FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 3752 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | HYDEPARK
własny gang?czemu nie 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "własny gang?czemu nie"   
 
Parawa 1
 Wysłana - 4 luty 2003 23:55        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Może tekst jest troszke przydlugawy to zapewniam,ze bardzo ciekawy,zapraszam do czytania.
Dzisiejsza młodzież to rozpacz socjologów, obraz ponury, który odważył się sportretować jedynie Sylwester Latkowski, sumienie narodu (choć od tego czasu jego kamerzysta Ziutek zaczął moczyć się w nocy). Dzieci na poziomie gry w gumę popadają w społeczną patologię, sięgając po miękkie (sprawdzałem, naprawdę są miękkie, a w dodatku szleszczą!) narkotyki. Wielu moich szanownych kolegów w Polityce czy Newsweeku usiłowało zgłębić o co chodzi w hip-hopie, ale tylko mi udało się w niego wniknąć! Profesor redaktor habilitowany F wyjaśni jak zostać prawdziwym gangsterem
Rożne są typy gangsterów, mozna kroić małe lamy z Nokii 32-10 na przerwach w szkołach podstawowych.. Ale cóż, to mało spektakularne... Można jeździć maluchem z naklejką Pioneer, dealować warzywami, a wolny czas spędzać podpierając kolumny w stołecznym Quo Vadis , zastanawiając się przy tym czy grubość makijażu tamtejszych nastolatek jest wprost proporcjonalna do wielkości bicepsu ich mężczyzn, posiadających w organiźmie całą tablicę Mendelejewa, by ich sympatie mogły sobie nabić guza próbując przytulić się do ich włochatych klatek piersiowych. Mamy jeszcze gangsterkę mafijną, ale to nudne, bo trzeba chodzić do kościoła, biegać w lato w garniturach i poświęcić się czemuś w dzisiejszych czasach tak abstrakcyjnemu jak rodzina. I mamy w końcu gangsterów prawdziwych, czy może wyprzedzając późniejsze rady, powiem ulicznie: prawilnych, zwolenników cool złotych łańcuchów, topowych hydraulicznych zawieszeń w gablotach i fajnych ciuchów. Może nie zagłebiając się w dygresje, od razu przejdziemy do warunków, które trzeba spełniać.

Jeżeli jesteśmy czarni, to znakomicie, możemy ominąć wszystkie inne punkty, gdyż po schowaniu legitymacji studenckiej w głębokim kącie jesteśmy gangsterami...

Jeżeli jesteśmy biali, to po gorzkich żalach skierowanych do tego rasisty z brodą ukrywającego się w chmurach (bo gdyby chociaż Ewa była czarna, to bylibyśmy wszyscy mulatami, wnosząc 50% wkład genetyczny do bycia gangsterem), przechodzimy do dalszej lektury.

Należy się dobrze zastanowić czy nie mamy żadnych znajomych raperów. Zacząć nalezy od bliższej i dalszej rodziny, oraz przyjaciół. Smutna sytuacja nastąpi, jeżeli odkryjemy, iż raperem jest ojciec, bo wtedy albo jesteśmy potomstwem Liroya, albo powinniśmy zmniejszyć dawkę Ludwika dolewanego codziennie staruszkowi do herbaty. Ojcowie generalnie nie rapują. Chyba że chodzi o ojca Puffyego (z angielskiego Puff Daddy)

Jeżeli lustracja wypadła pozytywnie i mamy śmiałka, który podjął się ciężkiego zadania plucia w mirofon i bezrefleksyjnego spalania wszystkiego co ma zielony kolor, w rubryce zatrudnienie możemy sobie wpisać: gangster. Jeżeli nie, proszę o dalszą wnikliwą lekturę.

Dobry materiał na gangstera/rapera musi spełniać parę warunków. Wskazany jest przedział wiekowy między 13 a 16. W skrajnych wypadkach może być to 17-19, wtedy przed naszą ksywą stawiamy przymiotnik "oldskulowy" . Ten wiek zalecany jest z również z innych powodów, można bowiem wykazać się zbyt dobrą pamięcią, np. pamiętać prawilnie dziś reprezentującego (mam nadzieje że słowo prawilnie, przyjęło się już w waszym systemie językowym) rapera w odzieniu o zastanawiającej ilości pasków na metr kwadratowy, bądź obecnego szefa prężnego lejbela hyphopowego handlującego nurakami pastewnymi z samochodu dostawczego marki Żuk.

Jeżeli przypadkiem mieliśmy kiedyś doświadczenia natury poetyckiej, bądź muzycznej, zamykamy sie na dwie doby z całokształtem działalności wydawniczej magazynu "Ślizg" i czekamy aż nasze nieznośne IQ spadnie do wskazanego dwucyfrowego poziomu.

Wielce istotna jest kwestia warunków głosowych. Chętnie widziane są wszelkie wady mowy, redukcja zębów, bądź inne udogodnienie upadabniające naszą artykulację do odgłosów uzyskiwanych poprzez włączenie odkurzacza "Zelmer".Wady wymowy trudno jest wyćwiczyć zwłaszcza kiedy dookoła domu nie mamy placu budowy i nie odbieramy telewizji Polsat. Kwestia redukcji zębów jest już znacznie wygodniejsza. Można wyróżnić trzy sposoby usunięcia niedogodnego wyposażenia jamy ustnej: Hardcore, Softcore i De Luxe. Opcja hardcore polega na zwiedzeniu Pragi północ w północ z transparentem "nie lubię dresów" , opcja softcore polega na umówieniu się z państwowym dentystą w okolicach jego imienin, bądź państwowych świąt, kiedy jego dyspozycyjność jest ograniczona czynnikami zewnętrznymi (wtedy przy dorobinie szczęścia, mozemy wyjść również z manicure, przydatnym w teledyskach), opcja de luxe, to rejs jachtem dookoła świata bez pokarmu zawierającego witaminę C, co kończy się znanym i lubianym w powieściach awanturniczych szkorbutem.

Dalej roztrząsając kwestię zewnętrzności: . Bardzo istotne jest uczesanie, najwłaściwszy jest oczywiście zupełny brak tak zwanego włosia. Możemy też zastosować image na "intelektualnego hip-hopowca" i nie zgolić koafiury. Nie ma jednak nic gorszego niż uchodzić za aintelektualnego hip-hopowca z bujną grzywą. Może to się skończyć brakiem akceptacji, wyrażanej tzw. mukami i fangami. Chciałbym zdementować tu przykrą plotkę. W niektórych recenzjach można przeczytać, że "mocne stopy są satysfakcjonujące", Proszę zaprzestać zbytecznych ćwiczeń ortopedycznych. Stopa to jedno z określeń brzmienia perkusji.

Przejdźmy teraz do czynników niezależnych od wyglądu, np. biografii. Prawdziwy raper-gangster powinien być notowany. Jak to zrobić?

Najwygodniej zacząć od paradowania z Coolerem w południe przed najbliższym komisariatem, bądź od deptania trawnika pod komendą główną. Wciąż w modzie jest nie kasowanie biletów, jako cenny przejaw walki z tak zwanym systemem. Możemy równiez opluć kanara, ale doradzam to w sytuacji kiedy on jest mniejszy, albo nas jest więcej. Trudno rymuje się bowiem z kasownikiem w pośladkach.

Ważkim tematem jest to jaką przybrać nazwę. Nazwa indywidualna to jeszcze małe piwo, szczególnie pożądane są motywy zwierzęce. Szczególnie istotne, by zwierze było drapieżnikiem (np.Wilku, Sokół), miało szczególnie bliski kontakt z podziemiem (Kret), miło kojarzyło się z napojem alkoholowym (Tur), bądź miało dłuuuuugie uszy (Królik z Kartelu, Zając z Trzech Styli, prosze sie nie czerwienić, naprawdę chodzi o uszy). Jeżeli etymologia słowa będzie morska (Fisz) nie należy nabierać wody w usta.
Z nazwą zespołu problemów jest zasadniczo więcej. Przyjrzyjmy się pewnej rodzinie nazw, której reprezentantami są zespoły Grammatik i Pnoumatik. Już sama końcówka -tik wskazuje na mile widziane niezdyscypliowanie nerwowe. W pierwszym przypadku dochodzi do tego cząstka "gram", słowo ewidentnie prawilne, i to nie tylko w krajowym instytucie miar i wag. Drugi przypadek jest bardziej złożony, całość kojarzy się z młotem (chodzi o narzędzie, nie zaś elokwencję rymujących) pneumatycznym, a więc dużą ilością energii, wydzielanej w akcie niszczenia czy też wbijania. Spotykane jest też często wykorzystanie trzysylabowych rzeczowników, zwykle w rodzaju męskim jak np. Konsulat, Incydent, Proceder. Dla początkujących zasugerowałbym parę nazw: ukazujący głęboką wiarę, jakże cenioną w gronach ulicznych Konfesjonał, bądź sprawnie łączącą terminologię muzyczna i penitencjarną Klawisz. Dobrą nazwą jest też będący wbrew systemu (bowiem normalnie mamy okazje spotkać się z terminem "kajdanki" jedynie w liczbie mnogiej) stanowiący odważną innowację leksykalną termin Kajdanek. Pragnąłbym też poinformować że kajdanek, nie jest mini wersją kajdana czyli łańcucha, obecnego na szyjach hip-hopowców. Słowo kajdan należy wypowiadać z dumą, dobitnie akcentując ostatnią sylabę, nasilając intonację wprost proporconalnie do ilości karatów w owym kajdanie obecnych. To nie koniec przykrych dylematów natury leksykalnej. Prosze zwrócić uwagę na największą różnicę między hip-hopem ulicznym i filozoficznym. W hip-hopie filzoficznym korzysta się ze skrótu CHCWD, w ulicznym zaś z HWDP. Pisownia słowa***** przez "ch" w kręgach ulicznych, może skończyć się porażką natury środowiskowej. Jednym słowem****nią.

Właściwą sprawą jest ubiór. W dużych miejscowościach polecam bluzy z logiem własnego zespołu, w małych miejscowościach polecam bluzy z nazwami ulicznych wokalnych grup chłopięcych takich jak Molesta, Wyp3, Warszafski Deszcz, gdyż przy odrobinie szczęścia możemy zostać wzięci za członka takiego zespołu.Nie chwalimy się wtedy zamiłowaniami do malarstwa impresjonistycznego i muzyki klasycznej, jeno korzystamy z przyjemności oralno-eksploracyjnych świadczonych przez 13 letnie fanki twórczości. Z ubiorem sprawa jest niestety skomplikowana. Korzystanie z firm zbyt drogich typu Fubu, Pelle Pelle rodzi podejrzenia w kierunku absolutnie dyskwalifikującego w hip-hopie czynnika jakim jest willa z basenem i bogaci rodzice. Najbardziej profesjonalną odpowiedzią na pytanie "skąd masz" jest wtedy "Złapałem na dziesionie (wypadzie alkoholowo-turystyczno-kryminalnym)", mniej prawilną wersją zaś proste "Ukradłem". Przy zakupie bardzo powszechnych Moro czy Metody, następuje tzw. syndrom Wzgórza czyli "ja mam to co ty" i można zostac posądzonym o to że kupiło sie jedną parę na całe osiedle, wynikiem czego każdego dnia nosi kto inny. Optymalnym rozwiązaniem jest więc zakupienie Pelle Pelle, bądź Fubu i odprucie metek, ewentualnie przyszycie metki Moro.

Przechodzimy teraz do zagadnień bardziej kompleksowych, czyli rymowania. Rymowanie wymaga zdolności manualnych. Tak tak , niestety w hip-hopie i gangsterce bez talentu ani rusz.

Wyjmujemy dwa arkusze bristolu. Na jednym arkuszu piszemy dwa słowa: Elo i kur*a. kur*a jest słowem integrującym kulturę hip-hop i tradycyjną kulturę Polską, to przemiły, zawsze dobrze przyjmowany i rozumiany już na całym świecie przerywnik. Elo to odpowiednik izraelskiego szalom - oznacza zarazem Cześć, dziękuje, prosze, tak, jak sie czujesz. Pozostaje kwestia odpowiedniego zaintonowania, dopiero wtedy możemy zrezygnować niemal z innej palety wyrazów. Np. Elo akcentowane na pierwszą głoskę, z wysokim "e", może zbliżyć się znaczeniowo do zwyczajowego komplementu "twoja matka ma wąsy". Drugi arkusz zapisujemy następującymi wyrazami: Melo, Szlauf, Kolęda,bieda, przekrętach, hardkor, blantom, manto, psy, zły, mocny,Prawilny, uliczny, charakter, klimakter, mauser 48 mm (dodatkowe arkusze dostępne są na stronie rymy dla zaawansowanych - [www.jestemtwardy.com]) . Każde z wyrazów na arkuszu wycinamy, kładąc na osobną kupkę do góry koszulkami. Przystępujemy do losowania i otrzymujemy tekst hip-hopowy! Oto przykład: Elo melo elo kur*a uliczny charakter psy klimakter elo elo mauser 48 kur*a. Jeżeli przypadkiem zarzucą nam brak rymów, możemy zastosować tzw. studencki fortel (studenci są pieszczotliwie nazywani swetrami)i powiedzieć że Herbert też wiersze białe pisał. Dodatkowym ratunkiem, może być odpowiednio prawilne wykonanie tak by tekst był niezrozumiały (patrz redukcja zębów).

Kolejną problematyczną kwestią jest muzyka. Ale w gruncie rzeczy hip-hop to nie muzyka tylko kultura , pamiętajmy o tym. Jeżeli trafi się na kozaka-melomana który kategorycznie zażyczy sobie muzyki, można wymuszać haracz na przerwach aż uzyska się odpowiednią kwotę (1000 pln - po zapłaceniu takiej kwoty nie tylko beat jest w****iony, co sprzyja prawilności), ewentualnie pożyczyć sobie od altruistycznych braci którzy załączają na tzw.singlu tzw. instrumentala, badź drogą deliberacji analno-towarzyskich przez sieć czy telefon uzyskać całkiem świeży beat tylko dla siebie. Drogie dzieci, powodzenia w byciu prawdziwie hip-hopowym gangsterem. Elo, kur*a i nara. Wyrazy gorącego szacunku dla sióstr i mam.

Profesor redaktor habilitowany F Profesor redaktor habilitowany F reprezentuje crew Czyste Słowa Profesora redaktora habilitowanego F ubiera mama Profesor redaktor habilitowany F dementuje iż utrzymuje bliskie kontakty z redaktorką Newsweeka. Są to raczej kontakty ordynarnie bliskie, z uwzględnieniem perwersyjnego ciupciana wraz z tradycyjną pozycję eskimosó "My razem na saniach, to ok, ale po co tu ten Husky?!"i brazylijskie sztuki walki. Natomiast fakt, że Profesor redaktor habilitowany F barndzluje się przy fotografii Jerzego Engela jest plotką. Przynajmniej dopóki ten drugi nie zgoli wąsów.
I co?pozdrawiam

"Chłopak nie łam się,bo wszystko może być ukryte właśnie w tej jednej szansie"

Znawca -
 
Aidstep
 Wysłana - 5 luty 2003 00:13      [zgłoszenie naruszenia]

hehehe niezłe
sog sie nalezy

_________________________________________
Doradca w dziale: "formatspacjacedwukropek"
Kasa za email, zobacz: [http://www.sfd.pl/topic.asp?topic_id=65801]
Zarejestruj się: [http://www.hajc.com/signup.php?who=db095bd14b838cbf3abf886f492c721b]

Specjalista -
 
Helevorn
 Wysłana - 5 luty 2003 00:25      [zgłoszenie naruszenia]

Cala prawda o hip hopie :]

"Wojna i męstwo zdziałały więcej wielkich rzeczy na tym świecie niż miłość bliźniego." Friedrich Nietzsche

Specjalista -
 
WFH85
 Wysłana - 5 luty 2003 12:01      [zgłoszenie naruszenia]

konkretne

Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo. Zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska.
Tylko (L)

Znawca -
 
van damme
 Wysłana - 5 luty 2003 12:04      [zgłoszenie naruszenia]

"ku*wa" jest rozumiane na calym swiecie?


--------------------------------------

JEAN CLAUDE VAN DAMME
PREZES MAFII SFD
MODERATOR DZIALU HUMOR

" IF YOUR ENEMY REFUSES TO BE HUMBLED...DESTROY HIM "

Cytat roku SFD
"...W regulaminie SFD jest napisane ze kto jedzie na moderatorow ten ma prze***ane..."

Ekspert -
 
M_F
 Wysłana - 5 luty 2003 12:16      [zgłoszenie naruszenia]

smieszny text

Specjalista -
 
Parawa 1
 Wysłana - 5 luty 2003 12:20      [zgłoszenie naruszenia]

M F smieszny w jakim sensie?van damme,oczywiscie,ze tak na calym swiecie kazdy wie co to ku**wa a juz napewno fak,moze to malo ambitne slowo,ale bardzo wyraziste(banalne).pozdrawiam

"Chłopak nie łam się,bo wszystko może być ukryte właśnie w tej jednej szansie"

Znawca -
 
M_F
 Wysłana - 5 luty 2003 12:21      [zgłoszenie naruszenia]

i w tym i w tym

Specjalista -
 
Rocky B.
 Wysłana - 5 luty 2003 12:31      [zgłoszenie naruszenia]

Wielce istotna jest kwestia warunków głosowych. Chętnie widziane są wszelkie wady mowy, redukcja zębów, bądź inne udogodnienie upadabniające naszą artykulację do odgłosów uzyskiwanych poprzez włączenie odkurzacza "Zelmer".Wady wymowy trudno jest wyćwiczyć zwłaszcza kiedy dookoła domu nie mamy placu budowy i nie odbieramy telewizji Polsat. -

Sog polecial.

~~~ Członek Mafii SFD ~~~
...:: No pain!! No pain!! ::...

Znawca -
 
Parawa 1
 Wysłana - 5 luty 2003 12:53      [zgłoszenie naruszenia]

M F a moglbys wytlumaczyc co jest tu smiesznego?(nie chodzi mi o żartobliwa forme tekstu).pozdrawiam
Dodam tylko,ze nie chodzilo mi w zadnym razie o osmieszenie kultury hh

szacunek dla prawdziwych

"Chłopak nie łam się,bo wszystko może być ukryte właśnie w tej jednej szansie"

Znawca -
 
M_F
 Wysłana - 5 luty 2003 13:13      [zgłoszenie naruszenia]

"ze nie chodzilo mi w zadnym razie o osmieszenie kultury" np to

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 3 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

własny gang?czemu nie

Strony: 1 2 3
 
Warto przeczytać: | | MS testy policja | kasia kowalska nago | kasia kowalska | Cichopek nago | sinatra | ojciec hrzestny | tel komórkowe | jaką nokie rozsuwaną kupić | sasiad pali | jak skasować post | jak skasować posta | matura to bzdura | problem spoconych dłoni | jak się uprawia seks | urolog | dobra perfuma damska | gruba dziewczyna | simon mol | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2018 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0