FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 4234 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Uzależnienia i Używki
nie mam nic wspólnego z kierowaniem swoim życiem, czuję się jak śmieć 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "nie mam nic wspólnego z kierowaniem swoim życiem, czuję się jak śmieć"   
 
arkoarko
 Wysłana - 1 grudzień 2013 18:09       
 
Przeniesiona przez OloKK z działu 'Filozofia, Psychologia, Religie'. | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Zacznijmy od początku. Cztery lata temu byłem tym kim zawsze chciałbym być. Nie finansowo ale pod względem podejścia do życia. Nic nie było dla mnie problemem. Byłem zadowolony ze swojego życia i relacji z ludźmi. Moja pewność siebie nigdy nie gasła. Później po szkole średniej przyjąłem na siebie dużo obowiązków bo nie chciałem finansowo obciążać dalej rodziców. Wykańczająca psychicznie praca. Studia zaoczne bardzo wymagające i trudne. Rozstanie z dziewczyną. Ok spoko nie łamie się. Jednak z czasem zacząłem się lekko łamać. Wmawiałem sobie, że jest ok. Coraz częściej piwko, palenie i olewanie obowiązków. Zawaliłem pracę ale spoko znalazłem niedługo podobną ale bardzo dobrze płatną. Zostawiłem studia. Pracy w sumie nielubiłem ale zarabiałem naprawdę dobrze. Alko u mnie praktycznie codzień. W weekendy do oporu. Zacząłem mieć negatywny stosunek do wszystkiego. Na rynku pojawił się mefedron. Od tamtej pory przez dwa lata stygłem na jakieś dwa/trzy dni w tygodniu. Straciłem robotę. Wróciłem do rodzinnego domu. Od teraz jestem tu już półtora roku. Finansowo jakoś radzę sobie. Na siebie jestem w stanie zarobić. Mef, amfa ostatnimi czasy praktycznie nonstop. Kontakty z ludźmi na trzeźwo to jakiś kosmos nie do ogarnięcia zresztą po towarze też żadna rewelacja. Boję się jakichkolwiek nowych znajomości a nawet normalnych zwykłych rozmów z ludźmi. Ucinam gadkę jak najszybciej i narazie. Wymieniam tylko potrzebne informacje. Pięć razy zastanawiam się co ja powiedziałem i jak ktoś to odbierze. Tak się nie da żyć. To nie jest życie. Zawziąłem się. Przez miesiąc nic. Poszedłem do normalnej pracy. Przetrwać dzień psychicznie w robocie to prawie nie do pokonania. Wątpiłem i rezygnowałem ze wszystkiego około 5 razy dziennie. Po pracy tylko leżenie i patrzenie w sufit. Cały czas jakieś obsesje. Trzydzieści razy w ciągu godziny zmiana światopoglądu. Nie jestem w stanie powiedzieć co w danej chwili czuje. Po prostu nie wiem. Myślenie o śmierci swojej i bliskich i przy tym przerażający strach. Coraz częściej rozważania czy może nie lepiej było by już po prostu to zakończyć samobójstwem bo już nic z tego nie będzie. Wróciłem do prochu. Codzień. Jeżeli nie ma dwa dni to tylko leżenie i patrzenie w telewizor. Jak zaaplikuje jest spokój. Strach mija. Jest ukojenie i uczucie, że nic więcej nie trzeba. Ale wiem to droga do nikąd. Po tym miesiącu próby czuję że sam się nie ogarnę. Nawet boję się myśleć ale wiem, że muszę to zrobić. Planuje regularne treningi sztuk walki tam gdzie kiedys cwiczyłem. Do jakiego specjalisty się udać? Bo na tym etapie to raczej niezbędne.

 
arkoarko
 Wysłana - 1 grudzień 2013 18:30      [zgłoszenie naruszenia]

W sumie to nawet tutaj napisałem bo jeszcze mnie trzyma. Na trzeźwo jakoś nie dopuszczam do siebie myśli, że coś jest nie tak. Proszę was o wsparcie bo przyjaciół już raczej nie mam. Jedynie zawsze wiernych ziomków od kreski...

 
MrMojo
 Wysłana - 1 grudzień 2013 18:56      [zgłoszenie naruszenia]

Nie jestem lekarzem, ale wygląda na to, że od dragów nabawiłeś się fobii społecznej i depresji. Psychiatra, odstawienie dragów i pewnie terapia behawioralno-poznawcza.
_______________________________
 
Life may be seen as a virus infecting the perfect organism of death.

 
Enriir
 Wysłana - 1 grudzień 2013 19:30      [zgłoszenie naruszenia]

Jak MrMojo - Odwyk, psychiatra i psycholog. Aha i kompletnie odcinasz się od dilerów, znajomych ćpunów i jakichkolwiek osób, które mają z tym kontakt. Polecam zmienić numer.

Od siebie dodam tylko jedno - Nie masz żadnych ziomków od kreski, to tylko znajomi ćpuny, to raz. Dwa, nie ma ŻADNEJ wierności wśród uzależnionych narkomanów, alkoholików itp. Zacznij mówić o rzuceniu dragów, zacznij być niewypłacalny to w mig stracisz ich "wierność". Lepiej szybko to zrozum.

 
INSOMNIA
 Wysłana - 1 grudzień 2013 22:11      [zgłoszenie naruszenia]

Wyglada na to, ze jestes miekka faja robiony.
Ojce robily kanapeczki to bylo fajnie.
Pojawily sie jakies takie srednie wyzwania, typu studia czy praca i juz biala flaga i ucieczka w patologie- cpunek.
Na poczatek polecam zastanowiuc sie, co by zrobil na Twoim miejscu Rambo.

 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 2 grudzień 2013 00:46      [zgłoszenie naruszenia]

Rambo przełożyłby walki kijem nad studia.

Przeniosę do odpowiedniego działu, gdzie pogadać będziesz mógł z podobnymi sobie
_______________________________
 
Bądź silny, o człowieku! Pożądaj, raduj się wszystkimi rzeczami
zmysłów i uniesienia: nie bój się, że jakikolwiek bóg wyprze się ciebie za to.
ZAPRASZAM: [www.olokk.pl] // [www.bng-studio.pl]
[www.facebook.com/olokk]

 
INSOMNIA
 Wysłana - 2 grudzień 2013 11:54      [zgłoszenie naruszenia]

bywa seba niestety

 
arkoarko
 Wysłana - 2 grudzień 2013 17:19      [zgłoszenie naruszenia]

ok spoko załóżmy, że jestem ale chce to zmienić. Chce odstawić ćpanie i jakoś z czasem pozbyć się skutków ubocznych przez nie spowodowanych. Jak później nauczyć się radzić z problemami żeby nie wpaść znowu w gówno? Bo nie wystarczy, że powiem sobie będę twardy i tak będzie.

 
Enriir
 Wysłana - 2 grudzień 2013 17:50      [zgłoszenie naruszenia]

Innej możliwości nie ma, jak powiedzieć sobie będę twardy i nim być. Nie da się odstawić dragów i potem do nich nie wrócić, jeśli nie znajdziesz czegoś innego co zajmie Ci życie, jak praca, studia, dom czy laska.

Jak nie będziesz potrafił i będziesz wracał do ćpania to MONAR wita, zgłaszasz się na odwyk, siedzisz pół roku i cacy.

Jak i tak nie dasz rady, to odwal coś na środku ulicy, zakują Cię w kaftanik i do końca życia w pokoju bez klamek.

Ogarnij dupę, a nie tylko gadasz i planujesz.

Zmieniony przez - Enriir w dniu 2013-12-02 17:51:03

 
INSOMNIA
 Wysłana - 3 grudzień 2013 08:39      [zgłoszenie naruszenia]

monary to ciezka sprawa ponoc fajki nie mozna zapalic
odwyki polecam

 
lucifer_sm
 Wysłana - 3 grudzień 2013 13:08      [zgłoszenie naruszenia]

ja polecam sport szczegolnie siłownie i prace nad sobą malutkimi kroczkami. I zerwanie towarzystwa. Musisz miec cel jakikolwiek w zyciu, pasje. Mnie siłka wyciagnela z gówna w ktorym siedzialem dlugi czas, mialem troche podobnie jak Ty, troche mniej ale tez ciezko ale jakos dalem rade.

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 4 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

nie mam nic wspólnego z kierowaniem swoim życiem, czuję się jak śmieć

Strony: 1 2 3 4
 
Warto przeczytać: że życie ma sens... | wspomagacze ze sklepu | winpocetyna.alc.huperzina A | smak piwa | Walenie | alkoholizm wsrod mlodziezy | DOBRA nuta | Delirium | Ćpała........ kiedyś. | amfa a koks | Bodek | Miękki czy twardy ? | dragi to nie wyscigi | Papierosy | Bieluń dziędzierzawa | wykrywalnosc thc w tescie | marki koszul | animal | ps 3 | playstation | długość stosunku | żaba pokój | facebook to | _lauviah_ | chomikuj | podryw | uwodzenia | legalizacja | rrk6egq0b11u5y | azteka | KAROLINA MOTYLEWSKA | joanna brodzik | waga kuchenna | KAROLINA | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2017 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0