FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 7068 razy ¬
 
ROZRYWKA | Seks
on mi się podoba , a ma dziecko 
[powiadom znajomego]    
Autor "on mi się podoba , a ma dziecko"   
 
VLAD.IV
 Wysłana - 19 marzec 2006 20:49      [zgłoszenie naruszenia]

dowiedzialem sie ... hmmm tak jakos od osob trzecich araczej sam dostrzeglem... ale nie nakrylem ich na goracym uczynku... z bylym przyjacielem nie mam kontaktu - sory, ale dla mnie kobieta kumpla to rzecz swieta, wiec jesli ktos tego nie szanuje, to nie chce miec z nim nic wspolnego...
zonie wybaczylem... co i tak gowno dalo bo zrobila pozniej to samo (tylko nie z moim kumplem) - to jest juz byla zona
_______________________________
 
Sons Of The Gods Today We Shall Die
Open Valhalla's Door
Let The Battle Begin With Swords In The Wind
Hail Gods Of War

Ekspert -
 
coraMietka
 Wysłana - 19 marzec 2006 21:33      [zgłoszenie naruszenia]

VLAD : sorry, że się wcinam (ale jak kolega/koleżanka wyżej, też kieruje mną czysta ciekawość świata) i spytam

Skoro, jak twierdzisz, dużo rzeczy się NAM-kobietom na swoj temat wydaje..to czy idąc dalej Twoim tokiem rozumowania (Twoją logiką), nie "wydaje Ci się" czasem, że Twoj odbior kobiet jest z definicji (bo odgórnie w tej chwili) zniekształcony przez Twoj własny schemat myślowy, jaki sam sobie narzuciłeś i teraz przy każdej okazji (już chyba automatycznie) powielasz?
Sam zauważyłeś, że człowiek kształtuje swoje opinie w ogromnej mierze na zasadzie własnych doświadczeń i przez ich pryzmat odbiera i interpretuje pewne fakty, rzeczywistość (w tym zachowania poszczeg. osób). Skoro co do tego możemy się oboje zgodzić, to nasuwa się pytanie: Dlaczego wydając takie opinie, nie jesteś w stanie zauważyć, że Ty sam-jak każdy inny człowiek- konstruując je, też "podpadasz" pod to samo prawo ???
Wydaje mi się, że dopóki sam nie jesteś w stanie przyjrzeć się temu, co mówisz z dystansem, z jakim (zdawałoby się) patrzysz wydając opinię w sprawie innych, o tyle nie można tego brać do końca serio..
Nie zrozum mnie źle: sama chętnie słucham, czytam, poznaje opinię innych osób na jakiś temat, ale jednocześnie ZAWSZE kiedy pojawia się jakaś skrajność w czyichś poglądach (tak jak mnie to razi u Ciebie), czuję, że coś tu nie gra...coś jest niehalo..
Zwlaszcza, jeśli osoba ta próbuje "sprzedać" mi swoje poglądy w oparciu wyłącznie o WŁASNE doświadczenie (które prezentujesz w tym poście), własne przeżycia..nie biorąc pod uwagę, jak bardzo jej interpretacja może być subiektywna- a KAŻDA jest taka, jeśli buduje się ją wg w/w przesłanek
To chyba jasne.

I teraz..znamienne jest jedno.
A mianowicie: osoby z mniejszym doświadczeniem w "tych" kwestiach, z mniejszym bagażem doświadczeń powiedzmy..i ogólnie mniej zaawansowane wiekowo, są w stanie w sposób totalnie bezkrytyczny "przywłaszczyć sobie", "odkupić" od Ciebie, przyjąć za swoje, czy jak tam wolisz..Twoje poglądy
TWOJE zaznaczam
I nie było by w tym nic złego, gdyby życie pisało dla każdego podobny scenariusz..
tylko, no właśnie..
biorąc pod uwage ogromną ilość wariantów i ich mutacji- te scenariusze- mogą biec w zupełnie innym kierunku niz Twoj, a osoby które postąpią w sposob jaki im radzisz, mogą najzwyczajniej w świecie (mówiąc delikatnie) zostać "zrobione w tube"..przez niedobry los
A co jeśli- zostaną wybrańcem losu ;)- i życie postawi na ich drodze kobietę (osobę) zdrową na umysle/psychicznie, poukładaną emocjonalnie i dobrze funkcjonującą społecznie jednostkę, a one zachowają się w stosunku do niej tak jak im sugerujesz..?
Czy taka osoba weźmie na siebie cały znój "prostowania" ich?
Nauczenia nowego, ufnego podejścia do życia, do świata?
W końcu nie każdy jest matką Teresą..

Reasumując: Czy w ten sposób (nieświadomie, nie wątpie) wciskasz innym swoj własny pryzmat patrzenia i odbierania ludzi i świata?


pozdrawiam
ps. wiem, trochu przydługie..ale czasem inaczej sie nie da

_______________________________
 

Przybywam w pokoju !

Specjalista -
 
VLAD.IV
 Wysłana - 19 marzec 2006 21:42      [zgłoszenie naruszenia]

hmmm tak ale:
ja sam nie twierdze, ze jestem za***istym fecetem...
nie twierdze ze jestem taki super...
ale od swoich bylych chcacych wrocic i osob postronnych slysze bardzo pozytywne opinie...
dlatego postrzegam te moje byle jako nienormalne, bo skoro tak pozytywne zdanie maja, to czemu zrywaly...
i moze ktos po przeczytaniu mych nauk zrani jakas kobiete, ale ja nie uzurpuje sobie prawa do bycia nauczycielem - pisze o sobie i tylko o sobie i kazdego wyborem jest jak potraktuje me wypociny...

_______________________________
 
Sons Of The Gods Today We Shall Die
Open Valhalla's Door
Let The Battle Begin With Swords In The Wind
Hail Gods Of War

Ekspert -
 
coraMietka
 Wysłana - 19 marzec 2006 21:53      [zgłoszenie naruszenia]

To dobrze, że nie rościsz sobie do nauczania prawa
a tak zupełnie serio to
moja wypowiedz tyczyła się -->Twojej wypowiedzi naszpikowanej anaforami niczym barokowy wjersz
gdzie każdy wers zaczynałeś od Wydaje się wam
tego tyczyły się wnioski zasadniczo

Natomiast faktem jest, że nie Twoje to zmartwienie, co kto z tych wypowiedzi wezmie do siebie i przyjmie jako życiowy drogowskaz
było by to niepoważne, gdybyś brał na siebie za to odpowiedzialność. Tu zgoda
Ale przyznasz, że z racji faktu, że przekrój wiekowy na forum jest nie za wysoki
co w praktyce przekłada się głownie na to, że czym młodsze, bardziej zbuntowane i niedoświadczone osobniki
z wielką chęcią będa przyjmować czym bardziej radykalne, skrajne poglądy jako swoje (ZERO dystansu)
a moga sobie tylko nieświadomie wyrządzić krzywde
ale coż..takie prawa młodości
Wszyscy przez to przechodzilismy..
zatem..Wspieramy Was najmłodsi
ale niesmiało apeluje o więcej dystansu..

pozdro


Zmieniony przez - coraMietka w dniu 2006-03-19 21:54:13
_______________________________
 

Przybywam w pokoju !

Specjalista -
 
funkadelic
 Wysłana - 19 marzec 2006 22:05      [zgłoszenie naruszenia]

Wiadomo ze nie mozna kazdej kobiety wrzucac do jednego worka i z gory zakładać ze cos zrobi albo czegoś nie.Tyle, ze czesto u wielu kobiet powtarzają sie pewne trendy i zachowania.Przykład mojej ostatniej dziewczyny:
- mowiła, ze nigdy nic nie połaczy jej z kumplem,ze jest idiotą itp. teraz wychodzi na to ze bedą razem (oszukała mnie i nie jedna panna takie cos mowi w stylu "nie lubie i nigdy nie bede z blondynem)
-mowiła ze mnie kocha a jak zrywalismy to nie potrafiła sobie przypomniec ze to mowiła i zarzekała sie ze dla niej to ważne słowo i nie mowi tego przy byle okazji(to w sumie juz zdarzyło mi sie kolejny raz ze laske nagle złapała amnezja)
-jak sie nie starałem to za mną latała, teraz jak chciałem zeby wróciła zaczełem sie starać,interesować,zawracać dupe(rezultat - olewała mnie totalnie co jest zgodne z kobieca "logika" woboru - wiecej sie starasz mniej z tego jest)

Znawca -
 
Klejcun
Win Dizel
 Wysłana - 19 marzec 2006 22:05      [zgłoszenie naruszenia]

Hmmm ciekawe dlaczego mam podobne zdanie i dowswiadczenia jak Vlad, pewnie zbieg okolicznosci. Np. teraz meczy mnie byla ktora mnie zostawila, wyjechala do niemiec, walila sie z turkiem a teraz chce do mnie wrocic brzydzil bym sie juz nawet minete jej zrobic, tych plam nie da sie zmyc, po turku nie bede sie slizgal
_______________________________
 
Nie piszczie do mnie nic na PW bo nie sprawdzam tego maila.

Ekspert -
 
VLAD.IV
 Wysłana - 19 marzec 2006 22:17      [zgłoszenie naruszenia]

świete slowa - po Turku to ja bym na jednym krzesle nie usiadl... a co dopiero kobiety brał...


_______________________________
 
Sons Of The Gods Today We Shall Die
Open Valhalla's Door
Let The Battle Begin With Swords In The Wind
Hail Gods Of War

Ekspert -
 
coraMietka
 Wysłana - 19 marzec 2006 22:17      [zgłoszenie naruszenia]

funkadelic: To wszystko o czym piszesz to nic nowego
To się po prostu przydarza
niekoniecznie "wybrańcom"
Tyle tylko, że jeżeli jestes w stanie wziąść pod uwagę fakt, że w ten sposób nie postepuje osoba zdrowa emocjonalnie..to zmienia się trochę perspektywa, nieprawdaż?
Inna rzecz, że takich osób jest-zdawałoby się- cholernie dużo
Potrafią ranić, odrzucić, zdołować..sami tak naprawdę nie wiedząc dlaczego to robia i po co
Nie nawołuje do tego, żeby dac się im "zgnoić" przystając na te warunki, albo uznać, że zasłużyło sie na takie traktowanie . NIE
Mówie tylko, że wszelkie stereotypy myslowe, powoduja że zamykamy sobie drogę na to co dobre, spodziewajac się podswiadomie, że każda napotkana osoba (kobieta, mężczyzna) powielą zachowanie poprzednika/czki
Do niczego dobrego to nie prowadzi. Nie poprawia samopoczucia, relacji z otoczeniem, atmosfery w związku..nic
Więc po co?
A życie i tak pisze swój scenariusz
Jedyne co mozna, to nauczyc się dobrze skakać na tej "skakance" (metafora taka) i z czasem nie wypierdalać się na każdej napotkanej podrzuconej przez życie kłodzie pod nogi


pozdro
_______________________________
 

Przybywam w pokoju !

Specjalista -
 
lml
 Wysłana - 19 marzec 2006 22:24      [zgłoszenie naruszenia]

Hmmm ciekawe dlaczego mam podobne zdanie i dowswiadczenia jak Vlad, pewnie zbieg okolicznosci

nie sadze

coraMietka - prawda jest taka ze im wiecej osob i im wczesniej to zrozumie tym bedzie lepiej dla nich, bo tych powtarzajacych sie schematow jest tyle ze pala mieknie. po co czekac na swoj bol skoro mozna uniknac bledow bazujac na czyichs ?

aczkolwiek mnie sie i tak wydaje ze kazdy to musi przezyc na wlasnej skorze zeby zrozumiec o czym tu mowimy. ci ktorzy jeszcze tego nie przeszli smeca o tym ze takie zachowanie do niczego nie prowadzi, ze jest bezsensu itd ciekawe co bedzie po ich pierwszej wy***ce

 
coraMietka
 Wysłana - 19 marzec 2006 23:22      [zgłoszenie naruszenia]

"Przeżyyyyyyy
jto saaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
M"




była taka pieśń kultowa

i do tego do sie w zasadzie sprowadza mili Państwo

;)pozdro

_______________________________
 

Przybywam w pokoju !

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 11 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

on mi się podoba , a ma dziecko

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11