FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 2201 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Miłość
a chvj wie... ? 
[powiadom znajomego]    
Autor "a chvj wie... ?"   
 
Przemo17
 Wysłana - 21 marzec 2010 22:36        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

*****sko męczy mnie jeden temat od jakiegoś czasu. w takim sezonie jak ten pewnie nie jednego singla męczy.
pół roku temu zakończył się mój pierwszy poważny związek z kobietą, roczny. niesamowita miłość, ogromna chemia, wspólne mieszkanie. po pół roku zaczęło się ***ać, więc wyprowadziłem się od niej, potem wyprowadziłem sie z tego miasta gdzie mieszkalismy i to musiało upaść, ale upadało od pół roku. w tym czasie posiadała 'przyjaciela', z którym pisywała i czasem sie spotykała, pozwalałem, bo ufałem. pierwsza, niesamowita miłość a tu nagle lipa, bo co chwile brazylisjkie dramaty, obopólne udręczenie itp, bez sensu. nakryłem u niej kilka zbyt podejrzanych smsów i telefonów, musiałem dać se siana. czułem że coś jest nie tak.
ja raczej spokojny, ona bardzo wybuchowa, typowo emocjonalna kobieta, choć rzekłbym w tym przypadku furiatka. bez szans na jakiś zdrowy związek.
no rozstalismy sie, ona po 3 miechach zaczęła być z ów przyjacielem :D czyli zostałem ostro wy***any poniekąd. ale nie o to chodzi, bo to historia jakich tu wiele przeczytalismy.
moje zapytanie bardziej kieruję w stronę zagadnienia albo pocieszenia. czy znależliście po pierwszym rozstaniu lepszą osobę? czy może sądzicie że ta osoba jest jednak gorsza?
długo trwała wasza regeneracja? może niektórzy z was do tej pory myślą o pierwszej miłości? lub po prostu o pewnej znajomości, która była 'najmocniejsza'?

tamta kobieta tkwi mi w pamięci, bo była wyjątkowo śliczna i przeżyłem z nią naprawde magiczne chwile, ale nie chce już o tym pamiętać. nie chcę jeśli będę wiedział, że wam udało się zbudować kolejny związek, i to przede wszystkim lepszy.
udało się?

obecnie spotykam się z moją rówieśniczką, poprzednia była o 2 lata młodsza. ma super cechy, które chciałbym aby miała moja kobieta, jednak nie do końca mi odpowiada jesli chodzi o fizyczność (twarz, bo dupke i reszte ma fajne, choć raczej z deskowatych) i chyba jednak do końca jej tak nie akceptuje, bo nie jest dla mnie big-bombą, choć jara mnie fizycznie.
ogólnie rzecz biorąc, wiem ze podobam się kobietom, jestem też inteligentny i mam niezłe poczucie humoru. (wiem ze trzeba byc mocno po***anym żeby tak o sobie napisać, ale lubie szczerość, choćby dosadną), stąd chciałbym po prostu znaleźć sobie kobietę, która będzie rozsądna ale była też za***istą szmulką, na którą gdy tylko spoglądam to od razu mi staje albo ryj mi sie cieszy ze mam taka księżniczke. ****asz, niestetyż ksieżniczki lubią wykorzystywać ten fakt do poszukiwania rozmaitych bolców, co zmniejsza ryzyko mojego powodzenia :*

czy wy tez panowie myślicie o swojej kandydatce przez pryzmat dalekiej przyszłości, tego jaką będzie żona i matką? niektórzy to krytykują, ale ja już tak mam. dlatego jak mam sie brać za szmulke to musi byc naprawde wyjątkowa, tylko teraz to kurfa chyba poczekam troche na następną, bom wybredny... no i to czasem człowieka fkurvia, ze do jakis czas temu na co dzień był ktoś, kogo mogłeś klepnąć w dupkę, podciągnąć bluzeczkę do góry i polizać chwilunię sutuńka wobec jej aprobatycznego usmiechu, no porobić fiki miki o różnych porach no to wiadomka, i inne takie zwyczajne codzienne sprawy, które wypełniały każdą Twoją minutę za***iście, a teraz jakaś ****a nostargia. ale chvj, dobrze za mam swój biznes i kilka planów, które są moim motorem.


chciałem się troche wyżalić i zapytać o wasze zdanie w kwestii związków, która wydaje mi się być istotną, bo przecież po to została stworzona kobieta i mężyczna by wzajemnie się uzupełniać. druga sprawa, że wszystkim (nie tylko dupom) dzisiaj po*******iło się w głowach i zamiast wysokich wartości ucieka się do używek i szmacenia się. i każdy ****a porządny niech nie mówi, że nie ma ochoty czasem po prostu iść wy*******ić jakąś szmatę? a to tylko dlatego, ze psychikę ludzi kreują dziś media. powiedz sam, jak często słyszysz o zdradach? f**** często, dlatego jesteśmy nieufni, zakompleksieni, bez nadziei, dlatego większość "żyje bo żyje" albo jak to się dzisiaj popularnie mówi "żyje dniem", co czasem odbieram "rucham sie, rucham, bo nie wiem czy jutro tez bedize okazja" .

a wiele dup tak naprawdę przegrywa tylko dlatego, że kieruja sie zwykle iluzją .Wydaje im się, że trawa u sąsiada jest bardziej zielona, a potem sie ****a okazuje, że trawa gnije w mgnieniu oka, a w tyle zostawiło się dobrego męża i szczęście jego dziecka


Przypadek kolegi:
mój ziomek był z panną 2 lata, od 2 tygodni zaczęła mu *******ic ze jej nie docenia, że nie daje jej tego tamtego, ogólnie kupa żali i obwinień za to, że jej jest źle. co się okazuje? panna od tego czasu kręci nowego typa na boku... oczywiscie od razu się z nią pożegnał. a było między nimi za***iscie w sumie



W SKRÓCIE, BARDZO OGÓLNIE:

JAK PODCHODZICIE DO ZWIĄZKÓW Z PERSPEKTYWY WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA I DOŚWIADCZENIA ZNAJOMYCH? CO MYŚLICIE O MIŁOŚCI, CZY ONA ISTNIEJE? CZY SPOTKALIŚCIE SWOJĄ MIŁOŚĆ? JEŚLI JESTEŚ SINGLEM - CZY WIERZYSZ W TO ŻE TAK OWĄ ODNAJDZIESZ?

GDYBYŚCIE MIELI PODAĆ W KILKU ZDANIACH WŁASNĄ RECEPTĘ NA POWODZENIE W TEJ WAŻNEJ DLA KAŻDEGO ŻYCIOWEJ KWESTII?
Wiem, że nie ma takiej recepty ale każdy ma swoje wnioski, do których doszedł bo długiej kontemplacji z samym sobą. Gdyby każdy wrzucił tutaj swoje 3 optymistyczne grosze lub sprawdzone rady - moglibyście pomóc wielu ludziom

W końcu każdy z nas chciałby mieć szczesliwy dom, żonę, której bezwzględnie ufa oraz dzieciaki, które oboje staracie się jak najlepiej wychować... Czy wierzysz w to?

 
_reaktor_
 Wysłana - 21 marzec 2010 22:37      [zgłoszenie naruszenia]

nie ma milosci

jest seks, narkotyki i kox
_______________________________
 
"watroba sie regeneruje, a nerki sa dwie"

 
noprayer
 Wysłana - 21 marzec 2010 22:40      [zgłoszenie naruszenia]

j/w

 
ergoprox
 Wysłana - 21 marzec 2010 22:41      [zgłoszenie naruszenia]

Nie wiem, jestem za młody by to powiedzieć, nigdy się nie zakochałem.
Jedyne co mogę stwierdzić to żeby niczym się nie przejmować, szczególnie dupami i miłością, żyć swoim życiem.

Nie czytałem całego posta, tylko podsumowanie, ale wnioskuję, że właśnie autorze masz takie problemy - za bardzo się przejmujesz, rozmyślasz, zastanawiasz - a naprawdę nie ma nad czym

 
Przemo17
 Wysłana - 21 marzec 2010 22:50      [zgłoszenie naruszenia]

ergoprox 2 lata temu pisałem tak samo jak Ty ;), ale gdy już swoje przeżyjesz, sam zaczniesz kminić poważnie temat, bo lata zaczną s******lać.

Panowie poprzednicy, a może tak wam po prostu łatwiej powiedzieć, bo zostaliście wypjerdoleni?

 
_reaktor_
 Wysłana - 21 marzec 2010 22:52      [zgłoszenie naruszenia]

na jedno wychodzi

niektorym jest dana milosc, innym nie

niektorzy sie zenia w wieku 20 lat i sa szczesliwi z kims cale zycie, inni cale zycie sa sami

do ktorej grupy sie nalezy stwierdzi sie, jak sie przezyje troszke lat
_______________________________
 
"watroba sie regeneruje, a nerki sa dwie"

 
UgaBuga42
 Wysłana - 21 marzec 2010 22:54      [zgłoszenie naruszenia]

Za bardzo sie rozpisałeś.Więc przeczytałem tylko kawałek i podsumowanie. Ja myśle że można trafić na panne z którą sie idealnie ułoży itd itp,ale nie każdemu to jest pisane i trzeba najpierw przeżyć kilka rozczarowań chyba

Specjalista -
 
grun1410
 Wysłana - 21 marzec 2010 23:57      [zgłoszenie naruszenia]

Autorze, zamknij tamten rozdział i nie oglądaj się za siebie, bo sentyment zawsze pozostaje, a z czasem idealizujemy swoje byłe dziewczyny. Nikt na tym dobrze nie wychodzi.

 
Przemo17
 Wysłana - 22 marzec 2010 00:05      [zgłoszenie naruszenia]

grun1410, bardzo trafnie to ująłeś

 
N_A_S88x
 Wysłana - 22 marzec 2010 00:21      [zgłoszenie naruszenia]

niemahuja kazdy miał wała i przypały z psełdomiłoscą , po rozstrzepieniu tego słowa wyszło hajs imprezy alkohol seks fura lans

_______________________________
 
N_A_S88x - Nagły Atak Spawacza 88 - liczba/rok x-tajemniczość

 
INSOMNIA
 Wysłana - 22 marzec 2010 00:23      [zgłoszenie naruszenia]

wielką miłość miałem, ale też sie skończyła...

Moja recepta to zająć sie czymś, wyjść do ludzi i nie patrzeć za siebie.

Z początku też rozkminiałem dlaczego tak się stało itd. ale zacząłem patrzeć na siebie. Wyskakuje gdzie się da - znajomi, koncerty i podobne imprezy, a do kwestii mojego nieudanego związku mam teraz już podejście takie: trudno, stało sie.



[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 3 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

a chvj wie... ?

Strony: 1 2 3
 
Warto przeczytać: gadu -gadu | problem..... | Czy to ma jakiś sens? | Znajdz sobie lepszą - ocb? | Sesyjny spampost singli vol. 23 by deberr%-) | Spampost singli 23 by Mason! | Kocha innego, ale nie daje mi spokoju pomimo tego, że wie, że ją kocham. | były mojej dziewczyny jej przyjacielem:/ | (HUMOR) 20 rzeczy, ktorych nie nalezy mowic kobiecie | Jak skończyc | KOleżanka:) | Co mam zrobić by nie wpaść w pułapke przyjaciela i ją zdobyć... | o co w tym chodzi?? | Sygnały | Jeśli nie jesteś pewny jej uczuć... | niespodziewalem sie... zdrada zwodzenie i .... wie co jeszcze | Zostawic kobiete z dzieckiem | bogate kobiety | converse | Olcia-W-w | Olcia W w | mały | maly | g star | zupa | mak | Gruby17 | rinokot | strapon | audi A6 quattro 28 benzyna sedan | feel_so_close | wodazkranu | czołówki | braveman2 | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0