FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 37564 razy ¬
 
ROZRYWKA | Seks
plaga dzisiajszych czasów, pindy męskie 
[powiadom znajomego]    
Autor "plaga dzisiajszych czasów, pindy męskie"   
 
LukRecJa
 Wysłana - 14 luty 2008 12:58      [zgłoszenie naruszenia]

tomek dostałęś przeca
_______________________________
 
[http://www.youtube.com/watch?v=ksiXn6h-gwo]

Ekspert -
 
roberto 55
Outsider
 Wysłana - 14 luty 2008 13:00      [zgłoszenie naruszenia]

Czytaj drugą sytuację, nie mówię o bycie cieciem malinowym, a o zwykłym zaproponowaniu miejsca. Pasuje? Idziemy. Nie pasuje? Mam upatrzone drugie miejsce lub pytam czy ona ma jakiś pomysł..
Czy to znaczy, że jestem cieciem malinowym?
_______________________________
 
"A teraz pytanie z dziedziny savoir vivre'u - kiedy Cię mijam,
mam się odwrócić dupą czy jajami?"

Znawca -
 
INSOMNIA
 Wysłana - 14 luty 2008 13:02      [zgłoszenie naruszenia]

Nie, to znaczy że jesteś normalny.
Sytuacja pierwsza to przeciwieństwo tego, o co strzępiła się sweet, czyli tak źle i tak ****owo.

 
VidaL
 Wysłana - 14 luty 2008 13:03      [zgłoszenie naruszenia]

****a dlaczego niektórzy nie rozumieją co się do nich pisze


Przecież nikt nie napisał, że mamy mieć w dupie swoją partnerkę, nie liczyć się z jej zdaniem, zawsze robić tak jak my chcemy. Ruchać ja tak jak nam się podoba, bez uwzględnienia jej potrzeb. Zabierać ją zawsze w nasze ulubione miejsca. I tak dalej...


Tu chodzi jednie o to, żeby czasem podarować sobie zbędne gadanie. Robienie wywiadu środowiskowego w celu jak najlepszego sprostania jej oczekiwaniom. To naprawde nie jest nic złego i panna się raczej nie powinna w****iać, a tym bardziej czuć się nieszanowaną ignorowaną i olewaną.


RAZ NA JAKIŚ CZAS. Nie permanentnie jak to niektórzy tutaj to odczytują i wprowadzają wielkie oburzenie. Jak to, być ****em i nie liczyć się ze zdaniem naszej partnerki.

Ręce opadają.


No i oczywiście mówimy o normalnych sytuacjach. Biorąc za przykład te wyjścia chociażby. Jaka panna sie w****i jeśli ją zabierzemy do tej restauracji, a nie do tej. Różnica praktycznie żadna. Co innego jakbyśmy przyszli do domu i mówimy Kochanie, zabieram Cię dzisiaj wieczorem gdzieś. A to gdzieś okazuje się jakąś mordownią w której facet ogląda sobie mecz w towarzystwie kolegów, a piwo do stolika przynosi panna z gołymi cyckami.
Mówimy o normalnych sytuacjach.

Poza tym ja z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli pannie robi jakąś różnicę przykładowa restauracja, to po prostu zapyta do jakiej pójdziemy i wyraża swoją aprobatę, bądź też nie. I nie dochodzi do sytuacji, że kobieta się zmusza, bo przecież mój kochany misiaczek się postarał, to nie będe robić mu przykrości i zacisnę zeby. Nosz ****a, całkiem normalne i naturalne zachowania, które mają miejsce, a nie że sobie coś tam wydumałem.

Ekspert -
 
VidaL
 Wysłana - 14 luty 2008 13:05      [zgłoszenie naruszenia]

Czytaj drugą sytuację, nie mówię o bycie cieciem malinowym, a o zwykłym zaproponowaniu miejsca. Pasuje? Idziemy. Nie pasuje? Mam upatrzone drugie miejsce lub pytam czy ona ma jakiś pomysł..
Czy to znaczy, że jestem cieciem malinowym?



Jeśli panna jest normalna, to i bez tego zbędnego zapytywania czy jej pasuje, po prostu powiedziałaby tak lub czy nie moglibyśmy iść gdzieś idziej, bo to i tamto...

Ekspert -
 
kanarek
 Wysłana - 14 luty 2008 13:07      [zgłoszenie naruszenia]

w stylu idziemy na kebab, a potem ciągniesz druta

umarłem
_______________________________
 
Chroń swoje nerwy.

Specjalista -
 
LukRecJa
 Wysłana - 14 luty 2008 13:07      [zgłoszenie naruszenia]

Nie nerwuj się
_______________________________
 
[http://www.youtube.com/watch?v=ksiXn6h-gwo]

Ekspert -
 
suchy89
 Wysłana - 14 luty 2008 13:10      [zgłoszenie naruszenia]

wlasnie chodzi o to ze panna ci tego nie powie wprost (tzn a wyjatki potwierdzajace regule) tylko bedziez musial sie wczuc w jakas ***ana wrozke i sam do tego dojsc ze jej nie pasuje co nie zawsze jest latwe bo czasami trudno wyczytac z grymasu twarzy czy to ja pierog swedzi czy jej sie tu nie podoba czy moze intenywnie o czyms mysli czy **** wie jeszcze co

 
kanarek
 Wysłana - 14 luty 2008 13:12      [zgłoszenie naruszenia]

bez przesady
raz powie raz nie powie - baba baba
raz się każe domyślać innym razem powie wprost

chodzi tu raczej o to że większość (nie lubię tego słowa) nie powie
ale kto chce być z większością
_______________________________
 
Chroń swoje nerwy.

Specjalista -
 
VidaL
 Wysłana - 14 luty 2008 13:16      [zgłoszenie naruszenia]

To czy powie, czy nie jest bardziej zależne od konkretnej sytuacji. Bo w **** razy jest tak, że po porstu musimy się domyślać. Mówi tak, a naprawdę myśli nie. Ale chyba wspólne wyjście nie jest aż tak poważna rzeczą, że muszą wprowadzać te swoje gierki

Już nie róbicie z bab takich potworów, no chyba że Wy naprawdę z takimi się spotykacie

Ekspert -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 40 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

plaga dzisiajszych czasów, pindy męskie

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40