
cielesny taniec pożądania......

--------------------------------------------------------------------

Dziś przygotuj swoje ciało,
Moja luba i kochana,
Nie dam Ci chwili wytchnienia,
Od wieczora, aż do rana,
Najpierw będę Cię rozbierał,
Odsłaniając Twoje ciało,
Kryjąc je pocałunkami,
Których zawsze jest tak mało,
I nie wolno Ci się bronić,
Przed całusów tysiącami,
Tylko oddać się rozkoszy,
A ty popłyniesz sokami,
Ja spijając je powoli,
Wciąż całując ciało Twoje,
Nie uronię ani kropli,
W jedno zespolim się dwoje,
I uśniemy w tym uścisku,
Spontanicznie z namiętnością,
I mocno w siebie wtuleni,
Nie przejmując się nagością.
-----------------------------------------------------------------------

Wieczór zaskoczył ich winem i muzyką.
Bezwstydnie nadzy, a jednocześnie tak bardzo nieśmiali,
Zapragnęli swoich ciał, nie dzieliło ich nic.
Tylko droga od ust do ust, od rąk do rąk. Dotyk był kluczem,
Który otwierał każde drzwi. Zatopieni w błękicie swoich oczu, odpłynęli zatracając się w pocałunkach.
Porwani przez burzę namiętności razem dobili do brzegu spełnienia.
Ranek powitał ich miłością.
----------------------------------------------------------

To miejsce cichutkie
Przyjaźń się nazywa,
Tam zabrałeś mnie wczoraj,
Tam byłam szczęśliwa.

Tam się rumieniłam
Gdy mój opór konał,
Gdy dreszcze majaczne
Błądziły po ramionach.

I po mojej szyi
Białej, waniliowej
Twoje głodne usta
Gorące zmysłowe.

Aż mi z ciała brzegów
Dusza uleciała
W środku rąk zamkniętych
Usta Ci oddałam.

Tam Twoje kocham
Z moją łzą zmieszane
Tam moje cierpienie
-Niewypowiedziane.

 
aniolek85
 Wysłana - 23 grudzień 2004 19:34      [zgłoszenie naruszenia]



DLA MADZIARY

Błądzące palce i dreszcze
Wilgotne...Spragnione usta
Tak bardzo...Chcę jeszcze
Promyczek słońca na Twojej twarzy
Gorące ciało pragnące czułości
Czy to się kiedyś wydarzy!?
Zabiorę Cię w krainę namiętności
Tak bardzo uwielbiam marzyć...


_______________________________
 
. .

 
Jonks
 Wysłana - 23 grudzień 2004 19:40      [zgłoszenie naruszenia]

nice lap soga
_______________________________
 
SORRY ZA LITEROWY ALE NIGDY MI SIE NIE CHCE ICH POPRAWIAC :)

[http://www.sfd.pl/temat134812/]

Specjalista -
 
Gosia_p
 Wysłana - 25 grudzień 2004 21:47      [zgłoszenie naruszenia]

W Twojej sypialni
Z drugiej strony lustra obserwuję
Jak ramiączko koszuli nocnej
Leniwym gestem zdejmujesz
Powoli spływa koszula na dywan miękki
I w czułym geście Twe nogi obejmuje
Wywołując we mnie piekielne męki
Gdy Twe dłonie coraz bardziej śmiałe
Zataczając kręgi delikatnie masują
Dwie brzoskwinie dojrzałe

Oszalały me zmysły
Przez lustro patrzę z bliska
Niewidzialnymi rękami
Dorodne piersi masuję i ściskam
Czując ich jedwabistą skórę z atłasu
Wyczuwam ulotny zapach ciała
Zapach - dzikiego lasu
Opuszkiem palca okrążam
Delikatnie brązową otoczkę
W atawistycznym geście
Do nabrzmiałego sutka ustami podążam

Nie zważając na me usta
Twa dłoń zbiega w złoty trójkąt
Znalazła tam rozkwitłą dziką róże
Wśród pachnących złotych łąk
Spłakaną perłowymi kroplami rosy
Mchem złotym omszałą
Rozpłomieniona różę rozkoszy

I ciało Wenus oszalało
Oczy patrzyły półprzytomnie
Jakby z zimna jej ciało drżało
I zapomniała już o mnie
Gdy o grzbiet z poduszki się ocierała
Patrzyłem w ciszy jak kwiliła
Na przemian śmiała się i jęczała
Przez przeszkody skoki ćwiczyła
Oblizując lubieżnie usta
Cwałując z rozwianym włosem
A ja patrzyłem z za lustra
Pytając- ten cwał to jawa czy sen

Ekspert -
 
Sliwulla
 Wysłana - 25 grudzień 2004 21:51      [zgłoszenie naruszenia]

sympatyczne bede mial co szeptac do ucha kolezanka podczas wykladu
_______________________________
 
termitek on-line hrhrhrhr %-)

Znawca -
 
wesolek98
 Wysłana - 25 grudzień 2004 22:24      [zgłoszenie naruszenia]

Czerwień nas

Zamknij oczy, jestem tu
Czujesz jak oddycham
Ciało przy ciele, dłonie splecione
Nasza intymność to cisza
Świece sie pala, unosi sie dym
Dym namietności
Czułość jak błysk przenika nas
Bije mi serce szybciej i szybciej
Jestes przy mnie i ja przy Tobie
Tak jest mi dobrze, tak sie unosze
Płone przy Tobie, spalam sie w Tobie
...jak ogien w kominku dogasam....

 
wesolek98
 Wysłana - 25 grudzień 2004 22:27      [zgłoszenie naruszenia]

owoc zakazanej miłość

pamiętasz kochanie nasze podróże tęsknie trochę za tym, ale teraz jest mi cudowniej bo zcalam się z tobą NAPRAWDE!!!!!!

kiedyś błądziłeś myślami po moim ciele
wyruszałam z tobą w podróż w nieznane
łączyliśmy swe ciała w myślach dzikich z pożądania....
odkrywałeś pustynie mego ciała
kawałek....po kawałeczku........

tęskniłeś za zapachem moich włosów
czułeś delikatny mój dotyk
wyobraźnia była naszym samolotem
lataliśmy tam gdzie marzenia nas unosiły...

byliśmy tacy szczęśliwy.....
zakazane nam to było
lecz nic tak nie smakuje
jak owoc zakazanej miłości!!!
----------------------------------------------------------------------
Radzę sobie bez Ciebie...

nie ma Cię przy mnie
ale już nie płaczę
nie jęczę tez nocami
nie oddycham obserwując jak unosi się
Twoja dłoń na moich piersiach
nie patrzę z takim pożądaniem na nikogo
mam lustro... patrzę na siebie
nie dotykasz mnie drżącą
ale zawsze ciepłą reką
sama to robię...
moja dłoń wywoluje inny dreszcz...
jest zimna
nie mówisz do mnie
a ja słucham teraz tylko siebie
radzę sobie bez Ciebie...
... chyba całkiem nieźle...
-----------------------------------------------------------------------
Dotyk

Uczę się patrzeć z zamkniętymi oczami.
Dotyk dłoni rysuje Twój obraz w mojej głowie.
Palce ześlizgują się po brwiach. nosie ,ustach...
Widzę zmarszczki wokół oczu,
lekki zarost na policzkach,
mocno zarysowany podbródek.
Czuje jak mięśnie napinają się pod tym dotykiem.
Jesteś tak blisko i taki nierealny.
Kompletna ciemność wyostrza mi zmysły-
Palce zsuwają się niżej .dotykam szyi, ramion, torsu,
Czuje Twój zapach, ciepło, szalone bicie serca.
Niecierpliwe dłonie wędrują
W moją stronę spragnione dotyku.
Odsuwam je, to ja uczę się widzieć....

 
_Pinup_
 Wysłana - 27 grudzień 2004 08:54      [zgłoszenie naruszenia]

Moze nie za bardzo erotyczne ... ale uwazam ze erotyzm posiadaja... oto coss odemnie :)


******

całować

dotykać

posiadać

pożądać

i czuć

każda chwila
ulotna jak oddech
przy niej diamenty
jak kamyki śmieszne

świat podbiję
bogów przeklnę

bądź mą latarnią
mym niebem całym
u stóp swych warować pozwól

dla jednej chwili
ulotnej
bezcennej


******
czekam na ciebie w myślach....

ubrana tylko w dotyk wspomnień
pod powiekami uśmiech
figlarnych pieszczot oddech
zgubiony wstydu wątek
zaplatał usta nasze
co powiesz, gdy usłyszysz ,zobaczysz..?
kochałam się z Tobą dziś...

...w mej głowie

******
to kilka słów
palcem kreślony portret

..bez serca

to kilka westchnien w dzikim szale rozkoszy
marzeniami zapisanych
tak naprawde chyba bez znaczenia

to kilka ..namiętności .. zastygłych w chwili
której nie ma

...wymyśliłam sobie tylko ciebie ...

Znawca -
 
Wieruszka
 Wysłana - 27 grudzień 2004 13:35      [zgłoszenie naruszenia]

i coś ode mnie....

Dotknij mnie
dotknij chłodna ręką
ja płonę cała
całuj mnie, całuj powoli
bym się lękać nie musiała
nagłych wzruszeń, przypływów gorących
drgań rozkosznych, uniesień falujących
zapadania w szarosci, wirowania w błękicie

dotknil, całuj, ogarnij
świętą ciszę czekania
dotknij, całuj, wypełnij
słodką przestrzen istnienia
dotknij, całuj, zapomnij
się we mnie westchnieniem
niech samotność bedzie
tylko cieniem.

Znawca -
 
Admiral_25
 Wysłana - 21 sierpień 2008 16:24      [zgłoszenie naruszenia]

Dzika.
Ostra, namiętna i moja.
Kusi słodkością, ogień roznieca.
Zasnąc nie daje.
Zaprasza uroczo. Bezwstydnie, okrutnie.
Jest 258 godzin stąd.

Zmieniony przez - Admiral_25 w dniu 2008-08-21 16:24:36

 
h1m
 Wysłana - 21 sierpień 2008 17:07      [zgłoszenie naruszenia]

....
_______________________________
 


Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 3 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Wiersze erotyczne

Strony: 1 2 3
 
Warto przeczytać: nic mi się nie chce :/ | zaniemoglem:( help | strzał w dziesiątkę | netsex | Czy tak umiera milosc? | Jak ja poderwac? Skomplikowana sprawa | chłopaki jak to jest | Jak w telenoweli | orgazm... | dylematy moralne, zycie studenckie i małe kłamstewka | Gazety- Bravo, Filipinka. Wywiad | Long Distance Relationships - Pary na odległość | Prezent dla dziewczyny... | Jak poderwac . . . | co ma zrobic??? | rozmyślania ;-) | masturbacja | walenie konia | bmw | stock | medycyna | film | depilacja | usunięcie konta i postów | usunięcie konta | metanadren | httpwwwyoutubecomwatchv=sMY7LCk0UxQ | Volkswagen bora | Seks friend | Volkswagen bora | admistrz | otwarcie hieprmarketu | otwarcie supermarketu | otwarcie marketu | Biznes

 
Polecamy: KSW | Komputery | Nauka

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2014 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0