FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 11546 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Miłość
czy warto walczyć o miłość? 
Temat zamknięty [powiadom znajomego]    
Autor "czy warto walczyć o miłość?"   
 
searme
 Wysłana - 13 sierpień 2008 17:00      [zgłoszenie naruszenia]

Od moich zajomych się moja droga odstosunkuj, bo chociaz niektóre ich decyzje mogą mi się nie podobać, to przynajmniej nie ma wśród nich zdesperowanych panienek, łapiących chłopa na ciążę (o ile to w ogóle prawda co piszesz).

A co do Twojego pytania - tak, normalny człowiek odpuszcza w takich sytuacjach, chociaż wiadomo, że jakiś czas go potem boli. Ale jeśli naprawdę kogoś kochasz to potrafisz uszanować jego wybór, nie wspominając o takim drobiazgu jak własna godność.
_______________________________
 
'Zamknij się! - warknęła zjawa - od patosu chce mi się rzygać'


 
hoinka
 Wysłana - 13 sierpień 2008 17:07      [zgłoszenie naruszenia]

no to widocznie jestem takim normalnym i idelanym, pelnym godności człowiekiem, bo jeśli mi na kimś zależy bardzo, to robie wszystko żeby się to spełniło, nic nikomu na złosć bo w końcu on też do mnie coś czuje, ja tylko chce to rozpalić

 
INSOMNIA
 Wysłana - 13 sierpień 2008 17:16      [zgłoszenie naruszenia]

zlej go. Jak stwierdzi, że brakuje mu Ciebie sam bedzie wiedział co zrobić. Jeśli oleje Ciebie również-zapomnij i szukaj innego obiektu westchnień

 
Miareczka
katechetka
 Wysłana - 13 sierpień 2008 17:19      [zgłoszenie naruszenia]

jeszcze kilka lat i będzie z Ciebie wrak człowieka.
Ale jak widac sama tego chcesz.
twoja decyzja.
On nigdy nie będzie z Tobą na takich warunkach jakich oczekujesz, gdyby chciał juz dawno by tak bylo. Ale on nie chce, a ty ne przyjmujesz odmowy do wiadomości.
_______________________________
 
stateczna żona swojego męża%-)

Ekspert -
 
hoinka
 Wysłana - 13 sierpień 2008 17:24      [zgłoszenie naruszenia]

była juz sytuacja kiedy go zlałam,nie mieliśmy kontaktu przez 2 miesiace, nie odpisywałam mu na esy, aż sie złamałam i zaczeliśmy gadać. Spotkaliśmy sie i naprawde w życiu nie widziałam go w tak kiepskiej formie, chciał wtedy żebyśmy byli nawet razem, ale ja go olałam i uniosłam się wtedy dumą za te wszystkie krzywdy, dalej sie spotykaliśmy no i jest jak jest.

 
Miareczka
katechetka
 Wysłana - 13 sierpień 2008 17:33      [zgłoszenie naruszenia]

Hoinka-powiem cie jedno rozumiem cię bo robiłam sobie dokałdnie to samo.
I KAZDE gest słowo z jego strony intepretrowałam po 100 razy, bo przecież on sie stara/ chce itp ale mu nie wychodzi. A ja będę czekać, pozkazywac jak bardzo mi zależy a on o dostrzeże i będzie happy end.Ni ***a!
Przestałam pisac , rozmawiac spotykac się. Na początku było mi bardzo ciężko, ale potem jest coraz lepiej.
Na świecie jest dość porządnych facetów trzeba dać sobie spokój z goścmi którzy potafią Ci powiedzieć,że wpieprzasz się w jego życie albo jesteś natrętna etc.
A tak btw polecam książę " O mężczyznach którzy nie potrafią kochać" Idaalnie pokazuje ten typ mężczyzn i kobiet które kochają "za dwoje".
Zyczę szybkiego przejrzenia na oczy, bo życie ucieka.
_______________________________
 
stateczna żona swojego męża%-)

Ekspert -
 
hoinka
 Wysłana - 13 sierpień 2008 17:45      [zgłoszenie naruszenia]

mogę zapytać czy w Twoim wypadku on cos jeszcze do Ciebie pisal, dzwonil??

 
Miareczka
katechetka
 Wysłana - 13 sierpień 2008 17:52      [zgłoszenie naruszenia]

Zdarzało się, ale już olałam sprawę i żyję duzo spokojniej. Bez wiecznego czekania czy zadzwoni, czy nie zapomni itp.
Zaczęłam sie umawiać itp. Myślę,że to tylko kwestai czasu jak poznam kogoś dla mnie.
A on zostanie tylko wspomnieniem.

Zmieniony przez - Miareczka w dniu 2008-08-13 17:53:41
_______________________________
 
stateczna żona swojego męża%-)

Ekspert -
 
jem_cegły1
 Wysłana - 13 sierpień 2008 17:56      [zgłoszenie naruszenia]

a wiesz co?
ja mam taka "kolezanke" jak Ty, i powiem Ci cos, dla mnie te jej "zaloty" to tortury. Im bardziej ja zlewam, tym ona bardziej na mnie napiera, kółko graniaste i debilizm do potegi 20.
To naprawde potrafi czlowieka zdenerwowac.
tak jak Ty
_______________________________
 
hokus pokus czary mary twoja stara to twoj stary

 
hoinka
 Wysłana - 13 sierpień 2008 18:04      [zgłoszenie naruszenia]

że tak wszyscy mają teraz podobne sytuacje do mnie. A co do postu wyżej, skarbie ja na niego nie napieram, to on sam pisze czy idziemy na miasto, do kina, na spacer... jedynie co napieram to w kwestii tego ze chce zebysmy byli juz razem a on ciągle potrzebuje czasu i twierdzi że moje nalegania tylko nas od siebie oddalaja , a nie zbliżaja. Więc nie mów że masz podobna sytuacje bo nie wiem czy przeszedłeś ze swoją koleżanką tyle co ja z nim.

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 13 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia Temat zamknięty

czy warto walczyć o miłość?

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
 
Warto przeczytać: jak mam postąpić %-) | Kompleksy | Jak pozbyć się zazdrości? | Ograniczony czas - psychika | (: Ona, ja oraz problem (zachęcam kobietki do zabrania głosu) | miłosc z macho | Zdrada po roku | co myslicie | mówi ze kocha ale nie chce mnie krzywdzić | nowa dziewczyna | Opoowiadacie wproast czy sie wykrecacie? | co zrobic? | Ehh Te Kobity :) | Dziwny problem z moja osobą | pociag z miesem%-) | Problem | wiecej kolegów | astronomia | ryj | podniesionej | niepełnosprawny | polki w uk | sanepid | studniówce | jak usunac ryse ze zdzrzaka samochodowego | ciupa | disco polo | metoda ss | omen | Oktawia Arlak | znajdz sobie dziewczyne | przestan sie masturbowac znajdz sobie dziewczyne | dziedzictwo D J Daughtery | noc muzeów | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0