FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 4172 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
cel ewolucji homo sapiens 
[powiadom znajomego]    
Autor "cel ewolucji homo sapiens"   
 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 5 czerwiec 2006 15:52      [zgłoszenie naruszenia]

Mój empiryzm wskazuje jednak że geny są sprawą wtórną :))) A w rzeczywistości liczy się dusza, i to rodzaj duszy ma większy wpływ na to kim jesteśmy niż geny ;)))
_______________________________
 
Namaste!

Ekspert -
 
ysabell
 Wysłana - 5 czerwiec 2006 16:01      [zgłoszenie naruszenia]

moj empiryzm wskazuje natomiast na to że liczy się środowisko w jakim przebywa jednostka i jej geny...
bo to czy jest dusza czy nie, to zależy od światopogladu
_______________________________
 
"Ten kraj jest jak psychodeliczny lot..."

 
varna
 Wysłana - 5 czerwiec 2006 16:19      [zgłoszenie naruszenia]

Groundman, to jak Ty empirycznie istnienie duszy weryfikujesz?
aha, przy okazji - jakie wg Ciebie są rodzaje duszy.
Czy są one jakoś rozróżnialne jakościowo? a jeśli tak to kto decyduje o tym że mamy lepszą albo gorszą dusze?
pozatym ma lawine pytań

Czy wg Ciebie tylko człowiek ma duszę z założenia? bo jeśli tak to w którym momencie ewolucji ją otrzymał? wiadomo ze uprawiając redukcjonizm można stwierdzić że protoplastą człowieka była pierwsza komórka która powstała, ona miała duszę?
Jeśli nie, to wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację że człowiekowi co pewien czas odbieramy jeden neuron z mózgu, kiedy utraci swoją duszę? przy jakiej ilości odebranych neuronów?

uprawiam demagogię, to fakt, ale to dlatego że uwielbiam dyskutować

Zmieniony przez - varna w dniu 2006-06-05 16:26:16

 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 5 czerwiec 2006 17:17      [zgłoszenie naruszenia]

Bardzo fajna ta demagogia!
Ja uprawiam swoją demagogie A ze zderzenia naszych swiatopoglądów - racjonalistycznego i empirycznego wiele może wyniknąć Choć dla obserwatora z boku zdawać sie może że absurd goni abusrd


"Groundman, to jak Ty empirycznie istnienie duszy weryfikujesz?"
Dusza jako to coś co po smierci ciała, w swiecie niefizycznym odpoczywa po wcieleniu, rozmyśla nad nim, a na koniec wybiera sobie i planuje nowe Czyli prawdziwy "ja". Weryfikacja opiera się tutaj ściśle na tym co sobie przypomniałem na regresingu (patrz wątek regresing w tym dziale) lub na tym co inni sobie przypomnieli innymi metodami, np hipnozą (porównaj [http://www.radosc.piwko.pl/Katalog/Wedrowka_dusz.htm] )


"aha, przy okazji - jakie wg Ciebie są rodzaje duszy
Czy są one jakoś rozróżnialne jakościowo? a jeśli tak to kto decyduje o tym że mamy lepszą albo gorszą dusze?"

No wynika że różne dusze są ukierunkowane na różne rodzaje doświadczeń. Obok dusz z ewolucyjnie ludzkiej linii rozwoju (czyli dusze rozpoczynające rozwijanie sie od planu fizycznego), są jeszcze dusze które zaczynały rozwój na planie astralnym wyższym (lubią przyrode, mają silne związki z przyrodą), na planie mentalnym (one gdy są w ludzkich ciałach muszą mieć wszystko podawane w liczbach i tabelkach, lol), na planie przyczynowym (to istoty świetliste, zwane UA - upadłymi aniołami), są jeszcze istoty desrtukcyjne z niższego astrala (strzygi, tudzież demony), i jeszcze inne rodzaje. Same UA dzielą sie na kilka, w zależności od koloru wibracyjnego - są żółte, są białe, są niebieskie i czerwone. Kolor zależy od tego z jakimi intencjami tu zeszły, czego ich dusza chciała doswiadczać. Ja jestem dla przykładu ua niebieski z silnymi wzorcami od białych. Niebieskie zeszły generalnie po to by doświadczać emocji i poszerzać ekstremalne doświadczenia, białe zeszły po to by innych uświadamiać, nauczać choćby na siłe i wspomagać w rozwoju (czyli to kim jestem to wypadkowa cech niebieskich ua i białych, taki mix :P). Ale najważniejsze jest to że teraz wszysyc jesteśmy ludźmi. Jednak na to jak podchodzimy do zycia i jakie doświadczenia zbieramy ma wpływ własnie rodzaj naszej duszy, nasza "esencja".

Żeby to dokładnie zrozumieć i zapoznać sie z kwalifikacjami dusz, rodzajami dusz, drzewami dusz, rodzajami jestestw wyższych itd polecam zaznajomić się z poglądami Ani Atras, bo to jej pomysły ----> [www.annaatras.com] ; a także polecam artykuły Leszka Żądło o upadłych aniołach stąd ----> [www.cudownyportal.pl]

Bóg roszczepił się na wiele monad, mniej więcej tak jak światło rozszczepia się przez pryzmat ;) Tak naprawde jesteśmy jednym i tym samym :))) Elementami tego samego. Ja nie szczędze zachwytu nad tą różnością z jedności :)))

"Czy wg Ciebie tylko człowiek ma duszę z założenia? bo jeśli tak to w którym momencie ewolucji ją otrzymał? wiadomo ze uprawiając redukcjonizm można stwierdzić że protoplastą człowieka była pierwsza komórka która powstała, ona miała duszę? "

Nie wiem jak to jest z istotami z normalnej ludzkiej linii ewolucyjnej. Oni chyba ewoluują od zwierząt. Najlepiej jak sobie sami przypomną. Ja natomiast nigdy nie ewoluowałem od zwierząt, za to w galerii moich doświadczeń są też zwierzęce wcielenia - w momencie kiedy sam opętywałem zwierzęta z ciekawości


"Jeśli nie, to wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację że człowiekowi co pewien czas odbieramy jeden neuron z mózgu, kiedy utraci swoją duszę? przy jakiej ilości odebranych neuronów?"

To tak samo jakbyś pytał przy ilu wypadniętych włosach człowiek traci dusze, albo przy ilu wypadnietych zębach ;))) Ciało jest czymś innym niż dusza, jest kombinezonem, mózg fizyczny jest narzędziem, nie jest Tobą.

Czytałem przed chwila wypowiedź gośącia który się zastanawiał, w obliczu tam pewnych swoich dociekań, tak empirycznych jak i filozoficznych, czy może sam o sobie powiedzieć że jest Bogiem? Hym.... po zastanowieniu stwierdził że jednak nie, bo to tak samo jakby jego ząb twierdził że jest nim samym



Zmieniony przez - Grundman w dniu 2006-06-05 17:20:44
_______________________________
 
Namaste!

Ekspert -
 
varna
 Wysłana - 5 czerwiec 2006 17:34      [zgłoszenie naruszenia]

Groundman, bardzo to ładne co piszesz trudno mi z tym polemizować, pozostańmy przy tym że ja wolę Godla i jego Twierdzenie o Niezupełności (btw. najpiępkniejsze twierdzenie jakie udowodnił człowiek ) od Ani Atras i jej klasyfikacji dusz :) Wolę również Georga Cantora i jego Teorię Mnogości od od teorii Leszka Żądły.

pozdrawiam serdecznie

 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 5 czerwiec 2006 17:36      [zgłoszenie naruszenia]

Przystaje na to
Ja musze troche zagadywać z takiego ezoterycznego punktu widzenia, jako UA, Ty to za to najpewniej istotka z mentala jesteś (świata mentalnego)

edit: A możesz troche o teorii Mnogości i Niezupełności powiedzieć, jeśli będziesz mieć ochote, ja chętnie poczytam

Zmieniony przez - Grundman w dniu 2006-06-05 17:38:31
_______________________________
 
Namaste!

Ekspert -
 
varna
 Wysłana - 5 czerwiec 2006 17:56      [zgłoszenie naruszenia]

Goedel udowodnił piękną hipotezę, notabene swoją, że niezależnie od warunków wyjściowych (języka porozumiewania (logiki) i przestrzeni jaką sobie narzucimy - w naszym wypadku konkretnie matematyki) napotakmy na drodze rozumowania takie hipotezy których ani nie udowodnimy ani nie obalimy. Może to nie brzmi jak Kuba Wojewódzki wołający 'kurva' w swoim programie ale po głębszym zastanowieniu dojdziecie do wniosku że to epokowe twierdzenie. Ostatnio rozmawiałem z pewną socjolog która znalazła świetną aplikację tego twierdzenia w analizie zachowań społecznych.
Klasycznym przykładem podejrzewanym że jest 'wyjątkiem Godla' w 'naszej matematyce' jest hipoteza Goldbacha, bardzo niewinnie brzmi - "każda liczba naturalna parzysta większa od 2 jest sumą dwóch liczb pierwszych".
Kilku ludzi straciło życie na jej udowodnienie. Niektórzy zrezygnowali gdy Godel opublikował swoje twierdzenie o niezupełności.
Obecnie za udowodnienie lub obalenie hipotezy Goldbacha można otrzymać milion dolarów od brytyjskiego towarzystwa matematycznego.
O 'wyjatek Godla' podejrzewano też Wielkie Twierdzenie Fermata.
Tysiące osób nie dało mu rady przez 250 lat, dopiero w 1993 roku Wiles udowodnił hipotezę Fermata stosując nowy rozdział matematyki - topologię.
Fermat w ogóle obok swojej hipotezy napisał - 'znalazłem zaiste zadziwiający dowód tego twierdzenia. Niestety, margines jest zbyt mały dla zapisania dowodu.'. Mało kto w to wierzy, ale daniej napędzało to sztaby matematyków do walki ;)

 
varna
 Wysłana - 5 czerwiec 2006 18:06      [zgłoszenie naruszenia]

teoria mnogości (genialne twierdzenia, chyba najpiekniejsza matematyka), w skrócie oraz pół żartem pół serio, odpowiada który zbiór liczb jest większy - naturalnych czy rzeczywistych

 
RA1NM4N
 Wysłana - 5 czerwiec 2006 22:40      [zgłoszenie naruszenia]

ślicznie brzmi ale niespójne.
a teraz (apropos) żart pobudzający szare komórki ->

2 mężczyzn wybiera się na polowanie na niedzwiedzie, starzy znajomi. Jeden z nich grubawy, z krótkimi nogami, nieporadny fizycznie. Drugi mężczyzna wysportowany, zwinny. Obydwoje mają ze sobą strzelby.

teraz wariant pierwszy (warunki brzegowe):
Ten pierwszy, nieporadny , jest człowiekiem fałszywym ze słabą psychiką, ogólnie mówiąc złym. Drugi, wysportowany, ma świetne cechy charakteru, dobry, uczciwy - ogólnie mówiąc dobry.

sytuacja (funkcja):
zaskakuje ich niedzwiedź, nie mają czasu na nic poza ucieczką, biegną, oczywiście do przodu wysforował się ten z lepszymi genami (fizycznie) który w tym wariancie jest również "dobrym" za nim biegnie ocieżały "zły". W jego głowie kołaczą myśli, zaraz mnie dopadnie niedzwiedź ale mam szanse, strzele mojemu kumplowi w nogi i niedźwiedź zajmie się nim a ja uniknę śmierci. Tak też robi bo jest "zły".

Efekt: zgodnie(?) z naturalną selekcją on powieli swoje geny a wysportowany i dobry ich nie powieli. Czyli cechy bilogiczne ustępują tutaj cechom charakteru które w jakimś stopniu dziedziczymy po przodkach. Gdyby rozciągnąć tą funkcję do nieskończonej ilości przypadków to logicznym jest że granicą byłaby istota na wskroś zła bo za każdym razem powielane byłyby kolejne części "złych" cech które sprawdzają się w walce o przeżycie.

Wariant drugi:
Różnica polega na tym że wysportowany osobnik jest "złym" a nieporadny fizycznie dobrym.

gdy teraz rozpatrzymy sytuację to dobre cechy nie pozwolą dobremu, ocieżałemu osobnikowi strzelić w plecy przyjaciela. Skutek-niedzwiedź go dopada jako pierwszego. Geny powiela sprawniejszy fizycznie ale jak widać istotniejsze w takim przypadku jest to że selekcję naturalną znów przegrał "dobry". Implikuje to wniosek że przy takich warunkach brzegowych selekcja naturalna jest oparta nie o cechy fizyczne a cech charakteru. W każdej możliwej kombinacji (przy takich warunkach brzegowych) walkę o propagację genów przegrywa dobry. Poszerzając zbiór argumentów takiej funkcji w nieskonczoność otrzymujemy istote na wskroś złą.

Wszyskie komentarze w stylu "powinni strzelać do niedzwiedzia" są poza zbiorem rozwiązań.


wszystko pięknie, ale jest jeden podstawowy błąd logiczny: bycia sqrwysynem sie nie dziedziczy. bycia "dobrym" z resztą też. w ogólności przymiotów duchowych. a przynajmniej nie słyszałem żeby ktoś tego dowiódł.

jeśli wolisz w twoim języku - od za***ania nieciągłości i brak monotoniczności tej funkcji dobra i zła kolejnych pokoleń.

Zmieniony przez - RA1NM4N w dniu 2006-06-05 22:40:38
_______________________________
 
[Death is the only way out...]

 
varna
 Wysłana - 5 czerwiec 2006 22:48      [zgłoszenie naruszenia]

W genach częsćiowo dziedziczysz cechy charakteru, kształtujesz je podczas współzycia społecznego (dowodem na to może być chociażby fakt że spory odsetek dzieci adoptowanych których bilogiczni rodzice siedzą w więzieniu, wychowywanych później w "dobrych rodzinach" schodzi na złą drogę chociaż nic na to by nie wskazywało).
Co się tyczy matematyki, to specjalnie nie chce mi się tłumaczyć, istotnym jest, że jeśli zechcę, to mogę tak sprecyzować funkcję że będzie pod wzgledem formalnym bez zarzutu.
Ten przykład do zabawa dla intelektu. Nic pozatym.

pozdrawiam

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 6 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

cel ewolucji homo sapiens

Strony: 1 2 3 4 5 6
 
Warto przeczytać: Mózg umiera, a wizje i wspomnienia nadal są i się tworzą? Życie po śmierci? | 1.618 boska proporcja co myslicie???? | Bzdury wałkowane przez batmanów i katachetki. | Buddyzm na Zachodzie | [art z onetu] "Bóg - czyli wielkie zło" | moc słowa bożego w wykonaniu KK | Satyra religijna | Samookaleczanie | Pogrzeb | Konsekwencje słuchania metalu | Szukam książek - filozofia. | O samooszukiwaniu, w tym nawet i homofobii | Czytanie z oczu | PRAKTYKUJĄCA I NIEPRAKTYKUJĄCY- czy to sie uda? | Chińska wróżba | Przerwa w moderowaniu | psycholog | tanie bilety lotnicze | włamanie | gdzie na weekend | brera | zaproszenia | zaproszenie | ballada o nienarodzonym dziecku | rasy psów | luigi | alfa 88 | bestia w | Manieczki | 18 lat i żadnej nadziei | patrycja mikula | ariel sharon | 2017 | gopro | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0