na cel moge przeznaczyc 3-4 k. potrzebuje jakiegos crossa (nie enduro )
silnik 125ccm i wyzej
zeby mialo przynajmniej 40 (+) koni
i ogolnie na co patrzec przy kupnie takiego crossa?
niestety, zle wiesci - za takie pieniadze co bys nie kupil to bedzie padaka. Moja propozycja jest taka - albo cz cross, do tego kupe czesci bo sie psuje non stop, albo jakis wyczyn (obojetnie jaki) do robienia. Wtedy w miare doplywu gotowki bedziesz sobie remontowal i na nastepny sezon jak znalazl . Musze cie jeszcze ostrzec, ze kupno crossa to jedno, a utrzymanie go to drugie...
edit - jak zdecydujesz sie na jakiegos prawdziwego wyczna do robienia to bierz jak najmlodszego. Oczywiscie nie ufaj temu co sprzedawca mowi tylko wal z fotkami lub linkiem do aukcji na [www.motox.com.pl], bo waly na roczniku sa wiecej niz czeste. Do starszych motocykli jest czesto ciezki dostep do czesci
ogolnie to chodzi mi o takie cos jak suka rm , honda cr, kawa kx...
wiem ze za ta cene to juz troche stare rupcie ale jak pisza na niektorych aukcjach ze wszytsko po wymianie (plyny, tloki itd.)
wiem ze utrzymanie crossa nie jest tanie bo trzeba wymieniac dosc czesto tlok, naped itd.
czyli chodzi ci o wyczyna jednym slowem. Pisza ze wszystko porobione bo niby co mieliby napisac? Myslisz ze ogloszenie "wszystko do wymiany" kogos przyciagnie? Sam kupowalem dwie crossowki w duzo wyzszym przedziale cenowym i tez duzo sztrucli widzialem. Za takie pieniadze naprawde bedziesz musial miec ogromne szczescie zeby kupic cos co nie bedzie skarbonka. W ogole masz jakies doswiadczenie z moto, szczegolnie crossami? 125 wbrew pozorom jest bardzo mocnym sprzetem.
tak jezdzilem na rm250 brata (jezdzilem nawet 2 razy na R1 ojca,ale takie nie bardzo mnie kreca i jeszcze boje sie tej mocy), ale sie wyprowadzil i razem z motorem
nigdy sie nie interesowalem co i po ile kosztuje w motorze, bo nie potrzebowalem takiej informacji bo brat wszystko robil. Dlatego zobrazujcie mi ile explatacja takiej np. rm125 ksoztuje.
Zmieniony przez - bananeq w dniu 2009-04-24 20:16:10
zebatki + lancuch = kolo 300zl (nic porzadnego),
olej do filtra (badz sprej) = kolo 30zl za butelke (zalezy ile smigasz, tyle schodzi, srednio co 2 jazdy powinno sie filtr myc i nasaczac),
olej do paliwa = 40zl/litr - Motul 800,
oponki kolo 300zl/komplet (nic porzadnego),
tlok kolo 300zl, korba tez cos kolo tego (2 tloki na korbe srednio),
klocki hamulcowe kolo 100zl za komplet (sam przod badz tyl),
olej do zawieszenia = 30zl,
uszczelniacze zawieszenia kolo 60zl (nie wiem dokladnie),
poza tym jeszcze tarcze sprzeglowe moga byc do wymiany, tylny amor do regeneracji, lozyska w kolach wyruchane, kola moga miec szprychy do wymiany etc. etc.
Podlicz sobie sam To co napisalem to tak raz na sezon minimum
no to troche jest ale mysle ze dam rade ale najpierw to trzeba kupic dobry motor... jak bede jakiegos ogladal to po prostu wezme brachola i zobaczymy co i jak..
z gory dziki i po sogu
No troche jest.. Ale wiesz - zebatki dwa sezony jakos wytrzymaja, lancuch mozesz skrocic, filtr przezyje jak go rzadziej umyjesz, za tanszy olej rm'a sie nie obrazi, oponki mozesz wziac uzywane i od razu koszta leca w dol To co napisalem to w sumie odnosi sie do sumiennego dbania, jak bierzesz cos za 4k to nie ma sensu az tak doinwestowywac