FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 1804 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
krucjata wykształconego chłopstwa,przeciw zabobonom 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "krucjata wykształconego chłopstwa,przeciw zabobonom"   
 
dragon7
 Wysłana - 8 listopad 2008 18:04      [zgłoszenie naruszenia]

Ale co mi chcesz wytlumaczyć ze u ciebie ateizm to jest to samo co np daltonizm (tylko mający odniesienie w wierze ?)

Albo wiara czy niewiara dla ciebie to to samo co kwestia gustu w wyborze piwo czy wino?

Przeciez juz kilkanaście razy napisalem o co chodzi w tym temacie, ale ty nadal za bardzo bierzesz to doslownie. Jak napisze "ateisci" - utożsamiasz sie z tą grupą i reagujesz. Jak masz uzasadnic - wiec znalesc wspolny pkt z nimi - znowu zmieniasz zdanie i twierdzisz (a raczej to co piszesz sklania do takiego winiosku) - ze ateizm jest jak cecha wrodzona objawiająca sie tylko stwierdzeniem "niewiary" - tym samym deprecjonując ten swiatopogląd jak i wszystkich ateistow w ogole. Jesli to dla ciebie kwestia gustu to pij co chcesz, wiadomo o tym sie nie dyskutuje.
Rozumiem ze sposob realizacji twojego ateizmu i jego uzasadnienie rozni sie np od tego co prezentuje swoim przykladem Dawkins . Dlatego w sensie mojej tezy Dawkins bedzie reprezentatywny dla okreslenia "mocnych pkt ateizmu" a twoj przypadek mozna pominąc jako swoisty i subiektywnie mglisty nie potrzebujący zadnego uzasadnienia.

Znawca -
 
Thalion
 Wysłana - 8 listopad 2008 19:39      [zgłoszenie naruszenia]

Ehh...
1. Zauwaz, ze staram sie nie mowic o "swoim ateizmie", wiec nie wyciagaj o mnie pochopnych wnioskow. Ja mam swoje uzasadnienia i zdarza mi sie polemizowac ("atakowac") z religia. Po prostu wyrazam poglad i ci go uzasadniam - zeby byc ateista, nie trzeba atakowac religii, czyli wg. twoich definicji "byc czynnym ateista".

2. Samo stwierdzenie niewiary - deprecjonowanie ateistow? Jak juz pisalem, to nieprawda (ateista nie musi uzasadniac nieistnienia itd.)

3. Rozumiem ze sposob realizacji twojego ateizmu i jego uzasadnienie rozni sie np od tego co prezentuje swoim przykladem Dawkins .

Tak!! Sposob realizacji! Brawo!
Mozesz sobie ocecniac Dawkinsa jako ateiste mocniejszego od innych, ale to tylko kwestia definicji w twojej glowie, niepopartych niczym w rzeczywistosci ( o co sie cala ta dysputa toczy).

I kolejny raz - daruj sobie ocenianie "mojego ateizmu", bo nie o nim tu pisze.

 
dragon7
 Wysłana - 8 listopad 2008 21:30      [zgłoszenie naruszenia]

Thalion, pewnie ze ateista moze byc ateista i nie musieć nic wlasciwie. W tym punkcie sie zgadzamy. Napisales co prawda ze zdarza ci sie atakować religie ale rozumiem ze nie ma to wiekszego związku z twoimi (hehe) poglądami prawda? bo to caly czas mi probowales wytlumaczyc. Ogolnie to mozesz byc takim ateistą jakim chcesz - ale jak zauwazyles probując coś ugoolnić - w tym przypadku realizacje ateizmu w praktyce i jej mocne punkty (czyli zgodnosc z samą ideą) - nie musze twoj przypadek traktować reprezentatywnie. Wlasciwie to nawet nie moge bo go nie uzasadniasz, poza tym ze "niewierzysz w Boga" co sie zgadza z definicją.

słowa kluczowe : REALIZACJA ATEIZMU W PRAKTYCE - ktora w sensie obiektywnym wobec religii (to nieuniknione) WYZNACZA JEGO MOCNE PUNKTY.

wiec ogolnie to wystarczy ci do bycia ateistą to ze "niewierzysz w boga" , ale to niewystarczy zeby uznać twoje argumenty (jesli jakiekolwiek posiadasz poza faktem ze twoje wyznanie niewiary - zgadza sie z definicją)
Zrozum ze od kazdego będe sie domagal uzasadnienia niezaleznie kim by nie byl moze byc nawet dalajlama - niech uzasadnia dlaczego mysli tak jak mysli. przykro ze ze swoim ateizmem lokujesz sie w dowolnosci praktycznej a scislosci definicyjnej. Ale to twoja sprawa i nie zamierzam w to wnikać - robisz to co uwazasz za sluszne i najlepiej jakbys sie w szerszym znaczeniu nie utożsamial z ateizmem. (przynajmniej w tym temacie)

Znawca -
 
Thalion
 Wysłana - 8 listopad 2008 21:51      [zgłoszenie naruszenia]

dragon7
rozumiem ze nie ma to wiekszego związku z twoimi (hehe) poglądami prawda?

Zle rozumiesz, ergo nie rozumiesz.

bo to caly czas mi probowales wytlumaczyc.

Nie. Probuje ci wytlumaczyc, ze ateizm nie musi sie realizowac w atakowaniu religii, i to nie jest zadnym jego mocnym punktem.

nie musze twoj przypadek traktować reprezentatywnie.

Nie musisz. Staram sie mowic na poziomie ogolnym, a nie o moim przypadku. Kolejny raz zwracam ci na to uwage - mowiac o ateistach niewierzacych, bo nie - nie mowie o sobie.

Wlasciwie to nawet nie moge bo go nie uzasadniasz

Nie uzasadniam, poniewaz to nie jest temat "uzasadnij swoj swiatopoglad" albo "dlaczego jestes ateista?". Temat jest o tym, ze istota ateizmu to atakowanie religii - o czym pisze, z czym polemizuje.

REALIZACJA ATEIZMU W PRAKTYCE

O tym takze juz pisalem. My, ateisci, nie mamy zadnych obrzedow umacniajacych, holubiacych nasz swiatopoglad (no moze tylko picie krwi chrzescijanskich dzieci podczas pelni ksiezyca<yes>).

Zrozum ze od kazdego będe sie domagal uzasadnienia niezaleznie kim by nie byl

Od osoby twierdzacej, ze NIE istnieja rozowe, latajace slonie z macka spaghetti zamiast traby takze?

przykro ze ze swoim ateizmem lokujesz sie w dowolnosci praktycznej a scislosci definicyjnej. Ale to twoja sprawa i nie zamierzam w to wnikać - robisz to co uwazasz za sluszne i najlepiej jakbys sie w szerszym znaczeniu nie utożsamial z ateizmem. (przynajmniej w tym temacie)

Kolejny raz odnosisz do mnie cos, co nie zostalo powiedziane o mnie.
Ty nie chcesz weryfikowac zadnej tezy - ty postepujesz, jakby twoja teza byla aksjomatem - wszystko do niej dopasowywujesz.
Ten i poprzedni twoj temat sa tego swietnym potwierdzeniem.

 
dragon7
 Wysłana - 9 listopad 2008 00:00      [zgłoszenie naruszenia]

Wg. definicji jestes ateistą. Ja gdybym chcial zrobić w ch.uja ludzi na tym forum moglbym tez byc ateistą wg. definicji. Nie bylo by to takie trudne wystarczy napisać czy stwierdzic "niewierze w Boga" i juz jestem ateistą nie?

a jak ktos bedzie chcial to zweryfikować to powiem ze nie musze niczego uzasadniać. Thalion jestes identyczny w swojej postawie jak slepi wyznawcy i oczywiscie widziec tego nie musisz bo nic nie zmusza cie do refleksji nad tym dlaczego wlasnie utozsamiasz sie z ateistami? Wiesz ja na******lalem wiele razy w religie tzn. w wyznawcow religii aby poznać ich slabe punkty i bardzo jestes do nich podobny w swoim mniemaniu ze niczego nie musisz udowadniac. Nadal uwazam ze swoją postawą deprecjonujesz ateizm.

Zmieniony przez - dragon7 w dniu 2008-11-09 00:01:08

Znawca -
 
kruchy5
 Wysłana - 9 listopad 2008 08:28      [zgłoszenie naruszenia]

Wygodnie jest ateistom zasłaniać się brakiem doktryn,praw,kodeksów etc.ateistycznych.Sprytna taktyka:my oceniamy was ale wy nas nie możecie bo żadnego "nas" nie ma.Chętnie różne portale ateistyczne publikują różne listy sławnych ateistów,działają stowarzyszenia,organizacje ale tylko chyba po to żeby sobie wzajemnie kadzić bo jak jakiemuś ateiście zarzuci się błąd to zostaje sam.Taka mentalność Kalego wyrażająca się np.: w poglądzie: każdy błąd który popełnił np.:jakiś ksiądz jest dowodem na zło kościoła,religii ale wszystko co źle zrobił jakiś ateista jest tylko jego własną winą.
A żeby nie być gołosłownym dam przykład z niniejszej dyskusji.Pisze Fazimodo:

negowanie religii i branie sobie jej jako cel ataku jest racjonalne i logiczne, bo jeżeli byśmy usunęli religię, to atakowanie czegoś co nie istnieje rzeczywiście byłoby pozbawione logiki i racjonalności.

I pewnie dlatego ateiści nie piszą artykułów o Bogu.
Albo piszą i atakują coś co nie istnieje rzeczywiście co jest trochę pozbawione logiki i racjonalności.
I co powyższe to skucha samego Fazimodo czy dziura w racjonalizmie ateizmu?

I dlatego albo mnie katolika z Podlasia przestanie sie obarczać tym co robili kilkaset lat temu nieszczęśni fanatycy Hiszpanii albo ja dalej będę czuł się w prawie kojarzyć ateizm z czynami różnych zadeklarowanych ateistów.

Zmieniony przez - kruchy5 w dniu 2008-11-09 08:29:56

Specjalista -
 
Thalion
 Wysłana - 9 listopad 2008 11:13      [zgłoszenie naruszenia]

dragon7 - trace cierpliwosc juz...
Nie chce mi sie tlumaczyc po raz n-ty, jak dziecku, ze wyciagasz nieuprawnione wnioski. Teza tego tematu nie ma oparcia w rzeczywistosci, co udowodnilem ci ja i inni wypowiadajacy sie. Masz wszystko na juz napisanych stronach tego tematu -czytaj,czytaj, czytaj, az wreszcie fakty przebija sie do twojej swiadomosci.

kruchy5
Wygodnie jest ateistom zasłaniać się brakiem doktryn,praw,kodeksów etc.ateistycznych

To ateiscie maja specjalnie pisac jakies ksiegi swojego prawa, ukladac obrzedy, zeby przestalo byc im wygodnie?

Sprytna taktyka:my oceniamy was ale wy nas nie możecie bo żadnego "nas" nie ma.

Chyba chodzi raczej o ocenianie swiatopogladu, a nie zadnych was/nas?

jakiś ksiądz jest dowodem na zło kościoła,religii ale wszystko co źle zrobił jakiś ateista jest tylko jego własną winą.

Jeden ksiadz nie jest zadnym dowodem. Ale jak juz spora czesc postepuje niezgodnie ze swoja religia, to mozna wysnuwac pewne wnioski. Ponadto ksiadz jest bardziej reprezentatywny, spoczywa na nim wiekszy ciezar wyrazania swojej religii zachowaniem. Tak sytuacja nie wyglada ani z ateista, ani z wyznawca. Ksiadz to funckja, ktora zobowiazuje.

Albo piszą i atakują coś co nie istnieje rzeczywiście co jest trochę pozbawione logiki i racjonalności.

Nie spotkalem sie z ateistami nawolujacymi do zniszczenia, zabicia boga. Zdaje sie, ze chodzi o atakowanie swiatopogladu, prawda? A on z pewnoscia istnieje.

I dlatego albo mnie katolika z Podlasia przestanie sie obarczać tym co robili kilkaset lat temu nieszczęśni fanatycy Hiszpanii albo ja dalej będę czuł się w prawie kojarzyć ateizm z czynami różnych zadeklarowanych ateistów.

Ci fanatycy robili to, co robili w imie tej samej wiary (lub podobnej), ktora ty wyznajesz. Jesli znajdziesz ateistow, ktorzy popelniali zbrodnie w imie ateizmu - masz pelne prawo do krytyki. Tylko znowu male ale - czesto zbrodnie religijne byly popelniane za zgoda glowy danej religii - co czynilo je niejako uprawionym przez wszystkich wyznawcow. Ateisci nie maja swojej "glowy", dlatego bedzie ci ciezej przelozyc wine grupy ateistow na wszystkich. Wolnosc i niezwiazanie formalne jest elementem tego swiatopogladu.

 
dragon7
 Wysłana - 9 listopad 2008 12:04      [zgłoszenie naruszenia]

"Wezmy jakas najprostsza analogie. Lubie piwo, jestem piwoszem."

W tym zdaniu stwierdzasz ze lubisz piwo. Dalej z tego powodu stwierdzasz ze jestes piwoszem. (na tym przykladzie wyjasnie ci skad sie bierze nieporozumienie) - oczywiscie caly czas traktujemy to takze jako analogię (piwo = ateizm)

Wiec stwierdzasz ze jestes piwoszem Ale na jakiej podstawie tak stwierdzasz? Uzasadnienie dla ciebie jest oczywiste: bo lubisz pić piwo. (wg definicji piwosz to ktoś lubiący piwo)
I wlasciwie tu nalezało by napisać ze:

- nie tyle JESTES piwoszem, co samego siebie tak nazywasz. Oczywiscie masz do tego prawo. Mozesz sie nazwać jak ci sie podoba, a to co ciebie przekonuje w tym momencie to tylko zgodnosc z definicją.

Ale........... (i tu meritum mojego tematu - implikacje praktyczne)

Mozesz takze zostać nazwany przez INNYCH piwoszem, i to w konkretnym kontekscie bedzie to (moze byc) jakby uznanie ciebie za piwosza bardziej OBIEKTYWNIE. A tu kryteria wg. ktorych mozesz byc tak nazwany są rozne i w roznych grupach PIWOSZY co innego bedzie mialo wieksze znaczenie np:

- ile potrafisz wypić piw

- czy pijesz piwo butelkowe, czy puszkowe, a moze preferujesz tylko lane z beczki

- czy twoje piwo nie nazywa sie przypadkiem "redds"?

- czy uwazasz ze piwa angielskie są lepsze od niemieckich?

- czy potrafisz sam zrobic piwo?

- czy dodajesz czegoś do piwa?

- ile gatunkow piwa znasz? Ile z nich piles ?

- czy pijesz piwo sam czy z kumplami, ile czasu poswiecasz dziennie na "piwo"

- czy "piwo" staje sie dla ciebie elementem swiatopoglądu

itp.

Na tej podstawie obiektywnie, w praktyce, w jakiejs grupie ludzi identyfikującej sie z PIWOSZAMI mozesz zostać uznany za piwosza. Teraz rozumiesz o co mi chodzilo?

Ty uzyles tej analogii tak jakby lobby piwoszy miało sie napierdzielać w praktyce z lobby winiarskim, jak wiadomo nic takiego nie zachodzi , a jesli chodzi o ateistow i wierzących - nie tylko zachodzi ale jest nawet ISTOTNE. Bardziej istotne dla ateistow, niz dla wierzących.

Znawca -
 
bezemocji
 Wysłana - 9 listopad 2008 12:28      [zgłoszenie naruszenia]

Dragon, nie sądzisz że wystarczającą obiektywnością dla piwosza jest samo picie piwa? Po drugie, ocena jego jako piwosza, wcale nie musi się odbywać tylko w grupie identyfikującej się z piwoszami. Ktoś może być postrzegany jako piwosz przez kompletnych abstynentów, nie mówiąc o winiarzach ... Żadnej walki nie widać....

Specjalista -
 
dragon7
 Wysłana - 9 listopad 2008 13:07      [zgłoszenie naruszenia]

Dragon, nie sądzisz że wystarczającą obiektywnością dla piwosza jest samo picie piwa?

Napisalem przeciez ze tak.

Po drugie, ocena jego jako piwosza, wcale nie musi się odbywać tylko w grupie identyfikującej się z piwoszami.

Tak jak ocena kogos jako strongmana, wcale nie musi oznaczać ze on cokolwiek poza odważnikiem wazącym 2 kg (chwiejąc sie na nogach) - potrafi podniesc.

Ktoś może być postrzegany jako piwosz przez kompletnych abstynentów

oraz postrzegany jako "nie-piwosz" przez kompletnych piwoszy

Żadnej walki nie widać....

zawarlem to w konkluzji i nawet (sam nie wiem czemu) uzasadnilem dlaczego analogia z piwoszami ta przedstawiona przez Thaliona , byla nietrafna.

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 8 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

krucjata wykształconego chłopstwa,przeciw zabobonom

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8
 
Warto przeczytać: Czemu ludzie tak się krzywią na eugenikę? | Procesy poznawcze i manipulacyjne wystepujace w wybranej reklamie, do jutra! | Skalar, gratulujemy! | Czy to normalne? Czy komuś może sie wszystko podobać? | Wykłady Open Yale | Liczby | Problem z pewnością siebie | Chrześcijańskie wartości w mediach publicznych | Teoria opanowywania trwogi | Dialog religijny | Korporacja jako osoba | Hipnoza - czy jest bezpieczna? | czy czujesz sie spełniony? | Radio Maryja- czyżby zwrot? | Kolejny polski święty? | TheKleszcz doceniony! | uo p iq | białą perła | dA,uA?nik | dA,uA nik | andygfx | dekalog | angielski | sprzęgło | tuning | NoName90 | wzmacniacz | paulina sykut | adriana lima | be green | joanna borysewicz | dropsy | niemcy | vistula | Biznes

 
Polecamy: KSW | Komputery | Nauka

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2014 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0