FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 3630 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Miłość
Zranione serce 
[powiadom znajomego]    
Autor "Zranione serce"   
 
lNSOMNIA
 Wysłana - 6 październik 2009 21:15        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

STRACH PRZED UCIECZKĄ

Otóż pewien naukowiec postanowił popieścić trzy kotki prądem.

Teraz poważniej...
Pierwszy kotek został umieszczony w klatce bez wyjścia i dostał prądem po cyckach. Dostawał prądem całkiem długo...

Drugi kotek także został umieszczony w klatce, ale zostawił otwarte drzwiczki, aby umożliwić mu ucieczkę od prądu. Bo ten też dostał prądem po cyckach. Też całkiem długo dzielnie przyjmował volty na klatę.

Trzeci kotek to był kozak. On po prostu siedział w swojej klatce i nabijał się z tych dwóch frajerów, którzy mieli mniej szczęścia od niego. Jemu nic nie zrobiono. Całkiem długo mu nic nie zrobiono, bo dopiero

następnego dnia...

Koty, rzecz jasna, przeżyły, a że naukowiec był urodzonym sadystą, zrobił kolejny eksperyment.
Wszystkie trzy koty włożył z powrotem do klatek.
Wszystkim trzem kotkom zostawił uchylone drzwiczki.
I wszystkie trzy pizgnął prądem po cyckach.
Walił w nie całkiem długo, aż...

Ten kotek, który poprzedniego dnia miał uchylone drzwiczki, ponownie z nich skorzystał.
Ten kotek, który poprzedniego dnia nabijał się z kolegów... również skorzystał z ucieczki.
Natomiast ten, który poprzedniego dnia miał zamkniętą klatkę i nie miał gdzie uciec, z pokorą żarł prąd aż zdechł.

Dlaczego ten kot nie uciekł? Miał taką samą szansę. Poprzedniego dnia jego kolega umiał uciec, dziś - drugi kolega, który wczoraj nie dostał prądem też od razu pojął do czego służą drzwiczki.

Odpowiedź była prosta: nauczył się, że w sytuacji, kiedy jest wkładany do klatki i traktowany prądem... nic nie może zrobić. Może tylko czekać aż ból ustanie. Nie potrafił zrozumieć, że choć znalazł się w niemalże identycznych okolicznościach, tym razem dano mu szansę przeżycia.
Głupi to był kot.
Ale ludzie są tacy sami.
Ej, czy uciekliście z tego pomieszczenia, kiedy otworzyły się drzwi?

Bezradność

Na pomysł napisania tego tekstu wpadłem dziś podsłu****ąc rozmowę w tramwaju. Jedna pani drugiej pani skarżyła się, że ona boi się znowu zaangażować...że już raz dostała po dupie...właściwie to nie raz...a co, jeśli ten nowy okaże się dupkiem...jak zaufać....itd....
Mniejsza o to.
Słuchając ich, wymyśliłem sobie teorię III stopni bezradności uczuciowej, jakie człowiek przechodzi w swoim życiu.

I STOPIEŃ BEZRADNOŚCI
Bywa najpiękniejszy i najprzyjemniejszy, ale niestety większość z was ma go za sobą. Ja go zaliczyłem w wieku 3 lat. Miała na imię Dominika i chodziła ze mną do przedszkola.
Występuje wtedy, kiedy pierwszy raz w kimś się zako****emy, kiedy pierwszy raz - nawet jeśli jeszcze nie pojmujemy czym to uczucie jest (i do jakich nieszczęść prowadzi) - ktoś nam się podoba.
Jesteśmy cudownie bezradni i poddajemy się temu uczuciu, przeżywając swoją pierwszą dziecięcą miłość.
Jak ten kotek, któremu się nic nie działo.

II STOPIEŃ BEZRADNOŚCI

Bywa najcięższy i najgorszy w skutkach. Wtedy, kiedy jesteśmy w związku bez przyszłości, ale uwiązani zainwestowanymi uczuciami, obietnicami, których spełnienia wciąż pragniemy oraz strachem przed samotnością. Ta bezradność powoduje, że cierpimy, trwamy w uczuciowej pustce, ale nie tracimy nadziei. Łudzimy się, że jest jest jeszcze wyjście. Czasami tym wyjściem jest naprawa tego, co zepsuliśmy, a czasami dojrzenie do bolesnej decyzji zakończenia związku.
Jak ten kotek, któremu uchylono drzwiczki.

III STOPIEŃ BEZRADNOŚCI
Praktycznie zawsze jest następstwem II stopnia i powoduje albo emocjonalną blokadę albo sprawia, że nauczeni gorzkimi doświadczeniami nie potrafimy budować zdrowych relacji opartych na nieskrępowanym zaufaniu i tego, co zwykle nazywamy miłością.
Tylko wam się wydaje, że III stopień dotyczy mniejszości. Jeśli spojrzycie na siebie krytycznie lub rozejrzycie się wokół siebie, dostrzeżecie, jak wielu waszych znajomych trwa w takiej bezradności.
Jak ten kotek, któremu podczas pierwszego eksperymentu nie dano szansy ucieczki i nauczony, że nic nie może zrobić, kolejnego dnia poddał się.
Tak i ludzie nierzadko tracą wszelką potrzebę zakochiwania się i wchodzenia w nowe związki, bo "każdy facet jest taki sam" i "wszystkie kobiety to szmaty". Co, mało jest takich osób?
Mało wokół was tych, którzy potencjalnych partnerów oceniają nie zastanawiając się "jak bardzo go pokocham" lecz "czy on także mnie skrzywdzi?".
Nie "to będzie wspaniała miłość" lecz "pewnie znowu się nie uda". Nie "wiem, że ją pokocham" lecz "boję się tego uczucia".
Dlaczego nie pamiętamy, że każdy jest inny i każdemu można dać czystą kartę?
Bo sami się nie zmieniamy?


W dzisiejszym tekście nie chodzi, bym się wymądrzał i dawał cudowne rady, serwował skuteczne metody na uniknięcie II i III stopnia bezradności. To byłoby na nic, bo w paru ogólnikowych zdaniach nie zdefiniuję waszych uczuć i nie określę akurat Twojej sytuacji. Jesteśmy podobni, ale ce****emy się różną odpornością. Mnie bardzo pomogła w życiu znajomość eksperymentu z kotkami i wiele razy łapałem się na tym, że w kryzysowych sytuacjach przypominałem sobie o nim, myśląc: o nie! Nie wpadnę w tę pułapkę. Raz dostałem po dupie. W porządku. Ale tym razem powalczę. Dostanę kolejny raz? Znowu powalczę. Najwyżej padnę.

Zrodlo: kominek.blox.pl

Kto przeczyta ?
______________________________
 
Niech znikną Ci co się przeszłością szczycą
albowiem każda dziwka też była dziewicą.

Specjalista -
 
Freska84
 Wysłana - 6 październik 2009 21:25      [zgłoszenie naruszenia]

Takie "siedzenie w klatce" to tzw wyuczona bezradnosc. Niektorzy tak maja po daremnych zwiazkach a inni od dziecka - dorosle dzieci alkoholikow i innych dysfunkcji i patologii

Zmieniony przez - Freska84 w dniu 2009-10-06 21:25:26

 
mich4s
 Wysłana - 6 październik 2009 21:35      [zgłoszenie naruszenia]

Mi się ten pierwszy kotek bardziej kojarzy z ludźmi którzy latami są wpatrzeni w jednego osobnika, myślą że nie mogą bez niego żyć, że jest ich całym światem a ich niszczy.

Przez ten cały czas obok przewijają się setki potencjalnych partnerów których mogliby jeszcze bardziej pokochać, ale po co?

Ekspert -
 
masakra39
 Wysłana - 6 październik 2009 21:48      [zgłoszenie naruszenia]

mnie to poruszylo troche. sogg

 
Zuper
 Wysłana - 6 październik 2009 22:04      [zgłoszenie naruszenia]

jak mich4s

 
Trique
 Wysłana - 6 październik 2009 22:09      [zgłoszenie naruszenia]

Kominek konkretnie pisze ...
_______________________________
 
Nowy samochod, to nim sąsiad jedzie.
Widzę zatem że chvjowi się wiedzie.

 
neophyte
 Wysłana - 6 październik 2009 22:23      [zgłoszenie naruszenia]

kurde wzruszajace jak hooj, ale na ludzka rzeczywistosc wyglada to zupelnie inaczej imo

 
gang-gang
 Wysłana - 6 październik 2009 22:25      [zgłoszenie naruszenia]

Podobało mi sie, jestem na etapie emocjonalnego oci.pienia. Sog- tylko odbij.

Specjalista -
 
fredens
 Wysłana - 6 październik 2009 22:42      [zgłoszenie naruszenia]

przeczytam może jutro, bo dzisiaj już mi sie nie chce
_______________________________
 
Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.!;)

Ekspert -
 
xitrance
Lord Of Trance
 Wysłana - 6 październik 2009 22:43      [zgłoszenie naruszenia]

sog nie wchodzi...


dzięki, bo wyciągnąłem z tego coś dla siebie
_______________________________
 
- Wodzu! Jesteśmy otoczeni!
- Świetnie, możemy atakować w każdym kierunku

Ekspert -
 
lNSOMNIA
 Wysłana - 7 październik 2009 11:35      [zgłoszenie naruszenia]

Daje do myslenia odbite
_______________________________
 
Niech znikną Ci co się przeszłością szczycą
albowiem każda dziwka też była dziewicą.

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 3 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Zranione serce

Strony: 1 2 3
 
Warto przeczytać: panowie,jaki najfajniejszy komplement usłyszeliście od dziewczyny? | Apel do użytkowników insomni.pl płci męskiej | wierzysz jej = jesteś idiotą | Nie wiem co robic... | Typ samarytanki (to juz koniec) | co napisac | Najlepsza dziewczyna to taka którą sobie sami znajdziemy... | dziwne ;p | pytanie.. | Wspólne mieszkanie-następny krok czy ryzyko dla związku? | pomocy | To niemożliwe chociaż proste tak, to nierealne ale mocno chcę | przebaczyć czy nie | JKM o różnicy wieku w związkach pomiędzy kobietą a mężczyzną. | Jak poderwać nieznajomą?? | Dać szansę czy odejść ? | koszt budowy jednego rurociagu | kim kardashione | gimnazjalistki sex | gimnazjalistki sex wyszkow | gradowka | silverlight | ogame | hard | zenon z elei | poziom morza wzrośnie | ciekawostki o ue | ludobójstwo | spirytus cytryny | lepki | zdjecia objawow zakazen pluciowych | akt darowizny | rynki hurtowe | odzież termoaktywna | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0