FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 48124 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Humor
dobre kawały TYLKO DOBRE 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "dobre kawały TYLKO DOBRE"   
 
Ernyl
 Wysłana - 22 luty 2004 14:16        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Jęlsi macie naprawde cosik dobrego to dawajcie...niektóre z kawałów zaczerpnąłem z tąd... wiec prawa autorskie oddaje:D:D

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...


Przychodzi grabarz do domu i mówi do żony dawaj obiad bo miałem ciężki dzień.
-a co się stało? - mówi żona
Wiesz, dzisiaj chowaliśmy artystę i miał taki aplauz, że musieliśmy go dziewięć razy wykopywać.


Na statku stary bosman zaciaga sie fajka. Podchodzi do niego marynarz:
- Panie bosmanie, uzywamy tego samego tytoniu, a jednak aromat panskiej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi?
Bosman na to:
- Ha, chlopcze, mam na to pewien stary sposób: do tytoniu dodaje zawsze pare wlosów lonowych mlodej dziewczyny...
Zawineli do portu, po powrocie na poklad marynarz podchodzi do bosmana, wrecza mu fajke mówiac:
- No, niech pan teraz spróbuje, zrobilem jak pan radzil! Bosman wciaga dym, rozsmakowuje sie nim przez chwile i wypuszcza majestatycznie przez nos:
- Za blisko dupy rwiesz

W murzyńskiej wiosce rodzi się białe dziecko. Poruszenie, konsternacja, rodzice idą do szamana.
- Szamanie, jesteśmy oboje czarni a dziecko się urodziło białe, jak to
może być?
- A robiliście to po murzyńsku?
- Tak, tak, po murzyńsku!
- Od tyłu po murzyńsku?
- Od tyłu po murzyńsku!
- A palec w dupie był?
- Nie było.
- No to tędy się światło dostało! :)


Mąż z żoną umówili sie ze jezeli bedzie
im sie chcialo kizia miziać(bara bara) to:
-mąż bedzie mowil ze dolar stoi wysoko a
-żona ze bank jest otwarty
Pewnego dnia synek przychodzi z wiadomoscia od taty do mamy i mowi:
-mamo tata mowi ze dolar wysoko stoi
na to mama:
-powiedz tacie ze bank jest zamkniety
Nastepnego dnia synek znów przychodzi z wiadomoscia od taty do mamy i mowi:
-mamo tata mowi ze dolar bardzo wysoko stoi
na to mama:
-powiedz tacie ze bank jest zamkniety
Trzeciego dnia synek przychodzi z wiadomością od mamy do taty:
-tato mama mówi że bank jest otwarty
-tak synu???to teraz idź powiedz mamie że dolar stał tak wysoko że POSZEDŁ OD RĘKI!!!!


Na egzaminie profesor pyta studentkę:
-Jaki narząd powiększa swoją wielkość 10-krotnie
-Członek?
-Nie.Źrenica ,ale gratuluje chłopaka


Na pierwszym roku medycyny profesor pyta studentkę o płeć pokazująć jej miednicę ludzką. Studentka bez namysłu odpowiada:
-to mężczyzna
-a to dlaczego?- pyta profesor
-tu był męski członek
- a był,był-mówi profesor- i to wiele razy


Są święta Bożego narodzenia. Święty mikołaj przychodzi do biednego domu dziecka. Dzieci uradowane smieją się, mikołaj też się smieje nagle sięga do worka wyciąga miniguna i rozwala wszystkie dzieci. Jaki z tego morał?
Mikołaj trafia do wszystkikch dzieci!


Przychodzi facet do weterynarza i od progu krzyczy:
"Panie doktorze,pogryzly mnie dwa psy !"
Lekarz na to:
"A szczepione byly ?"
Facet:
"Tak, dupami"


Jaka jest różnica pomiędzy pizzą a ruską dziwką:
Tym że pizze można zamówić bez grzybów


Kiedy żołnież może użyć broni?
-Kiedy Bronia ma skończone 16 lat.


Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek".
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane???
- One zarabiają na nierządzie.
- A co to znaczy?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić??
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta żona.
- Stan tu, ja stane 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się mercol. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 7 dych. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, ze za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga*****a. Oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek nie bądź świnia!!! Pożycz mu te trzy dychy!!!

Czerwony Kapturek miał iść do babci i chcąc przechytrzyć wilka, żeby się z nim nie szarpać, założył żółty kapturek. Idzie przez las. Wypada wilk, patrzy i z zawiedziona mina mówi:
- Cześć Żółty Kapturku, nie widziałeś gdzieś Czerwonego Kapturka?
- Nieeeee, wilku, nie widziałem...
- Noooo to szkoda.
I spoko, wilk zostawił go w spokoju.
Na drugi dzień, w ramach przezorności, Czerwony Kapturek założył zielony kapturek i sytuacja się powtórzyła:
- Cześć Zielony Kapturku, nie widziałeś gdzieś Czerwonego Kapturka?
- Nieeeee, wilku, nie widziałem...
- Noooo to szkoda.
Na następny dzień Czerwony Kapturek założył niebieski kapturek. Z lasu wyskoczył wilk i go zjadł.
Jaki z tego morał?.
Żaden kapturek nie chroni w 100%.


Rozprawa w sądzie. Ginekolog zabił Cygankę. Pytają go o motyw.
"Proszę Wysokiego Sądu. Wróciłem do domu z pracy. Miałem wyjątkowo ciężki dzień. Odebrałem 4 porody. Miałem 8 pacjentek w przychodni. 2 staruszkom podwiązałem macicę. Wykonałem 3 defloracje. Kiedy wreszcie usiadłem spokojnie w fotelu, przy kawce, z gazetką, zapaliłem papierosa, nagle słyszę dzwonek do drzwi. Otwieram, a w drzwiach stoi Cyganka i mówi: Za stówę mogę panu cipę pokazać."


wchodzi facet do baru z gównem na rekach i mówi :
-patrzcie w co omało niw wdepnolem


Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny
zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie
fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta
się
sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dalczego tak drogo?
- Bo ta żaba to ,proszę pani, jest całkiem wyjątkowa. Ona potrafi
świetnie robić laskę!
Kobieta nie zastanwiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją
wyręczy
w tej nieprzyjemnej dla niej czynność. Gdy nadszedł dzień urodzin
kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych
zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny ale postanowił swój prezent
wypróbować jeszcze tego samego wieczora.
Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni.
Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni
zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich
porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta
spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować, wylatujesz

______________________________
 
Już mi ząbki kiełkują...
[www.sfd.pl/sklep]
odżyweczki dobre na kiełkowanie i na w galoty sranie!!

 
Bareq
 Wysłana - 24 luty 2004 05:54      [zgłoszenie naruszenia]

niezle, niektore wrecz swietne, masz soga
_______________________________
 
Wakacje w Ustce? zobacz [http://www.facebook.com/DomWczasowyWenus]

Ekspert -
 
Errol
 Wysłana - 24 luty 2004 11:02      [zgłoszenie naruszenia]

- Mamusiu, mam już 16 lat, czy mogę zacząć nosić stanik?
- Nie zawracaj mi teraz głowy, Andrzejku

Andrzej Lepper i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce.
Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania.
Lepper widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć
wszystko rolnikowi i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną
zrekompensowane.
Kierowca wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelką
wina W ręce i w poszarpanym ubraniu.
- Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper.
- No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich 19 letnia
córka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy.
- Cóżeś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i właśnie zabiłem świnię.

Małżeństwo gra w golfa. Trzeba dodać że kobieta jest bardzo piękna. Uderza ona w piłke i niestety trafia w okno pobliskiej willi i wybija szybę.
Oboje wchodzą do środka willi aby porozumiec sie z wlascicielem jednak zauwazaja rozbitą wazę. Rozglądają sie i widzą że z za rogu wychodzi stary mężczyzna, który mowi im że jest Dżinem i spełni 3 życzenia.
Małżeństwo zgadza się na to. Pierwszy mąż:
- Chciałbym aby na moim koncie co roku przybywał milion dolarów.
Dzin pstryknął palcami.
- Gotowe.
Następnie kobieta:
- Chcę mieć codziennie nowe futro.
Dzin znow pstryknął palcami i powiedział:
- Gotowe. Zostało jedno życzenie wiec mozę ja je wykorzystam żeby było sprawiedliwie
- Dobrze, niech będzie - odprał mezczyzna
- W takim razie chce twoja zone na 2 godziny
- OK.
Po dwoch godzinach kobieta i dzin wychodza z sypialni. Oboje cali rozgrzani. I dzin sie pyta:
- Ile wy macie lat?
- Ja 30 a moja zona 27 - Powiedział męzczyzna.
- I wy jeszcze wierzycie w dżiny???

Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, od kilku dni mam zatwardzenie, nic mi nie pomaga
- Bedziemy musieli panu zaaplikowac czopki. Prosze sie odwrócic, sciagnac
spodnie i pochylic sie. Ja panu pokaze jak to sie robi.
Facet sciagnal gacie, pochylil sie i poczul jak doktor wsuwa mu cos do
tylka.
- OK, gotowe. Prosze to samo powtarzac samemu w domu co 12 godzin przez
najblizsze trzy dni.
Wieczorem gosciu próbowal samemu sobie poradzic ale jakos mu sie nie
udawalo. Poprosil wiec zone o pomoc. Odwrócil sie, sciagnal spodnie i
wypial
dupsko. Zona jedna reka polozyla na jego ramieniu, druga natomiast zaczela
wkladac mu czopek.
- O ku**a! - wrzasnal w pewnej chwili facet.
- Co sie stalo kochanie, zabolalo cie?
- Nie ale wlasnie sobie uswiadomilem, ze ten lekarz trzymal obie rece na
moich ramionach!



Zmieniony przez - Errol w dniu 2004-02-24 11:12:10
_______________________________
 
MES QUE UN CLUB :D

 
izz
 Wysłana - 25 luty 2004 09:56      [zgłoszenie naruszenia]

Wnuk pyta sie dziadka:
- Dziadku gdzie mozna wyjechac na wakacje?
- Do Moskwy.
- Jak to do Moskwy, dlaczego?
- Sluchaj. Wchodzisz do sklepu, bierzesz, co chcesz, wychodzisz i nic ci
nie robia. Idziesz sobie ulica, widzisz typa, który ci sie nie podoba,
podchodzisz, lejesz go i nic ci nie robia. Chcesz sobie zaruchac to
wyrywasz panienke, robisz, co trzeba, nawet na lawce i nic ci nie robia.
Wnuk poszedl, kupil bilet do Moskwy i pojechal. Wchodzi do sklepu, wzial,
co chcial, wychodzi, sklepala go ochrona. Wkurzony idzie ulica, widzi
jakiegos typa i postanowil
mu do***ac, ale tak sie zdarzylo, ze typ sklepal go z kumplami. Idzie
caly poobijany i mysli "moze z panna mi sie uda".
Zobaczyl jakas panienke, zaciagnal ja w krzaki, zrobil, co trzeba, ale
dorwali go gliniarze wsadzili na dolek i spuscili nieziemskie wnyki.
Pobity, w****iony na maxa wraca do domu. Idzie do dziadka i mówi:
-Ale zes mnie dziadek w kanal wpuscil. No niby w tej Moskwie to tak
za***iscie ma bycl Wszedlem do sklepu, wzialem, co chcialem i jakies
karki z ochrony mnie sklepaly.
Chcialem na***ac typowi to mnie oprawil z kumplami.
Zerznalem panienke i tez mnie na dolku pobili.
A dziadek na to wszystko.
- A z kim byles?
- No z ORBISem.
- No widzsz, a ja z Wermachtem...!!!
_______________________________
 
Ubóstwiam nic nie robić
Kocham tracić czas
Lubię ciągle marzyć
Uwielbiam długo spać

 
tURn
 Wysłana - 26 luty 2004 21:16      [zgłoszenie naruszenia]

spotyka siędwóch nachlanych gości i jeden zagaduje:
-wiesz stary co mi się przytrafiło przed chwilą?
-....
-idę sobie a tu nagle ktoś pier.dul mnie w plecy.
Odwracam się, a tu asfalt
_______________________________
 
You only see what
your eyes want to see
How can life be what you want it to be
You're frozen....

 
Errol
 Wysłana - 27 luty 2004 10:32      [zgłoszenie naruszenia]

Siedza w gownie dwa robaczki, tatus i synek. synek pyta:
- Tato, tyle lat mieszkamy juz tutaj, w tym gownie.. a powiedz
tato,moglibysmy mieszkac w jabluszku?
- Tak synku, moglibysmy.
- A moglibysmy mieszkac w gruszeczce?
- Tak synku, w gruszeczce tez.
- A w brzoskwince?
- W brzoskwince tez.
- A na przyklad... w winogronku?
- W winogronku tez bysmy mogli.
- To czemu ciagle mieszkamy w tym gownie?
- Bo, takie jest synu pojecie: Ojczyzna

Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of coz rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu:
- Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedĄwiedzice tylko ja sam jeden niedĄwiedĄ.
Rybka myk-bzyk i w lesie same niedĄwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Teraz kolej Zajączka:
- A ja chciałbym motorek.
Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk-bzyk i zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej:
- Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedĄwiedzice, tylko ja sam jeden niedĄwiedĄ.
Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedĄwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
zajączek skromnie poprosił o kask. Myk-bzyk zajączek w kasku. Misiu podjarany wali:
- Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedĄwiedzice, tylko ja sam jeden niedĄwiedĄ.
Rybka myk-bzyk i na całym świecie same niedĄwiedzice i żadnego samca prócz
Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym:
- A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.

Murzyn i biały stoją na brzegu rzeki. Biały przechwala się:
- Wiesz, ja to mam takiego czułego, że mógłbym nim zmierzyć temperaturę wody.
- To zmierz - podpuszcza go Murzyn.
Biały wyciąga, wkłada do wody, trzyma w niej dwie minuty, po czym mówi z triumfem w głosie:
- Temperatura wody wynosi 25 stopni!
Murzyn na to ściągnął spodnie, włożył swojego do wody i po chwili mówi:
- Rzeczywiście, temperatura wody wynosi 25 stopni, a głębokość 1.6 metra

Jedzie chlop wozem zatrzymuje go policjant i gada
- Co tam wieziecie na wozie? (a na wozie dwie beczki)
- Sok z banana, panie wladzo - odpowiada pokornie chlop
- Jak to sok z banana?
- No tak z banana
- A dobry on?
- Nie wiem, nie pilem - mowi chlop
- Ee cos krecisz! Dawaj kubek musze go sprobowae
Chlop podal mu kubek soku, glina wypil zaczal sie krzywie
zrobil sie czerwony na gebie, ale jakby nigdy nic wykrztusil
- No dobra, juz jedz
A chlop:
- Dziekuje panie wladzo, wio Banan...

Wchodzi baca do sklepu i nie zamyka drzwi.
- Baco, drzwi w domu nie macie?!!! - Krzyczy na niego sprzedawczyni.
- Mom, i taką cholerę jak wy, tyz mom!

Na bezludnej wyspie ląduje 50 panów i 1 pani. Po miesiącu pani mówi:
- Panowie dość tych świństw! I wiesza się na drzewie.
Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość tych świństw, zakopujemy kobietę!
Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość świństw, odkopujemy kobietę!

Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka. Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę.
- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
- A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. - Z małego żółtego pontonika, mówiła dla państwa załoga samolotu...

Mama z synkiem idzie przez park:
- Patrz synku, pająk je biedronkę.
- A kto to jest Dronka mamusiu?

Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
- Słyszalem, ze wy, Polacy to jesteście straszni pijacy.
Zaloże się o 500$, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem!
W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu nawet wyszedł.
Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, co przed chwilą wyszedł, podchodzi do Amerykanina i mówi:
- Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gościu wział głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka.
- Amerykanin stoi jak wryty, wyplaca 500 $ i mówi:
- Jeśli nie miałbyś nic przeciwko: mogłbym wiedzieć gdzie wyszedleś kilka minut wcześniej?
- A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda



Zmieniony przez - Errol w dniu 2004-02-27 10:46:16
_______________________________
 
MES QUE UN CLUB :D

 
2 er el x
 Wysłana - 13 marzec 2004 18:20      [zgłoszenie naruszenia]

dobre dobre!!!!!!!!

 
rybba
 Wysłana - 13 marzec 2004 20:55      [zgłoszenie naruszenia]

Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafi, więc
prosił koscielnego żeby mógł do swiętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby
się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze
( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju
znalazł list:

DROGI BRACIE
-Następnym razem dolóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "****a mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a
nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasza mówic "ten s****ysyn"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w ****u;
-Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarene i
robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie ****ą;
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus byl pasterzem a nie ******lonym domokrążcą

========================================================
Syn policjanta dostał jedynkę z geografii, bo nie wiedział gdzie leży Afryka.
Po powrocie do domu spytał się ojca.
Ten podrapał się po głowie i mówi:
- Musi leżeć gdzieś niedaleko, bo do nas do pracy dojeżdża murzyn rowerem.
========================================================
Policjant dostał na urodziny prezent - narty wodne.
W pierwszej chwili bardzo się ucieszył z prezentu, ale potem spochmurniał.
"Gdzie ja znajdę pochyłe jezioro?" - Pomyślał.
========================================================
Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków...
- Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczą.
- Patrzcie go, jaki mądry się znalazł. A jak szlimy na "Wesele" Wyspiańskiego, to kto wziął pół litra?
=========================================================
Starszy pan stwierdził ze jego żona słabo słyszy i postanowił pójść skonsultować się z lekarzem, co może na to poradzić.
Lekarz stwierdził:
- Aby móc coś poradzić muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. Niech pan to zbada w następujący sposób, najpierw zada pytanie z odległości 10 metrów, jak nie usłyszy to z 8 itd i wtedy mi pan powie przy jakiej odległości pana usłyszała.
Tak więc wieczorem żona robi w kuchni kolacje, a facet w pokoju czyta gazetę i stwierdza: w sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej, zobaczymy czy mnie usłyszy.
- Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolacje?
Bez odpowiedzi.
Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi. Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi staje tuz obok niej i pyta:
- Kochanie, co dziś na kolacje?
- Kurczak, ****a, kurczak, głuchy fiucie!!!!!!!!!!!!!!
=========================================================
Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił?
- Żona...
- Żona? Za co!?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś?
- Ona mówi do mnie "Już się nie kochaliśmy ze dwa lata..." A ja do niej: "Chyba ty".
=========================================================
Pamiętnik żołnierza:
Poniedziałek- idziemy na poligon, spotkaliśmy dziewczynę
no to ją w krzaki...-to był dobry dzień!
Wtorek- idziemy na poligon, spotkaliśmy chłopaka
no to go w krzaki...-to był dobry dzień!
Środa- mam przepustkę, idę do miasta na piwo, spotkali mnie żołnierze,
co szli na poligon...-to nie był dobry dzień!
=========================================================
Zakład psychiatryczny ,nadwyżka pacjentó ,dyrekcja postanawia zwolnić kilku do domu,Lekarze wybierają trzech kandydatów i sprawdzaja czy sie nadaja na łono społeczeństwa
Wzieli pierwszego debila posadzili a na stole postawili mu pusty talerz i łyżke.Lekarz mówi"
-to jest zupa ogórkowa zjedz ją i możesz iśc sie pobawić
No to debil wiosłuje łychą w pustym talerzu i jeszcze sie oblizuje
Lekarze stwierdzili że sie nie nadaje
Wzieli drugiego znów mu dali pusty talerz "ogórkowej" i łyżke i kazali jeśc ,Tamten wiosłuje aż miło i jeszcze prosi o dokładke
Stwierdzili że to debil
Wzieli 3 najbardziej po***anego postawili mu talerz i każą jeśc
A on nic siedzi i sie patrzy w talerz ,Lekarze uradowani myśla że znależli zdrowego ,mówią jedz jureczku jedz ,A on nic siedzi i sie patrzy
Jeden z lekarzy sie pyta "
--Jureczku czemu nie jesz tej pysznej zupki?
-Bo ****a nie lubie ogórkowej
================================================================
Na wykładach, starszy już profesor mówi do studentów: - Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach: gdy umarł ktoś z rodziny lub choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z końca sali dobiega głos: - Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?! Cala sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle mówi: - W twoim przypadku, to możesz po prostu pisać druga ręką
_______________________________
 
pozdrowienia
Duzo poświecisz aby osiagnac swoj cel.Zdrowie nie powinno byc jednak czescia poswiecen.

 
Ernyl
 Wysłana - 14 marzec 2004 08:50      [zgłoszenie naruszenia]

Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił?
- Żona...
- Żona? Za co!?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś?
- Ona mówi do mnie "Już się nie kochaliśmy ze dwa lata..." A ja do niej: "Chyba ty".
to jest uper i to z sexem ostatnie
_______________________________
 
Już mi ząbki kiełkują...
[www.sfd.pl/sklep]
odżyweczki dobre na kiełkowanie i na w galoty sranie!!

 
Puldaaa
 Wysłana - 19 czerwiec 2009 22:36      [zgłoszenie naruszenia]

Przychodzi baba do lekarza i ma taaaaka wielka dupe... Wchodzi... staje w dzwiach a lekarz krzyczy:
-Matko!!! jaaakaaa dupaaa!!!
Baba wychodzi obrażona, idzie do nastepnego lekarza ten znowu
-Ludzie jaka duuupaaa!!!
Sytuacja się powtarza... baba załamana idzie do przyjaciółki i mówi:
-Słuchaj... Co pójde do jakiegoś lekarza to ledwo wejde ten już sie drze jaka dupaaa...jaka dupa... co mam zrobic???
- Słuchaj... mam świetnego lekarza...napewno Cie wyslucha...doradzi...
Baba postanawia jeszcze raz spróbować...
Wchodzi do lekarza.
-witam panią, proszę usiąść, co pani dolega???
- ano panie doktorze... mam takie małe piersi w porównaniu z resztą ciała i chciałabym sobie je jakoś powiekszyć
-rozumiem...-odpowiada lekarz- a woli pani sposoby naturalne, chcemiczne czy moze plastyczne?
- no na poczatek to może lepiej naturalne
- a wiec zrobi pani tak: pójdzie pani do domu, urwie sobie pani taki kawałek papieru toaletowego i bedzie sobie pani pocierać między cyckami
- i co panie doktorze?? TO mi pomoże??!!
- noooo paniii... jak dupie pomogoło to i cyckom pomoże!!
_______________________________
 
Puldaaa

 
Korona124
Master ło kurvy
 Wysłana - 19 czerwiec 2009 22:44      [zgłoszenie naruszenia]

5 lat
_______________________________
 
[http://www.insomnia.pl/Moja_mi%C5%82o%C5%9B%C4%87_do_Lo_kvrwy_vol.2-t602729.html]

Kocham Łokvrwe

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

dobre kawały TYLKO DOBRE

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: królik wielkanocny hard | recepcja | motylek | Złoooo | Przepraszam %-) | Pacman | Wróżka Kamil prawde ci powie%-) | teledyski | Laska prosi o pomoc | Za***ista bramka | Co o n robi? | niezapomniany lot | Wisla | Miszczowie kierownicy! | Film ekstra | rafaaałłł...idzzzieesz? | egoiste platinum | zostańmy przyjaciólmi | tusk jest bi | zen-40 | zen 40 | obrona konieczna | maximus | clarus | -Batman- | base jumping | Batman | bianka | Reactor | co napisac na pcozatku | tyrozyna | pedofilia | wypadanie | Kuba_SnK | Biznes

 
Polecamy: KSW | Komputery | Nauka

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2014 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0