FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 1770 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Miłość
help! pytanie szczególnie do panów; ale opinie pań też są istotne 
[powiadom znajomego]    
Autor "help! pytanie szczególnie do panów; ale opinie pań też są istotne"   
 
martuś6
 Wysłana - 6 styczeń 2008 01:04        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

W zasadzie nie wiem czy to dobre miejsce żeby poruszać ten temat. Zerwałam z moim facetem dobre 3 miesiące temu. Wiem, że go już nie kocham. Jednak mimo tego nie umiem sobie poradzić z uczuciem żalu.
Byliśmy ze sobą ponad 3 lata. jak w każdym związku mieliśmy dobre i złe dni. jednak kochałam go i wierzyłam ze nam sie uda mimo wszystko.
Zeszliśmy się dość szybko. Znaliśmy sie już dość długo, w zasadzie mialam wrazenie nie znam go od zawsze. zawsze byl przy mnie, nawet kiedy tego nie chcialam. Bylam naprawde szczęśliwa.
kiedy skończyły sie wakacje wyjechałam do szkoły ale mimo to nasze szczęście rozkwitało. jednak nie dane mi było cieszyć sie tym stanem długo bo już w sylwestra zdarzyło sie coś co zmieniło mnie na zawsze. Zdradzil mnie z moja przyjaciółką w moim domu, na mojej imprezie. Pękło mi serce! Runął mi na głowę cały świat. Mimo tych wszystkich przeżyć postanowiłam sie z nim nie rozstawać i spróbować mu wybaczyć. Udało się, wybaczyłam ale nie zapomniałam. Nigdy się do tego nie przyznałam ale nie potrafiłam mu zaufać w 100% zawsze było jakieś ale. Wszystko wrocilo do normy.
Schody zaczęły się poźniej. po 2 latach postanowiliśmy ze soba zamieszkac. Na moje nieszczescie jak sie pozniej okazalo tuz obok nas mieszkal kumpel mojego faceta, pan M. Zaczeli przebywac z soba coraz czesciej, co zawsze konczylo sie wyprawami do parku na piwo. W zasadzie prawie sie nie widzilam z moim facetem. Pan M, zawsze sie zjawial wlasnie wtedy kiedy omawialismy cos waznego. Stał sie zmora mojego życia. A co najgorsze stał sie wzorem dla mojego faceta. Zmienil sie nie do poznania. odsunal sie ode mnie, coraz bardziej czulam ze cos jest nie tak. Wiecznie go nie bylo a jak byl to siedzial na necie ( i rozmawial jak sie pozniej okazalo z kumpela z roku, pania K). Miedzy nami byl coraz większy dystans, zaczelismy sie klocic o byle co. Zaczal mi robic liczne wyrzuty, mial pretensje prawie o wszystko. dawalam mu wiele od sibie a on nic w zamian. podejrzewalam ze mnie zdradza z pania k ale zaprzeczal. Zerwal z nia na dzien. bylam w szoku. jednak na drugi dzien znalazlam wiadomosc w ktorej wychwalal jej walory fizyczne i pisal jaka jest cudowna. Opisane były tam inne ich zachowania ktore chce zostawic dla siebie. wyrzucilam go z mieszkania a sama pograzylam sie w smutku. Nie mogłam zrozumieć dlaczego mi to zrobił. Załamałam sie. trwalo to miesiac. odezwal sie chcial to wyjasnic. spotkalam sie z nim. powiedzial ze to byla podpucha, ze chcial mnie sprawdzic. nie wiem czemu uwierzylam mu.
W zasadzie nie wiem dlaczego ale zeszlismy sie. nie bylo to to samo. Niby go kochalam, niby nie. Byłam z nim dla samej idei bycia. czekałam co przyniesie kolejny dzien. Było dobrze. Wyjechalismy razem zagranice. Nie bylo dnia zebysmy ise nie poklocili. Znowu zaczal patrzec tylko na siebie, mialam kolo niego skakac. tyle obiecywal i niczego tak naprawde nie spelnil. powiedzial mi wiele przykrych slow, zrobil wiele zlych rzeczy. Znowu prubowal mna manipulowac. przyznal ze innymi manipulowal. mial pretensje do mnie jak wspominalam o pani K. Pił i był tak chamski, że aż trudno bylo mi w to uwierzyc. Z każdym coraz bardziej chcialm sie od niego uwolnic! Wróciliśmy. Myślalam ze cos sie poprawi ale bylo tylko gorzej. Zrobil mi awanture o to ze nie odwioze go do domu 10 minut pozniej. Pozniej przyjechal do niego pan M i chyba moj facet chcial mu zaimponowac bo potraktowal mnie przy wszystkich znajomych jak smiecia. Chcial pokazac kto rzadzi w naszym zwiazku i ze ma mnie gdzies. Na sam koniec powiedział: "mam swoje życie i swoje sprawy"!
Kilka dni pozniej wysmarowal mi wiadomosc ze te nasze klotnie to moja wina, ze sie zmienilam, ze chce go zdominowac.
Miałam juz dość- napisałam żegnaj!

Może wiele osob stwierdzi ze bylam naiwna, wierzac w to ze cos sie zmieni. Ale byłam zakochana.
Mam w zasadzie pytanie to panow: dlaczego tak jest, ze my wam wybaczamy o wy tego nie umiecie docenic? Co wy w zasadzie myslicie o dziewczynach ktore wybaczaja takie wyskoki? gdzie popelnilam blad, ze moje dobre intencje zmienily sie w moj prywatny horror?
Mimo tego że go juz nie kocham nadal w pewien sposob cierpie. boli mnie to ze zawsze bylam w stosunku do niego uczciwa. nigdy go nie oszukalam i nie zdradzilam. bylam w stosunku do niego fair w kazdej kwestii. a za to otrzymuje takie podziekowanie.
A tak na marginesie, najprawdopodobniej zdradzil mnie z pania K.
Lżej zrobiło mi sie na sercu...

 
kemesO
Analityk
 Wysłana - 6 styczeń 2008 01:11      [zgłoszenie naruszenia]

Łap SoGa, bo postawa jak najbardziej OK, choć mogłaś obudzić się na samym początku. Na żal lekarstwa nie znajdziesz, musi minąć odpowiednia ilość czasu. Zapytasz:"ile?", ale na to nie odpowie Ci nikt. Lekarstwem na miłość jest też nowa miłość. Nie popełniaj jednak błędu i nie decyduj się być z kimś znów tylko dla bycia.

Na Twoje pytania jest jedna odpowiedz - byłaś za dobra, pozwalałaś na zbyt wiele. W dodatku zapewne ten człowiek nigdy Cię tak naprawdę nie kochał.

Zmieniony przez - kemesO w dniu 2008-01-06 01:14:12
_______________________________
 
zielony

Ekspert -
 
MiW
 Wysłana - 6 styczeń 2008 01:16      [zgłoszenie naruszenia]

Mam w zasadzie pytanie to panow: dlaczego tak jest, ze my wam wybaczamy o wy tego nie umiecie docenic? Co wy w zasadzie myslicie o dziewczynach ktore wybaczaja takie wyskoki? gdzie popelnilam blad, ze moje dobre intencje zmienily sie w moj prywatny horror?


Pytanie do WIELU <nie wszystkich> panow ,rownie dobrze mogloby byc skierowane do wielu pan.
Tego sie nie powinno wybaczac -niestety -.. a wiem to z wlasnych obserwacji ,do czego wybaczanie tego typu rzeczy prowadzilo..
Trafilas niestety na takiego.. eh =\

w skrocie : nie wybaczac x.x

 
Pitrekkk
Laska
 Wysłana - 6 styczeń 2008 11:57      [zgłoszenie naruszenia]

Nie można generalizować, czyli powiedzenie dlaczego tak robicie jest troszkę nie w porządku w stosunku do naszej płci..
Pierwsza myśl jaka mi się nasuwa - zapewne nigdy Cię nie kochał(kemos podobnie zauważył).
Po drugie jak sama zapewne zdarzyłaś zauważyć wykorzystał nie raz fakt, ze byłaś mu oddana i wybaczałaś nawet duże potknięcia życiowe(naiwności wynika z chęci czynienia dobra)
... myślę, ze po pierwszej zdradzie należało powiedziesz stop. Ja naprzyklad patrząc na ta sytuacje z perspektywy faceta, nie wybaczył bym.. związek w głównej mierze opiera się na obopólnym zaufaniu partnerów, a takie zaufanie w tym związku zostało poważnie nadszarpnięte.
Osobiście jestem typem który dużo bije się z własnymi myślami i raczej taka sytuacja zle by na nie wpływała.. (a może znów jest z nią, czemu się nie odzywa tak długo, już dawno powinien wrócić z pracy..ect).
Reasumując nie wybaczam zdrady.. niby ludzka rzecz jest błądzić, ale dla mnie to jest poniekąd przyzwolenie na kolejne nikczemne wyskoki, dla tego zdrada jest jak dla mnie jednoznaczna z końcem związku.

Żal i gorycz po tym co utracone z czasem przejdzie, bo po mimo, ze jak sama piszesz nie kochasz go już, spędziłeś z nim 3 lata swojego życia, a tego od tak nie da się wymazać z pamięć.. nawet jeśli zazwyczaj było nie ciekawie sentyment pozostaje.

Jak często powtarzam, po burzy zawsze wychodzi słonce wiec głowa do góry

_______________________________
 
.

Ekspert -
 
bf_stan
 Wysłana - 6 styczeń 2008 14:06      [zgłoszenie naruszenia]

uwierz, ze po prostu nie zaslugujesz na takiego frajera
_______________________________
 
⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔
 ⇔⇔Z⇔⇔Ł⇔⇔O⇔⇔
⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔

Ekspert -
 
misio_xxx
 Wysłana - 6 styczeń 2008 14:28      [zgłoszenie naruszenia]

w sensie ze ten frajer nie zasługuje na ciebie. ehh, zebym ja mial taką kobiete...
_______________________________
 
poblemem małych ludzi jest to ze mierzą świat prawdopodobieństwem wystąpienia zdarzen w ich kon
niestety historia dzieje sie poza nimi i trwa dluzej niz ich zycie.

 
Tomallo47
 Wysłana - 6 styczeń 2008 14:34      [zgłoszenie naruszenia]

Hm.. To jest tak moim zdaniem. Meszczyzni czesto mysla ze im wszystko wolno ze wolno wyjsc na piwo z kumplami ze to on rzadzi ze to kobieta ma sie sluchac w rzeczywistosci jest wiele Typow.
Ale ze akurat na ciebie trafil taki.Dlaczego nie docenil tego ze mu wybaczylas ? Hm. jak by to wytlumaczy mialem kiedys podobna sytuacje..
I tez mi kobieta wybaczyla.. Ale w pewnym momencie .. Bardzo glupia mysl mi sie nasunela (To bylo Kiedys) Skoro mi wybaczyla Znaczy ze mnie kocha ? To wybaczy jeszcze raz.. Uda sie.. Pozniej sie o tym nie mysli a na koncu wychodza Kwestie Klutni nieporozumienia.. Dystans.. I KOnczy sie na Rozstaniu.. W takich sytuacjach Meszczyzni Przeliczaja sie.. Myslac wybaczy Zrezta Ja tu rzaddze.. Czesto rowniez jest za dobrze zgadzacie sie jest swietnie.. I meszczyznie zaczyna czegos Brakowac.. I dzieje sie tak.. Dlatego Po kilku powazniejszych zwiazkach Zbieramy doscwiadczenie. Dowiadczenie to uczy nas Zachowania Na przyszlosc.. Co zrobimy a czego Nie To Bardzo wazne W koncu spotkamy Osobe na cale zycie Ale musmy byc przygotowani na to Aby z Nia Potrafic Zyc..
Takie jet moje zdanie

Wiec nie martw Sie .. Lekarstwo na cierpienie ?? Towarzystwo .. Spotkania .. Nowa milosc..

Na wszystko potrzeba Czasu
Droga Autorko Zycze wszystkiego Dobrego.. W Nastepnym Etapie Powodzenia :)
_______________________________
 
Got to BE

Alors fais-moi plaisir, casse-toi !!!

 
Pitrekkk
Laska
 Wysłana - 6 styczeń 2008 14:39      [zgłoszenie naruszenia]

Tomallo47 - wklejał wcześniej do worda swe wypowiedzi, bo w .uj błędów, które rażą oczy.
_______________________________
 
.

Ekspert -
 
Tomallo47
 Wysłana - 6 styczeń 2008 14:59      [zgłoszenie naruszenia]

Proszę wybaczyć... Poprawie się. Ale po prostu Nigdy na necie nie chce mi się Pisać Poprawnie ... I tak wszyscy wiedzą o co chodzi :D Ale dziękuję za zwrócenie mi uwagi :D Miłego Popołudnia :D
_______________________________
 
Got to BE

Alors fais-moi plaisir, casse-toi !!!

 
Pitrekkk
Laska
 Wysłana - 6 styczeń 2008 15:07      [zgłoszenie naruszenia]

Zwróciłem ci uwagę a sam jakieś literówki ******lnałem..
Chodzi mi w szczególności o tych meszczynych.. troszkę inaczej się pisze .
Pozdro.

_______________________________
 
.

Ekspert -
 
Tomallo47
 Wysłana - 6 styczeń 2008 15:09      [zgłoszenie naruszenia]

Spoko Pitrekk Po prostu Miałem zajawke o czym Piszę heh i Zapędziłem Się A to ważne Jest :PPPP
_______________________________
 
Got to BE

Alors fais-moi plaisir, casse-toi !!!

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

help! pytanie szczególnie do panów; ale opinie pań też są istotne

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: jeśli nic nie zrobię to za miesiąc wszytsko przepadnie....!!!!!!!!! | No i cóż zrobić? | Moja samotność | pomozcie rozkminic | wybaczyliście partnerowi i jesteście z nim nadal ... | jak to rozegrać! | Jak zabajerowac doktorantkE/ | Idymy na podryw i...? | Co o tym myslec? %-) | mój chłopak nie chce się ze mną kochać! | Bardzo ciekawa sprawa: ) | Czy warto? | a chvj wie... ? | Pomocy!!! | kolega.. | grubsza akcja | kzk gop | TYP NERWICOWIEC | httpwwwxvideoscomvideo743958tall_woman_and_short_man_fucked_hard | pafiel_007 | jak yrobi opuchliyne | nieśmiałość | showup tv | SKOK | wojownik92 | Przester | żona | żona opel | cafe futbol | cafefutbol | konfident | fbw | kotletojad | Bubelos | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0