FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 1691 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Miłość
czy to się już kończy? 
[powiadom znajomego]    
Autor "czy to się już kończy?"   
 
karo-l-ka
 Wysłana - 10 sierpień 2008 03:13        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

witam
sprawa wygląda tak.
jestem z nim 2 lata, znamy sie troche dłużej. rok temu zareczylismy sie, nie bylo powodu zeby odmówić, wydawał się jedyny taki na świecie, taki jakiego zawsze szukałam. było nam dobrze, wspolne takie tam, prawie wszystko zresztą. ja wyjechałam, on przyjechał pozniej, rzucił wszystko zeby do mnie przyjechac, zebysmy stworzyli dom, zaczeli dorosłe zycie. i znowu, wszystko było dobrze... do czasu. pracujemy razem, mieszkamy razem, wiec tak jakby jestesmy caly czas razem, i wcale nam to nie przeszkadza. mi i tylko mi chodzi o to jak czasem on sie zachowuje. juz nie ma czulych slowek, spacerow, nie ma tej atmosfery jak kiedys, ok ok, wiem przemija, ale nie wszystko! twierdzi ze dalej mnie kocha, ale jego zachowanie wcale mnie nie przekonuje, i wiecie... nie chodzi o inne laski, bo takowych nie ma, tylko o to ze nie liczy sie z moim zdaniem, skoro mieszkamy razem, probujemy jakos sobie zycie ulozyc, to chyba czasem trzeba wysluchac drugiej osoby... oczywiscie jest sluchanie, jest tez krzyk, są łzy, i chęc zniknięcia na zawsze. nie mogę pojąc co się stalo ,czy to moja wina, zawsze mialam problemy z innymi ludzmi, ale odkąd poznałam jego moje zycie sie zmieniło, tworzylismy swietną parę, wszyscy twierdzili ze jestemy idealnie dobrani. a teraz? zaczął wlasne zycie, beze mnie,a moze ze mną, ale tylko jako koleżanką. nie wiem. nie moge z nim o tym porozmawiac, bo twierdzi ze sobie cos wkrecam. podczas gdy on szaleje, uzywa zycia na maxa,ja siedze w domu i placze, bo np. nie mam ochoty isc gdzies, zaczynam prace rano, nie zabraniam mu isc, tylko dlaczego nie chce zostac ze mną, przeciez mozemy sie razem swietnie bawic, czemu nie probuje mnie gdzies wyciagnac, gdziekolwiek. czasem wydaje mi sie ze mu sie znudzilam, ale pozniej, jest lozko, sex, jest miło, następny dzien jest juz koszmarem i tak w kółko, nie jestem jakas pustą, zazdrosną i zadufaną w sobie dziewczyną, ja poprostu chce byc z nim, nie mowie ze w kazdym momencie,ale byc, ot tak. zalezy mi na nim, i on o tym wie, wykorzystuje mnie? moze dlatego ze ja go sciagnelam za granice, moze dlatego ze zalatwilam mu prace, moze wlasnie dlatego zasłuzylam na takie traktowanie. mam dopiero 20 lat, zycie zdazylo dac mi w kosc, myslałam ze znalazłam kogos, kto bedzie dla mnie wszystkim ,kto bedzie mnie chronil przed tym co zle, kto stworzy mi dom, taki jaki bym chciala, a taki jakiego nigdy nie mialam. czy pomyliłam się ? nie potrafię odejsc, nie potrafię rozmawiac, co robic?

 
mm90
 Wysłana - 10 sierpień 2008 03:21      [zgłoszenie naruszenia]

porozmawiaj z nim do ****a

albo daj telefon ja to zrobie

WIDZISZ INNE ROZWIAZANIE?

oprócz znalezienia lepszego partnera (o co ciezko w dzisiejszych czasach)

aha i nie pisz ze nie mozecie o tym rozmawiac. jestescie z soba od ****a czasu i takiej blachostki nie mozecie przepchnac?

no ja

Zmieniony przez - mm90 w dniu 2008-08-10 03:23:50
_______________________________
 
"I walk a higher path son."

Znawca -
 
everr
złamane serce
 Wysłana - 10 sierpień 2008 06:19      [zgłoszenie naruszenia]

dokladnie

czasami sie zastanawiam

od czego ludzie mordy maja. potem sie dziwic ze tyle związkow sie ******li skoro większosci ludzi mordy służą do ciągniecia pały/lizania pipy niż do rozmowy która moze cos w tej sytuacji jeszcze dac.

rozmowa i tyle. a jak koles tepa pała jest to olac go. jestes odemnie młodsza tkże spokojnie, jeszcze swiat sie nie wali.
_______________________________
 
[wicek-lampy.cba.pl/]

"profesjonalna" naprawa %-)

Specjalista -
 
faramka
 Wysłana - 10 sierpień 2008 07:45      [zgłoszenie naruszenia]

A poza tym miłość (związek?) wymaga kompromisów.
Na początku zawsze jest kolorowo, a później zaczyna się
życie.
Ale pogadaj z nim.
Powodzenia.

Zmieniony przez - faramka w dniu 2008-08-10 07:46:20
_______________________________
 
[www.bike.sandomierz.org]

Specjalista -
 
Miareczka
katechetka
 Wysłana - 10 sierpień 2008 08:51      [zgłoszenie naruszenia]

Trochę sprzeczne jest to co piszesz.
Pierwsze ,że on wychodzi sam a ty mu nie zabraniasz. Potem ,że chciałabyś zeby został tylko z tobą bo ty nie chcesz wychodzić. Za chwile ,że chcesz.
kobieto torchę mniej sprzeczne sygnały. On pewnie nawet nie wie, czego ty od niego chcesz!
Wychodzi źle, nie wychodzi też źle.
_______________________________
 
stateczna żona swojego męża%-)

Ekspert -
 
snowee
 Wysłana - 10 sierpień 2008 10:28      [zgłoszenie naruszenia]

Który jesteś rocznik? 87 czy 88? Ile jest od Ciebie starszy?

 
karo-l-ka
 Wysłana - 10 sierpień 2008 18:35      [zgłoszenie naruszenia]

napisalam ze niezabraniam mu wychodzic, nikt mi nie dal prawa zeby mu zabronic, sama tez czasem wychodze ze znajomymi, tylko ze to ogranicza sie do osobnych wyjsc, albo ja sama, albo on, zadko wychodzimy gdzies razem,oczywiscie awantury dlaczego ja wychodze bez niego i na odwrot, gdy juz uda nam sie cos zaplanowac, okazuje sie ze jeszcze ktos idzie z nami, lub rozmysla sie i nic z tego nie wychodzi. chodzi tez o to,ze nic juz razem nie robimy,nie moze to do mnie dotrzec jak wiele sie zmieniło, nie wiem, moze ja sie zmieniłam, rozmowa ? owszem, najwyzej na tydzien bedzie spokoj, pozniej sie zepsuje spowrotem. ktos dobrze napisal: kompromis, tylko jak ? jestesmy osobami ktore nie ulegają łatwo i chyba w tym tkwi problem, zadne z nas nie daje za wygraną. tyle juz rozmow bylo, klotni i co? i dalej to samo. czasem wydaje mi sie, ze robi pewne rzeczy mi na złosc, wie,ze bardzo go kocham,wiec mysli ze juz ma mnie na zawsze, ze od niego nie odejde chocby niewiadomo co wyprawiał. drugą rzeczą jest to,że nie potrafi trzymac jezyka za zebami, ale to juz inna bajka, ktora rowniez bardzo mnie irytuje.
to nie jest zły facet, tylko dlaczego mu tak odbija? manifestuje to,że moze wszystko bo ja nic nie powiem i na wszystko pozwalam?
ja - 88, on - 86.

 
kemesO
Analityk
 Wysłana - 10 sierpień 2008 19:01      [zgłoszenie naruszenia]

Zaręczyć się w wieku 19 lat Na***ane masz "kobieto" i to powinno być idealne podsumowanie tematu. Rozchodzi się mnie o to, że oboje jesteście jeszcze dzieciaki straszne.
_______________________________
 
zielony

Ekspert -
 
karo-l-ka
 Wysłana - 10 sierpień 2008 19:13      [zgłoszenie naruszenia]

nie rozumiem twojego oburzenia, i nikt nie ma prawa twierdzic, ze mam "n*****ne w glowie" , tokiem myslenia i postepowania oboje przewyzszamy niejednych dorosłych, lecz jak widac z pewnymi problemami nie dajemy sobie rady, i nie napisalam tutaj po to,ze by ktos stwierdzil czy mam na*****e w glowie czy tez nie, tylko po to by ktos udzielił mi rady, niestety - nie pomagasz, to po co piszesz.

 
B0l3k
 Wysłana - 10 sierpień 2008 19:31      [zgłoszenie naruszenia]

tokiem myslenia i postepowania oboje przewyzszamy niejednych dorosłych

Oj dzieci... w dupie byliscie i gowno widzieliscie.

 
karo-l-ka
 Wysłana - 10 sierpień 2008 19:35      [zgłoszenie naruszenia]

wiesz w sumie sprawa tego nie dotyczy ile mam lat itd. jestem dorosła, potrafie sie sama utrzymac, mam mieszkanie, prace, i wszystko po angielsku, jest trudno,ale daje radę. nie oceniajcie mnie po wieku, nie o to tu chodzi, doradzcie mi co z moim facetem, a nie - jakies uszczypliwe komentarze!

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

czy to się już kończy?

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: | | lipiny | metylofenidat | rocco invades poland | dx2 | Ray Ban | Yaz | wypadek na zakrzówku | polki nago w playboyu i ckm | vodoo | fake hash | siwe wlosy | Andrzey | 3 wojna A]wiatowa | biaA,ko | drogA3wka | Watchdog | graffiti | chlebicka | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0