FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 9275 razy ¬
 
ROZRYWKA | Pasje i podróże - małe i duże
przesiadka z Ibanez PF-150 (1980r.); Co polecacie? 
[powiadom znajomego]    
Autor "przesiadka z Ibanez PF-150 (1980r.); Co polecacie?"   
 
Psycho93M
 Wysłana - 21 grudzień 2013 22:33      [zgłoszenie naruszenia]

Nauczyciel na pytanie czy warto go kupować odpisał tylko:
"Nie"




btw, Pan Śmierć nie przyznam ci racji, że stare Performery to złe gitary, nie jest to Gibson, ale te gitary mają swój unikalny sound. Do jazzu, bluesa i łagodniejszych odmian rocka takie ibki nadają się znakomicie. Te gitsy mają drążony korpus, dzięki czemu w brzmieniu jest więcej takiego powietrza a mniej "mięsa".


wystarczy wpisać na yt: ibanez pf

Mój egzemplarz to niestety niski model i trochę mu brakuje do tego Ibaneza z filmu powyżej. Najbardziej mi się gryf nie podoba w mojej gitarze, żeby mi pasował to bym nie sprzedawał.

Zmieniony przez - Psycho93M w dniu 2014-02-01 22:31:29
_______________________________
 
[http://www.w201w124.com/forum/] - zapraszam

 
Psycho93M
 Wysłana - 3 luty 2014 18:56      [zgłoszenie naruszenia]

[allegro.pl/orville-les-paul-tiger-burst-foto-flame-1987-japan-i3910656174.html]

To oryginalny Orville? Te długie przewody od potencjometrów wzbudzają moją niepewność, słyszałem że w chińskich gitarach takie są.

" Fujigen made Oville's without a letter prefix but these were only made between 1992 to 1998 so none would start with a 9. "

i ten numer seryjny...
_______________________________
 
[http://www.w201w124.com/forum/] - zapraszam

 
Pan Śmierć
BARON
 Wysłana - 3 luty 2014 21:05      [zgłoszenie naruszenia]

No jak numer seryjny się nie zgadza to nie jest to oryginalny Orville lub nie jest to Orville z tego okresu (albo to składak i był wymieniany cały gryf).

Poza tym, gdzie ja napisałem, że to są złe gitary (w sensie wszystkie Ibanezy), bo już któryś raz mi tu wstawiasz w usta słowa, których nie powiedziałem Ja napisałem, że to nie jest ta sama klasa, co wymienione przeze mnie marki, zwłaszcza ten Twój model, do którego się odnosiłem bezpośrednio zresztą i chyba jasno i czytelnie, a nie wrzucałem do jednego wora Ibaneza stockowego za 2000zł i custom made za 10 000zł, bo i takie też robią

A że ma swój unikalny dźwięk - każda gitara ma Plus każdą da się podrasować jskimś efektem, jak np. tę z filmiku, bo to nie jest czysty dźwięk jedynie ze wzmacniacza, a przepuszczony przez minimum jeden efekt gitarowy, a na tej podstawie nie ma co oceniać instrumentu samego w sobie. Drążony korpus to też nie jest jakaś nowinka charakterystyczna tylko dla Ibanezów - u Gibsona, Burny, Tokaia i innych marek też można znaleźć takie modele. Ja drążony korpus widziałem i w gitarach za 1000zł z lat 90., ale na instrument składa się wszystko - od technologii, poprzez użytą elektronikę i sposób jej instalacji, po materiały i nawet czas i typ obróbki drewna. Jak komuś się podobają Ibanezy to spoko, ja tylko zaznaczyłem i dalej to podtrzymuje, że za pieniądze, za które można kupić przyzwoitego Ibaneza z tej średniej czy górnej półki można też kupić lepszą gitarę innych producentów, bo jak napisałem - firma Ibanez nie specjalizuje się w produkcji modeli typu Les Paul, a raczej tzw. gitar "wyścigowych" i tu wygrywa z wieloma producentami na rynku.

Zmieniony przez - Pan Śmierć w dniu 2014-02-03 21:23:13
_______________________________
 
AD ANCALES, PLEBES!!!! EGO SUM BARON!!!
Veni, Vidi, Banni!%-)
Mafia znających łacinę%-)Baron wszystkich działów%-)
Rada Jedenastu i Inso 2009

Specjalista -
 
Psycho93M
 Wysłana - 3 luty 2014 21:58      [zgłoszenie naruszenia]

Ogólnie to nie wiem czy jakiegoś strata nie kupię. Gibson to przynajmniej 5,5 klocka, tymczasem Fendera USA mogę kupić za 3-3,5 k. Za 3,5 Les Paul to będzie najwyżej jakiś japoniec.

Dzisiaj byłem u nauczyciela, bo znalazłem na allegro Sratocastera Plus ('96) i trochę się napaliłem bo cena wydawała się całkiem spoko . On ma taką gitarę z 1991 roku i pozwolił mi ją ograć. Gryf jest dużo lepszy niż w moim Ibanezie, wygodniejszy, a na tym mi najbardziej zależy.
On oglądał tą ofertę i powiedział żeby nie napalać się, bo było majstrowane przy siodełku, a co za tym idzie gitara ma już mniejszą wartość - nie jest oryginalna i za 2700 to żadna okazja. Poradził mi jakiegoś strata z lat 90-tych USA. Powiedział żeby nie bawić się w japońce, bo może się okazać że gitara nie będzie mi pasować do końca.

Znalazłem jedną ofertę i gość mi proponuje 3350zł z wysyłką Fendera Stratocaster Standard '91. Chyba dobry deal.


Ten Plus z przerabianym siodełkiem:
[allegro.pl/fender-stratocaster-plus-mia-case-straplocki-i3937746518.html]

Zmieniony przez - Psycho93M w dniu 2014-02-03 21:59:46
_______________________________
 
[http://www.w201w124.com/forum/] - zapraszam

 
Pan Śmierć
BARON
 Wysłana - 3 luty 2014 22:12      [zgłoszenie naruszenia]

Wg mnie jeśli chcesz Stratocastera to tylko Fender i tylko z amerykańskiej fabryki - akurat w przypadku Stratocasterów wybór jest o tyle prosty, że zawsze było tak, że egzemplarze wyprodukowane poza granicami USA to były te gitary budżetowe w odpowiednio niższej do amerykańskich wersji cenie. Można powiedzieć, że zagraniczne fabryki produkowały gitary ze średniej półki, a lokalne - z górnej.

Natomiast po tym, kiedy Fender najpierw udzielił licencji Squierowi, a później - zezwolił na produkcję już typowo po kosztach temu podwykonawcy, czego owocem był zalew rynku tandetnymi stratopodobnymi gitarami z napisem Squier by Fender, starsze wersje zagranicznych modeli Fendera zyskały dosyć mocno na wartości, moim zdaniem zbyt mocno - zostały przewartościowane.

Obecnie jest więc tak, że te Fendery mają ceny niebezpiecznie zbliżone do Fenderów amerykańskich, a jakość jest niestety, niższa. Oczywiście, istnieje grupka fanatyków japońskich produkcji, bo mają one (jak zresztą wszystkie gitary tam produkowane w latach 70-90) pewien specyficzny sznyt, który niektórym się bardzo podoba. No ale - to są osoby, które tego szukają i są skłonni tyle zapłacić za to "coś". Modyfikowanego by nie kupili pewnie, chociaż wymiana siodełka to nie jest modyfikacja ogólnie obniżająca wartość - jak ktoś szuka idealnie zachowanego modelu to wtedy tak, natomiast w innym przypadku może to nawet podziałać na korzyść gitary, zależy czego kto oczekuje od brzmienia.

Innym natomiast polecam modele prosto z USA, nawet jak trzeba dopłacić, bo warto.

Zmieniony przez - Pan Śmierć w dniu 2014-02-03 22:14:00
_______________________________
 
AD ANCALES, PLEBES!!!! EGO SUM BARON!!!
Veni, Vidi, Banni!%-)
Mafia znających łacinę%-)Baron wszystkich działów%-)
Rada Jedenastu i Inso 2009

Specjalista -
 
Psycho93M
 Wysłana - 3 luty 2014 22:51      [zgłoszenie naruszenia]

Fender Stratocaster Plus był produkowany w Stanach w latach 90-tych, przepraszam, że tak trochę chaotycznie napisałem . Cechy charakterystyczne to rolkowe siodełko (te które ten typ wymienił), blokowane klucze i pickupy Lace Sensor Gold.
[xhefriguitars.com/page2.html]

Mój nauczyciel ma właśnie takiego Fendera prawie w oryginale, płytka tylko innego koloru, ale to nie ma znaczenia. Na serio spodobała mi się ta gitara i jakby chciał ją sprzedać to chyba bym się skusił.
Tylko właśnie odradził mi ten egzemplarz ze względu na nieoryginalność.
_______________________________
 
[http://www.w201w124.com/forum/] - zapraszam

 
Psycho93M
 Wysłana - 3 luty 2014 22:52      [zgłoszenie naruszenia]

Fender Stratocaster Plus był produkowany w Stanach w latach 90-tych, przepraszam, że tak trochę chaotycznie napisałem . Cechy charakterystyczne to rolkowe siodełko (te które ten typ wymienił), blokowane klucze i pickupy Lace Sensor Gold.
[xhefriguitars.com/page2.html]

Mój nauczyciel ma właśnie takiego Fendera prawie w oryginale, płytka tylko innego koloru, ale to nie ma znaczenia. Na serio spodobała mi się ta gitara i jakby chciał ją sprzedać to chyba bym się skusił.

Tylko właśnie odradził mi ten egzemplarz z allegro ze względu na nieoryginalność.

e: czo to inso, dwa razy mi post się wysłał %)

Zmieniony przez - Psycho93M w dniu 2014-02-03 23:01:44
_______________________________
 
[http://www.w201w124.com/forum/] - zapraszam

 
Pan Śmierć
BARON
 Wysłana - 3 luty 2014 23:35      [zgłoszenie naruszenia]

Ja bym nie mówił o nieoryginalności - nie oryginalna by była wtedy, kiedy nie wiem - to byłaby tylko replika tego modelu albo wymieniona by tam była cała elektronika na jakąś inną niż fenderowska i zrobione jakieś daleko idące przeróbki (np. przerobienie całkowicie switchów i inna kombinacja cewek, zwiększenie mocy sygnału sztucznie, etc.).

Przecież prędzej czy później i tak byś musiał jakąś część wymienić, np. wspomniane siodełko. Nie ważne jak mocno dbałbyś o gitarę to i tak, zwłaszcza po tylu latach, pewne elementy się zużywają, nie można gitary idealnie zakonserwować jednocześnie na niej grając

Jak Ci się podoba to wymiana siodełka na oryginalne, dobrze zachowane z tamtej epoki, konkretnie te fenderowskie to jest koszt takiego siodełka plus lutnicza wymiana (nie wiem ile takie siodełko może kosztować, czy to jest jakiś rzadki model, w co wątpię, ale myślę, że całość wkładu nie powinna przekroczyć 300zł-400zł).

Zresztą Fender przecież ciągle produkuje rolkowe siodełka, więc Twój nauczyciel trochę przesadza, bo to jest instrument do grania, a nie eksponat do gabloty

Zresztą, może typ ma to stare siodełko i Ci je dołoży to sobie przełożysz u lutnika i wyregulujesz na nim luzy, pytanie czy ma to sens, bo to już dosyć droga lutnicza zabawa plus czy to brzmienie z tym nowym mostkiem będzie tragicznie zmienione? Wątpię, zresztą, nawet jakby był tam ten oryginalny mostek w idealnym stanie to i tak ta gitara będzie brzmiała inaczej niż ta sama Twojego nauczyciela, bo różnice w brzmieniu są w obrębie egzemplarzy z tej samej partii, a co dopiero z innego roku np., ze względu na chociażby użyte drewno pozyskane z konkretnego roku, które było w takich a takich warunkach, które trochę inaczej przepracowało. Dodatkowo sama ta konkretna gitara ma jakąś tam swoją historię, nie wiadomo jak była rozgrywana, w jakich warunkach pracowało przez te lata drewno, etc. Brzmienie będzie i tak inne i to nie głównie ze względu na mostek.

Zmieniony przez - Pan Śmierć w dniu 2014-02-03 23:57:22
_______________________________
 
AD ANCALES, PLEBES!!!! EGO SUM BARON!!!
Veni, Vidi, Banni!%-)
Mafia znających łacinę%-)Baron wszystkich działów%-)
Rada Jedenastu i Inso 2009

Specjalista -
 
Psycho93M
 Wysłana - 4 luty 2014 08:53      [zgłoszenie naruszenia]





no nie wiem, to nie jest poważna ingerencja?
_______________________________
 
[http://www.w201w124.com/forum/] - zapraszam

 
Pan Śmierć
BARON
 Wysłana - 4 luty 2014 09:25      [zgłoszenie naruszenia]

Ale co - szlif progów czy wypełnienie podstrunnicy nowym palisandrem? Jeśli któreś z tego to nie, nie jest - to są normalne zabiegi lutnicze dla gitar, które wymagają "odświeżenia", tak jak np. ustawianie menzury. Np. mój dobry znajomy lutnik od skrzypiec robi podobne zabiegi u znanych muzyków (np. wymiana stroika) na instrumentach z XIX wieku (czyli 1000 klas wyżej niż gitara lat z 90.) i to nie obniża w żaden sposób ich wartości, ba, jeszcze ją podwyższa, bo to jest normalny zabieg lutniczy. Myślisz, że nawet w nowej gitarze nigdy nie będziesz musiał tego zrobić - tj. zeszlifować progów, nabić ich ponownie albo uzupełnić ubytków w gryfie? Jak co - plus minus 10 lat będziesz zmieniał gitarę, grając na niej od święta to może nie, w innym wypadku - niestety każdego to czeka, nawet w gitarach za 100 000zł (ja w swoim Gibsonie też już przeszlifować musiałem).

Duża ingerencja, zmieniająca de facto instrument to jest - nie wiem - klejenie gryfu pękniętego czy prostowanie mocno wygiętego prętu (i po takim czymś gitara, każda- bez względu na markę - traci na wartości znacząco, ale to naprawdę znacząco) albo to co napisałem powyżej - majstrowanie w układach gitary.

Oczywiście ja nie namawiam do kupna, bo ani ja tej gitary nie sprzedaję ani nie będzie moja, po prostu to, co Ci mówi Twój nauczyciel jest irracjonalne i każdy zawodowy muzyk albo lutnik Ci to powie.

Zmieniony przez - Pan Śmierć w dniu 2014-02-04 09:49:11
_______________________________
 
AD ANCALES, PLEBES!!!! EGO SUM BARON!!!
Veni, Vidi, Banni!%-)
Mafia znających łacinę%-)Baron wszystkich działów%-)
Rada Jedenastu i Inso 2009

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 8 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

przesiadka z Ibanez PF-150 (1980r.); Co polecacie?

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8