FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 47231 razy ¬
 
ROZRYWKA | Sport
--- WIDZEW ŁÓDŹ --- 
[powiadom znajomego]    
Autor "--- WIDZEW ŁÓDŹ ---"   
 
J-J
 Wysłana - 29 wrzesień 2008 17:21      [zgłoszenie naruszenia]

są Dort. News już dawno był podawany, od tego czasu nic się nie dzieje


2008.02.22 07:43
Wczoraj działacze Widzewa potwierdzili, że nastąpi modernizacja stadionu przy al. Piłsudskiego 138.

Obiekt będzie dysponował nowoczesną zadaszoną widownią na 19100 miejsc (w tym 3757 miejsc na trybunie A) komunikacyjnym ze wszystkich stron, łatwymi dojściam, wygodnym dostępem i do trybun. Przewidziano lokale gastronomiczne i usługowe od strony al. Piłsudskiego i ul. Tunelowej, powierzchnie biurowe na około 3900 metrach kwadratowych oraz 80 pokoi hotelowych na wyższych kondygnacjach trybuny A. Stadion ma być elementem europejskiej wizytówki Łodzi.


to z dziennika Łódzkiego news chyba


Natomiast na wikipedii jest napisane tak :

W dniu 10.07.2008, została ogłoszona budowa nowego stadionu. Projekt nowego stadionu, przewiduje budowę w pełni zadaszonego obiektu, na 19100 osób, w tym ponad 3700 miejsc na trybunie A. Na terenie obiektu planowany jest stadion piłkarski z podgrzewaną murawą, umożliwiający także organizację widowisk oraz dodatkowe boisko treningowe z nawierzchnią trawiastą. Rozbudowie stadionu towarzyszyć będzie powstanie zaplecza sportowego oraz infrastruktury biznesowej (baza hotelowa, biurowa i usługowa). Projekt zakłada dostęp komunikacyjny do stadionu ze wszystkich stron, powstanie parkingu i przejścia dla pieszych oraz łatwy dostęp do trybun. Koszt inwestycji według obecnych cen szacowany jest na ok. 100 mln zł, z czego większość ma być sfinansowana z kredytu bankowego, zaś pozostała część ze środków pozyskanych przez spółkę i jej akcjonariuszy. Zbieraniem i zarządzaniem funduszami na tę inwestycję będzie zajmować się Fundacja Widzewa Łódź "Gra o przyszłość". Stadion Widzewa ma być najnowocześniejszym stadionem sportowym w centralnej Polsce, umożliwiającym rozgrywanie meczów międzynarodowych i pucharowych. Będzie mógł także stanowić zaplecze dla Mistrzostw Europy 2012. Rozpoczęcie inwestycji planowane jest na koniec roku 2008, natomiast zakończenie na 31 sierpnia 2010 roku.


Czytałem też coś podobnego na widzewiak.pl , ale nie mogę znaleźć artykułu

Obecnie od dłuższego czasu nie spotkałem się z artykułami czy plany się nie zmieniają, ale cisza nie wróży nic dobrego




Plany









Na koniec zdjęcie projektu, ale jak widać nie jest On najlepszej jakości dlatego póki co uważam , że za poważnie brać go nie można




Zmieniony przez - J-J w dniu 2008-09-29 17:26:17
_______________________________
 
Prezes Rady 11

Ekspert -
 
J-J
 Wysłana - 11 listopad 2008 14:23      [zgłoszenie naruszenia]

We wtorek zmarł wieloletni prezes Widzewa Łódź Ludwik Sobolewski. Miał 83 lata. Pogrzeb odbędzie się w najbliższy piątek na cmentarzu Zarzew w Łodzi.
Sobolewski urodził się 17 września 1925 roku w Warszawie. W czasie wojny był w Armii Krajowej, walczył m.in. w oddziale partyzanckim "Wicher", działającym w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego, Opoczna i Tomaszowa Mazowieckiego. Po zakończeniu wojny ukończył Szkołę Oficerską Wojska Polskiego.

Działalność sportową rozpoczął w łódzkim Starcie, gdzie pracował do 1968 r. Później przeniósł się do Widzewa. Pełnił tam kolejno funkcje kierownika sekcji piłki nożnej, zastępcy prezesa i prezesa, którym z krótkimi przerwami był od 1977 do 1987 r.

Dzięki Sobolewskiemu Widzew z osiedlowego klubu grającego w czwartej lidze stał się jedną z najsilniejszych drużyn piłkarskich w kraju. Za jego kadencji w latach 80. Widzew m.in. dwa razy zdobył mistrzostwo kraju i dotarł do półfinału Pucharu Europy.

Po przemianach ustrojowych Sobolewski wrócił na krótko do Widzewa, i w latach 1992-1993 sprawował funkcję prezesa SPN Widzew SA, w której głównymi udziałowcami byli Andrzej Grajewski i Andrzej Pawelec.

Od kilku lat Sobolewski cierpiał na niedowład mięśni. Choroba sprawiła, że w ostatnim okresie praktycznie nie opuszczał łóżka. Rodzina miała nadzieję, że stan zdrowia Sobolewskiego poprawi się po planowanej operacji za granicą, na którą zbierano pieniądze. Do akcji włączył się m.in. Widzew, który 19 października rozpoczął sprzedaż koszulek z napisem: "Dla mnie Widzew to cały świat". Całkowity dochód miał być przekazany na leczenie byłego prezesa.

Sobolewski zmarł we wtorek o 4 rano. Pogrzeb odbędzie się w piątek 14 listopada na cmentarzu Zarzew w Łodzi.


[sport.onet.pl/0,1248759,1860589,wiadomosc.html]


Bardzo smutna wiadomość Legenda klubu, bez wątpienia najlepszy prezes w historii Widzewa.



Wspomnienia o Sobolewskim
Wtorek, 11.11.2008 11:57

Tadeusz Gapiński (piłkarz Widzewa w latach 1975-1979, były trener i kierownik drużyny Widzewa): "To był wspaniały człowiek. Wielki człowiek, wizjoner. Swoją epokę wyprzedzał o kilkanaście lat. Otaczał się mądrymi ludźmi i słuchał ich rad. Miał też niebywały dar przekonywania. Pamiętam, że gdy po zakończeniu mojej służby wojskowej, przyjechał po mnie do Bydgoszczy, to byłem zachwycony tym, co mi przedstawił. Nie był tylko prezesem, był przyjacielem każdego z zawodników. Umiał stworzyć w klubie rodzinę, prawdziwą rodzinę. Spotykaliśmy się nie tylko na treningach, ale także w wolnym czasie. Za jego czasów Widzew grał niemal co rok w pucharach i odgrywał w nich ważną rolę. To naprawdę wielka strata dla Widzewa."

Zbigniew Boniek (piłkarz Widzewa w latach 1975-1982, były współwłaściciel Widzewa): "Odejście pana Ludwika to jest na pewno wielka strata dla Widzewa. Można powiedzieć, że Widzew stracił ojca. Oczywiście, śmierć zawsze smuci, ale pocieszające jest to, że pan Ludwik już nie cierpi. Wiem, że w ostatnich latach choroba bardzo go wymęczyła, bardzo cierpiał, a teraz już przyszedł kres tego cierpienia. Muszę powiedzieć - i nie jest to żadna kurtuazja - że osoba pana Ludwika zawsze była dla mnie punktem odniesienia w mojej działalności w Widzewie. Jego zasługi dla klubu są nie do przecenienia. Ja zawdzięczam mu szczególnie dużo. Gdyby nie on, nie trafiłbym do Widzewa. Jako piłkarz Zawiszy, mogłem przejść do Lecha Poznań lub do Widzewa. Pan Ludwik sprawił, że wybrałem Widzew. Można było do niego przyjść z każdą sprawą i nigdy nie odmówił pomocy."

Andrzej Grębosz (piłkarz Widzewa w latach 1974-1983): "Jest mi bardzo przykro i odczuwam głęboki żal w tym momencie. Odszedł wielki i wspaniały człowiek. Zrobił tak wiele dla Widzewa, dla Łodzi i dla całej polskiej piłki. Był rzutkim, ale i kontrowersyjnym prezesem, który potrafił załatwiać tzw. sprawy nie do załatwienia. Swoim sposobem i stylem pracy wyprzedził epokę o jakieś 15-20 lat. Po prostu już w tamtych realiach politycznych i ekonomicznych Polski starał się działaś jak profesjonalny menadżer. Dopiero później inni prezesi próbowali go naśladować. Kiedy przechodziłem z ŁKS do Widzewa, pamiętam naszą rozmowę. Był jeszcze przy niej obecny ówczesny kierownik zespołu Stefan Wroński. Omawialiśmy warunki mojego przejścia do Widzewa. Mogę stwierdzić, że jego słowo było dużo ważniejsze i dawało większe gwarancje niż jakikolwiek kontrakt."

Krzysztof Kamiński (piłkarz Widzewa w latach 1978-1988): "Czuję wielki smutek, że odchodzą właśnie tacy ludzie jak Ludwik Sobolewski. Zbudował wielki Widzew i potrafił utrzymać go na szczycie przez wiele lat. Ten klub to właśnie jemu zawdzięcza swoje największe sukcesy. Osobiście bardzo wiele dla mnie zrobił, ściągając do Widzewa z Żyrardowianki, gdyż z prowincjonalnego piłkarza uczynił mnie zawodnikiem rozpoznawalnym w całym kraju, a także na arenie międzynarodowej. Był niezwykle sympatycznym człowiekiem i bardzo ciepłym w stosunku do piłkarzy. Można było do niego przyjść z każdym problemem. Pamiętam, że kiedyś powiedziałem: "Panie prezesie, mam dziewczynę, ale nie mamy mieszkania, czy może mi pan jakoś pomóc". Odpowiedział mi: "Ożeń się to dostaniesz mieszkanie". I tak zrobiłem, już niebawem mieliśmy swoje lokum."

Józef Młynarczyk (piłkarz Widzewa w latach 1980-1984, były trener bramkarzy Widzewa): "Jestem bardzo wzruszony tą wiadomością. Odszedł człowiek, który stworzył wielki Widzew i poświęcił temu całe swoje życie. Miał niezwykłą charyzmę i cieszył się ogromnym autorytetem wśród piłkarzy. Jego wielką zasługą było to, że potrafił każdego wysłuchać i poradzić coś w trudnych sytuacjach. Osobiście, po raz pierwszy spotkałem go w dość nietypowych okolicznościach. Byłem wówczas piłkarzem Odry Opole, a miałem już poważną propozycję z Górnika Zabrze. O godz. 7. rano dzwonek do drzwi. Otwieram, a tam stoją panowie Ludwik Sobolewski i Stefan Wroński. Ledwie zdążyliśmy wypić herbatę i już doszliśmy do porozumienia. Panowie podziękowali mi za moją zgodę i pojechali rozmawiać do Odry. Wracając, poinformowali mnie, że wszystko jest już załatwione i po rozliczeniu się z Odrą, na kolejny trening mogę się stawić na obiekcie Widzewa."

Marek Pięta (piłkarz Widzewa w latach 1979-1982): "Ta wiadomość mnie zaszokowała. Jestem właśnie w Chile na kongresie związków zawodowych piłkarzy. Doprawdy trudno mi cokolwiek powiedzieć i zebrać myśli. Pamiętam, że traktował wszystkich piłkarzy jako jedną wielką widzewską rodzinę. I co rzadko spotykane wśród ludzi mających władzę w klubie, zawsze pytał się nas co sądzimy o nowym lub sprawdzanym zawodniku, a nawet o sposobach treningu u danego szkoleniowca. Rozumiał, że piłkarze wiedzą najlepiej, czego im potrzeba i co jest ważne, aby zespół grał dobrze. To był właśnie taki nasz ojciec, na którym zawsze można było polegać. Kiedy ja zastanawiałem się, jaki wybrać klub, ponieważ do Górnika Wałbrzych wpłynęło wówczas około ośmiu ofert z całej Polski, pan Sobolewski przyjechał i po prostu... przekonał moją żonę, wiedząc, jaki wpływ ma na mężczyznę kobieta. To był wielki człowiek. Mam nadzieję go godnie pożegnać."



[http://www.widzewiak.pl/news/show.php?site=1&id=12901]

Zmieniony przez - J-J w dniu 2008-11-11 14:28:07
_______________________________
 
Prezes Rady 11

Ekspert -
 
J-J
 Wysłana - 24 grudzień 2008 10:59      [zgłoszenie naruszenia]

Dawno nie wklejałem nowych newsów a w Widzewie się dzieje
Podstawowa wiadomość RadoMatu w Widzewie

Radosław Matusiak jest już piłkarzem Widzewa. Kontrakt podpisał we wtorek, w trakcie specjalnie zwołanej konferencji prasowej. "Cieszę się, że udało nam się sfinalizować ten transfer przed świętami. Mam nadzieję, że duet Robak i Matusiak będzie postrachem pierwszej ligi, a za pół roku także ekstraklasy" - powiedział prezes Marcin Animucki.

Umowa została zawarta na rok, ale strony ustaliły, że w czerwcu usiądą do dalszych rozmów. "Nie ukrywam, że wszystko zależy od tego, czy Widzew awansuje do ekstraklasy. Nie interesują mnie występy w pierwszej lidze na dłuższą metę. Z drugiej strony, po pół roku będzie też jasne, w jakiej jestem formie i czy jestem w stanie pomóc drużynie" - powiedział Radosław Matusiak - "Jestem wdzięczny Widzewowi, klubowi, w którym zaczynałem piłkarską karierę, że dał mi szansę i przyjął mnie w swoje szeregi. Mam nadzieję, że opłaci się to obu stronom" - dodał.

Były reprezentant Polski wyjaśnił również, dlaczego wybrał akurat ofertę Widzewa, choć miał też propozycje z ekstraklasy. "Przede wszystkim jestem stąd. Pierwsze kroki w futbolu stawiałem właśnie w Widzewie. Poza tym, odpowiadała mi perspektywa współpracy z trenerem Fornalikiem i dyrektorem Zubem, którego znam z Bełchatowa. Mam nadzieję, że pomogą mi wrócić do dawnej formy" - stwierdził piłkarz.

W trakcie konferencji padły także pytania o zawodników, z którymi w przeszłości Matusiak grał. Chodzi o Rafała Grzelaka i Łukasza Gargułę. "Ja na pewno chciałbym znowu zagrać z nimi w jednej drużynie, bo to świetni piłkarze. Ale nie chcę się wypowiadać za nich" - wyjaśnił Matusiak. "Nie jest tajemnicą, że rozmawiamy z Gargułą. On i tak jest do czerwca związany umową z klubem z Bełchatowa. Nowy kontrakt może podpisać najwcześniej w styczniu. Przedstawiliśmy mu naszą propozycję, a decyzja należy do niego" - podkreślił prezes Animucki.

Nie wiadomo jeszcze, z jakim numerem będzie grał nowy nabytek łódzkiego klubu.

[http://www.widzewiak.pl/news/show.php?site=1&id=13064]

Przy okazji napiszę, że Matusiak to nie jest taki "Widzewiak" jak prasa o nim pisze. On tylko zaczynał karierę w Widzewie a raczej był tu juniorem, dużo więcej meczu i dłużej grał w ŁKSie


Poza tym Widzew interesuje się jeszcze Gargułą (tu na 99 % nie ma szans na transfer) oraz Rafałem Grzelakiem ( tu nie mam pojęcia jakie są szanse.


No i korzystając z okazji wszystkim Widzewiakom życzę Wesołych Świąt
_______________________________
 
Prezes Rady 11

Ekspert -
 
-Baca-
KANONIER
 Wysłana - 24 grudzień 2008 11:51      [zgłoszenie naruszenia]

smieszy mnie przebieg Jego kariery
_______________________________
 
<<<!!!ARSENAL LONDYN!!!>>>

!! Pomyśl, jeśli potrafisz !!

Specjalista -
 
kamilr9
Thug Life
 Wysłana - 24 grudzień 2008 17:12      [zgłoszenie naruszenia]

Boże miej w swojej opiece nieszczęsny Widzew i pier.dolnij w Pana ,,International level " błyskawicą podczas meczu
_______________________________
 
Postawili mi fałszywe drogowskazy
Wykopali w poprzek drogi wielki dół
Los pokonał w czas moich bohaterów
Zagubiłem się

 
Pippo
 Wysłana - 25 grudzień 2008 02:27      [zgłoszenie naruszenia]

2Pac dobry tekst
_______________________________
 
Power wears out those who do not have it.

Hazard

Ekspert -
 
J-J
 Wysłana - 6 styczeń 2009 22:51      [zgłoszenie naruszenia]

Na razie tylko napisane na weszlo , ale!! :

Paweł Janas wraca na stare śmieci. Po rozwiązaniu umowy z GKS PGE Bełchatów pojechał do Łodzi, by podpisać kontrakt z Widzewem Łódź, czyli klubem, w którym właściwie zaczynał piłkarską karierę. "Janosik" jest wprawdzie wychowankiem Włókniarza Pabianice, ale dopiero w wielkim Widzewie wypłynął na szerokie wody. Szykuje się nam więc powrót sentymentalny po ponad 30 latach. Rzecz jasna, Janas nie wraca na Piłsudskiego z czystej filantropii. W starym-nowym klubie zarabiać będzie nie gorzej niż w Bełchatowie. Czyli rzeczywiście od początku miał coś na oku...

Dawno, dawno temu Janasa sprowadził do Widzewa Leszek Jezierski, który pod koniec lat 70. na polecenie prezesa Ludwika Sobolewskiego budował potężny zespół. Janas został więc kolegą klubowym ściągniętego w tym samym czasie z Bydgoszczy Zbigniewa Bońka, z którym najpierw pokątnie, a później już bardziej oficjalnie, ćmił pod klubową szatnią papierosy.

Największych sukcesów z łódzkim klubem "Janosik" jednak nie zdążył świętować, bo szukając ucieczki przed obowiązkową służbą wojskową skorzystał z oferty Legii i przeprowadził się do Warszawy, gdzie osiągnął znacznie więcej niż w Widzewie.

Po 30 latach tułaczki po świecie Janas znowu trafi do klubu z Alei Piłsudskiego. Do powrotu namówił go właściciel Widzewa Sylwester Cacek, któremu marzy się z RTS powrót do lat świetności. Były selekcjoner reprezentacji Polski ma to marzenie szybko pomóc zrealizować. Czyli w czerwcu awansować z pompą do ekstraklasy, a w przyszłym sezonie grac już w europejskich pucharach. Czy waszym zdaniem zrealizuje postawione przez włodarzy klubu cele?

Według naszych źródeł Sylwester Cacek zaproponował Janasowi umowę na poziomie czołówki ekstraklasy. Grzechem więc byłoby odrzucić takie warunki.


[http://www.weszlo.com/news/2072]



Napiszę tak. Może nie jestem fanem tego trenera, ale bez wątpienia nie jest to zły trener Na pewno lepszy, niż Waldemar Fornalik.

Więc jeśli to okażę się prawdą, to będę z tego bardzo zadowolony
_______________________________
 
Prezes Rady 11

Ekspert -
 
Black Pete
 Wysłana - 6 styczeń 2009 23:12      [zgłoszenie naruszenia]

Na pewno jeden z najlepszych polskich trenerów w tej chwili. W Bełchatowie pokazał się z dobrej strony, nawet jego praca z reprezentacją z perspektywy czasu nie wydaje się już taką porażką.
_______________________________
 
R11 rządzi - R11 radzi - R11 nigdy Cię nie zdradzi !!!

Ekspert -
 
Wania81
 Wysłana - 7 styczeń 2009 00:48      [zgłoszenie naruszenia]

Widze,że Widzew nieźle się zbroi.Powiem przekornie,że wierze w odbudowe formy(inna sprawa,ze nie wierze w jego wielkosc)przez Matusiaka.Jeśli Janas naprawde przejmie ster to mozna podejrzewać,ze w przypadku awansu Widzewa szykuje się nam solidny średniak.
_______________________________
 
Wuuu Kaaaa eeeeS!!!!!!!

Znawca -
 
J-J
 Wysłana - 9 styczeń 2009 18:43      [zgłoszenie naruszenia]

No i udało się To najbardziej zadowalający transfer tej zimy


Prowadzący w rozgrywkach piłkarskiej 1. ligi Widzew Łódź rundę wiosenną rozpocznie pod wodzą nowego szkoleniowca. Działacze Widzewa poinformowali w piątek, że na tym stanowisku Waldemara Fornalika zastąpi Paweł Janas.

Janas 30 grudnia złożył rezygnację z funkcji szkoleniowca PGE GKS, a w miniony poniedziałek rozwiązał umowę z bełchatowskim klubem. Jego zdaniem PGE GKS w aktualnym składzie kadrowym nie ma szans na walkę o czołowe miejsca w ekstraklasie.

Były selekcjoner reprezentacji Polski podkreślał, że u podstaw jego decyzji o odejściu z PGE GKS "nie leży oferta z innego klubu". Pytany o to, czy otrzymał propozycje pracy w Widzewie stwierdził, że nie rozmawiał z działaczami lidera 1. ligi, z którego miał ofertę, ale w czerwcu ub. roku.

"Słyszałem już, że mam pracować w Koronie, Widzewie czy Lechu, jednak nie prowadziłem rozmów z żadnym klubem i proszę tu nie szukać podtekstów. Gdyby jednak była jakaś propozycja z klubu, który chciałby budować silny zespół i grać +o coś+, to bym z niej skorzystał, bo nie czuję się jeszcze starym facetem i chciałbym jeszcze popracować w swoim zawodzie. Widzew chciał mnie zatrudnić w czerwcu, jednak wcześniej doszedłem już do porozumienia z działaczami PGE GKS. Teraz nie rozmawiałem z działaczami Widzewa" - mówił w poniedziałek po rozwiązaniu umowy z PGE GKS.

W piątek Widzew ogłosił, że Janas na stanowisku szkoleniowca zastąpi Fornalika, który pracę w klubie rozpoczął w czerwcu 2008 r.

"Bardzo dziękuję Waldemarowi Fornalikowi, że zgodził się poprowadzić Widzew w trudnym i decydującym dla nas momencie. To dobry trener, co potwierdza wynik naszego zespołu na koniec rundy jesiennej. Bardzo doceniam jego zaangażowanie i fakt, że osiągnął postawione przed nim cele. Jeśli Widzew w kolejnym sezonie zagra w ekstraklasie, to będzie to w dużej mierze zasługa Fornalika, który zawsze będzie miłym gościem na naszym stadionie" - powiedział właściciel Widzewa Sylwester Cacek.

Cacek potwierdził, że chciał zatrudnić Janasa już w czerwcu, jednak "nie było to możliwie, gdyż miał już zobowiązania wobec GKS Bełchatów".

Zdaniem właściciela Widzewa Janas jest szkoleniowcem, którego "doświadczenie w pełni odpowiada celom, jakie długookresowo stawiamy przed drużyną".

O szczegółach kontraktu Janasa klub ma poinformować na poniedziałkowej konferencji prasowej.




[ekstraklasa.wp.pl/]



Cieszę się nie tylko z jego zatrudnienia. To po prostu może znaczyć tyle, że Widzew naprawdę wreszcie będzie chciał się zbroić, bo Janas rezygnując z GKS na pewno nie przyszedł by do klubu co też będzie wyprzedawał zawodników lub nie miał porządnego planu rozwoju.
Janas to Janas, jeden z najlepszych trenerów w Polsce. Po tylu latach Widzew wreszcie ma porządnego trenera







jeszcze pełne wypowiedzi zamieszczę


"Bardzo dziękuję Waldemarowi Fornalikowi, że zgodził się poprowadzić Widzew w trudnym i decydującym dla nas momencie oraz za wielomiesięczną ciężką pracę z naszą drużyną. Uważam, że Waldemar Fornalik to dobry trener, co potwierdza wynik naszego zespołu na koniec rundy jesiennej. Bardzo doceniam jego zaangażowanie i fakt, że osiągnął postawione przed nim cele, mimo iż wcale nie było to takie proste, i że Widzew zajmuje obecnie pierwszą pozycję w tabeli. Jeśli Widzew będzie grał w kolejnym sezonie w Ekstraklasie - będzie to w dużej mierze zasługa Waldemara Fornalika" - powiedział Sylwester Cacek, właściciel Widzewa.

"Chcieliśmy zatrudnić Pawła Janasa jeszcze przed rozpoczęciem sezonu 2008/2009, jednak nie było to możliwie, gdyż miał już zobowiązania wobec GKS Bełchatów. Jest to szkoleniowiec, którego doświadczenie w naszym przekonaniu w pełni odpowiada celom, jakie długookresowo stawiamy przed drużyną i dlatego chcemy skorzystać z możliwości, jaka mogłaby się przez wiele lat nie powtórzyć i pozyskać go do naszego klubu. Co więcej, Paweł Janas był związany z Widzewem w czasach jego świetności, tutaj odnosił swoje sukcesy jako zawodnik i jego zatrudnienie w klubie będzie kolejnym - obok Tomasza Łapińskiego i Mirosława Tłokińskiego - nawiązaniem do wielkich tradycji tego klubu i grupowaniem wokół klubu osób szczególnie zasłużonych, które chcą się wciąż angażować w jego rozwój. Mając na względzie wszystkie te możliwości, podjęliśmy trudną dla nas decyzję o zakończeniu współpracy z Waldemarem Fornalikiem, mimo iż bardzo cenimy go jako szkoleniowca. Życzę Waldemarowi Fornalikowie wielu sukcesów w dalszej karierze. Zawsze będzie miłym gościem na naszym stadionie" - wyjaśnia Sylwester Cacek.

"Dziękuję drużynie, sztabowi szkoleniowemu, wszystkim pracownikom i współpracownikom Widzewa za wspólną pracę przez ostatnie miesiące. Już udało nam się wiele osiągnąć, ale z pewnością zespół czekają jeszcze dalsze sukcesy. Ten krótki, ale ciekawy okres współpracy z Widzewem spowodował, że będę kibicował Widzewowi i uważnie śledził jego rozwój. Życzę Widzewowi awansu do Ekstraklasy i realizacji ambitnych planów" - powiedział Waldemar Fornalik.


Zmieniony przez - J-J w dniu 2009-01-09 18:50:30
_______________________________
 
Prezes Rady 11

Ekspert -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 51 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

--- WIDZEW ŁÓDŹ ---

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51