FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 46777 razy ¬
 
ROZRYWKA | Polityka
spam polityczny/newsy/ciekawostki 
Temat zamknięty [powiadom znajomego]    
Autor "spam polityczny/newsy/ciekawostki"   
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 14 maj 2008 16:21        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

czas na nowy temat, ze wzgledow roznych starego juz nie bedzie
zaczynac
______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 14 maj 2008 16:22      [zgłoszenie naruszenia]

zakonczylo sie na wypowiedzi daera

Dr Donald i Mr Tusk
Jacek Żakowski, tygodnik "Polityka"

Był kiedyś dowcip kończący się zdaniem: "Rok temu staliśmy nad przepaścią, a teraz zrobiliśmy wielki krok do przodu". Donald Tusk odebrał władzę PiS-owi, który nas zaprowadził nad głęboką przepaść elektoralnego autorytaryzmu. Pół roku po wyborach Platforma zbiera się, by zrobić duży krok do przodu.

Jarosław Kaczyński nastraszył Polaków, że ograniczy nam wolność i zmieni polską rozlazłą demokrację liberalną w sprawny miękki autorytaryzm. Donald Tusk nie straszy, ale zmienia. W tym samym kierunku.

Premier Kaczyński wszystkich atakował, oskarżał, terroryzował obelgami i insynuacjami. Premier Tusk uśmiecha się uspokajająco, ciepło do nas mówi, łagodzi emocje. Kaczyński osiągnął mistrzostwo w mobilizowaniu oporu przeciwko swoim zamiarom, nawet gdy nie były one zbyt groźne. Tusk jest mistrzem w demobilizowaniu oporu przeciw swoim zamiarom, nawet gdy są one groźne.

Swobodny dostęp prokuratury do kont przedsiębiorców nie zatrząsł posadami polskiej polityki, chociaż wiadomo, że co wie prokuratura (lub czego się domyśla), to wiedzą odpowiednie media - czyli wszyscy - jeśli tylko władza sobie tego życzy. W tym sensie praworządności lepiej by służyło formalne zniesienie tajemnicy bankowej i wolny dostęp do historii wszystkich rachunków bankowych. Jawność stałaby się wówczas powszechną regułą, a nie karą za podpadnięcie władzy.

Oddanie ABW kontroli nad danymi ZUS nie zbulwersowało obrońców wolności z Platformy Obywatelskiej, chociaż jest tam prawdziwy arsenał wrażliwych wiadomości. Pewnie rozumieją, że jeśli Zbigniew Ziobro wróci jeszcze do władzy, red. Kotecka będzie mogła oferować kolegom z telewizji kwity z jeszcze jednego źródła. Ale chyba wciąż trwają w przyjemnym złudzeniu, że będą rządzili już zawsze.

Pomysł zniesienia immunitetu też został przez opinię publiczną przyjęty zastanawiająco spokojnie. Gdyby to było za PiS, każdy by rozumiał, że ludzie Kaczyńskiego i Ziobry w policji, służbach i prokuraturze otrzymają furtkę do legalnego unieszkodliwiania, zastraszania i praktycznie nieograniczonego inwigilowania swoich konkurentów w Sejmie i Senacie. Budzący ufność uśmiech Donalda Tuska sprawia, że taka wizja jakoś nam niestraszna.

Zakaz kandydowania do Sejmu przez osoby karane byłby za poprzedniej władzy rozumiany jako sposób na wyeliminowanie przynajmniej części konkurentów. Za obecnego rządu ten sam pomysł wydaje się tylko przejawem beznadziejnej walki o podniesienie moralnych standardów polityki. Chociaż nie wiadomo, żeby osoby karane zasiadały w polskim parlamencie i stanowiły jakikolwiek problem.

Nie tylko na tle PiS dobrze widać niezwykłe znieczulające właściwości PO. Gdyby to Leszek Miller chciał dać lokalnym samorządom prawo prywatyzowania szpitali, każdy by rozumiał, że chodzi o obdarowanie lokalnych aparatczyków możliwością łatwego wzbogacenia się na publicznej własności. Dziś zwycięża narracja mówiąca, że chodzi o upodmiotowienie tysięcy lokalnych wspólnot.

Gdyby to za rządów SLD powstał przegłosowany już w Sejmie pomysł oddania mediów publicznych pod kontrolę rządu, wszędzie byłoby słychać, że wraca PRL i że niebawem wróci formalna cenzura. Gdyby to Józef Oleksy zaproponował rozdawanie zupy wszystkim uczniom, którzy o to poproszą, zewsząd byśmy słyszeli, że wraca komuna, rozdawnictwo, dojenie budżetu i że gospodarka tego nie wytrzyma.

Gdyby rok temu PiS zaproponował taki pakiet pomysłów, jaki PO ujawniła w ubiegłym tygodniu, Polska by zawrzała. Dziś niektórzy wyrażają niepokój, a nawet krytykują, ale nikt się jakoś specjalnie nie denerwuje. Bo Tuska bać się trudno, a Kaczyńskiego trudno było się nie bać. Także kiedy mówią czy robią coś bardzo podobnego. Dlatego chyba zbyt łatwo nam umyka, że za sympatycznym doktorem Donaldem z Najjaśniejszej Rzeczpospolitej wciąż stoi i wyłania się coraz wyraźniej Mr Tusk z ponurej IV RP.

Źródło: Gazeta Wyborcza

_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 21 maj 2008 12:40      [zgłoszenie naruszenia]

[http://www.pardon.pl/artykul/4984/sad_kpi_z_ipn_a_proces_o_stan_wojenny_to_farsa]
Sąd kpi z IPN, a proces o stan wojenny to farsa?

Trudno nie ulec takiemu wrażeniu, czytając jak sędzia Ewa Jethon naucza IPN zasad prowadzenia rzetelnego śledztwa. Zwracając mu jego akt oskarżenia, który jest zwykłym bublem.

IPN decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie zaskarżył na ośmiu stronach maszynopisu. Jednak braki w śledztwie, które wytyka sąd pionowi śledczemu IPN, są wręcz kuriozalne. Akt oskarżenia przeciwko twórcom stanu wojennego oparto, jak to w IPN, na chciejstwie, pobożnych życzeniach i przyjmowaniu swych przekonań za rzeczywistość. Oraz mocno instrumentalnym traktowaniu prawa.

Proces w sprawie stanu wojennego z oskarżenia katowickiego IPN rozpoczął się dwa miesiące temu. Jednak zaraz utknął. Po zapoznaniu się z aktem oskarżenia sędzia Jethon odroczyła decyzję, czy na podstawie takiego dokumentu w ogóle można wszcząć rzetelny przewód sądowy. Zastrzeżenia sądu wskazują na komediowy charakter całej sprawy.

Otóż sąd zażyczył sobie od IPN... rzetelnego postępowania śledczego. Na przykład, przesłuchania nowych świadków. Na przykład... Margaret Thatcher, Michaiła Gorbaczowa, Helmuta Schmidta, Richarda Pipesa i Zbigniewa Brzezińskiego.

Poza tym, sąd chce poznać opinie dowództwa wojsk Układu Warszawskiego, oraz żąda od IPN powołania niezależnego zespołu historyków, który oceniłby sytuację Polski w latach 1980-81, w tym realność interwencji zbrojnej ZSRR.

Komedią jest to, że skoro sąd takich rzeczy zażądał, w akcie oskarżenia ich nie było. Akt ten opierał się zapewne na indywidualnej opinii prokuratorów IPN, popartej argumentem "bo tak".

Sąd przywołał IPN do porządku. Bowiem jego prokuratorzy żyją we własnym świecie, w którym coś jest złe, bo jest. Nic udowadniać nie trzeba, gdyż szatańskość planów Wojciecha Jaruzelskiego to "oczywista oczywistość". Otóż nie w świetle prawa. Bardzo dobrze, że ktoś pouczył prokuratorów z IPN, co to jest prawo.

IPN, nie po raz pierwszy, pomylił obiegową opinię pewnych gremiów z prawdą historyczną. Nie on jeden. Podobnie "wersję oficjalną" usiłuje w swym wczorajszym komentarzu propagować Katarzyna Kolenda-Zaleska. Ten wyjątkowo pokrętny tekst wskazuje, jak mętne wyobrażenie o prawie mają ludzie mediów.

W państwie prawa sąd jest miejscem, od którego oczekujemy werdyktu, nawet jeśli to werdykt o ocenę historii. Ale przecież ta historia ma swoich bohaterów, którzy przekonują, że wtedy nie mieli innego wyjścia, że działali w stanie wyższej konieczności dziejowej. Czy tak było naprawdę? Niech odpowie na to sąd, nie historycy, nie ludzie poranieni przez tamte wydarzenia.

Czyli sąd ma wydać ocenę historyczną zamiast historyków. Kolenda-Zaleska, tak jak IPN, żąda od sądu moralnej oceny wydarzenia historycznego - nie stwierdzenia jego zgodności bądź niezgodności z prawem. A sądy są właśnie od tego.

Nie chodzi przecież o to, aby starszych i schorowanych przywódców stanu wojennego pakować do więzienia. Nikt chyba nie nosi w sobie aż tak wielkiego ładunku nienawiści. Ale też niech przywódcy WRON nie stosują kruczków prawnych, domagając się odsyłania akt i przesłuchiwania nowych świadków.

Tyle że do stanowiska przywódców WRON przychylił się również sąd, domagając się akt z zagranicznych archiwów i przesłuchania nowych świadków. Taka jest istota postępowań sądowych, o czym Kolenda-Zaleska jakoś zapomina. Zresztą, intencja tekstu wychodzi niechcący w ostatnim zdaniu:

U przywódców stanu wojennego nie widać skruchy, a tylko ona jest warunkiem przebaczenia i pojednania.

Ale czemu ma być widać skruchę, skoro oni są przekonani, że zrobili dobrze - i nie mieli innego wyjścia? Bo Katarzyna Kolenda-Zaleska tak mówi? Niestety - widać wyraźnie, że "oficjalną wersję", autorytatywnie wyznaczoną przez IPN, propagują też media.

Zapewne proces w sprawie stanu wojennego utknie. Istnieje podejrzenie, iż rzetelnego postępowania w tej sprawie przeprowadzić się po prostu nie da. Może za ileś tam lat, korzystając z otwartych wreszcie archiwów zagranicznych, bawiącym się dziś w piaskownicach przyszłym historykom uda się ustalić prawdę.

Wbrew zapewnieniom, ani IPN, ani media nie chcą od sądu ustalenia prawdy, tylko formalnego, symbolicznego przyklepania swych z góry powziętych założeń. Sąd IPN pouczył, że to nie jest sposób uprawiania prawa.

Jego słowa powinna sobie wziąć do serca również Katarzyna Kolenda-Zaleska.



i co wy na to?
_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 26 maj 2008 12:18      [zgłoszenie naruszenia]

w USA odbyla sie sesja za "zamknietymi drzwiami"
teoretycznie odnosnie nowego projektu dotyczacego szpiegowania obywateli, antyterrorystycznie oczywiscie, ale dyskusja nabrala ponoc nowego wymiaru, wymiaru finansowego,a dokladnie finansowego upadku:

[disinter.wordpress.com/2008/03/17/a-look-behind-the-rare-closed-door-session-of-the-us-house/]

[dwagrosze.************/2008/05/tajne-spali-przed-czytaniem.html]
_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
Kokobann
F.W.I.
 Wysłana - 27 maj 2008 16:07      [zgłoszenie naruszenia]

Goscil u mnie w szkole na wykaldzie Piotr Tymochowicz.

Troche popaplał, generalnie widac ze jest cholernie inteligentny i wygadany.

Przywiozl tez jakiegos swojego "partnera" mlodego amerykanina, ten tez troche pogadal po angielskiego, ale raczje jak dla mnie to taka gadanina o oczywistych rzeczach ktore chyba tlyko dla nieogarneitych moga sie wydawac sensacja . (typu ze ludzie kupuja sporo rzeczy mimo ze im ich tak naprawde nie potrzeba etc.)

Razem z tym amerykaninem jak powiedzial Tymochowicz zaczyna ekspansje na rynek amerykański.

Mowil tez ze nie lubi tak naprawde ze ludzie kojarze go w glownej mierze tylko ze wspolpracy i wykreowaniem Leppera, z ktorym jak mowil pracowal "tylko" 7 miesiecy, podczas gdy z innym politykiem (ktorego nazwiska nie powiedizal mimo usilnych prosb broniac sie tajemnica zawodowa) przepracowal az 8 lat, no ale nikt o tym nie wie.

Co tam jeszcze

Odnosnie Leppera to wspomianl na przyklad jak wspolnie zastanawiali sie czy Andrzej ma mowic "włanczać" czy "włączać" , "było napisane" czy "pisało", i jak stwierdizl elektorat andrzejka wrecz domagal sie wersji "podworkowych" czyli pisało i włanczac etc.


tez opowiadal jakas historie jak przeprowadizl keidys danwo mistyfikacje i z beidnej bibliotekarki na 3 dni zrobil fikcyjna postac - siostrzenice ksieznej Monaco czy cos w tym stylu, zalatwil darmowy Hotel Mariott, limuzyne, obstawe policyjna etc.

Heh smieszne etz bylo, jak na koneic zaptal czy sa pytania. Cisza...
A on an to ze bylo to tak zwane zaskoczenie pytaniem o pytania, i ze nalezy npo minute przed pytaniami zapowiedziec cos w stylu "za minute bede odpowiadal na pytania" zeby ludzie mogli sie jakos przygotowac.


Z reszta caly wyklad dosyc ciekawy. Chyba najciekawszy z tych dotychczasowych co goscili u mnie na uczelni choc Sekielski i Morozowski tez ok.
_______________________________
 
"...Mam własny show jak Kuba Wojewódzki, gdzie włochaty grubas gryzie wszystkich gości w sutki.


dni bez chipsów : 1

 
ziemon
LADY
 Wysłana - 27 maj 2008 22:16      [zgłoszenie naruszenia]

fajnie, zawsze lubilam tego typu spotkania, nie ma jak kontakt bezposredni
_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
linceusz
 Wysłana - 28 maj 2008 11:32      [zgłoszenie naruszenia]

Wbrew zapewnieniom, ani IPN, ani media nie chcą od sądu ustalenia prawdy, tylko formalnego, symbolicznego przyklepania swych z góry powziętych założeń. Sąd IPN pouczył, że to nie jest sposób uprawiania prawa.

uprawianie prawa? przecież to zależy kto ubiera togę, jaki reprezentuje światopogląd na sądzone sprawy.
"uprawianie prawa" przecież niczego nie znaczy, bo nie ma żadnego jednoznacznego ustalenia sposobu wyciągania wniosków ze sprawy - to odczytywane byłoby jako zamach na niezawisłość sądu;
niezawisły sposób uprawiania prawa to zależność od tego, w czyje ręce się wpadnie, w ręce jakiego sędziego.i jego oceny historii/sprawy.

Zmieniony przez - linceusz w dniu 2008-05-28 11:32:30
_______________________________
 
Tako rzecze Thothswamiboomboom....

 
ziemon
LADY
 Wysłana - 28 maj 2008 12:39      [zgłoszenie naruszenia]

linceusz co ty piszesz?
zakladasz ze sprawa sadowa to sa jakies rozgrywki pogladow, a to ma byc rozstrzygniecie w swietle obowiazujacych przepisow prawnych
skoro przepisy mowia ze za takie i takie czyny jest taka i taka kara, to poglady nie maja tu nic do rzeczy
tak samo - jesli przepisy procesowe mowia o tym ze akt oskarzenia nalezy oprzec na dowodach, to prokurator w taki sposob ma sie przygotowac do procesu aby dowody przedstawic, a nie swoje chciejstwo, poszlaki, niejasnosci
_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
malygarb
 Wysłana - 28 maj 2008 14:54      [zgłoszenie naruszenia]

[wiadomosci.onet.pl/1757264,11,item.html]
"Ludzie lepiej wiedza jak wydac swoje pieniadze"
Tusk to bezczelny hipokryta. Jak jest takim liberalem to niech odda ludziom podatek dochodowy i inne ZUSy skoro lepiej wiedza co zrobic z ta forsa.
Ciekawe, ze to wlasnie Tusk byl jendym z tworcow reformy systemu emerytalnego i wprowadzil przymusowy haracz na rzecz ZUS'u. Teraz ma czelnosc gadac takie rzeczy. Impertynencki Mount Everest.

 
ziemon
LADY
 Wysłana - 29 maj 2008 11:08      [zgłoszenie naruszenia]

[news.money.pl/artykul/pawlak;chce;obnizyc;akcyze;na;paliwa,178,0,345266.html]
oby!!!
zeby te oplaty w paliwie szly jeszcze na te cholerne dziurawe, waskie, pelne kolein drogi to rozumiem, ale ze wszystkich oplat zawartych w paliwie moze ze 3% faktycznie jest przeznaczane na remonty drog
kierowcy to chyba najbardziej opodatkowana grupa w polsce, nie zeby innym bylo lekko...
_______________________________
 
[cafewitteveen.files.wordpress.com/2011/09/b5rip.jpg?w=419&h=334]

Without data you are just another person with an opinion.

Specjalista -
 
linceusz
 Wysłana - 29 maj 2008 12:09      [zgłoszenie naruszenia]

zakładasz ze sprawa sadowa to sa jakies rozgrywki pogladow, a to ma byc rozstrzygniecie w swietle obowiazujacych przepisow prawnych
skoro przepisy mowia ze za takie i takie czyny jest taka i taka kara, to poglady nie maja tu nic do rzeczy

tak, ziemon, masz rację. ale nie do końca- zakładasz,że sąd jest po to, by ustalić wymiar kary.Ale to błędne założenie - sąd ustala, czy
sprawa spełnia znamiona czynów na podstawie dowodów, i dopiero wtedy zaczyna działać mechanizm wymierzania kary lub uniewinnienia.
No i proces sądowy to nie tylko przygotowanie oskarżenia przez prokuratora; to również przygotowanie obrony przez obrońcę.
przepisy nie tylko mówią to , o czym mówisz, czyli że za takie i takie czyny czeka taka i taka kara; to zbytnie uproszczenie obecnych przepisów; istnieje również ocena warunków popełnienia czynów zabronionych, oraz mnóstwo innych okoliczności branych pod uwagę w trakcie procesu.
dodatkową trudnością jest branie pod uwagę racji stanu, co zmienia kategorię czynu.



co do stronniczości sędziów; jestem pewien,że utajnienie sprawy Leppera i Łyżwińskiego ma związek z tym, że prowadzi ją /chyba dobrze zauważyłem/ młoda sędzina, zapewne feministka.Utajnienie ma na celu utajnic tylko i wyłącznie sam przebieg procesu przed opinia publiczną, co sugeruje wręcz,że ten proces to po trosze sąd kapturowy.Bo tak prawdę powiedziawszy nie ma tam już niczego do ukrycia, bo wszystko zostało powiedziane już przed samym procesem.
Nie żebym bronił Leppera albo Łyżwińskiego, to oczywiste, że jak się baba pcha do łóżka, to trzeba ja wyrzucić.


_______________________________
 
Tako rzecze Thothswamiboomboom....

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 101 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia Temat zamknięty

spam polityczny/newsy/ciekawostki

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100