FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 2955 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
co o tym myślicie 
[powiadom znajomego]    
Autor "co o tym myślicie"   
 
snajper996
 Wysłana - 7 październik 2007 15:46        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Pod koniec lat 90-tych świat obiegła sensacyjna wiadomość. Amerykańscy naukowcy w labolatorium zważyli duszę. Odkryli, że krótko po śmierci nasze ciało staje się lżejsze od 2,5 do 6,5 gramów. To jednak nie była pierwsze takie doświadczenie. W 1915 roku przeprowadzono podobne. Wówczas stwierdzono, że dusza waży 22,4 gramy.

Nie mniej ciekawy był rok 2001. Brytyjscy naukowcy Sam Parnia i Peter Fenwick stwierdzili, że po śmierci mózgu nadal istnieje życie. W badanie zaangażowano 63 pacjentów, którzy przeżyli śmierć kliniczną. 56 badanych nie pamięta niczego z czasu, gdy teoretycznie nie żyli. Co ciekawe, 7 pacjentów dokładnie wie, co się z nimi działo. Pamiętają, że byli otoczeni "przez radość, miłość i pokój", zaś czas biegnął zdecydowanie szybciej. W pewnym momencie widzieli jasne światło, a po chwili dziwne kreatury wyglądające jak anioły czy też święci. Twierdzą, że znajdowali się w innym świecie.

Warto wspomnieć, że ŻADEN z badanych nie był wierzący. Trudno więc tłumaczyć ich opowieści przez fanatyzm religijny.

Jedną z hipotez na wyjaśnienie wizji pacjentów, mogą być podawane im farmaceutyki. W przeprowadzonych badaniach nie było jednak mowy o środkach, które w jakimś stopniu mogłyby wpływać na taką pracę mózgu.

W grudniu 2001 roku trzech duńskich naukowców pod przewodnictwem Pima van Lommela przeprowadzili jeszcze większe badanie z osobami, które przeżyły śmierć kliniczną. Wyniki tychże badań opublikowano w magazynie medycznym Lancet. Były one bardzo zbliżone do tych, które zaprezentowali Brytyjczycy.
Van Lommel dowodzi w nich, że wizje pojawiają się w momencie, gdy całkowicie ustaje praca mózgu (0). To może oznaczać, że wizje opisywane przez badanych nie są wywołane przez mózg.

Van Lommel podaje bardzo ciekawy przykład związany ze swoją pracą z ludźmi bliskimi śmierci.
Pewnego razu na sali reanimacyjnej znalazł się pacjent, w którego przypadku elektroencefalogram pokazywał prostą linię. Doktorzy próbowali go reanimować przez intubację. Pacjent posiadał sztuczną szczękę, która przed wykonaniem tej czynności została mu wyjęta z jamy ustnej. Po godzinie walki o życie pacjenta, jego serce zaczęło znów bić i ciśnienie powróciło do normy. Po tygodniu podczas pobytu na jednej ze szpitalnych sal, pacjent zapytał pielęgniarkę: "Nie wiesz gdzie jest moja szczęka?! Wzięliście mi ją i położyliście w misce na wózku!" Pacjent dokładnie potrafił opowiedzieć poszczególne czynności doktorów podczas jego reanimacji z najdrobniejszymi szczegółami. Jak mówił, cały czas bał się, że lekarze mogą przerwać jego reanimację i próbował im wszelkimi sposobami pokazać, że... żyje.




Zmieniony przez - snajper996 w dniu 2007-10-07 15:49:04

 
fazimodo
 Wysłana - 7 październik 2007 16:19      [zgłoszenie naruszenia]

"Pod koniec lat 90-tych świat obiegła sensacyjna wiadomość. Amerykańscy naukowcy w labolatorium zważyli duszę. Odkryli, że krótko po śmierci nasze ciało staje się lżejsze od 2,5 do 6,5 gramów. To jednak nie była pierwsze takie doświadczenie. W 1915 roku przeprowadzono podobne. Wówczas stwierdzono, że dusza waży 22,4 gramy."
Rozprężenie mięśni, następujące po zgonie, powoduje zwiększenie powierzchni ciałą dotykającej bezpośrednio wagę tym samym zmniejszenie ciśnienia wywieranego na nią. Dla testu proponuje stanąć najpierw jedną nogą na wadze, a potem obiema - waga będzie inna. A 23gramy to nie jest strasznie duża różnica przy wadze >50kg. Do tego jeszcze dochodzi pewnie z 1-2g "powietrza zapasowego", które zawsze zalega w płucach przy oddychaniu.

"Nie mniej ciekawy był rok 2001. Brytyjscy naukowcy Sam Parnia i Peter Fenwick stwierdzili, że po śmierci mózgu nadal istnieje życie. W badanie zaangażowano 63 pacjentów, którzy przeżyli śmierć kliniczną. 56 badanych nie pamięta niczego z czasu, gdy teoretycznie nie żyli. Co ciekawe, 7 pacjentów dokładnie wie, co się z nimi działo. Pamiętają, że byli otoczeni "przez radość, miłość i pokój", zaś czas biegnął zdecydowanie szybciej. W pewnym momencie widzieli jasne światło, a po chwili dziwne kreatury wyglądające jak anioły czy też święci. Twierdzą, że znajdowali się w innym świecie."
Nasz organizm podczas śmierci wydziela odpowiednią ilość odpowiendich hormonów, żeby złagodzić przejście na tamten świat - stąd te wizje radości, miłości etc. Wizje światła i ludzi też są projekcją obumierającego mózgu.

"Warto wspomnieć, że ŻADEN z badanych nie był wierzący. Trudno więc tłumaczyć ich opowieści przez fanatyzm religijny."
Wierzący czy nie wierzący, przesiąknięty religijnym światem - wątpliwe, aby niewierzący, ale żyjący w otoczeniu chrześcijańskim mówił np., że widział nie aniołów, ale Kryszne czy Wisznu.

Co do pacjenta - ciało po śmierci nadal jeszcze "żyje" przez jakiś czas, rosną mu włosy i paznokcie. Do tego jeśli jeszcze dodamy, że mnisi buddyjscy podczas snu zapamiętują bodźce świata zewnętrzengo, to można dojść do wniosku, że mimo zaprzestania funkcjonowania mózgu(pewnie nie całego) ciało odbierało nadal bodźce zewnętrzne i pacjent je zapamiętał.
_______________________________
 
Zdrowy rozsądek - występuje tak rzadko, że jest uważany za super moc.

Znawca -
 
Imperiall
 Wysłana - 7 październik 2007 17:36      [zgłoszenie naruszenia]

Hmmm ciekawe...
_______________________________
 

 
Fluff.y
 Wysłana - 7 październik 2007 19:14      [zgłoszenie naruszenia]

" można dojść do wniosku, że mimo zaprzestania funkcjonowania mózgu(pewnie nie całego) ciało odbierało nadal bodźce zewnętrzne i pacjent je zapamiętał."

No ciekawe jest to, że takie wspomnienia są z punktu widzenia trzeciej osoby, obserwatora.
_______________________________
 
'Hen, tam wysoko już jest z niebem jesiennym góra Fuji'

Znawca -
 
fazimodo
 Wysłana - 7 październik 2007 20:07      [zgłoszenie naruszenia]

Fluffy - W snach też zdarza się widzieć siebie z perspektywy 3ciej osoby. Przynajmniej mi się zdarzyło. Więc nie widze jakiegoś problemu w tym przypadku, aby było to na takiej samej zasadzie. Pozatym w tym opisanym wypadku chyba jednak nie było perspektywy obserwatora, bo jeśli "chciał powiedzieć, że jednak żyje" to raczej był nadal w swoim ciele, a nie na zewnątrz.
_______________________________
 
Zdrowy rozsądek - występuje tak rzadko, że jest uważany za super moc.

Znawca -
 
artical
 Wysłana - 7 październik 2007 22:18      [zgłoszenie naruszenia]

Rozprężenie mięśni, następujące po zgonie, powoduje zwiększenie powierzchni ciałą dotykającej bezpośrednio wagę tym samym zmniejszenie ciśnienia wywieranego na nią.

Chodzi o ciśnienie atmosferyczne?
Jeśli tak, to działa ono na wagę tak czy siak, czy to bezpośrednio, czy poprzez ciało. Dodatkowo wewnątrz wagi również jest ciśnienie, takie samo jak na zewnąrtrz co sprawia, że ciśnienia się równoważą i nie mają wpływu na wynik ważenia.
Stojąc zaś na wadze na jednej nodze człowiek zwykle się chwieje, przez co pomiar jest niedokładny.

Jeśli miałbym zgadywac czym jest te kilka utraconych gramów, stawiałbym na wodę która w chwili śmierci wyparowuje z organizmu na skutek jakichś reakcji hemicznych, lub fizycznych.

edit: A co się tyczy powietrza w płucach, to zwiększa ono wagę na tyle, na ile jest bardziej sprężone od powierza na zewnątrz, a więc raczej nie znacznie.

Zmieniony przez - artical w dniu 2007-10-07 22:26:09

 
fazimodo
 Wysłana - 7 październik 2007 22:33      [zgłoszenie naruszenia]

Tam z ciśnieniem poleciałem, liczyłem oddziaływanie ciała na powierzchnie z pominięciem działania wagi. No tak na pomiar wagi ciśnienie nie powinno mieć wpływu... mój błąd.
_______________________________
 
Zdrowy rozsądek - występuje tak rzadko, że jest uważany za super moc.

Znawca -
 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 8 październik 2007 16:07      [zgłoszenie naruszenia]

Bzdura z tą duszą, tak prawdę mówiąc.
Równie dobrze można powiedzieć, że podczas pierdzenia pozbywam się duszy, bo obniża się moja waga... i tu fizjologia i tu...
_______________________________
 
Bądź silny, o człowieku! Pożądaj, raduj się wszystkimi rzeczami
zmysłów i uniesienia: nie bój się, że jakikolwiek bóg wyprze się ciebie za to.
ZAPRASZAM: [www.olokk.pl] // [www.bng-studio.pl]
[www.facebook.com/olokk]

Ekspert -
 
Redx
 Wysłana - 14 październik 2007 01:32      [zgłoszenie naruszenia]

j/Olokk

Niedługo naukowcy będą szukać sensacji w Bogu i będą probowali Jego ważyć.

 
dragon7
 Wysłana - 15 październik 2007 18:51       [zgłoszenie naruszenia]

nauka cofa sie do sredniowiecza?

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia

co o tym myślicie

Warto przeczytać: emocje kobiet | samookaleczenie | Gumowy Kościół Murzyna | brak emocji | Problem ze sobą | Czy tak wygląda cały świat? | Ludzie się zmienili Ja nie... | Chce się zmienić | Kwiatki z Koranu | notoryczne klamstwo..choroba? | PROSZĘ O POMOC W NAPISANIU PRACY | Czy Europa zawdzięcza swoje bogactwo chrześcijaństwu? | Szukaj w ludziach dobra! :) | Ograniczenie pojmowania | psychoterapia metodą Gestalt | działanie szatana | pcts | filmy podrywaczy | KOBIETA | lajla93- | annamarie goddard | irina voronina | tatuaż koszulka | odwolanie od mandatu pkp | tegeja wyhuśtaliście na tygrysie | na tygrysie | Lukassssja | wywołuje ciarki | humor | gordon bros | podrywanie | kurewstwo | barcelona | ekspres | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0